Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Mando. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Mando. Pokaż wszystkie posty

niedziela, stycznia 04, 2026

„Moc truchleje. Święta w cieniu wojny. Historie wigilijne 1939 - 1945" Sylwia Winnik

„Moc truchleje. Święta w cieniu wojny. Historie wigilijne 1939 - 1945" Sylwia Winnik

 


TYTUŁ  "Moc truchleje. Święta w cieniu wojny. Historie wigilijne 1939-1945”
 

AUTOR Sylwia Winnik

 

DATA PREMIERY 29.10.2025

 

WYDAWNICTWO Mando

 

ILOŚĆ STRON 264

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 

 

 

Cud Bożego Narodzenia może wydarzyć się wszędzie, nawet za drutami obozów koncentracyjnych


W domu pachnie grzybami i makiem, a w pokoju stoi choinka rozświetlona świeczkami, udekorowana aniołami z papieru… - to obraz najpiękniejszych świąt w roku, najbardziej rodzinnych. Był czas, gdy musiały wystarczyć wspomnienia, bo Wigilię trzeba było spędzić w Auschwitz-Birkenau, w obozie Gross-Rosen, w Ravensbruck czy na obczyźnie. Każdy starał się jak mógł, aby choć na chwilę doświadczyć cudu świąt, by nie zabrakło ciepła i nadziei.

Sylwia Winnik przytacza świąteczne historie – wzruszające, prawdziwe, bolesne, ale też dające siłę. Wigilia rozgrzewa serca w cichym kolędowaniu, w okruszku czarnego chleba służącego za opłatek. Święta w tych najciemniejszych miejscach świata stawały się niewyczerpanym źródłem nadziei na powrót do normalności.

Nastała noc. Jak każda inna obozowa noc. Zaczął prószyć śnieg, opadał na zbroczone ludzką krwią grudy ziemi. Na dachy baraków i krematoriów. Biały, czysty i piękny. Nieskalany. Bóg się rodził, choć nam było bardzo źle. Wtedy ostatni raz przyszedł na świat w okupowanej przez Niemców Polsce. Nasza nadzieja, że przyjdzie nowe, lepsze życie, ziściła się.






MOJE ODCZUCIA

 



Wigilia to czas rodzinny, który staramy się spędzać z bliskimi nam osobami. To czas, w którym się radujemy, szykujemy wspólnie potrawy, poświęcamy czas rozmowie. Ale nie każde święta Bożego Narodzenia wyglądały tak samo. Sylwia Winnik przypomina bowiem opowieści wigilijne w cieniu wojny. Jej rozmówcy przytaczają wspomnienia z dawnych czasów, które niekoniecznie zaliczają się do tych miłych. Niemniej opowieści te pokazują, że Wigilia to był czas mocno oczekiwany i celebrowany nawet pomimo wojny. Bo choć były to trudne czasy, Polacy starali się jak mogli, aby ten czas mimo wszystko był wyjątkowy.

Udało nam się przetrwać Auschwitz. Mnie. Bratu. Mamie. Ale nie tacie. Pierwsze święta Bożego Narodzenia po wojnie były dla mojej rodziny bardzo trudne i przepełnione smutkiem. Powracające wspomnienie obozu nie pozwalało cieszyć się odzyskaną wolnością ani życiem. Przed oczami stawały czasami – nieproszone – okropne obrazy i przerażające wspomnienia.


Wojna zabrała niejednemu z nas kogoś bliskiego, czasami ciężko wspominać o tym, że zamordowano nam kogoś z rodziny. Wspomnienia niektórych bohaterów są mi szczególnie bliskie, gdyż moja śp. Babcia i Dziadek również stracili w tamtym czasie bliskie im osoby. Zatem  niektóre obrazy przedstawione przez bohaterów dotykały mocno moich czułych stron, sprawiły, że i we mnie odżyły wspomnienia tamtych czasów. Bo choć znam je tylko z opowieści rodzinnych (nie było mnie jeszcze wtedy na świecie) to bolą równie mocno.

Historie wigilijne przedstawione przez Autorkę pokazują, że pomimo trudnego czasu czy też położenia był to czas, którego wszyscy oczekiwali, gdyż pomimo biedy, wierzyli, że chociaż tego jednego dnia ich brzuchy będą syte. Wiadomo, że nie mogli spodziewać się samych rarytasów, ale już możliwość zdobycia choćby bochenka chleba napawała ich optymizmem, zwłaszcza tych, którzy ten czas spędzali w obozach koncentracyjnych.

Marnowanie chleba, wyrzucanie go do śmieci spędza mi sen z powiek. Proszę, drodzy czytelnicy, nie róbcie tego. Zawsze zjadam chleb do ostatniej kromki. Wiem, co to znaczy go nie mieć. Pamiętam, co to znaczy umierać z głodu i pragnąć choćby okruchów. Dzisiaj mamy niemal wszystko. Za rzadko to doceniamy.


Święta sprawiały, iż był to czas, w którym wielu miało nadzieję na powrót do normalności. Prawa jest taka, że nie wszystkim po wojnie udało się wrócić do tej normalności. Pomimo zakończenia wojny, cieniem kładły się na nich wspomnienia z przeszłości o których nie sposób było zapomnieć.

Trzeba umieć i płakać nad napotkanym smutkiem, i cieszyć się tym, co pięknego zebraliśmy w pamięci przez całe życie. Boże Narodzenie dla mnie zawsze będzie wyjątkowym, cudownym czasem rodzinnym. W końcu wtedy, mimo wojennej tułaczki, zawsze byliśmy razem. I to było najważniejsze.


Moc truchleje to niezwykłe historie wigilijne w cieniu wojny. Historie prawdziwe, przepełnione bólem, ale także i nadzieją na zakończenie tego trudnego okresu. Warto przeczytać. Polecam.

 



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję 




wtorek, grudnia 30, 2025

„Cień burzowych chmur" Edyta Świętek

„Cień burzowych chmur" Edyta Świętek

 



TYTUŁ  "Cień burzowych chmur”

CYKL  Spacer Aleją Róż (Tom 1)
 

AUTOR Edyta  Świętek

 

DATA PREMIERY 22.10.2025

 

WYDAWNICTWO Mando

 

ILOŚĆ STRON 303

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 

 

 

Druga wojna światowa dobiegła końca, jednak na małopolskiej wsi wciąż czuć strach i niepewność. Bronek – najstarszy z szóstki rodzeństwa – z dumą pracuje w rodzinnym gospodarstwie, które przed laty niemal dorównywało majątkom ziemiaństwa. Gdy ojciec poległ na froncie, to właśnie on musiał się stać głową rodziny.

Nadeszła jednak nowa władza i nastały nowe porządki. Reforma rolna, bezwzględny zarządca spółdzielni Bartłomiej Marczak oraz osobiste konflikty sprawiają, że Bronek traci dorobek pokoleń. Zmuszony do ucieczki z rodzinnej wsi podejmuje pracę przy budowie Nowej Huty – symbolu rodzącej się Polski Ludowej. Wkrótce dołącza do niego młodsza siostra Julia uciekająca przed obsesyjną nienawiścią Marczaka.

Czy rodzeństwo zdoła ocalić siebie i odnaleźć nadzieję w brutalnej powojennej rzeczywistości? A może przeszłość dopadnie ich nawet wśród rusztowań i cegieł powstającej Nowej Huty?

W tej porywającej opowieści o miłości, zemście i walce o przetrwanie autorka mistrzowsko maluje obraz życia w cieniu wczesnego PRL-u. To historia rodzinna, w której każdy wybór ma swoją cenę.

Pierwszy tom sagi
Spacer Aleją Róż

 






MOJE ODCZUCIA

 



To niewiarygodne jak bardzo powieści autorki wciągają czytelnika w swój świat, który nie zawsze jest "różowy". Czym tym razem zaskakuje nas książka? Obrazem małopolskiej wsi, rodzinnych więzi, ciągłych intryg pomiędzy mieszkańcami, ale przede wszystkim realizmem opisów życia we wczesnym PRL-u. Jako, że w tamtych czasach nie było mnie jeszcze na świecie i nie mam swojego wyobrażenia jak wyglądało życie w tamtym czasie, z tym większym zaciekawieniem czytałam powieść.
Obrazy wykreowane przez Edytę Świętek są tak realne, postacie jak najbardziej wiarygodne i barwne, że zatrzymując się na chwilę podczas czytania, zadałam sobie pytanie: czy chciałabym żyć w tamtych czasach? Oczywiście patrząc na to z dzisiejszej perspektywy, odpowiedź brzmi nie.

Nie chciała tych wszystkich mar, przeczuć i wizji, które ją dręczyły, odkąd wyrządzono jej krzywdę. Czasami myślała, że zapewne zwariowała od tego całego cierpienia i tortur. Co gorsza, nigdy nie potrafiła ocenić, czy faktycznie choćby jedno z jej rojeń nie okaże się prorocze. Nie mogła więc w nikim wzbudzać zbędnego strachu.

Wielu z nas do dzisiaj, żyje na ziemiach, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. I nie wyobraża sobie, że ktoś obcy mógłby przejąć tę ziemię. Rodzina Szymczaków również była tej myśli. Bronek stawał na głowie i robił co tylko mógł, by nie odebrano im ich ziemi. Niestety nie udało mu się to, gdyż reforma rolna zabrała mu niemalże wszystko, prócz murowanego domu i kawałka lichej ziemi. Musiał wyjechać z rodzinnej wsi do miasta, by zapewnić byt swojej rodzinie. Czy było to dla niego łatwe? Jak odnalazł się w nowej rzeczywistości?

Autorka w cudowny sposób przedstawia nam stare czasy, które niejeden z Was (mnie to nie dotyczy) miał okazję przeżyć. Dzięki tej książce powrócicie pamięcią do czasów, które zapewne niektórym z Was utkwiły głęboko w sercu. Czy zatem życie dawniejsze było lepsze od tego obecnego? Nie można tego jednoznacznie ocenić. Ludzie w dawnych czasach niezwykle cenili swój majątek i rodzinę. Czy w dzisiejszym świecie ludzie również cenią swoją rodzinę  i są w stanie zrobić dla niej dosłownie wszystko? Na to pytanie z całą pewnością posypałyby się różne odpowiedzi.

 Bronek to postać, która niewątpliwie zaskarbiła sobie moje serce. Od początku dom, rodzina i majątek stanowiły dla niego istotę życia. Jako najstarszy z rodzeństwa stał się głową rodziny, troszcząc się o matkę oraz pozostałe rodzeństwo. Życie boleśnie go doświadczało na każdym kroku. Jednak jego wiara, w to, że kiedyś odzyska utracone ziemie, wciąż motywowała go do dalszego działania i nie poddawania się. Stawiał czoła przeciwnością, wciąż wierząc w lepsze jutro i ponowne scalenie rodziny.

Edyta Świętek stworzyła powieść, która zasługuje na uznanie. Pomysł na fabułę, by przemierzać czasy od przeszłości i posuwać się ku teraźniejszości zachwycają czytelnika. Razem z autorką możemy odbyć podróż po Krakowie i jego zakątkach, miejscach, które autorka w dalszym ciągu darzy sentymentem. Odbędziemy zatem podróż, która na długo utkwi w naszej pamięci, rozbije nas mentalnie i da nam do myślenia.

Cień burzowych chmur to książka, która zabierze nas w czasy powojennej Polski, pozwoli odkryć absurdy PRL-u, utwierdzi nas w przekonaniu, iż rodzina to najcenniejszy skarb, który posiadamy. Nie obędzie się również bez rodzinnych sprzeczek zrodzonych z zawiści, ciągłych intryg i spisków oraz  chęci krwawej zemsty. No i oczywiście pojawią się również romantyczne chwile. Zachęcam do przeczytania. Ja jestem zachwycona, wierzę, że i Wy będziecie.

 



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję 





sobota, grudnia 02, 2023

"Porywy namiętnych serc" Edyta Świętek [PATRONAT MEDIALNY]

"Porywy namiętnych serc" Edyta Świętek [PATRONAT MEDIALNY]

 



TYTUŁ  "Porywy namiętnych serc”

CYKL  Saga Krynicka (tom 3)
 

AUTOR Edyta Świętek

 

DATA PREMIERY 20.09.2023

 

WYDAWNICTWO  Mando

 

ILOŚĆ STRON 416

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




Płomienne romanse, niebezpieczne intrygi i odważne decyzje zmienią wszystko


Czasy są niespokojne. Nawet do Krynicy docierają wieści, że może wybuchnąć wojna. Mieszkańcy i kuracjusze odsuwają jednak tę myśl jak najdalej. W uzdrowisku czas płynie inaczej. Zabawy, przejażdżki konne i liczne przyjęcia sprawiają, że niełatwo oprzeć się uczuciom. Jak odróżnić prawdziwą miłość od przelotnego zauroczenia?

Aurelia cieszy się szacunkiem i zaufaniem mieszkańców Krynicy. Nikt nie wie, że za skromnym uśmiechem i odważnym spojrzeniem kryje się wiele mrocznych tajemnic. Już wkrótce jej podopieczna będzie musiała się zmierzyć z ciężarem jednej z nich.

Zrozpaczona Teosia postanawia, że zrobi wszystko, by odkupić winy swoich przodków. Porzuca ukochanego oraz romantyczną wizję przyszłości i postanawia zostać akuszerką. Dopiero w wojennej zawierusze przekona się, że miłość wystawi ją na próbę w najbardziej nieoczekiwanym momencie.

Edyta Świętek pisze niezwykłą opowieść, przeplatając losy fikcyjnych bohaterów z historycznymi postaciami żyjącymi w cieniu znanego uzdrowiska.





MOJE ODCZUCIA

 

 

Sagi Edyty Świętek mają to do siebie, że są napisane tak wspaniałym językiem, że nie sposób się od nich oderwać nawet na moment. To już trzecia część Sagi Krynickiej, która ponownie zabiera nas w świat bohaterów, by móc przyjrzeć się jak tym razem układają się ich losy. Tym razem trafiamy na niespokojne czasy, bo gdzieś tuż za rogiem może wybuchnąć wojna. Nasi mieszkańcy starają się jednak o tym nie myśleć. Sekret sprzed lat wyjdzie na jaw, a młode pokolenie będzie pragnęło dokonać zadośćuczynienia. Pytanie tylko, czy dzieci powinny płacić za błędy własnych rodziców?
Możliwość wybuchu wojny dopuszcza do głosu młode pokolenie. Zachodzą zmiany, panny zaczynają być bardziej dopuszczane do udziału w życiu publicznym. Pojawiają się również romanse, intrygi, a także ważne decyzje.

Autorka kolejny raz zabiera nas do Krynicy, która niewątpliwie zaczyna się coraz bardziej rozwijać. Nasi bohaterowie nie są idealni, wciąż popełniają błędy z których skutecznie próbują wyciągnąć wnioski na przyszłość. Aura tajemniczości czy też skrywanych tajemnic wciąż każe nam się zastanawiać, czy młode pokolenie mogło mieć wpływ na to, co kiedyś wyprawiało starsze i czy aby na pewno powinno brać na swoje barki zadośćuczynienie za występki dorosłych.
Teodozji przyjdzie się zmierzyć z przeszłością rodziców. Zrozpaczona dziewczyna będzie próbowała zrobić wszystko, aby móc odpokutować winy swoich przodków.

Każdego dnia dźwigała ciężar swych win. W życiu domowym stała się jakby przezroczysta. Domownicy rozmawiali z nią niechętnie i byli bardzo oszczędni w słowach. Zresztą ona także nie łaknęła bliskości. Nie wdawała się z nikim w żadne pogawędki i jak nigdy w życiu była wyciszona. Zachowywała się nader potulnie, co spotykało się z powszechną akceptacją.

Akcja powieści toczy się spokojnym rytmem, co wcale nie oznacza nudy, wręcz przeciwnie, emocji tutaj nie brakuje. Bohaterowie są stworzeni z krwi i kości, przeżywają lepsze i gorsze chwile, mierząc się z przeciwnościami losu. Ciekawym zabiegiem jest przeplatanie losów fikcyjnych bohaterów z tymi historycznymi żyjącymi w dawnych czasach. Czytając książkę pojawiały się oczywiście momenty, w których bohaterowie wywierali na mnie skrajne emocje, jednak pomimo tego mocno trzymałam kciuki za wszystkich, aby dosięgło ich szczęśliwe zakończenie.

Ci którzy znają twórczość Edyty Świętek z całą pewnością są zauroczeni jej sagami (i nie tylko) tak samo jak ja. Zawsze z zapartym tchem wyczekuję kolejnych części, by móc odkrywać kolejne karty ich historii. Krynica, czyli znane uzdrowisko już na zawsze zapadnie w mojej pamięci i zawsze miło będę do niego powracać. Dlatego teraz z niecierpliwością oczekuję już ostatniego finalnego tomu tejże Sagi.

Porywy namiętnych serc to kolejna świetna odsłona autorki i jej twórczości, którą z całą pewnością warto przeczytać. Polecam jednak najpierw zaznajomić się z poprzednimi tomami. Naprawdę warto.



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz






piątek, września 15, 2023

Zapowiedź patronacka "Porywy namiętnych serc" Edyta Świętek

Zapowiedź patronacka "Porywy namiętnych serc" Edyta Świętek

 



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Porywy namiętnych serc Edyty Świętek.


Premiera 20.09.2023


Opis książki


Płomienne romanse, niebezpieczne intrygi i odważne decyzje zmienią wszystko

Czasy są niespokojne. Nawet do Krynicy docierają wieści, że może wybuchnąć wojna. Mieszkańcy i kuracjusze odsuwają jednak tę myśl jak najdalej. W uzdrowisku czas płynie inaczej. Zabawy, przejażdżki konne i liczne przyjęcia sprawiają, że niełatwo oprzeć się uczuciom. Jak odróżnić prawdziwą miłość od przelotnego zauroczenia?

Aurelia cieszy się szacunkiem i zaufaniem mieszkańców Krynicy. Nikt nie wie, że za skromnym uśmiechem i odważnym spojrzeniem kryje się wiele mrocznych tajemnic. Już wkrótce jej podopieczna będzie musiała się zmierzyć z ciężarem jednej z nich.

Zrozpaczona Teosia postanawia, że zrobi wszystko, by odkupić winy swoich przodków. Porzuca ukochanego oraz romantyczną wizję przyszłości i postanawia zostać akuszerką. Dopiero w wojennej zawierusze przekona się, że miłość wystawi ją na próbę w najbardziej nieoczekiwanym momencie.

Edyta Świętek pisze niezwykłą opowieść, przeplatając losy fikcyjnych bohaterów z historycznymi postaciami żyjącymi w cieniu znanego uzdrowiska.

Trzecia część „Sagi krynickiej”



środa, czerwca 28, 2023

"Fantazje niewinnych lat" Edyta Świętek [PATRONAT MEDIALNY]

"Fantazje niewinnych lat" Edyta Świętek [PATRONAT MEDIALNY]

 




TYTUŁ  "Fantazje niewinnych lat”

CYKL  Saga Krynicka (tom 2)
 

AUTOR Edyta Świętek

 

DATA PREMIERY 17.05.2023

 

WYDAWNICTWO  Mando

 

ILOŚĆ STRON 413

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




Błędy młodości, niespodziewane zawirowania losu i odwaga, aby odnaleźć szczęście

Jest początek XX wieku. Krynica coraz bardziej rozkwita i staje się znanym uzdrowiskiem. W czasach belle époque debiuty na salonach i huczne przyjęcia przeplatają się ze skandalami, spiskami, a nawet niemoralnymi propozycjami. Jak w tym pełnym kontrastów świecie odnajdzie się młoda wdowa?

Aurelia bierze pod opiekę dzieci zmarłej w tragicznym wypadku Emilii. Wychowankowie nie potrafią jednak docenić jej dobrego serca i nieustannie sprawiają kłopoty. Młodzieńczy bunt podopiecznych to niejedyny problem kobiety. Po stracie męża musi się nauczyć kochać na nowo. O względy Aurelii zabiega Filip, wpływowy i przystojny, ale czy tak wyjątkowy jak jej pierwszy wybranek? Oprócz miłości i radosnych uniesień w serca bohaterów wkrada się proza życia.

Edyta Świętek po raz kolejny snuje epicką opowieść mocno osadzoną w realiach minionych lat. Dzięki tej nastrojowej i pełnej sentymentów powieści odbędziecie wyjątkową podróż w czasie.




MOJE ODCZUCIA

 

 

Wyjątkowo lubię wracać do bohaterów każdej sagi napisanej przez Edytę Świętek. Tym razem nie było inaczej. Edyta każdą swoją sagę rozpoczyna nagłówkiem W poprzedniej części, dzięki czemu bez problemu można sobie przypomnieć o czym czytaliśmy w poprzednim tomie. Chyba u nikogo więcej nie spotkałam się z takim zabiegiem, a powiem, że jest to przydatna rzecz.

Aurelia przygarnia pod swoją opiekę dzieci zmarłej Emilii. One jednak zamiast okazać wdzięczność za dobre serce kobiety, przysparzają wciąż i wciąż kłopotów. Nasza bohaterka ma do nich jednak anielską cierpliwość. Aurelia po śmierci swojego męża musi też nauczyć się kochać na nowo, czy jej się to uda? Czy wpuści do swojego serca innego mężczyznę?

Są takie miejsca na świecie, gdzie spędza się czas wyjątkowo miło, chociaż nie ma tam żadnych luksusów.


Autorka bez wątpienia potrafi stworzyć niepowtarzalny klimat w swojej powieści. Lektura tak mnie wciągnęła, że ani się obejrzałam, a już czytałam zakończenie. Wszystko jest tutaj dopracowane w każdym calu, nawet najdrobniejszy szczegół. Kreacja bohaterów bez dwóch zdań również zasługuje na uznanie, bowiem każdy przedstawiony w powieści bohater jest autentyczny, niemalże namacalny. Emocji także nie brakuje, gdyż wspólnie z bohaterami przeżywamy ich wzloty i upadki.
Wspólnie z Edytą Świętek i jej bohaterami przeniesiemy się do belle époque, aby przekonać się samemu jak wtedy żyli ludzie, na co zwracali uwagę, a co potrafiło doprowadzić do prawdziwego skandalu. Aurelia nie będzie miała łatwego życia, ale los nie oszczędzi również Matyldy, której przyjdzie się odnaleźć w nowej rzeczywistości. Obie przyjaciółki będą wspierać się w trudnych momentach życia.

To co niezmiennie mnie zachwyca w tej powieści to ogromna siła i odwaga kobiet, które potrafiły wyrazić swoje zdanie, pomimo tego jak były postrzegane w ówczesnych czasach. Zaradne, kreatywne, silne, a przede wszystkim odważne, takie są nasze bohaterki.
Jesteśmy też świadkami pięknie rozwijającego się uzdrowiska w Krynicy.
Czytanie tej książki to piękna, sentymentalna podróż do minionych lat i życia, które wtedy królowało. Do odkrywania życia, w którym to prym wiodą kobiety, ich radości oraz problemy.

To nieprawda, że czas całkowicie leczy rany. On je wyłącznie zabliźnia.


Fantazje niewinnych lat to doskonała kontynuacja pierwszego tomu, w której znajdziecie całkiem sporo emocji, łamania stereotypów oraz zmagania się z trudami życia codziennego. Jestem pewna, że jak już zaczniecie czytać, nie będziecie mogli się oderwać od lektury. Polecam z całego serca!



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz




czwartek, maja 04, 2023

Zapowiedź patronacka "Fantazje niewinnych lat" Edyta Świętek

Zapowiedź patronacka "Fantazje niewinnych lat" Edyta Świętek

 



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Fantazje niewinnych lat Edyty Świętek.


Premiera 17.05.2023




Opis książki 



Błędy młodości, niespodziewane zawirowania losu i odwaga, aby odnaleźć szczęście

Jest początek XX wieku. Krynica coraz bardziej rozkwita i staje się znanym uzdrowiskiem.
W czasach belle époque debiuty na salonach i huczne przyjęcia przeplatają się ze skandalami, spiskami, a nawet niemoralnymi propozycjami. Jak w tym pełnym kontrastów świecie odnajdzie się młoda wdowa?

Aurelia bierze pod opiekę dzieci zmarłej w tragicznym wypadku Emilii. Wychowankowie nie potrafią jednak docenić jej dobrego serca i nieustannie sprawiają kłopoty. Młodzieńczy bunt podopiecznych to niejedyny problem kobiety. Po stracie męża musi się nauczyć kochać na nowo. O względy Aurelii zabiega Filip, wpływowy i przystojny, ale czy tak wyjątkowy jak jej pierwszy wybranek? Oprócz miłości i radosnych uniesień w serca bohaterów wkrada się proza życia.

Edyta Świętek po raz kolejny snuje epicką opowieść mocno osadzoną w realiach minionych lat. Dzięki tej nastrojowej i pełnej sentymentów powieści odbędziecie wyjątkową podróż w czasie.

Druga część „Sagi krynickiej”



piątek, marca 10, 2023

"Sekrety kobiecych dusz" Edyta Świętek [PATRONAT MEDIALNY]

"Sekrety kobiecych dusz" Edyta Świętek [PATRONAT MEDIALNY]

 



TYTUŁ  "Sekrety kobiecych dusz”

CYKL  Saga Krynicka (tom 1)
 

AUTOR Edyta Świętek

 

DATA PREMIERY 22.02.2023

 

WYDAWNICTWO  Mando

 

ILOŚĆ STRON 415

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




Przyjaźń, miłość, pilnie strzeżone tajemnice i krzywdy, za które trzeba zapłacić

W pozornie spokojnym uzdrowisku krzyżują się losy kuracjuszy, przyjezdnych i mieszkańców. Jest rok 1894.

Aurelia mieszka wraz z teściami w zamożnej posiadłości w Krynicy. Po tragicznej śmierci męża obawia się o swoją przyszłość. Jest przecież tylko zwykłą chłopką z łemkowskiej chaty, którą mąż wprowadził na salony. Nie wszystkim w rodzinie się to podoba.

Wkrótce Aurelia zaprzyjaźnia się z Matyldą, dobrze urodzoną i wpływową osobą, która przyjechała latem do uzdrowiska. Kobiety dzielą się ze sobą wszystkimi troskami i radościami. Przenikliwa natura Matyldy prowadzi do odkrycia niezwykłego sekretu, który na zawsze zmieni życie kilku osób.

Edyta Świętek przenosi nas do świata, w którym pochodzenie stawiano na pierwszym miejscu, a za rodzinne tajemnice oddawano życie. W tej opowieści odnajdziecie swoje historie, walkę o szczęście, spełnienie i poszukiwanie własnej tożsamości.

PIERWSZA CZĘŚĆ „SAGI KRYNICKIEJ”




MOJE ODCZUCIA

 

 

Książki Edyty Świętek zawsze pod każdym względem są niezwykłe. Im więcej dla nas pisze, tym te powieści nie tracą na wartości, a wręcz przeciwnie – jeszcze zyskują. Niewiarygodne jest to, że autorka zawsze do każdej swojej kolejnej książki przeprowadza ogromny research, aby oddać w nasze ręce powieść dopracowaną pod każdym względem.

- Jak świat światem to kobieta rodzi dzieci. A jeśli do tego niezdatna, to cóż, widać taka wola boża. Ale żeby mężczyzna był temu winny? Nie, to się nie mieści w głowie!


Aurelia choć pochodzi z chłopskiej chaty miała szczęście poślubić niezwykłego Jana z bogatego domu, który nigdy nie dał jej odczuć, że jest gorsza od niego. Niestety ich małżeństwo nie trwało zbyt długo, gdyż Jan dość młodo umiera. Aurelia mieszka z teściami, ale tak naprawdę obawia się o swój los, gdyż nie wszystkim się podoba to, że została wprowadzona na salony. 
Jakiś czas później zaprzyjaźnia się z przyjezdną Matyldą. Od razu powstaje między nimi niezwykła nić porozumienia i z dnia na dzień stają się najlepszymi przyjaciółkami. Matylda ze swoją przenikliwością wkrótce odkrywa tajemnicę, która na zawsze odmieni życie kilku osób.

Tym razem przenosimy się głównie do pięknej, malowniczej i uzdrowiskowej Krynicy, w której każdy z każdym żyje w zgodzie. Jest tutaj spokojnie, urokliwie i ludzie chętnie powracają w te strony. Matylda z początku jest sceptycznie nastawiona na spędzenie tutaj dłuższego czasu, jednak kiedy poznaje Aurelię zmienia zdanie. Obie kobiety mają pokrewne dusze, łączy je także ta sama przypadłość, obie są bezdzietne i mają problem by zajść w ciążę. Po śmierci Jana, Aurelia jest zrozpaczona tak samo jak i jej teście. Nie może się pogodzić, że tak szybko jej ukochany odszedł z tego świata, martwi się również, że teraz jej teście odeślą ją powrotem do jej domu.

Autorka w swojej powieści pokazuje nam jak w dawnych czasach postrzegano ludzi z różnych warstw społecznych. Zwykłych ludzi z łemkowskiej chaty uważano za gorszych, tylko i wyłącznie dlatego, że byli po prostu biedniejsi. Nie godziło się również, aby mężczyzna z bogatego domu poślubił zwykłą chłopkę. A jednak nasi bohaterowie pokazują, że w miłości nie ważne jest to skąd pochodzimy, tylko to jak bardzo się kochamy.  Jan pokochał Aurelię nad życie i zupełnie nie przeszkadzało mu jej pochodzenie. Choć ta początkowo odpierała jego zaloty, w końcu uległa, gdyż zrozumiała, że są one prawdziwe. Pokochała Jana całym sercem, dlatego tak mocno przeżywała później jego odejście.

Aurelia zawsze była przepełniona empatią. Myślała. Może nawet zbyt wiele jak na kobietę. Zauważyła, że damy zanadto myślące wcale nie cieszą się popularnością. Wręcz uchodzą za wyemancypowane dziwadła.


Kiedy Edyta Świętek bierze się za pisanie sagi od razu wiadomo, że losy bohaterów pojawiających się w powieści nie będą nam obojętne. Tak było w przypadku poprzednich sag autorki i czuję, że tak będzie i teraz. Mocno zżyłam się bowiem z bohaterami Sagi Krynickiej, a poznawane tajemnice, które wyszły na światło dzienne tylko podsycały moją ciekawość. Pisanie książek nie jest łatwe, ale nasza autorka z całą pewnością w swoje pisanie wkłada całe serce, a my odczuwamy to na własnej skórze. Historia, którą będziecie czytać, zabierze was w niezwykły świat, w którym to pochodzenie stawiano na pierwszym miejscu, a za tajemnice rodzinne można było przypłacić życiem.

Jestem zachwycona pod każdym względem. Doskonała kreacja bohaterów, każdy z nich jest zbudowany z krwi i kości, ma swoje plusy i minusy. Ja całym sercem pokochałam Aurelię, Jana, Felicytę, Ksawerego, Paraskę, Nazaryma, Witalisa oraz Matyldę. Niechęć natomiast odczuwałam do Emilii i Dionizego. Wiadomo jednak, że czarne charaktery w powieści również muszą się pojawić i odgrywają w powieści niemniejszą rolę co inni bohaterowie. Fabuła powieści toczy się swoim rytmem, zabierając nas w niezwykle ciekawe miejsca Krynicy, pozwalając nam odtworzyć realny obraz tych miejsc.

Lubię, kiedy w powieściach pojawiają się sekrety z przeszłości, które odkryte nawet po wielu latach mają istotny wpływ na dalsze życie bohaterów. Takie tajemnice tylko wzbudzają zainteresowanie czytelnika, sprawiając, że i on sam stara się rozwikłać ich zagadkę wspólnie z bohaterami. W powieści nie zabraknie również chwil grozy i niebezpieczeństwa. Ktoś uparcie będzie polował na życie jednej bohaterki. Kto i dlaczego? Tego dowiecie się sięgając po powieść.

Sekrety kobiecych dusz to powieść, w której każda kobieta może znaleźć kawałek siebie. To historia pokazująca walkę o własne szczęście oraz odnalezienie własnej tożsamości. Będziecie nią zachwyceni. Polecam!



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz



 

 


Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger