Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Poradnia K. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Poradnia K. Pokaż wszystkie posty

niedziela, lutego 28, 2021

"Czas grzechu" Anna Sakowicz

"Czas grzechu" Anna Sakowicz

 



➲ TYTUŁ  "Czas grzechu”

➲ CYKL Jaśminowa Saga (tom 1)

 

➲ AUTOR Anna Sakowicz

 

➲ DATA PREMIERY 16.09.2020

 

➲ WYDAWNICTWO  Poradnia K

 

➲ ILOŚĆ STRON 464

 

 

 

 

➲ OCENA  5/6

 

➲ OPIS




 

TRZY KOBIETY, TRZY POKOLENIA, trzy oblicza jednego miasta

Epicka opowieść o rodzinie Jaśmińskich, rozgrywająca się na tle epokowych wydarzeń, w jednym miejscu, choć  trzech różnych rzeczywistościach: w Danzig, w Wolnym Mieście Gdańsku i w Gdańsku.
Dzieje sióstr Jaśmińskich to porywająca opowieść o marzeniach, rodzinnych tajemnicach, o miłości i śmierci, spisana aż do czasów współczesnych.



➲ MOJE ODCZUCIA

 

 

Książki Anny Sakowicz zawsze czyta się z zapartym tchem. To jedna z tych autorek, która nie boi się poruszać trudnych tematów, a jej bohaterowie jak zawsze są niezwykle realni. Do tego w powieści mamy pięknie opisane Wolne Miasto Gdańsk i zmiany epokowe.

Historia opowiada o losach rodziny Jaśmińskich na przełomie lat 1916-1939. Rodziny, która nie jest zamożna, jednak ma ogromną pasję i serce do introligatorstwa. Rodzinę poznajemy w czasie śmierci najstarszego syna – Pawła. Antoni i Elżbieta mają jeszcze czwórkę dzieci. Katarzyna, która ma własne poglądy na życie i często sprzeciwia się ojcu, Stasia, która jest spokojna i posłuszna ojcu, Julia, najmłodsza latorośl, w której jest pełno energii oraz Paweł, który od najmłodszych lat czuje powołanie, aby zostać księdzem. Każde z tych dzieci ma własne poglądy i pragnienia, a przede wszystkim stara się spełnić własne marzenia, choć na własnej skórze przekonają się, że nie zawsze jest to takie proste. W życiu czeka ich wiele przeszkód i zaskakujących momentów. Czy poradzą sobie z nimi wszystkimi? Czy spełnią własne marzenia?

Stasia kiwnęła głową, choć nie pojmowała emocji Julii. W tym momencie smutek złapał ją za gardło. Z trudem nabrała powietrza. Była pewna, że to nie spodoba się ich ojcu. Nie tak urządzony był ten świat, by dziewucha samodzielnie decydowała o swoim życiu, pomyślała z goryczą, odtwarzając w pamięci słowa rodziców.

Muszę przyznać, że powieść wciąga w głąb siebie od samego początku do końca. Kiedy już zacznie się czytać, nawet nie wiadomo kiedy, a strona za stroną przewraca się coraz szybciej. Lubię pióro autorki i to jak nim operuje. Lubię zagłębiać się w emocje bohaterów i wspólnie z nimi przeżywać ich losy. Niewątpliwie Anna Sakowicz pisze pięknie z precyzją zagłębiając się w wszystkie szczegóły. Niezwykle zżyłam się z rodziną Jaśmińskich i mocno trzymałam kciuki, by ich losy mimo wszystko jakoś się poukładały.

Czytając tę książkę było mi żal Katarzyny oraz Stasi. Nieprawdopodobne jest to, że w dawnych czasach to nie kobiety miały decydować o swojej przyszłości, tylko ich ojcowie. Wyobrażacie sobie, że w obecnych czasach to wasi ojcowie mieliby wybierać nam kobietom przyszłych mężów? Ja nie potrafię sobie tego wyobrazić. Niemniej tak właśnie było, to Antoni, myśląc, że postępuje słusznie, wybierał przyszłych kandydatów na mężów dla swoich córek. Najlepszą partią zawsze był mężczyzna, wywodzący się z zamężnej rodziny. Ale nie wszystkie siostry się na to godziły. Katarzyna nie wyobrażała sobie, że miałaby poślubić kogoś wbrew sobie samej, dlatego do tego nie dopuściła. Spotkała ją za to sroga kara z którą mierzyła się przez wiele kolejnych lat swego życia.
W powieści mamy też obraz wielkiego patriotyzmu Antoniego, który całym sercem był za Polską. Nie da się ukryć, że w tamtych czasach, ludzie byli dyskryminowani ze względu na miejsce pochodzenia. To przykre, że to, skąd się wywodziliśmy wpływało na to, gdzie obecnie żyjemy. Ale tak wyglądało życie, a te poglądy w niektórych miejscach utrzymują się do dziś. Ludzie krzywo patrzą na kogoś, bo ma inny kolor skóry, bądź pochodzi z innego kraju. A przecież to człowiek taki sam jak i my. Dla mnie to chyba nigdy nie będzie zrozumiałe.

- Kim ty jesteś?! – wrzasnął Antoni. Był bliski płaczu. Może chciał kiedyś wydać starszą córkę za Niemca, ale to było dawno temu. Potem zrozumiał, jak ważne jest zachowanie polskości w tym mieście. Czasami miał wrażenie, że Wolne Miasto Gdańsk było wolne wyłącznie dla Niemców, Polscy o wszystko musieli tu walczyć. Choć byli i tacy, którzy swoje nazwiska po prostu oddawali, pomyślał z goryczą o córce i jej mężu.

Przed wami trzy siostry, każda z nich pragnie iść w swoją stronę po własne szczęście, miłość i marzenia. Czasem tradycje podtrzymywane z pokolenia na pokolenie nie idą w zgodzie z kolejnymi poglądami pokoleń. To co wydawało się wpisane w tradycję rodziny, nagle nabiera innego kształtu, nie wszyscy potrafią się z tym pogodzić. Kiedyś kobiety były dyskryminowane, ale z czasem zaczęły się buntować przeciwko temu. Dzisiaj mamy równouprawnienie i każdy ma prawo decydować o sobie samym, jednak wtedy tak to nie wyglądało… Tylko, że pojawiały się takie kobiety jakby chociaż Katarzyna, które potrafiły się przeciwstawić takiemu traktowaniu, a przy okazji wpisywały się w nową historię dla kobiet.

Czas grzechu to piękna, ujmująca historia o marzeniach, o miłości, śmierci, oraz o możliwości decydowania o sobie samej. Historia, która chwyta za serce i nie pozwala się odłożyć na bok choć na moment. Gorąco polecam.

 

 

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce oraz





czwartek, lutego 27, 2020

"Mój piękny syn" David Sheff

"Mój piękny syn" David Sheff



➲ TYTUŁ  "Mój piękny syn"

➲ AUTOR David Sheff

➲ DATA PREMIERY 16.01.2019

➲ WYDAWNICTWO  Poradnia K

➲ ILOŚĆ STRON 448




➲ OCENA  4/6

➲ OPIS





Pierwsza tak szczera historia buntu dorastającego chłopaka, opowiedziana przez ojca, który za wszelką cenę próbuje walczyć z uzależnieniem syna.

Porywająca i rozdzierająca serca opowieść o miłości rodzica do dziecka, studium zdobywania życiowej mądrości. Przejmujące świadectwo ojca, który zadaje sobie pytanie, co zrobił (albo czego nie zrobił), że jego wspaniałe, zdolne i wrażliwe dziecko zaczęło się buntować, popełniać błędy i pogrążać w uzależnieniu. Czy jest odpowiedzialny za nałóg syna?

W styczniu 2019 roku na ekrany kin wejdzie film oparty na dwóch bestsellerowych książkach – świadectwach ojca i syna, Davida Sheffa i Nica Sheffa. W role bohaterów wcielą się Steve Carell i Timothee Chalamet.

Druga książka, zatytułowana Na głodzie, to pamiętnik młodego Nica – pełna nadziei historia wyzwalania się z nałogu.



➲ MOJE ODCZUCIA

Często mówimy, że coś działa na nas jak narkotyk, prawda? Ale co zrobić, kiedy do naszego życia wkrada się prawdziwy narkotyk i to na stałe? Powoli wyniszczając ciało naszej bliskiej osoby. Jak sobie poradzić w takiej sytuacji? Czy to w ogóle jest możliwe?

Autorem tej biograficznej książki jest ojciec syna, który uzależnił się od narkotyków. To historia walki o życie kochanego dziecka poprzez jego ojca. Historia, która chwyta za serce i pokazuje do czego prowadzą narkotyki. To prawdziwa historia, która być może pomoże rodzicom w podobnej sytuacji, pozwoli zrozumieć pewne kwestie.

Nie mam wiadomości od Nica i każda godzina, każdy dzień, każdy tydzień jest cichą męczarnią, jak ból fizyczny. Przez większość czasu czuję się, jakbym palił się w ogniu. Może to prawda, że cierpienie wzmacnia charakter, ale na pewno także niszczy ludzi. Ci, których spotykam na mityngach Al-Anonu, są zniszczeni, niektórzy w widoczny sposób, ale psychicznie – wszyscy. Jednocześnie należą do osób najbardziej otwartych, najbardziej żywych i gotowych dzielić się z innymi, jakie kiedykolwiek spotkałem.

Nie ma chyba na świecie miejsca, w którym nie ma narkotyków. One są wszędzie i nie ważne jak bardzo byśmy się starali, by osoby nam bliskie, a zarazem uzależnione ich unikały, nie jesteśmy tak naprawdę w stanie nic zrobić. To jak walka z wiatrakami. Wszystko tak naprawdę zależy od osoby, które je zażywa, czy ma w sobie wystarczająco dużo determinacji, a przede wszystkim chęci, aby z tym skończyć.

David Sheff nie mógł uwierzyć, kiedy dowiedział się, że jego syn Nic, sięga po narkotyki. Oczywiście jako kochający rodzic pragnął zrobić co w jego mocy, żeby mu pomóc. Prosił, błagał, aby ten zaczął się leczyć. Czasem mu się udawało przemówić mu do rozsądku, ale zazwyczaj nie trwało to zbyt długo, bo syn po jakimś czasie i tak wracał do nałogu w dodatku sięgając po coraz mocniejsze narkotyki. Książek, w których opisane jest życie osoby uzależnionej jest dużo, jednak takich w których to osoba bliska osoby uzależnionej opowiada o swoich zmaganiach chyba nigdy wcześniej nie poznałam. Zawsze łatwo jest powiedzieć, że człowiek który bierze jest ćpunem, niech więc sam sobie z tym radzi, co mnie to interesuje. Ale zastanawialiście się kiedykolwiek przez co przechodzi rodzina takiej osoby? Czy łatwo jest patrzeć jak członek rodziny powoli stacza się na dno? Nie sądzę.

Nasz autor miał długą i żmudną drogę związaną z uzależnieniem swojego syna. Wszystko skrupulatnie opisuje w swojej książce, krok po kroku pokazując jak ciężką walkę musiał przejść w swoim życiu. Jego życie wcale nie było usłane różami. On jako kochający rodzic nie mógł pogodzić się z tym, że jego syn powoli się staczał. Myślę, że żaden z rodziców nie mógłby patrzeć na coś takiego. Kochał syna ponad wszystko i tak bardzo starał się mu pomóc, że czasem zapominał o własnym życiu. Wielokrotnie zadawał sobie pytanie, czy to jego wina? Co mógł zrobić źle?

Książka porusza jeden z najważniejszych problemów jaki dotyka społeczność. Mierzenie się z narkotykami to ciężki i żmudny okres. Widziałam i miałam w swoim życiu styczność z osobami, które brały narkotyki, widziałam co się z nimi działo, jak potrafiły się zachowywać i jaki wpływ miały na swoje otoczenie. Dziś jedna z takich osób już nie żyje, przedawkowała. Wielokrotnie zastanawiałam się, dlaczego ludzie sięgają po te świństwa. Co ich do tego zmusza? Czy to jakieś problemy rodzinne, niepowodzenia osobiste? Co daje im żyje na ciągłym haju? Czy warto niszczyć swoje zdrowie dla kilku chwil, w których nie czują nic? To przykre, a jednak prawdziwe. Żeby wyjść na prostą potrzeba naprawdę wiele samozaparcia. Bliscy, którzy pragną pomóc takim osobom, często nie zdają sobie sprawy, że swoimi naciskami tak naprawdę mogą tylko pogorszyć sytuację. Zresztą przeczytajcie tę książkę, a sami zrozumiecie.

Czasami, gdy u Nica nie wszystko było w porządku, czułem się tak źle, że chciałem wymazać, wykasować, wytrzeć każdy ślad jego istnienia z mojej głowy, z mojego mózgu, żebym już więcej nie musiał się o niego martwić i narażać się na kolejne rozczarowania i żebym nie czuł się zraniony. Nie musiałbym wtedy obwiniać samego siebie i nie musiałbym obwiniać jego, i nie musiałbym dłużej oglądać tego bezlitosnego, przerażającego pokazu slajdów, które wyświetlają się w mojej głowie, kiedy widzę mojego wspaniałego syna, jak leży znarkotyzowany, w najbardziej przerażających, przygnębiających okolicznościach, jakie można sobie wyobrazić. Przeżywałem udrękę i pragnąłem ulgi.

Mój piękny syn to poruszająca historia pokazana oczami ojca, który walczył o życie uzależnionego od narkotyków syna. Nie jest to łatwa historia, ale pokazuje nam czym jest walka z narkomanią i czym jest prawdziwa rodzicielska miłość. Zachęcam do przeczytania.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję






wtorek, stycznia 21, 2020

"Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer" Anna Sakowicz

"Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer" Anna Sakowicz



➲ TYTUŁ  "Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer"

➲ AUTOR Anna Sakowicz

➲ DATA PREMIERY 18.09.2019

➲ WYDAWNICTWO  Poradnia K

➲ ILOŚĆ STRON 159




➲ OCENA  6/6

➲ OPIS





Nawet dorosły nie rozumie gubienia słów, tracenia własnej biografii, nierozpoznawania bliskich, zamykania się w sobie tak szczelnie, że jakikolwiek kontakt wydaje się niemożliwy. Więc jak mogłoby chorobę Alzheimera zrozumieć dziecko? A jeśli dziecko nie rozumie, to pyta. Bohaterka opowieści Anny Sakowicz pisze listy do Pana A., o którym nieustannie słyszy. Pisze, bo dochodzi do wniosku, że to pan Alzheimer zabiera jej babcię.



➲ MOJE ODCZUCIA

Główną bohaterką książki jest młoda Anielka, która pisze listy do Pana A., czyli Alzheimera, choć tak naprawdę nie bardzo rozumie kim on jest i dlaczego nie chce się odczepić od jej ukochanej babci, która obecnie mieszka z nimi w domu. Babcia choruje na Alzheimera, jednak dziecku ciężko jest pojąć co to za choroba i dlaczego jej babcia tak dziwnie się zachowuje. A kiedy dziecko nie rozumie wielu spraw, to wtedy zadaje pytania. I tak czyni nasza mała bohaterka. W swoich listach najczęściej prosi o to, aby Pan A. opuścił ich mieszkanie i dał jej babci święty spokój. Niestety z chorobą nie zawsze można wygrać.

Alzheimer to chyba jedna z najgorszych chorób jakie mogą przytrafić się człowiekowi. Dotyka osób starszych i powoli wyniszcza ich życie. Sprawia, że człowiek dotknięty tą chorobą zapomina słów, imion, gdzie się znajduje, robi dziwne ciężko wytłumaczalne rzeczy. Takie osoby muszą być otoczone niesamowitą opieką, bo wystarczy chwila nieuwagi, a może dojść do tragedii. Na szczęście nie miałam osobiście styczności z tą chorobą w rodzinie, ale przyznaję, że to choroba, której osobiście się boję i nie chciałabym być nią dotknięta. Nawet największemu wrogowi bym jej nie życzyła. Choroba ta nie jest najgorsza tylko dla osoby dotkniętej nią, ale również dla całej bliskiej rodziny. Co doskonale przedstawiła w swojej książce autorka. Rodzina musi patrzeć jak ich ukochana osoba powoli każdego dnia zapomina kim jest i kim jest dla niej rodzina. To musi być okropne uczucie dla dorosłego, a co dopiero dla dziecka, które nie potrafi tego zrozumieć.

- Wykurzysz tego Pana? - To nie jest takie proste – zawahał się. Pocierał powieki, jakby nagle dostał uczulenia. Mnie tak oczy pieką wiosną. – Babcia jest chora. - Patrycja też tak mówiła. Dlaczego nie można babci wyleczyć? - Nikt nie wymyślił jeszcze lekarstwa. Są takie choroby, że człowiek jest bezsilny – odparł bardzo smutno.

Anielka cierpi, gdyż zrobiłaby wszystko dla kochanej babci, aby ten nieszczęsny Pan A. sobie poszedł i dał jej babci normalnie żyć. Niestety póki co, nie wynaleziono lekarstwa na tę dolegliwość. Nasza mała bohaterka nie rozumie wielu spraw, dlatego ciągle o nie pyta, by móc w końcu zrozumieć co się dzieje z jej babcią. Najgorsza jest świadomość tego, że bliscy patrzą jak organizm ich bliskiej osoby się wyniszcza i nic nie mogą na to poradzić. Jedyne co mogą zrobić, to trwać przy tej osobie otaczając ją ogromem miłości.

Anna Sakowicz w swojej książce przedstawia nam życie u boku Alzheimera. Pokazuje co ta choroba robi z człowiekiem, czego można się po niej spodziewać. Ale pokazuje nam również jak przygotować dziecko na to, aby mogło się pogodzić z tym, iż jego babcia powoli odchodzi. Pożegnanie z bliskim zawsze jest ciężkim przeżyciem, ale jeśli ta osoba jest wciąż w naszym sercu to tak naprawdę dla nas zawsze pozostaje żywa. Ważne jest, aby mieć wspomnienia, te piękne chwile, które dane nam było z nią przeżyć. Autorce z całą pewnością udało się oddać wszystkie opisane wydarzenia w realny sposób, gdyż sama mierzy się z tą chorobą u swojej matki.

Listy do A. Mieszka z nami Alzheimer to niezwykle wartościowa pozycja na rynku literatury, która może pomóc zrozumieć, zwłaszcza dziecku czym jest Alzheimer, jak się w takim przypadku zachowywać i jak otoczyć osobę dotkniętą tą chorobą opieką. Koniecznie przeczytajcie.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger