Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szara Godzina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szara Godzina. Pokaż wszystkie posty

sobota, lutego 06, 2021

"Adela. Krok w przyszłość" Aneta Krasińska [PATRONAT MEDIALNY AUDIOBOOKA]

"Adela. Krok w przyszłość" Aneta Krasińska [PATRONAT MEDIALNY AUDIOBOOKA]

 



TYTUŁ  "Adela. Krok w przyszłość”

CYKL Adela (tom 2)

 

AUTOR Aneta Krasińska

 

DATA PREMIERY KSIĄŻKI 21.05.2020

DATA PREMIERY AUDIOBOOKA 22.09.2020

 

WYDAWNICTWO  Szara Godzina

WYDAWNICTWO  AUDIOBOOKA StoryBox

 

ILOŚĆ STRON 288

CZAS TRWANIA AUDIOBOOKA 8 godz. 12 min

 

CZYTA  Aneta Krasińska

 

 

 

 

OCENA  4+/6

 

OPIS




 

Adela spełniła swoje największe marzenie – ma rodzinę. Jest kochana i kocha, ale nie potrafi oddychać pełną piersią. Wciąż spogląda wstecz, jakby bała się, że to wszystko jest tylko snem. Dodatkowo czuje się rozdarta między pragnieniem bycia pełnoetatową mamą a tęsknotą za pracą. Zatrudnia więc opiekunkę do dziecka. Ta zwraca uwagę na nietypowe zachowania chłopca, ale Adela – z obawy przed diagnozą lekarską – odwleka konsultacje u specjalistów. Spotkania z osobami z przeszłości pozwalają jej odkryć prawdę o rodzinnych relacjach.

Adela. Krok w przeszłość i Adela. Krok w przyszłość to dwutomowa powieść o współczesnych relacjach międzyludzkich, rodzinnych sekretach, a także o życiu, które jest pełne niespodziewanych zdarzeń.



MOJE ODCZUCIA

 

 

Powracam do losów Adeli, która w swoim życiu nie miała łatwo. Teraz jest dorosłą kobietą, mężatką i matką małego Pawełka. Mimo tego, że pozornie jest szczęśliwa, wciąż ogląda się wstecz, co nie pozwala jej oddychać pełną piersią. Być może obawia się, że pewnego dnia się obudzi, a jej obecne życie okaże się tylko snem. Spotkanie z osobami z przeszłości pozwala jej odkryć wiele istotnych spraw. Czy w końcu będzie mogła żyć tylko przyszłością?

Kiedy poznała Alberta, nie pytał o jej przeszłość. Z czasem odsłoniła przed nim niektóre epizody ze swojego życia, ale o wielu z nich wciąż nie miał pojęcia. Może gdyby od razu przyznała się do tego, jak wyglądało jej życie, gdy pracowała na scenie, nie obawiałaby się teraz, że prawda może zniszczyć ich związek? Ufała mężowi, ale wstyd ją paraliżował.

Aneta Krasińska po raz kolejny skupia się na życiu Adeli, pokazując nam jak głębokie piętno może odcisnąć na nas to, co kiedyś spotkało nas w życiu. Nie oznacza to jednak, że nie mamy szans, aby wyjść na prostą i znów móc cieszyć się życiem. Dla chcącego nic trudnego, każdy z nas zasługuje na szczęście, nie wszyscy potrafią jednak prawidłowo wykorzystać tę okazję. Dzieci wychowujące się w bidulu, nie zawsze obierają dobry kierunek opuszczając jego mury. Czasem rzeczywistość zbyt mocno ich przytłacza, a oni najzwyczajniej w świecie sobie z nią nie radzą. Staczają się każdego dnia, nie pozwalając sobie pomóc. Ale nie wszystkie podzielają taki los. Są i takie osoby, którym mimo ciężkiego startu, udaje się osiągnąć zamierzony cel. Taką osobą z pewnością jest nasza bohaterka Adela, a także jej przyjaciółka Ula.

Autorka znana jest również z tego, że w swoich powieściach porusza ważne problemy. Tutaj w dużej mierze skupiamy się na synu Adeli, który jest inny niż jego rówieśnicy. Zmaga się on bowiem z autyzmem, czyli pewnego rodzaju wycofaniem. Nie rozwija się podobnie jak inne dzieci w jego wieku, ale nie oznacza to wcale, że jest gorszy. Aneta Krasińska stara się nam również uświadomić, że autyzm nie jest chorobą, a zaburzeniem rozwoju mózgu. W swojej powieści zagłębia nam ten temat.

W tej historii mamy różne relacje międzyludzkie, pojawiają się rodzinne sekrety, które po wielu latach wychodzą na jaw i robią niemałe zamieszanie. A przede wszystkim to historia traktująca o życiu, które każdego dnia może nam przynieść coś niespodziewanego. Bohaterowie mają nadzieję na lepsze jutro, wierzą, że każdy kolejny dzień, może przynieść im coś lepszego.

Książka napisana samym życiem, prostym i składnym językiem, wciągająca, intrygująca oraz okraszona emocjami. Bohaterowie dobrze przedstawieni, ukazujący to co skrywają głęboko w sobie. Pomysł na fabułę realny oraz ciekawy.

W jej głowie dudniły kolejne pytania. Żal przepełnił jej duszę. Była dorosła, ale wciąż nosiła w sobie ból zranionego dziecka. Nadzieja ustąpiła miejsca goryczy.

Audiobook ponownie czyta sama autorka. Robi to w przystępny sposób, czyta wyraźnie z pełną dozą emocji. Słuchając przepada się na kilka godzin w świat, w którym tak naprawdę nic nie jest do końca pewne. Kiedy już zacznie się słuchać, nie można przerwać.

Adela. Krok w przyszłość to historia kobiety, która w końcu powoli zaczyna układać sobie życie, które pozwala jej pójść do przodu, przestając się wciąż oglądać za siebie. Historia poruszająca istotne problemy, dająca nadzieję na lepsze jutro. Polecam.

  

 

Za możliwość odsłuchania, zrecenzowania i patronowania audiobookowi serdecznie dziękuję Autorce.












sobota, stycznia 23, 2021

"Adela. Krok w przeszłość" Aneta Krasińska [PATRONAT MEDIALNY AUDIOBOOKA]

"Adela. Krok w przeszłość" Aneta Krasińska [PATRONAT MEDIALNY AUDIOBOOKA]

 



TYTUŁ  "Adela. Krok w przeszłość”

CYKL Adela (tom 1)

 

AUTOR Aneta Krasińska

 

DATA PREMIERY KSIĄŻKI 21.05.2020

DATA PREMIERY AUDIOBOOKA 22.09.2020

 

WYDAWNICTWO  Szara Godzina

WYDAWNICTWO  AUDIOBOOKA StoryBox

 

ILOŚĆ STRON 272

CZAS TRWANIA AUDIOBOOKA 7 godz. 21 min

CZYTA Aneta Krasińska

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

 

Niespodziewanie, w pewną sylwestrową noc, mała Adela traci wszystko, co kocha. Pozbawiona rodzinnego domu, stara się przetrwać w nieprzyjaznym świecie dorosłych. Ktoś komu ufała, zdradził. Ktoś inny podał pomocną dłoń. Adela szuka bezpieczeństwa i miłości, ale los nie szczędzi jej rozczarowań i porażek. Upada i się podnosi. Zyskuje i traci. Nie poddaje się jednak i walczy o spełnienie marzeń. Spotkanie z niewidzianą przez lata ciotką Patrycją skłania ją do refleksji nad własnym losem. Bo co jest wart sukces finansowy, skoro nie ma przy kim zasypiać i komu mówić „dzień dobry”? Czy więc potrafi zaufać i zbudować szczęśliwy związek?

Adela. Krok w przeszłość i Adela. Krok w przyszłość to dwutomowa powieść o współczesnych relacjach międzyludzkich, rodzinnych sekretach, a także o życiu, które jest pełne niespodziewanych zdarzeń.



MOJE ODCZUCIA

 

 

Zawsze powtarzałam, że lubię twórczość Anety Krasińskiej, bo w każdej ze swoich książek porusza ważne problemy. Tym razem nie jest inaczej. To historia, obok której nie można przejść obojętnie nawet, jeśli by się chciało.

Historia rozpoczyna się rokiem 2016, w którym obecnie żyje nasza bohaterka, ale większa część opowieści przenosi nas w przeszłość, która ukazuje nam poszczególne etapy życia Adeli. Zdecydowanie jej najgorszym dniem okazuje się 31 grudzień 1989 roku, kiedy to jej życie wywraca się do góry nogami, a ona traci wszystko to ma i kocha. Los rzuca ją na głęboką wodę, a ona sama znajduje się w domu dziecka. Życie tam wcale nie okazuje się proste. Adela napotyka wiele porażek, co chwilę upada, ale jakoś się podnosi i idzie do przodu. Popełnia przy tym wiele błędów, ale te czynią ją odrobinę mocniejszą osobą.

Kiedy jest się 13-letnim dzieckiem u stóp ma się cały świat. Dzieciństwo, nauka i marzenia, które oczekują na spełnienie. Ale co zrobić, kiedy w jeden wieczór to wszystko przestaje mieć znaczenie, gdyż nagle zostajesz tego pozbawiona? Jesteś dzieckiem, a u boku pozostaje ci tylko ciotka, która również ciebie opuszcza. Nagle marzenia o dobrej szkole, wymarzonym zawodzie odchodzą w dal, gdyż zostajesz skazana na sierociniec. Wszyscy traktują cię jako gorszą, tylko i wyłącznie dlatego, że mieszkasz w tym miejscu. Czy tak właśnie powinno wyglądać życie? Czy młode dziecko powinno dorastać jeszcze w czasie trwania jego dzieciństwa?

Kiedy została sama, znowu zaczęła szlochać. Dlaczego życie było tak cholernie niesprawiedliwe? Co jeszcze mogła zrobić, by spełnić swoje marzenia? Miała piętnaście lat i przeciw sobie system, którego nie rozumiała, a w którym tkwiła już od dwóch i pół roku.

Autorka w swojej powieści porusza bardzo istotny problem, z którym na świecie boryka się zapewne mnóstwo dzieci. Życie w domu dziecka, gdzie nic nie jest takie jak powinno być, nie wszystkie dzieci tolerują inne, jedne czują się lepsze od drugich. Bidul to miejsce, w którym nie chciałby się znaleźć nikt z nas, niektórzy jednak nie mają wyboru. Nasza Adela ma wielkie ambicje, ale wciąż otwartą ranę w sercu. Przychodzi jej się mierzyć z wieloma przeciwnościami, życie jej nie oszczędza nawet wtedy, kiedy w końcu opuszcza mury swojego „domu”. Świat rzuca ją na głęboką wodę, pchając w nieznane, które nie zawsze okazuje się być dla niej najlepszym wyjściem. Spotyka jednak w życiu kogoś, kto wyciąga do niej pomocną dłoń. Tylko czy będzie potrafiła ją przyjąć?

Nie brakuje tutaj emocji, gdyż cała ta historia jest nimi wprost naszpikowana. Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, są prawdziwi, nie ukrywają swoich wad. Nie zostali przerysowani, wręcz przeciwnie są wprost namacalni. To ludzie, których każdego dnia spotykamy na drodze gdzieś obok nas może nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Aneta Krasińska opisuje życie dzieci, które większość swojego życia spędzili w domu dziecka, nie zawsze potrafiąc sobie z tym poradzić. Jedne z nich opuszczają to miejsce i jakoś wychodzą na prostą, inne staczają się na dno. Nie ma co ukrywać, życie w takim miejscu nie należy do najprzyjemniejszych. Brak rodziców, ich czułości i miłości odciska swoje piętno.

Adela będąc już dorosłą kobietą, wciąż szuka swojej drogi i bezpieczeństwa, którego tak bardzo jej brakuje. Strata rodziców, zniewaga ze strony ciotki, błędy popełniane po opuszczeniu bidula czynią z niej osobę bardzo nieufną, bojącą się zaznania kolejnych krzywd. Dopiero kiedy na swojej drodze spotyka Alberta, jej życie znowu nabiera barw, choć ona nie do końca jest przekonana, czy jest właściwą osobą dla niego.

Albert nie miał pojęcia, co przeszła w bidulu. Wstydziła się wszystkiego, co wiązało się z jej przeszłością.

Podoba mi się, że Aneta Krasińska w swojej historii pozwala nam poznać przeszłość głównej bohaterki, nie pomijając niczego i nie pozostawiając nas z niewiadomymi. Wprost rzuca czytelnika w świat młodej Adeli, sprawiając, że wszelkie emocje, które towarzyszą jej udzielają się również i nam. Nie sposób jest być nieczułym na wydarzenia zawarte w tym tomie.

Co najciekawsze lektorem tego audiobooka jest sama autorka. Pierwszy raz spotykam się z taką sytuacją i jestem mile zaskoczona. Aneta Krasińska jako autorka czytanego tekstu bez problemu gwarantuje nam zastrzyk emocji w postaci czytanych słów. Bardzo miło słucha się czytanego tekstu, pozostawiam Wam na końcu fragment, który możecie odsłuchać. Swoją drogą, to miło byłoby móc słuchać danych książek w postaci lektorów samych autorów.

Adela. Krok w przeszłość to historia, która przenosi nas w świat małej dziewczynki, która z dnia na dzień została pozbawiona swojego dotychczasowego życia. Dziewczynki, która bardzo szybko musiała dorosnąć. Historia naszpikowana emocjami, tajemnicami rodzinnymi oraz wiarą w to, że nie wszyscy ludzie chcą nas skrzywdzić. Gorąco polecam.




Za możliwość odsłuchania, zrecenzowania i patronowania audiobookowi serdecznie dziękuję Autorce.











niedziela, marca 22, 2020

"Piętno dzieciństwa" Katarzyna Kielecka

"Piętno dzieciństwa" Katarzyna Kielecka




TYTUŁ  "Piętno dzieciństwa"

CYKL Sedno (tom 2)

AUTOR Katarzyna Kielecka

DATA PREMIERY 19.02.2020

WYDAWNICTWO  Szara Godzina

ILOŚĆ STRON 445




OCENA  6/6

OPIS





Jaką cenę w dorosłym życiu płaci człowiek, który doświadczał w dzieciństwie przemocy?

Wojtek Rawicki pozornie jest szczęśliwy i spełniony zawodowo. Wysokie stanowisko w banku, piękny dom i żona z dziećmi tworzą idylliczny obraz. Tymczasem traumy sprzed lat pozostawiły rany w duszy mężczyzny, które wciąż się nie zagoiły. Lata koszmaru, dręczące sny i nieustanne trudności z ujawnianiem emocji są dla Wojtka nadal nie do pokonania. Pochopne i złe decyzje dodatkowo skomplikowały jego życie oraz wywołały spiralę niekończących się wyrzutów sumienia.
Gdy w wigilijny wieczór Rawicki dowiaduje się, że ma córkę, jego świat ulega nagłej zmianie. Bohater podporządkowuje wszystkie działania jednemu celowi – aby poznać własne dziecko i stać się dla niego tatą.
Czy mężczyzna zdoła znaleźć w sobie odwagę i wytrwałość, by zawalczyć o nowe życie?

Piętno dzieciństwa to drugi tom dylogii o rodzeństwie Rawickich. W pierwszej powieści Sedno życia swoją historię przedstawiła Edyta. Teraz nadszedł czas, by dopuścić do głosu jej brata – Wojtka.



MOJE ODCZUCIA

Zastanawialiście się może kiedyś jak bardzo ma wpływ na nasze dorosłe życie, a może ujmę to raczej – na naszą przyszłość – dzieciństwo? Lata młodości w których przyszło nam się wychowywać. Lata, w których to rodzice powinni być dla nas wzorem do naśladowania i dawania dobrego przykładu. A co, jeśli to dzieciństwo wcale nie było dobre? Jeśli w naszej rodzinie był np. ojciec tyran, który nie tylko znęcał się nad nami psychicznie, ale i fizycznie? Który przez bardzo wiele lat przemieniał nas w pozbawionych uczuć ludzi? Czy można sobie poradzić z takimi traumami? Z koszmarami każdej nocy? Tak naprawdę takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Przemoc, zwłaszcza ta w rodzinie nie powinna być dopuszczalna, a my, jeśli widzimy, że gdzieś się takiej dopuszczano od razu powinniśmy na to reagować i zawiadomić odpowiednie służby. Samo współczucie w takim przypadku nie pomoże, ale właśnie nasze działanie może pomóc i uratować komuś życie.

Bywa, że przemoc ciągnie się latami w ukryciu, za kotarą dostatku, wysokiego statusu społecznego i opanowania. Jednak gdziekolwiek i jakkolwiek się pojawia, jest niezaprzeczalnym i bezdyskusyjnym złem! Takim złem, na które nikomu, absolutnie nikomu godzić się nie wolno, bo pozostawia rany znacznie głębsze i trudniejsze do zaleczenia niż ślady na skórze, bo łamie ludzkie życie, pchając je w odmęty poczucia winy i własnej małości, uczy bezradności, poddawania się i rezygnacji, sprawia, że całe życie staje się nieustanną walką ze sobą i własnymi wspomnieniami.

Z twórczością Katarzyny Kieleckiej tak naprawdę spotykam się pierwszy raz, ale muszę przyznać, że książka Piętno dzieciństwa poruszyła moje serce do granic wytrzymałości. Nie spodziewałam się, że ta powieść tak bardzo mnie wciągnie. A jednak, stało się. Ogromnie lubię czytać powieści, w których poruszane są trudne problemy, a tych tutaj zdecydowanie nie brakuje. Ale to właśnie takie historie są pisane samym życiem, bo choć książka jest fikcją literacką, to gdzieś na świecie jest tysiące osób, które borykają się z takimi problemami jak nasz bohater Wojtek.

Wojtek choć jest dorosłym mężczyzną, wciąż każdego dnia traumatyczne dzieciństwo i ojciec tyran nie dają mu o sobie zapomnieć. I pomimo tego, że dzisiaj jest dyrektorem, dobrze zarabia, to wciąż nie potrafi okazywać uczuć, gdyż przez wiele lat był zmuszany do ich wyzbycia się. Ma żonę i dwójkę dzieci, którego tak naprawdę nie są jego, a całe to małżeństwo jest sztuczną fasadą, by chronić te dzieci przed jego ojcem. Dodatkowo dowiaduje się, że ma 6-letnią córkę i teraz za wszelką cenę pragnie ją poznać i stać się dla niej tatą. Czy mu się to uda?

Głównym bohaterem, a zarazem narratorem powieści jest właśnie Wojtek. I muszę przyznać, że autorce doskonale udało się napisać powieść z perspektywy mężczyzny, co wcale nie musiało być łatwym zadaniem. Krok po kroku zagłębiamy się w jego psychikę, poznając przez co przyszło mu przechodzić w dzieciństwie i dlaczego dzisiaj zachowuje się tak, a nie inaczej. Mamy tutaj cały wachlarz portretu psychologicznego, dzięki któremu rozumiemy postępowanie Rawickiego. To bohater z traumą w sercu i głowie, ale także osoba, którą nie sposób polubić. Jego czułe i troskliwe zachowanie wobec tych małych i bezbronnych istot, chwyta za serce.

Cała powieść przesiąknięta jest emocjami, nie obyło się również bez łez. Doskonała kreacja bohaterów, którzy są stworzeni z krwi i kości, którzy mają swoje za uszami, ale mimo wszystko pragną odnaleźć swoje miejsce w świecie i cieszyć się szczęściem. Mała Zuzia, córka Wojtka to przeurocza i niezwykle mądra dziewczynka, która wie również jak rozbawić niemalże do łez dorosłych. Potrafi być niezwykle uparta (skądś znam tę cechę), ale również troskliwa. Ania, jej mama to niezwykle odważna kobieta, która przez 6 lat sama zmagała się z córką i jej chorobą. Ale to również kobieta, która ma niezliczone pokłady cierpliwości oraz serce na dłoni. Kobieta, której nie sposób nie pokochać.

Miłość to piękne uczucie, które nawet mimo dziwnych splotów wydarzeń potrafi przetrwać lata… i wybaczyć wszystko. Wystarczy zdobyć się na chwilę szczerości. Bo zatajanie prawdy przed osobami które się kocha nie prowadzi do niczego dobrego. Przeżywanie traumy, lata koszmarów to coś o czym z całą pewnością trudno rozmawiać, jeśli jednak w takiej chwili nie zdobędziemy się na szczerość, to miłość ta może nie przetrwać. Osoby dotknięte takimi problemami jak Wojtek, często same obwiniają się za wiele rzeczy, myśląc, że to ich wina, a przecież tak naprawdę one były w tym wszystkim tylko i wyłącznie ofiarami.

- Miłość to akceptacja, a nie tworzenie jakiejś sztucznej kukły, która nie ma szansy być sobą.

Piętno dzieciństwa to książka, która na długo zapadnie w wasze serca. Poruszane w niej problemy nie są łatwe, wywołają u was skruchę i cierpienie, ale zaprowadzą was również do własnych refleksji. To historia, która chwyta za serce, ale daje też nadzieję na to, że są na świecie ludzie, którzy chcą nas kochać nawet, jeśli demony przeszłości mocno się nas uczepiły i nie chcą odpuścić. Tę książkę trzeba przeczytać. Gorąco polecam.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



piątek, maja 31, 2019

"Gdy opadły emocje" Aneta Krasińska

"Gdy opadły emocje" Aneta Krasińska



TYTUŁ  "Gdy opadły emocje"

AUTOR Aneta Krasińska

DATA PREMIERY 24.03.2019

WYDAWNICTWO  Szara Godzina

ILOŚĆ STRON 240




OCENA  4/6

OPIS





Spotkanie po latach może skutkować sporą dawką emocji i zmianą życiowych planów.
Marcelina jest mężatką wychowującą nastoletnie bliźnięta. Bywa przytłoczona codziennymi obowiązkami. Od czasu do czasu jej przyjaciółka Magda próbuje to zmienić. Tym razem namawia koleżankę do udziału w imprezie zorganizowanej dwadzieścia lat po maturze. Spotkanie otwiera niezabliźnione rany.
Gdy opadły emocje to pierwsza część trylogii. Każdy tom poświęcony jest rozterkom innej osoby z związku z wydarzeniami z czasów liceum, gdy tworzyli zgraną grupę z nadzieją patrzącą w przyszłość.
W przygotowaniu: Gdy nadeszło życie i Gdy powrócił spokój.



MOJE ODCZUCIA

Bardzo lubię twórczość Anety Krasińskiej, gdyż w każdej swojej powieści porusza ważne i istotne sprawy. Śmiało mogę powiedzieć, że jej książki są niezwykle życiowe i z całą pewnością chce się je czytać.

Główną bohaterką jest Marcelina, mężatka z dwójką bliźniaków, która nie jest zbytnio szczęśliwa ze swojego życia. Jej stosunki z mężem nieco się ochłodziły, a ona sama czuje się niespełniona. Ma niezwykłą przyjaciółkę Magdę, która dba o to, by od czasu do czasu się rozerwała, dlatego też teraz namawia ją do pójścia na spotkanie klasowe. Tam spotyka Emila, a jej niezabliźnione rany zaczynają ponownie krwawić. Czy przez to spotkanie postanowi wywrócić całe swoje dotychczasowe życie do góry nogami?

Odkryła, że to ból zmienił tego człowieka, który kiedyś kochał życie. Dzisiaj pod maską uśmiechów i rozmów krył się okaleczony wewnętrznie chłopak, który wciąż borykał się z demonami przeszłości.

Zapewne wielu z was miało okazję brać udział w spotkaniu klasowym po wielu latach. Takie spotkania wyzwalają w nas ogrom wspomnień, pięknych przeżyć, a czasem i dramatów. Możemy odnowić stare znajomości, dowiedzieć się jak teraz wygląda życie tych, których znaliśmy ze szkolnych lat. Ale takie spotkanie może otworzyć też niezbyt przyjemne wspomnienia. Życie jest niezwykle kruche, o czym przekonali się nasi bohaterowie. Dzisiaj jesteśmy, a jutro może nas już nie być.

Marcelina tak naprawdę jest znudzona swoim życiem. Mąż pracuje daleko od domu, bliźnięta wciąż się kłócą, jej praca jest monotonna, a do tego wszystko spoczywa na jej barkach. Kiedy daje się namówić Magdzie na spotkanie klasowe, nawet nie wyobraża sobie, ile emocji w niej wyzwoli to przeżycie. Spotkanie dawnego przyjaciela powoduje, że czuje złość, ból, smutek, żal, ale także dawne emocje względem niego. Zastanawia się jak wyglądałoby jej życie dzisiaj, gdyby znalazła w sobie dość odwagi, aby wyznać co kiedyś do niego czuła.

Marcelina od dawna miała wrażenie, że w świecie, w którym żyje, pogoń za pieniądzem zabija uczucia, niszczy relacje rodzinne i osłabia psychikę. Kolejny laptop w domu, następny tablet, bo poprzedni ma za mało pamięci, i lepszy telefon, bo przecież wszyscy już takie mają. Uczucia rozmywają się w przestrzeni wypełnionej gadżetami, które zabierają coś, co jest w życiu najcenniejsze: czas.

Życie polega na ciągłych wyborach. Nigdy nie wiemy tak do końca, które z nich będą trafne, a które złe. Bo przecież człowiek uczy się całe życie na własnych błędach. Czasem chciałoby się umieć cofnąć czas, by móc postąpić inaczej. A jednak uważam, że wszystko dzieje się po coś. Gdybyśmy postąpili inaczej, może dziś nie byłoby nas tutaj gdzie jesteśmy. Każdy z nas ma prawo wyboru, każdy z nas ma prawo żyć jak chce. Kiedyś było się młodym, życie nie było takie trudne, nie przejmowaliśmy się przyszłością, żyliśmy dniem dzisiejszym. Ale każdy z nas dorasta i musi się w końcu ustatkować. Musi podjąć, co tak właściwie jest dla niego najlepsze. I nasza bohaterka też będzie musiała podjąć taką decyzję.

Całość powieści praktycznie dzieje się w jednym dniu, podczas spotkania klasowego. W to spotkanie zostają wplecione wątki z przeszłości, dzięki którym lepiej poznajemy bohaterów i ich dawne decyzje oraz wybory. I to jest chyba jedyny minus tej powieści. Jak dla mnie za mało dynamizmu, akcja powinna być bardziej rozbudowana, a nie skupiać się tylko i wyłącznie na jednym wydarzeniu. Choć nie ukrywam, że po przeczytaniu naszło mnie wiele refleksji, a wspomnienia z lat szkolnych uruchomiły się ze zdwojoną siłą. Zaczęłam wspominać czasy, które już nie wrócą, osoby, których już nie zobaczę. Dopadła mnie taka nostalgia.

Bohaterowie zostali dobrze wykreowani, są niemalże namacalni. Czytając miałam wrażenie, że są tuż obok mnie, a ja aktywnie uczestniczę w ich życiu. To osoby takie jak my, które mają swoje słabości, gorsze i lepsze dni, które borykają się z niezbyt przyjemnymi wspomnieniami.

To, co moim zdaniem jest jeszcze ważne w tej lekturze, to abyśmy nigdy z dnia na dzień nie porzucali swoich przyjaciół bez słowa wyjaśnienia. Przyjaciele są po to, aby wspólnie z nami radować się w lepsze dni, ale także by wspólnie z nami przeżywać smutki. Każdy z nas, kto dusi w sobie emocje i nie chce o nich mówić, może później tego żałować. Powinniśmy zawsze mówić otwarcie o tym, co czujemy i czego pragniemy. Być może nie zawsze to dostaniemy, ale przynajmniej będzie nam lżej na sercu.

Gdy opadły emocje to historia ukazująca nam kruchość ludzkiego życia, uświadamiająca nam jak ważne jest wyrażanie swoich emocji w życiu. To historia, która naszpikowana jest emocjami i niebanalnymi bohaterami. To chce się czytać. Polecam.


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i ambasadorowania serdecznie dziękuję






poniedziałek, lutego 26, 2018

"Bieg do gwiazd" Dominika Smoleń

"Bieg do gwiazd" Dominika Smoleń





➲ TYTUŁ  "Bieg do gwiazd"
➲ AUTOR  Dominika Smoleń
➲ DATA PREMIERY  05.02.2018
➲ WYDAWNICTWO  Szara Godzina
➲ ILOŚĆ STRON  320




➲ OCENA  4/6
➲ OPIS


Czy diagnoza lekarska przekreśli marzenia młodej dziewczyny?
Cukrzyca. Słowo, które zmienia życie na zawsze. Choroba, z którą każdy może mieć do czynienia. Błogosławieństwo czy klątwa?
Ada była pewna, że usłyszała wyrok śmierci. Bez wsparcia rodziców i przyjaciół coraz bardziej zamykała się w sobie, popadając w depresję. Po wyjściu ze szpitala psychiatrycznego dostała list od babci, który diametralnie zmienił jej nastawienie do rzeczywistości. Zapragnęła stać się normalną nastolatką, nawet jeśli oznaczałoby to walkę z własnymi słabościami.
Bieg do gwiazd to wstrząsająca historia o dziewczynie, która uczy się żyć na nowo. Historia, obok której nie można przejść obojętnie.





➲ MOJE ODCZUCIA


Cukrzyca - dla niektórych znana choroba, dla drugich nie. Jednak większość z nas nie ma pojęcia jak wygląda życie człowieka, który na nią choruje. Ciągła kontrola poziomu cukru we krwi, tego co się je i w jakich ilościach. Chyba nikt z nas nie chciałby żyć z taką chorobą. Ale co zrobić jeśli się zdarzy? Przecież my na to nie mamy wpływu. Trzeba nauczyć się z tym żyć. Choć nie wszyscy potrafią.

Ada, nasza główna bohaterka to dziewczyna, która w wieku 7 lat dowiedziała się, że choruje na cukrzycę. Została poniekąd z tą chorobą sama, gdyż rodzice się nią nie przejmowali, nie okazywali jej wsparcia - pewnie jej choroba sama ich przerosła. Jedyne wsparcie miała w swojej babci, ale i jej zabrakło na tym świecie. Do tego depresja, ciągłe pytania bez odpowiedzi. Ona nie chce już tak żyć, dlatego myśli, aby to zakończyć. Postanawia jednak wypełnić ostatnią wolę swojej ukochanej babci, a mianowicie to, że przez 30 dni ma żyć jak normalna nastolatka. Czy zatem te 30 dni normalności, wpłyną na jej ostateczną decyzję?


Dominika Smoleń napisała książkę, w której ukazuje jak trudne bywa życie osoby, która jest skazana na nieuleczalną chorobę, w tym przypadku na cukrzycę. I jak ważne podczas takiej choroby jest wsparcie najbliższych - rodziny, przyjaciół. Jednak nie zawsze taką pomoc osoby chore otrzymują, co wpływa na to, że sobie nie radzą. A jeżeli taka osoba myśli już tylko o samobójstwie, to tym bardziej rodzinie powinna zapalić się czerwona lampka ostrzegawcza.
Byłam jak bezpański pies, który musiał nauczyć się radzić sobie sam i przez całe życie udawać, tylko dlatego, że ludzie wokół czegoś oczekiwali.

Na świecie są choroby nieuleczalne z którymi jednak mimo wszystko da się żyć. Myślę, że i z cukrzycą można nauczyć się obchodzić. Jeśli prawidłowo o siebie zadbamy to przecież możemy żyć jak normalni ludzie. Na świecie jest wiele innych beznadziejnych przypadków chorób, a ludzie mimo wszystko potrafią cieszyć się życiem i czerpać z niego pełnymi garściami.
Dotknęłam palcami blizn na swoich nadgarstkach, na swoich rękach. Czułam wypukłości po ranach, które sama sobie zadałam. Rany, które pomagały mi żyć. Pokazywały, że dalej jestem człowiekiem, chociaż czasem sama w to nie wierzyłam.
Być może nasza książkowa Ada czuła się samotna, dlatego planowała skończyć ze swoim cierpieniem. Jednak kiedy w jej życiu pojawił się Łukasz, Lena oraz Adam, życie nabrało barw, pojawiło się również uczucie. Ale czy to wystarczy, by chcieć nadal żyć?

Autorka zabiera nas w świat osoby, która sama zmaga się ze swoją cukrzycową chorobą. Zaznajamia nas z wieloma zwrotami, których sami byśmy nie zrozumieli, gdyby nie słowniczek z wyjaśnieniami zawarty w książce. Dzięki temu mamy okazję poznać wiele zagadnień związanych z tym schorzeniem.

Łukasz, Lena oraz Adam to postacie, które okazują się prawdziwymi przyjaciółmi. I w swoim życiu również każdy z nich zmaga się z jakimś tragicznym przeżyciem, a mimo wszystko stara się iść wciąż na przód. To dzięki nim Ada z dnia na dzień, staje się pogodniejszą dziewczyną, czuje, że komuś wreszcie na niej zależy.

No i jeszcze muszę wspomnieć o zakończeniu, za które najchętniej udusiłabym autorkę. Tak się nie postępuje z uczuciami czytelnika. Dominika Smoleń kompletnie wytrąca swojego czytelnika z równowagi, gdy ten dobiega do końca lektury. Zaskoczenie gwarantowane.

Bieg do gwiazd to książka o dziewczynie, która zagubiła się we własnych zmaganiach z cukrzycą, z którą musiała radzić sobie sama, gdyż jej własną rodzinę ta choroba przerosła. To również 30 dniowa historia o tym, by ponownie wrócić do normalności i brać z życia pełnymi garściami, bo przecież cukrzyca to nie koniec świata. Zachęcam do przeczytania!




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce oraz



Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger