Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Szósty Zmysł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Szósty Zmysł. Pokaż wszystkie posty

piątek, lutego 04, 2022

"W cieniu dobrych drzew" Ewa Pruchnik

"W cieniu dobrych drzew" Ewa Pruchnik

 



➲ TYTUŁ  "W cieniu dobrych drzew”
 

➲ AUTOR Ewa Pruchnik

 

➲ DATA PREMIERY 02.02.2022

 

➲ WYDAWNICTWO  Szósty Zmysł

 

➲ ILOŚĆ STRON 327

 

 

 

 

➲ OCENA  4/6

 

➲ OPIS




 

Dwadzieścia dni eterycznej, chwytającej za serce miłości. Dwadzieścia dni otulonych zapachem deszczu i muzyką płynącą spod palców niewidomej dziewczyny. W czasach, kiedy świat podzielony był żelazną kurtyną, życie na krótką chwilę splotło ze sobą los dziewczyny z Polski i chłopaka z Ameryki.

Herakles Papadopoulos, uwielbiany przez studentów charyzmatyczny profesor Uniwersytetu Harvarda, miał oficjalną przeszłość, którą zaspokajał ciekawość ludzi. Zawierała prawdę, tyle że nie całą. Przyszedł w końcu taki moment, gdy musiał ujawnić część niedopowiedzianej historii, zrzucając z barków lata półprawd i tłumionej miłości.
Joanna była młodą dziewczyną żyjącą wraz z ojcem i babką w domu ocienionym liśćmi kasztana. W dzieciństwie los odebrał jej matkę oraz wzrok, oddając w zamian niezwykły talent muzyczny. Muzykę z zapałem wygrywała pośród nocy. Nocą zaczarowała tajemniczego nieznajomego, który niczym duch wkradł się do serca i zmienił całe jej życie…

Opowieść o istocie miłości zdolnej przełamywać wszelkie uprzedzenia, o przyjaźni na całe życie, o kocie – świadku pewnego sekretu, i o tym, że definiują nas dwie rzeczy: dziedziczenie, czyli przeszłość ukryta w genach, i nasze tajemnice.




➲ MOJE ODCZUCIA

 


Joanna to Polka z wielkim talentem muzycznym. Los jej nie oszczędzał, zabierając jej w dzieciństwie wzrok oraz matkę.  Herakles jest Amerykaninem, profesorem na Harvardzie. Przeszłość wciąż wydaje mu się żywym wspomnieniem, które wywołuje ból i tęsknotę. Ta dwójka w młodości spędziła ze sobą dwadzieścia pięknych dni, które Joannie pozostawiły pamiątkę na całe życie. Ponownie spotykają się po 60-dziesiątce.

Ewa Pruchnik napisała powieść, w której opisuje losy dwójki naszych bohaterów. Poznajemy losy zarówno Joanny jak i Heraklesa, to co działo się po ich pamiętnych dwudziestu dniach spędzonych razem. Oboje poniekąd są okryci tajemnicą, która tak naprawdę ciągnie się za nimi przez całe życie. Jak sami się przekonacie nie mieli życia łatwego, usłanego różami. Los ich nie oszczędzał, ale oni mimo wszystko jakoś parli do przodu.

Teraz Wiktor ciężko chorował. Joanna zdawała sobie sprawę, że nie spędzą już ze sobą dużo czasu. Była z tego powodu przygnębiona, zaniepokojona, nieszczęśliwa, ale nie wpadała w histerię. Bo on by tego sobie nie życzył. Bo dzięki niemu zrozumiała, że bez względu na przeszłość czy teraźniejszość zawsze jest jeszcze przyszłość.
Czytając tę powieść, przenosimy się w świat niewidomej Joanny. W świat, który pomimo tego, iż nie ma barw, potrafi być niezwykle kolorowy. Ważną rolę w tej książce odgrywa muzyka, która tak naprawdę jest odzwierciedleniem duszy. Niesamowite jest to, że osoba niewidoma potrafi tak pięknie grać i mieć tak wrażliwą duszę. Czytanie o tym było naprawdę przyjemnością. Historia, którą poznajemy nie jest może łatwa, a jednak pokazuje nam, że w życiu wszystko ma jakiś swój cel. Miłość czasem potrafi być krótka, ale niezwykle intensywna, i wcale nie potrzebuje do tego słów.

Jak nigdy dotąd zapragnął się przekonać, czy aby na pewno wyobraźnia nie podsuwa zniekształconych wspomnień, wzruszeń i uniesień, które towarzyszyły mu w tamtym pokoju, do którego ciągnęło go jak zbłąkaną ćmę do lampy i w którym przeżywał to, co w życiu najważniejsze: miłość.

Autorce udało się dobrze nakreślić swoje postacie, które tworzone były z dużą dawką empatii. Ich przedstawiony świat jest niezwykle barwny nawet pomimo przeciwności losu. To osoby z którymi można się bez problemu utożsamić. Całość została napisana lekkim językiem, mnóstwem emocji i wciągającą historią. Może na leciutki minusik zasługują czasem zbyt długie, nużące opisy, ale można przez nie przebrnąć.

W cieniu dobrych drzew to historia, która wzrusza, ale daje też nadzieję. Historia dwójki całkiem różnych od siebie ludzi, których splata ze sobą los, a później rozdziela na długie lata. Historia o miłości, rozstaniu i bólu. Zachęcam do przeczytania.





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję









niedziela, listopada 14, 2021

"Speedlove" Julita Dziekańska

"Speedlove" Julita Dziekańska

 



➲ TYTUŁ  "Speedlove”

 

➲ AUTOR Julita Dziekańska

 

➲ DATA PREMIERY 27.10.2021

 

➲ WYDAWNICTWO  Szósty Zmysł

 

➲ ILOŚĆ STRON 372

 

 

 

 

➲ OCENA  6/6

 

➲ OPIS




 

Nieskończona skala emocji oraz akcja, która nie ma ograniczenia prędkości!


Alexandra „Alex” Ferenc była oczkiem w głowie swojego ojca, Wielkiego Alfredo, pięciokrotnego mistrza świata w wyścigach motocyklowych. Po tragicznym wypadku, który zmienił życie całej rodziny, Alex dostaje propozycję, dzięki której ma szansę na spełnienie marzeń z dzieciństwa. Idzie w ślady swojego ojca i rozpoczyna karierę w wyścigach MOTO GP. Wraca do rodzinnych Włoch, gdzie niespodziewanie spotyka Tito – przyjaciela z dawnych lat, który już nie przypomina słodkiego chłopca. A nieziemsko przystojny i arogancki mistrz świata Lukas Perèza, skrywa więcej tajemnic, niż może sobie wyobrazić.


Czy Alex odnajdzie się w męskim świecie rywalizacji i adrenaliny? Czy będzie umiała dokonać słusznych wyborów? A może tym razem emocje wezmą górę nad rozsądkiem?



➲ MOJE ODCZUCIA

 

Aleksandra Ferenc, córka pięciokrotnego mistrza świata, Alfredo Ferenca w wyścigach motocyklowych to dziewczyna z charakterem i wielkimi „jajami”. Dziewczyna, która tak samo jak jej ojciec kocha zawrotną prędkość oraz zaciekłą rywalizację. Trzy lata po tragicznym wypadku ojca dostaje propozycję, która może spełnić jej marzenie z dzieciństwa. Wraca do Włoch, by wśród innych zawodników pokazać, że jej nazwisko coś oznacza. Czy bycie jedyną dziewczyną wśród męskich zawodników okaże się dla niej zbawieniem a może przekleństwem?

Patrzyłam na niego, na mojego najlepszego przyjaciela, którego znałam całe życie, a przez moją głowę przelatywały wspomnienia i historie, jakie wspólnie dzieliliśmy. To nie mogło się dla nas już skończyć… Mieliśmy do przeżycia jeszcze tyle przygód.


Muszę przyznać, że jestem oczarowana tą książką w każdym calu. Posiada dokładnie to, co kocham w książkach: niesamowicie wciągającą fabułę, mocnych bohaterów oraz ogrom emocji – istny rollercoaster. Do tego wyścigi, motyw, który po prostu uwielbiam, a o którym do tej pory nie miałam chyba okazji poczytać. Takich książek zdecydowanie trzeba mi więcej. Pragnę jeszcze zauważyć, że książka ta jest debiutem autorki, ale to takim debiutem z mocnym przytupem.

Alexa to bohaterka z krwi i kości. Jest twarda, odważna, a do tego zadziorna. Nie boi się prędkości, kocha swoich bliskich dla których jest w stanie zrobić wszystko. To dziewczyna, którą pokochałam od razu i której mocno kibicowałam.

Dokładnie tak, jak planowałam. Byłam teraz na trzeciej pozycji. Wystarczyło utrzymać to miejsce do samego końca. Chłopaki pewnie skopią mi dupę w garażu, ale wszystko było warte tego uczucia. W końcu czułam, że żyję, że odnalazłam swoje miejsce na ziemi.


Tito, najlepszy przyjaciel Alex. Mężczyzna, który również zaskarbił sobie moje serce. Och, można o takim mężczyźnie jak on tylko pomarzyć.

Lukas, jeden z zawodników, który ciągle utrzymuje się w ścisłej czołówce. Niezwykle przystojny, zadziorny mężczyzna, który potrafi również być wybuchowy.

Jeśli jesteście fanami szybkiej jazdy, zaskakujących zwrotów akcji i pochłaniania emocji to ta książka jest właśnie dla was. Autorka zadbała o to, aby czytelnik był w ciągłym napięciu podczas czytania. Bohaterowie, którzy będą wywoływać wszystkie możliwe emocje, fabuła która nie raz sprawi, że łezka zakręci się w oku. A całość napisana świetnym językiem, który pochłania bez reszty. Z ręką na sercu trzymam kciuki, aby ta powieść doczekała się kiedyś swojej ekranizacji.

Oprócz zawrotnej prędkości możecie spodziewać się tutaj również gorących miłosnych uniesień, porachunków oraz tajemnic między bohaterami.

Co by nie było, ja miałam dość. Dość obłudy i zakłamania, dość obietnic nie do spełnienia i opowiadanych słodkich kłamstw. Po prostu dość. Nigdy nie powinnam dopuścić do siebie kogoś na tyle blisko, by mógł mnie zranić. Nigdy.


Speedlove to jazda bez trzymanki, która zabierze was w świat z którego nie będziecie chcieli się już uwolnić. To trzeba przeczytać!

 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




niedziela, października 03, 2021

"Szukając nadziei" Adrianna Klara Kłosińska

"Szukając nadziei" Adrianna Klara Kłosińska

 


➲ TYTUŁ  "Szukając nadziei”

➲ AUTOR Adrianna Klara Kłosińska

 

➲ DATA PREMIERY 08.09.2021

 

➲ WYDAWNICTWO  Szósty Zmysł

 

➲ ILOŚĆ STRON 346

 

 

 

 

➲ OCENA  4/6

 

➲ OPIS




 

Adrianna Klara Kłosińska powraca z ciepłą i wzruszającą opowieścią, która pozostaje w sercach na dłużej!

Basia pracuje w biurze projektowym i zawsze może liczyć na najbliższych, jednak jej codzienność wcale nie jest idealna. Podobnie jak Konrada, który z pasją prowadzi wieczorną audycję radiową, a w ciągu dnia swoje myśli przelewa na papier i płótno. Los sprowadza ich latem z Poznania na urokliwą wieś. Ona zaczyna wyczekiwany urlop, a on dowiaduje się o niespodziewanym spadku. Wspólnie spędzone wakacje przynoszą nie tylko rodzące się uczucia, ale również wiele życiowych zawirowań i rodzinnych sekretów. Oboje skrywają w sobie niełatwe historie i oboje… potrzebują siebie, by odnaleźć zagubioną nadzieję na lepsze jutro.



➲ MOJE ODCZUCIA

 

To moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale muszę przyznać, że spodobał mi się język, jakim posługuje się Adrianna Klara Kłosińska. To ciepła, wzruszająca historia chłopaka i dziewczyny, których los w przeszłości nie oszczędzał i którzy mają za sobą swoje własne dramaty. Dramaty z którymi zmagają się każdego dnia i które nie pozwalają o sobie zapomnieć. Los sprawia, że Basia i Konrad stają na swojej drodze i z czasem zaczynają coś do siebie czuć. Nie jest to historia, której akcja toczy się błyskawicznie, wręcz przeciwnie, powoli poznajemy losy bohaterów, byśmy mogli się delektować każdą chwilą spędzoną z nimi. Autorka zadbała o emocje i uczucia, które przelewają się również na czytelnika.

Nie bój się życia. Kochaj je z całych sił, wtedy ono będzie kochało ciebie.

Historia zawarta na łamach tej książki jest subtelna, a bohaterowie jak najbardziej rzeczywiści. Sama zaś fabuła pozwala nam uwierzyć, że zawsze jest nadzieja na lepsze jutro i każdy człowiek ma prawo być szczęśliwy. Nawet jeśli los sprawił, że dotknęła go jakaś tragedia.

Czytając tę książkę oczami wyobraźni widziałam i słyszałam audycje radiowe Konrada, które wprost mnie zauroczyły. Polubiłam tego bohatera za jego niezwykłe serducho i wrażliwość. Basia to również niezwykła bohaterka, której nie sposób nie polubić. Jest uważna, nie daje się szybko omotać, gdyż już raz została przez kogoś skrzywdzona.

Miłość pojawia się w naszym życiu niespodziewanie. Czasem nawet gdy się przed nią wzbraniamy i zamykamy jej drzwi przed nosem, ona wchodzi do naszego mieszkania poprzez okno. Serca nie da się oszukać, bo jeśli przyspiesza ono rytm na widok tej jednej osoby to coś musi być na rzeczy. Można okłamywać siebie samego, ale jak długo można trwać w takim stanie? Jeśli ktoś kiedyś nas skrzywdził, nie oznacza to, że inna osoba postąpi tak samo. Nie wolno oceniać nam innych przez pryzmat znanych już nam osób, gdyż tak naprawdę każdy jest inny. Miłość to piękne uczucie, czasem burzliwe, pełne nieporozumień, ale przede wszystkim wspaniałych chwil, które potrafią nas uskrzydlać. Zresztą przekonajcie się o tym sami, czytając o Basi i Konradzie.

Żadne słowa nie wydawały się jej teraz wystarczające. Czuła ogromny wstyd. Za szybko oceniła chłopaka, nie znając nawet kontekstu, który próbował jej nakreślić, na co mu nie pozwoliła. Dotarło do niej, że nie powinno się osądzać drugiego człowieka raptem po przelotnym spojrzeniu. Bywa, że za pięknymi uśmiechami kryją się litry wylanych łez, a złość czasem jest przejawem nie tyle agresji, ile bezsilności. A zwyczajne z pozoru gesty są nie tylko odruchami ludzkiej empatii.


Oprócz miłości znajdziemy tutaj również relacje rodzinne, które nie zawsze są takie jakbyśmy oczekiwali. Niezmiennie jednak twierdzę, iż w rodzinie siła, więc ważne jest, aby mieć w sobie wzajemne oparcie. W tej historii pojawią się sekrety, tajemnice, ale również ogrom wsparcia. Pojawi się również przyjaźń, którą aż miło obserwować, bo właśnie na tym powinna ona polegać, że przyjaciele zawsze mogą na siebie liczyć.

Basia i Konrad troszkę pogubili się w swoim życiu, tak naprawdę oboje potrzebują siebie wzajemnie, aby znów móc uwierzyć, że lepsze jutro wciąż na nich czeka. Ta historia urzeka, chwyta za serce i przenosi nas w świat, w którym nadzieja nie umiera nigdy. Jestem zauroczona tą historią.

Szukając nadziei to książka, która nie tylko ma piękną okładkę, ale równie piękne wnętrze. Urzekająca i pełna emocji historia obok której nie można przejść obojętnie. Polecam.

 

 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




środa, września 15, 2021

"Ukryte w ciszy" Karolina Klimkiewicz

"Ukryte w ciszy" Karolina Klimkiewicz

 



➲ TYTUŁ  "Ukryte w ciszy”

➲ AUTOR Karolina Klimkiewicz

 

➲ DATA PREMIERY 25.08.2021

 

➲ WYDAWNICTWO  Szósty Zmysł

 

➲ ILOŚĆ STRON 298

 

 

 

 

➲ OCENA  6/6

 

➲ OPIS




 

Głęboko poruszająca powieść o dorastaniu, zmaganiu się z własnymi demonami i przeszłością, która nie daje o sobie zapomnieć.

Niespełna siedemnastoletnia Felicja wydaje się być zwykłą nastolatką. Na pozór jej życie jest idealne. Z powodu zbiegu okoliczności poznaje wybuchowego i zbuntowanego syna dyrektora – Nikodema, który nie chce podporządkować się panującym zasadom. Mimo że zupełnie różni, coś ich jednak łączy. Oboje skrywają bolesne tajemnice, które niszczą ich od środka.

Karolina Klimkiewicz przedstawia świat, który jest tuż obok, i w emocjonalny sposób ukazuje jego realia.

W ciemności poza bólem i cierpieniem jest również nadzieja, a najwięcej prawdy jest ukryte w ciszy…




➲ MOJE ODCZUCIA

 

 

To moje drugie spotkanie z autorką, ale na pewno nie ostatnie. Jestem oczarowana przeczytaną historią i zawartymi w niej emocjami.

Felicja to na pozór zwykła, szczęśliwa i dobrze się ucząca nastolatka. A tak naprawdę to dziewczyna, która musiała zbyt szybko dorosnąć. Opiekuje się nie tylko schorowaną babcią, ale również i siostrą. Ma sporo problemów, ale mimo tego, potrafi się uśmiechać.
Nikodem jest typem buntownika, który również walczy z demonami przeszłości. Na co dzień podobnie jak Felicja zakłada maskę, ukrywając prawdziwe emocje. Mogłoby się wydawać, że oboje są różni niczym dzień i noc, a jednak łączy ich więcej niż sami mogliby przypuszczać.

Czuję się brudna, problem polega jednak na tym, że żadna kąpiel tego nie zmieni, ten brud jest we mnie. To brud zmęczonej, zakłamanej duszy.


Karolina Klimkiewicz napisała historię  której nie sposób zapomnieć, nawet gdyby się chciało. Przedstawia bowiem realnych bohaterów oraz realne problemy, które mogą dziać się gdzieś tuż obok nas. Nasi bohaterowie musieli zbyt szybko dorosnąć. Moglibyście pomyśleć, co tak młodzi ludzie mogą wiedzieć o życiu? A jednak po przeczytaniu tej powieści, wasze zdanie zmieniłoby się momentalnie. Otóż nawet tak młode osoby mogą wiedzieć o życiu bardzo wiele. Zarówno Felicja jak i Nikodem zmagają się z problemami, które starają się ukryć przed innymi. Gdy wychodzą na zewnątrz zakładają maskę pod którą skrywają swoje prawdziwe „ja”. W tym momencie należy zadać sobie pytanie: ile jest takich osób w prawdziwym świecie? Czy sami nie mieliście nigdy styczności z takimi osobami? Zapewne wam się to zdarzyło.

Autorka nie boi się poruszać trudnych, często bolesnych tematów, dzięki czemu my jako czytelnicy, odczuwamy na własnej skórze każde przeżycie naszych bohaterów. Oczywiście nie odkrywa nam wszystkiego na łapu capu, tylko delikatnie krok po kroku pozwala nam zapoznać się z postaciami. Niewątpliwie pokochałam Felicję, ale również i Nikodem skradł moje serce. Postacie te zostały dobrze wykreowane, są wyraziste, a nawet mogłabym rzec – namacalne. Cała powieść została napisana emocjami, które aż kipią na każdej stronie książki. Styl autorki jest lekki, a od książki nie sposób się oderwać. Podobało mi się to, że autorka poruszyła w swojej książce zaburzenia psychiczne i pokazała nam, że można z nimi żyć.

Tak naprawdę ciężko ubrać w słowa to co czuje się po przeczytaniu tej powieści, dlatego serdecznie zachęcam was do sięgnięcia po nią i przekonania się na własnej skórze jak ją odbierzecie. Wiem też, że książki nie ocenia się po okładce, ale ta jest niesamowita i przyciąga swojego czytelnika już od pierwszego spojrzenia. Muszę pochwalić wydawnictwo za wydanie tej pozycji, gdyż na żywo wygląda wspaniale.

Ukryte w ciszy to niebanalna historia dwójki młodych ludzi, których życie nie oszczędzało, ani na moment. To historia z tych, które zmuszają do refleksji i własnych wniosków. Gwarantuję, że jak już sięgniecie nie będziecie mogli się od niej oderwać. Polecam z całego serca.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




poniedziałek, lipca 19, 2021

"Na zawsze" Karolina Winiarska

"Na zawsze" Karolina Winiarska

 



➲ TYTUŁ  "Na zawsze”

➲ CYKL  Po drugiej stronie życia (tom 2)

 

➲ AUTOR Karolina Winiarska

 

➲ DATA PREMIERY 07.04.2021

 

➲ WYDAWNICTWO  Szósty Zmysł

 

➲ ILOŚĆ STRON 277

 

 

 

 

➲ OCENA  4/6

 

➲ OPIS




 

Ile razy można się zakochać?
Olga rozpoczyna nowy etap w życiu i wyrusza na drugi koniec świata. Zostawiając pensjonat w Bieszczadach, daje się ponieść egzotyce odległej Sri Lanki. Czy odnajdzie to, czego szuka?

„Na zawsze” jest nie tylko kontynuacją „Następnym razem” – historii Olgi i Michała. Jest przede wszystkim powieścią o najważniejszej podróży każdego z nas, tej najtrudniejszej i najpiękniejszej jednocześnie: w głąb siebie. „Na zawsze” to opowieść, która daje nadzieję, że koniec może być również początkiem.

Karolina Winiarska po raz kolejny zabiera nas w podróż nie tylko do niezwykłych miejsc, ale i do świata pełnego emocji oraz trudnych dylematów, z którymi każdy z nas musi się mierzyć.




➲ MOJE ODCZUCIA

 

 

Olga po odejściu Michała nie może się odnaleźć w świecie. Każdego dnia cierpi i tęskni, bo tak bardzo kochała swojego wybranka. Oprócz niej cierpią również inni, w tym matka Michała. Olga czuje, że jeśli nie wyjedzie choć na moment, udusi się. Udaje się więc w daleką podróż do Sri Lanki, gdzie odnajduje samą siebie i w końcu zaczyna dostrzegać, że koniec może być również początkiem. Tli się w niej nadzieja, że jeszcze może być szczęśliwą, pomimo bólu i cierpienia po stracie ukochanego. Czy zatem pozwoli sobie jeszcze na chwile szczęścia?

Karolina Winiarska w kontynuacji „Następnym razem” pokazuje nam, że każdy z nas inaczej przechodzi żałobę po utracie ukochanej osoby. Niektórzy nie dają po sobie poznać, iż trawi ich od środka ból, inni w akcie desperacji zaczynają sięgać po alkohol, myśląc, że to pozwoli im zagłuszyć cierpienie. Strata bliskich jest nieodłącznym elementem naszego życia, którego doświadczymy prędzej czy później. Coś się zaczyna i coś się kończy, taka jest kolej rzeczy. Koniec nie musi oznaczać wcale, że nie ma dla nas już nadziei. Nadziei na lepsze jutro, kolejny promyk słońca i uśmiech na ustach. Każdy z nas zasługuje na to, aby cieszyć się życiem, pomimo trudnych doświadczeń życiowych. Mówi się, że po każdej burzy musi wyjść słońce, podobnie jest z życiem – kiedy tracimy bliskich ból jest ogromny, ale z każdym dniem staje się mniejszy, bo oswajamy się z myślą, że bliskiej osoby nie ma i już do nas nie wróci. Uczymy się żyć bez niej, znowu uśmiechać i cieszyć z życia. Bo życie to najpiękniejszy dar jaki kiedykolwiek mogliśmy otrzymać, dlatego tak ważne jest, abyśmy potrafili czerpać z niego radość.

- No właśnie. Mamy takie karty, a nie inne. Nie mamy wpływu na to, co dostajemy od losu, ale możemy decydować, co z tym zrobimy.


W książce spotkamy się z różnymi rodzajami strat i różnymi rodzajami radzenia sobie z nimi. Jednak nieodłącznym elementem tych poszukiwań jest podróż każdego z bohaterów w głąb siebie. Tylko ta wędrówka pozwoli uwolnić się od bólu i spojrzeć ponownie na otaczający nas świat, dostrzec jego piękno i uroki. Każdy człowiek zasługuje na drugą szansę, na ponowny uśmiech na twarzy i odrobinę szaleństwa w życiu.

Autorka przenosi nas w świat pełen emocji i dylematów. Dylematów z jakimi każdego dnia mierzą się na świecie miliony osób. Czasem, aby zrozumieć siebie samego, trzeba wyrwać się z otaczającego nas świata choć na moment i inaczej spojrzeć na pewne sprawy. Taka podróż potrafi odmienić nasze spojrzenie na wiele ważnych kwestii. Pozwoli nam również uświadomić, iż strata bliskiej osoby, nie wyklucza tego, abyśmy któregoś dnia ponownie odnaleźli swoje miejsce w tym świecie, abyśmy znowu pokochali i żyli pełną piersią.

- Powodem, dla którego przeszłość wciąż cię dręczy, jest to, że nadajesz jej znaczenie. Ona myśli, że powinniśmy sobie z nią poradzić albo że właśnie nie możemy jej odpuścić. A prawda jest taka, że przeszłość powinna być za naszymi plecami. Wyciągnijmy wnioski, lekcje, zachowajmy to, co dobre, a potem idźmy dalej. Jeśli zaakceptujesz, że zmiany są nieodłączną częścią życia, poczujesz spokój. Pożegnasz frustrację i złość, bo zrozumiesz, że to nie ma sensu. To kradnie twój spokój i psuje teraźniejszość i przyszłość. Bo przecież przyszłość zależy od tego, jak się zachowujesz w teraźniejszości.


Na zawsze to historia, która daje nam promyk nadziei na to, że po każdej gorzkiej chwili, może przyjść znowu ta, która będzie dla nas oblana miodem. Historia pełna emocji, pokazująca cierpienie po utracie kogoś, kogo kochało się całym sercem. To również historia, która pozwala nam odbyć podróż w głąb siebie samego.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger