Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza SA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Muza SA. Pokaż wszystkie posty

sobota, kwietnia 20, 2019

"Dziewczęta z Auschwitz" Sylwia Winnik

"Dziewczęta z Auschwitz" Sylwia Winnik



TYTUŁ  "Dziewczęta z Auschwitz"

AUTOR Sylwia Winnik

DATA PREMIERY 24.01.2018

WYDAWNICTWO  Muza SA

ILOŚĆ STRON 304




OCENA  6/6

OPIS





Przejmujące wspomnienia dwunastu kobiet, które przeżyły piekło niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau. Książka jest efektem rozmów autorki z każdą z bohaterek.
Leokadia Rowińska do obozu trafiła w trzecim miesiącu ciąży. Wspomina, jak okrutnie traktowane były kobiety oczekujące potomstwa. Ireneusz, bo takie imię nadała swojemu synkowi, stał się najmłodszą ofiarą Marszu Śmierci.
Pochowała go w pudełku po makaronie.
Zofia Wareluk urodziła się w Auschwitz. Swoją smutną historię opowiada na podstawie wspomnień matki. Poród Zosi odbierała Stanisława Leszczyńska.
Urszula Koperska do obozu trafiła jako 8-letnie dziecko. Opowiada o głodzie, tęsknocie i strachu. Jej wspomnienia to historia każdego dziecka w Auschwitz.
Wiesława Gołąbek w obozie przebywała prawie trzy lata. W tym samym baraku co ona znalazła się Seweryna Szmaglewska. Pisarka wspomina 16-letnią Wiesię w swojej książce Dymy nad Birkenau.
Walentyna Nikodem była w Auschwitz świadkiem wielu bestialskich poczynań esesmanek. To ona pod koniec wojny spotkała jedną z najokrutniejszych morderczyń i doprowadziła do jej egzekucji.
To tylko niektóre z historii, ale każda z nich zasługuje na pamięć.



MOJE ODCZUCIA

W Oświęcimiu byłam dwa razy w życiu. I zarówno za pierwszym razem jak i za drugim to miejsce budziło we mnie grozę. Nie mogę się wypowiedzieć za osoby, które tam przebywały, ani za te które ocalały. Dlaczego? Ponieważ, żeby to zrozumieć trzeba to przeżyć na własnej skórze. Cieszę się, że nie żyłam w tamtych czasach, jednak ogromnie mi żal wszystkich tych, którzy w tym piekle się znaleźli. W głowie mi się nie mieści, jak człowiek w stosunku do drugiego człowieka może być tak okrutny.

Walczysz o siebie – żyjesz, poddajesz się – przegrywasz i umierasz. Oto Auschwitz. (Sabina Nawara)

Książka Sylwii Winnik jest wypowiedzią dwunastu kobiet, które przeżyły obóz w Auschwitz-Birkenau. Ich wypowiedzi ukazują prawdę tego miejsca. To jak okrutne panowały tam warunki, jak źle byli traktowani zakładnicy obozu, jak odbywały się selekcje, jak palono ludzi. Nie sposób sobie tego wyobrazić. Ciarki przechodzą po ciele, gdy się o tym czyta. Czytając wypowiedzi tych kobiet, łzy same pojawiały się w oczach.

Po tym wszystkim dziś zostały tylko słowa. Ale jak naprawdę wyrazić to, co kryje się pod pojęciami: „nieludzki czas”, „hekatomba”, „masowa zagłada”, „obóz śmierci”? Czy ktoś, kto nie doświadczył tych udręk, będzie w stanie wyobrazić sobie zapach świeżej krwi, widok stosów trupów porozrzucanych po lagrze? Ciężko opisać to, co nas tam spotykało, i niebywale trudno zrozumieć komuś, kto nigdy czegoś podobnego nie przeżył, jakie emocje towarzyszą człowiekowi, kiedy przez długi okres każdego dnia patrzy śmierci prosto w oczy. (Barbara Doniecka)

Aby przeżyć w taki miejscu jak Auschwitz człowiek był w stanie zrobić czasem wszystko. Jedni podkradali drugim, aby tylko przeżyć. I choć były to trudne czasy dla tych ludzi, to pojawiały się czasem przejawy ludzkości. Jedni pomagali drugim, może nie był to aż tak częsty obrazek, jednak się zdarzało. Pomaganie w obozie, gdyby zostało nakryte zostałoby ukarane śmiercią. Ale jak widać i w tamtych ciężkich czasach znaleźli się ludzie, którym dobro drugiego człowieka nie było obojętne.

Auschwitz to zbrodnia, za którą nie ma wystarczającej kary. Nic nie jest w stanie naprawić krzywd wyrządzonych tym wszystkim ludziom. Zarówno tym, którzy przeżyli, lecz stracili całe rodziny, jak i tym, którzy już nie mogą opowiedzieć swoich historii, bo zostali brutalnie zabici lub zmarli, wykończeni głodem i ciężką pracą. (Janina Jakimiuk)

Wyobraźcie sobie, że pewnego dnia gestapowcy przychodzą do Waszego domu i wywożą Was do Oświęcimia. Tam na miejscu każdą rozebrać się do naga, golą głowę i intymne miejsca, a później dają do ubrania brudne zawszone rzeczy. Od tego czasu jesteście skazani na ciężkie roboty, a do jedzenia dostajecie coś ohydnego i w znikomych ilościach. Czy jesteście sobie w stanie to wyobrazić? Bo ja nie. A nasze bohaterki tej książki musiały przez to przejść.

Dziś świat pędzi, ciągle gdzieś gna, gubią to, co ważne – miłość, radość z prostych rzeczy. Czy aby ludzie nie są więźniami XXI wieku, owładniętego przez pieniądze? Może warto się zatrzymać na chwilę i zastanowić, co dobrego mogę zrobić dla kogoś innego? (Seweryna Podbioł)

Myślę, że ta książka pozwala, aby ludzie mogli ujrzeć prawdę o Auschwitz i o tym co tam tak naprawdę się działo. I choć minęło już wiele, wiele lat od zakończenia tego piekła, my i następne pokolenia powinniśmy o tym pamiętać. Każdy z nas powinien choć raz w życiu odwiedzić Oświęcim i zobaczyć to na własne oczy. Niektóre miejsca naprawdę przerażają, ale są dowodem na to przez co przechodzili niewinni ludzie.

Choć od przeżytego koszmaru minęło tyle lat, one nigdy do końca nie opuszczą obozu. Wracają do niego we wspomnieniach, w nawiedzających je nocami koszmarach, kiedy śnią o ucieczce, która nie ma najmniejszych szans na powodzenie. Bo to przecież KL Auschwitz-Birkenau. Niektóre obrazy wracają częściej. Migawki zatrzymane w pamięci. Twarze ogolonych kobiet. Nieruchome oczy, w których odbija się jeszcze twarz kata.

Dziewczęta z Auschwitz to niesamowita książka z niesamowitymi bohaterkami, które w swoim życiu musiały wykazać się niezwykłą determinacją i odwagą, aby przeżyć obóz zagłady w Auschwitz-Birkenau. Ta książka porusza do głębi, zostawia ranę na sercu, ale także pozwala spojrzeć na obóz oczami kobiet, które tam były. Polecam.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



sobota, sierpnia 19, 2017

"Jesteś moją obsesją" Federico Moccia

"Jesteś moją obsesją" Federico Moccia




*Tytuł: "Jesteś moją obsesją"
*Autor: Federico Moccia
*Wydawnictwo: MUZA SA
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 185

*Ocena: 3/6
*Opis:


Spokojne i dostatnie życie Giovanniego – trzydziestoletniego pisarza – kończy się, gdy przez portal internetowy kontaktuje się z nim Ona. Nie zna nawet jej imienia, jednak ona zdaje się wiedzieć o nim wszystko. Czat z tą tajemniczą kobietą, początkowo niewinny, z upływem dni przekształca się w intrygującą wirtualną znajomość, by w końcu przerodzić się w prawdziwą obsesję.

Decyzje Giovanniego będą miały wpływ nie tylko na niego, ale również na jego żonę i dwuletnią córkę. Gdy rozsądek walczy z fascynacją, nikt nie może być pewien rozwoju wypadków.



*Moje odczucia:


Obsesja, czyli nieustannie powracająca, uporczywa myśl, prześladująca kogoś. Ludzie u których występuje obsesja są w stanie zrobić dosłownie wszystko, by dowiedzieć się wszystkiego na temat swojej ofiary. Śledzą ją w każdy możliwy sposób, zaburzając jej spokój, nękając ją.

Wyobrażacie sobie, że ktoś miałby mieć obsesję na Waszym punkcie? Albo co gorsza, że Wy mielibyście mieć obsesję na czyimś punkcie? Dla mnie jest to nie do pojęcia. Ludzie mają swoje życie, w którym są szczęśliwi, a jednak czasem jakiś impuls wiedzie ich do odskoczni. Coś zaczyna ich fascynować, intrygować, w efekcie czego zapominają o własnym rozumie i dają się zatracić w coś, co może mieć wpływ na dotychczasowe życie. I po co to komu? Trudno odpowiedzieć jednoznacznie.




Głównym bohaterem jest Giovanni, który jednocześnie jest narratorem książki. Jest sławnym pisarzem, ma kochająca rodzinkę i życie o jakim niejeden z nas mógłby pomarzyć. Ale pewnego wieczoru otrzymuje tajemniczą wiadomość na facebooku, nie ma pojęcia kim jest kobieta, która do niego napisała. Początkowo myśli, że to jedna z jego fanek. Jednak z dnia na dzień ich czat, staje się coraz bardziej intrygujący i wciągający pisarza. Kobieta wie niemalże wszystko o naszym bohaterze, zarówno z życia zawodowego jak i prywatnego? Tylko skąd? Powoli Giovanni daje się opętać i wpada w jej szpony, stawiając czat na najważniejszym miejscu każdego dnia. Jak to się może dla niego skończyć?

Autor pragnie nam przedstawić czym jest obsesja i jakie może nieść ze sobą skutki. Dodatkowo oddaje rzeczywistość dzisiejszego świata na łamach swojej powieści, gdzie internet i znany wszystkim Facebook w życiu wielu ludzi jest traktowany jak obsesja. Stworzeni bohaterowie nie są zbyt mocno wykreowani, mamy zaledwie ich zarys, nie są realni. Akcja toczy się wolno, czasem brakowało mi w niej po prostu życia.  A zakończenie? Moim zdaniem jest takie, jakie być powinno.

Jesteś moją obsesją to książka zawierająca w sobie mnóstwo ciekawych i inspirujących sentencji, jednak nie wywołująca w czytelniku jakiś większych wrażeń i emocji. Zdecydowanie Ci, którzy znają twórczość autora, mogą rozczarować się tą pozycją.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję











czwartek, grudnia 29, 2016

"Astrologiczny przewodnik po złamanych sercach" Silvia Zucca

"Astrologiczny przewodnik po złamanych sercach" Silvia Zucca



*Tytuł: "Astrologiczny przewodnik po złamanych sercach"
*Autor: Silvia Zucca
*Wydawnictwo: Muza
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 551


*Ocena: 7/10
*Opis:

Alice Bassi ma trzydzieści lat i wciąż czeka na swojego księcia z bajki. Pracuje w Mediolanie, w lokalnej telewizji produkującej opery mydlane oraz teleturnieje. Jej były chłopak, z którym spotykała się przez pięć lat, a przez kolejne dwa przyjaźniła, właśnie się żeni, a jego partnerka jest w ciąży. Do tego w pracy pojawia się nowy pracownik, Davide Nardi, który został zatrudniony, by zreorganizować podupadającą stację telewizyjną. Niewątpliwie pociągnie to za sobą serię zwolnień. Alice jest załamana. Na poprawę humoru kolega z pracy Tio, miłośnik astrologii, opowiada jej o swojej pasji - symbolice znaków zodiaku, ich wpływie na charaktery ludzi i działania, które podejmują. Alice zgłębia tajniki astrologii i zaczyna umawiać z mężczyznami spod znaku kompatybilnego z jej własnym. Niestety, dopasowanie astrologiczne nie uchroni jej przed nieodpowiednimi znajomościami, okrutnymi rozczarowaniami i nieprzyjemnymi niespodziankami.


I tak, krok po kroku, Alice odkryje, że być może prawdziwa miłość, wcale nie jest zapisana w gwiazdach...

*Moje odczucia:



Któż z Was nie interesuje się astrologią i czytaniem horoskopów? Moje drogie Panie, czy zastanawiałyście się jaki wpływ mają na Was mężczyźni spod danego znaku zodiaku?

Książka napisana jest z lekkim przymrużeniem oka. Jest łatwa i przyjemna w odbiorze, do tego momentami rozbawi nas do łez.

Główna bohaterka Alice to trzydziestolatka, której do szczęścia brakuje tylko wymarzonego księcia z bajki. Tylko czy, aby na pewno tacy mężczyźni istnieją? Kiedy w pracy poznaje Tio, staje się jej przyjacielem, a do tego zaszczepia w niej miłość do astrologii. To dzięki niemu, wkracza w inny wymiar rzeczywistości, odkrywa, że gwiazdy to nie tylko piękny widok na niebie, ale każda w nich skrywa w sobie niejaką tajemnicę. Tylko czy rzeczywiście miłość jest zapisana w gwiazdach?
"Zbyt często my, porzucane kobiety, mamy skłonność do zamykania się w sobie, zawieszania głowy, przekonania, że nie zasługujemy na dobre słowo. Ale kto powiedział, że jesteśmy jakimiś wyrzutkami bez cienia godności? To oni się powinni wstydzić, zaciekli łamacze serc, seksturyści, specjaliści od tanich uczuć."
Kiedy w naszym życiu pojawiają się jakieś rozczarowania czy niepowodzenia miłosne, łapiemy się każdej możliwej metody, by szczęście w końcu się do nas uśmiechnęło. Czasami jednak te wybory są dość abstrakcyjne, a mimo to, bohaterka się ich chwyta.
Jeśli miałabym porównać naszą Alice do jakiejś innej bohaterki, zdecydowanie byłaby to Bridget Jones. W pracy nie zawsze idzie po jej myśli, w życiu osobistym nic układa się tak jakby chciała, a do tego ma ciągłe problemy z mężczyznami.
"Wiem, że jestem niemiła. Przechodzi mi przez myśl, że może traktuję go zbyt oschle. Ale szybko przypominam sobie, co mi zrobił i że kopnięcie go w tyłek i zrzucenie ze schodów byłoby aktem miłosierdzia z mojej strony."
Całość czyta się szybko, powieść jest zabawna. Nie znalazłam chyba rozdziału w którym coś by mnie nie śmieszyło. Czy jednak książka porwała mnie? Nie jestem jakoś szczególną fanką horoskopów, choć zdarza mi się je od czasu do czasu czytać, to nie przywiązuję do nich jakiejś szczególnej wagi. Mimo wszystko przy książce spędziłam miło czas. Dostarczyła mi mnóstwo pozytywnych wibracji, ale i chwile refleksji.

Astrologiczny przewodnik po złamanych sercach to typowa powieść dla kobiet, które uwielbiają sporą dawkę śmiechu. Fani książek Bridget Jones będą zachwyceni. Autorka próbuje uświadomić nam, że na wszystko potrzeba czasu, że wszystko co robimy na siłę, nie wychodzi.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję



poniedziałek, sierpnia 01, 2016

"Kalejdoskop wspomnień" Gaja Kołodziej

"Kalejdoskop wspomnień" Gaja Kołodziej


 
*Tytuł: "Kalejdoskop wspomnień"
*Autor: Gaja Kołodziej
*Wydawnictwo: Muza SA
*Rok wydania: 2016 (08.06)
*Ilość stron: 287
 
 
*Ocena:  8/10
*Opis:

Uciekamy, całe życie uciekamy przed swoimi strachami i szukamy szczęścia, zamykając oczy na to, że najczęściej jest ono tuż obok. Martwimy się na zapas, tęsknimy za nieosiągalnym, tworzymy niepotrzebne scenariusze, zagłuszamy głos serca. Ale czasami przeznaczenie nie pozwala nam po raz kolejny popełnić tego samego głupiego błędu i zmusza nas do pójścia ścieżką, na końcu której znajdziemy to, co znamy tak dobrze.
 
W życiu Anieli było zbyt dużo smutku, samotności i rozczarowań. Uciekała od świata, obwiniając bliskich za przeszłość. Dopiero, gdy straciła matkę, a mozolnie zbudowany świat zachwiał się w posadach, zrozumiała, że nic nie zależy wyłącznie od niej. Stojąc nad przepaścią pojęła, że siła człowieka tkwi w jego odwadze. A szczęście przybiera często postać kogoś bardzo dobrze znanego...
 
 
*Moje odczucia:
 

Muszę przyznać, że Gaja Kołodziej swoją powieścią skradła moje serce. Nie zawsze jest łatwo pisać powieści dotyczące ludzkiej przemijalności, śmierci i cierpienia. Czytając tę powieść, od razu naszły mnie refleksje dotyczące osób, które mnie już opuściły, a za którymi wciąż czuję tęsknotę. Ludzie rodzą się i umierają, taka jest kolej rzeczy. Lecz jak pogodzić się z odejściem osoby najbliższej? Każdy z nas ma prawo do żałoby, do smutku i cierpienia, każdy z nas też inaczej to przeżywa.
"Miłość chwyciła mnie w objęcia, zanim nauczyłam się chodzić, przez lata rozwijała się, dojrzewała, przekształcała, aż stała się obsesją. Miłość szalona, porywcza, bezmyślna i zaborcza. Miłość ślepa i głucha, nierzeczywista, odrealniona. A jednocześnie absolutna, bezwarunkowa, bezgraniczna, niezniszczalna, niewzruszona i dogłębna. Miłość od zawsze i na zawsze, która pęta, dusi i więzi. Miłość, która dodaje sił i skrzydeł, unosi ponad gwiazdy i zabiera w podróż nadświetlną. Miłość, która niespełniona płacze krwawymi łzami, niewoli myśli i pragnienia. Sprowadza bezbrzeżną tęsknotę, której ani czas, ani dystans nie ukoi..."
 
Główną bohaterką powieści jest Aniela, dziewczyna, która mogłoby się zdawać, że poniekąd jest egoistyczna. Jednak z każdą odsłoną jej wspomnień, przekonujemy się, że wcale taka nie jest. Los okrutnie ją doświadczał i po kolei zabierał z tego świata osoby, na których najbardziej jej zależało. Jak poradzić sobie, kiedy budzisz się pewnego dnia i uświadamiasz sobie, że jesteś całkiem sama? Że z rodziny oprócz ciebie nie pozostał już nikt?
Aniela od zawsze podkochiwała się w Adrianie, lecz oboje nie mogli się porozumieć co do swoich uczuć. Będziemy się mogli o tym przekonać, czytając każde wspomnienie.
"Lecz najwyraźniej oboje byliśmy na swój sposób ślepi. On nie widział, że moja miłość do niego jest nieco innej natury, a ja nie zauważyłam, że on kochał mnie tak mocno, iż gotów był poświęcić dla mnie życie. To było tak niedorzeczne, że aż śmieszne."
 Kiedyś Aniela wciąż uciekała przed Adrianem, myśląc, że jemu na niej nie zależy. Kiedy po latach wróciła do Polski, los od razu okrutnie ją doświadczył, gdyż jej matka zginęła w wypadku jadąc po nią. Po tym wydarzeniu jej oparciem okazał się nikt inny jak Adrian, na którego wciąż mogła liczyć.
 
Autorka uświadamia nam jak ważne jest, by umieć sięgać po to, czego się chce. Że ucieczka przed własnymi emocjami nie jest najlepszym rozwiązaniem. Bo ileż można uciekać? Ale przede wszystkim daje nam do zrozumienia jak kruche jest życie ludzkie.
"-Wiesz, na czym polega sekret życia? - Pokręciłam głową ciekawa definicji. - Zrozumieć, czego się chce, a potem odważyć się po to sięgnąć."

W książce spotykamy się z narracją pierwszoosobową, która zdecydowanie do mnie przemówiła. Bohaterowie książki są świetnie wykreowani, wręcz mogłam wyobrazić sobie, że siedzę obok nich i obserwuję wszystko z boku. Adrian to niezwykle opiekuńczy człowiek, natomiast docinki Anieli, które zawsze miała na końcu języka momentami potrafiły mnie rozbawić do łez.

Kalejdoskop wspomnień to niezwykle interesująca pozycja na rynku wydawniczym. Sprawiła, że na nowo ożyły we mnie wszystkie wspomnienia o tych, których już w moim życiu zabrakło. Na każdego z nas kiedyś przyjdzie czas. Mówią jednak, że czas leczy rany. Ci co odeszli będą dla nas żywi, tak długo jak nasza pamięć o nich będzie żywa. Samotność, cierpienie i śmierć to główny temat tej powieści. Jednak nie zabraknie również miłości, takiej, która pojawiła się już we wczesnych latach dzieciństwa i przetrwała wiele lat, by w końcu mogła się połączyć w jedną całość.

Gorąco zachęcam do przeczytania tej niezwykle cennej powieści.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 

niedziela, czerwca 26, 2016

"Przekroczyć granice" Katie McGarry

"Przekroczyć granice" Katie McGarry


*Tytuł: "Przekroczyć granice"
*Autor: Katie McGarry
*Wydawnictwo: Muza SA
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 488
 
 
*Ocena: 8/10
*Opis:

Nikt nie wie, co zdarzyło się tamtego wieczoru, kiedy Echo Emerson z popularnej dziewczyny stała się outsiderką z dziwnymi bliznami na rękach. Nawet Echo nie pamięta całej prawdy o tym strasznym wieczorze. Jedyne, czego pragnie, to aby jej życie wróciło do normalności.

Kiedy pojawia się Noah Hutchins, zabójczo przystojny i wykorzystujący dziewczyny samotnik w czarnej skórzanej kurtce, świat Echo zmienia się w niewyobrażalny sposób. Pozornie nic ich nie łączy. Z tajemnicami, które oboje skrywają, bycie razem jest w zasadzie niemożliwe.

Jednak niezwykłe przyciąganie między nimi nie chce zniknąć. W takiej sytuacji Echo musi zadać sobie pytanie, jak daleko mogą przesunąć granice i co zaryzykuje dla chłopaka, który może nauczyć ją znowu kochać.


*Moje odczucia:
 
 
Katie McGarry napisała powieść, którą czyta się z zapartym tchem. Zawiera w sobie tyle emocji, że nie sposób przeżywać wszystkiego razem z bohaterami. Autorka ukazuje nam, że nawet, jeśli zdarzy się tak, że w utracimy własne miejsce w swoim życiu, zawsze jest szansa, by odnaleźć nowe.
Głównymi bohaterami są Echo oraz Noah. Ona skrzywdzona przez najbliższą osobę w jej życiu, czuje się jak dziwoląg pośród rówieśników. On za wszelką cenę stara się odzyskać swoich braci, po tragicznym wydarzeniu w życiu. Obydwoje zostali pokrzywdzeni przez los. Czy ich spotkanie na wspólnej drodze im pomoże? Czy znów zaznają szczęścia w życiu?
"To był Noah Hutchins. Noah Hutchins, który odrzucał stałe związki czy choćby randki. Noah Hutchin, któremu zależało tylko na przygodach na jedną noc. Amator jointów. Przeciwieństwo mnie. I w tej akurat chwili chłopak, którego pragnęłam."
 Zdarzają się w naszym życiu takie sytuacje, kiedy pragniemy za wszelką cenę znów stać się normalnymi osobami, ale nie zawsze nam to wychodzi. Przeszłość prześladuje nas, sprawia, że mamy nocne koszmary, i wydaje się nam, że już nigdy nic nie będzie wyglądało jak kiedyś. Że już nigdy nie zdołamy pokochać, gdyż rany są tak głębokie, że nie potrafią się zabliźnić. Ale wtedy pojawia się ktoś, kto daje nam promyczek nadziei, że mimo wszystko jeszcze będzie normalnie.
"Czy jedna noc, nawet gdyby mi się oddała, by wystarczyła? Echo i tak była już dla mnie jak twardy narkotyk. Taki, których z premedytacją unikałem - crack, heroina, metamfetamina. Taki, który mieszał ci w głowie, wślizgiwał się do krwiobiegu i pozostawiał bez sił, bezradnego."
Autorka ukazuje nam również różne oblicza przyjaźni. Czasem, ktoś przyjaźni się z nami tylko i wyłącznie ze względu na swoje interesy. Tak było z przyjaźnią Echo i Grace. W sumie nie nazwałabym tej relacji jako przyjaźń.

Widoczne jest również to, że rodziną nie zawsze są osoby, z którymi łączą nas więzy krwi. Tak było w przypadku Noaha, Beth i Isaiahem. Nie byli ze sobą spokrewnieni, ale traktowali się jak rodzina, która zawsze się wspiera i może na siebie liczyć. Bo rodzina to nie tylko pokrewieństwo, to przede wszystkim uczucia, które łączą nas ze sobą.

Ludzie oceniają drugich ludzi czasem wcale ich nie znając. Zdarza się, że uważają kogoś za dziwoląga, jakiegoś cudaka, choć prawdę powiedziawszy nie wiedzą, co ten ktoś przeżył. Tak było z Echo, kiedy wróciła do szkoły po dłuższej przerwie. Uczniowie uważali ją za odludka, ona tymczasem ukrywała blizny, które ją naznaczyły. Jednak w końcu odnalazła w sobie siłę, by odsłonić swoją duszę. Za wszelką cenę pragnęła być znów akceptowana przez innych.

Przekroczyć granicę to książka, która ukazuje nam historię dwójki młodych ludzi, którzy utracili wszystko i za wszelką cenę starają się wrócić do normalności. Świetnie wykreowani bohaterzy, którzy nie są tuzinkowi, a przede wszystkim tacy, których mogłam sobie wyobrazić w realnym świecie. Ta książka to płomyk nadziei, który nie gaśnie do ostatniej chwili.
Gorąco zachęcam do przeczytania.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu





 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.

środa, czerwca 08, 2016

"Master" Olgierd Świerzewski

"Master" Olgierd Świerzewski
 
 
*Tytuł: "Master"
*Autor: Olgierd Świerzewski
*Wydawnictwo Muza SA
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 527
 
 
*Ocena: 8/10
*Opis:


Witamy w świecie finansowego imperium!
Witamy w korporacji!

Ci gracze są zimni i bezlitośni jak zabójcy, są żądni władzy. Nie cofną się przed niczym, użyją każdej broni.

Aleks Rymer, specjalista Green Stone, jest niczym cyborg, niczym doskonale wytrenowany najemnik, który zniszczy każdego, kto stanie mu na drodze. Nigdy nie wybacza, nigdy nie zapomina. Jak mało kto opanował szatańskie zasady korporacyjnego świata i niczym Bóg lub Lucyfer rozdaje karty i decyduje, kto przetrwa. Nikt nie zdoła przed nim uciec, można tylko zaprzedać mu duszę albo umrzeć.
 
 
*Moje odczucia:
 
 
Olgierd Świerzewski napisał powieść, która w realny sposób oddaje świat, w którym rządzi pieniądz i sława za wszelką cenę. Ludzie nie mają żadnych skrupułów, a główny bohater Aleks Rymer jest zdolny do wszystkiego, by osiągnąć wyznaczony sobie cel. Brawo dla autora za stworzenie postaci, która jest pozbawiona jakichkolwiek emocji, gdyż udało mu się to doskonale. Można by powiedzieć, że to nie człowiek tylko cyborg, który zniszczy każdą przeszkodę jaką napotka na drodze. Prawdę powiedziawszy zdziwiłam się, że ludzie potrafią posuwać się do takich czynów, tylko i wyłącznie dla pieniędzy i sławy.
 
"Życie jest jak wielki ocean dla rozbitka uwięzionego na tratwie. Można sobie wyznaczyć kurs i ustalić, gdzie się chce dotrzeć, ale zazwyczaj nigdy się tam nie dociera. Wiara w osiągnięcie celu podróży motywuje, ale co się dzieje, gdy zdajemy sobie sprawę, że ocean z nas zadrwił? Wielu popada w odrętwienie, nawet obłęd. Poddaje się. Tylko nielicznym jest dane zakończyć drogę w miejscu, w którym zaplanowali się znaleźć. Reszta przeżywa rozczarowanie i cały swój czas poświęca na topienie smutków i frustracji, nosząc w sobie nieugaszony żal. Kilkorgu uda się przystosować do nowych warunków, stawić czoło wyzwaniom, by w końcu dotrzeć do miejsca, które podporządkują swojej niezłomnej woli."

Kiedy Aleks stał się zagrożeniem w korporacji, postanowiono go przenieść do polski do Warszawy. Ten od razu rzuca się na głęboką wodę, ryzykując: być albo nie być. Stawia wszystko na jedną szalę, udowadniając wszystkim, że wie czego chce od życia i nie ma zamiaru cofnąć się przed niczym.
 
Autor w doskonały sposób przedstawił nam świat korporacji, nie oszczędzając nam szczegółów. Sceny zawarte w książce są świetnie wykreowane, dzięki czemu wprost nie można oderwać się od lektury. Zastanawialiście się kiedyś co by było, gdyby przyszło Wam pracować w takiej korporacji? Czy bylibyście w stanie poświęcić wszystko, nawet własną rodzinę w imię "papierowych" pieniędzy i rozgłosu? Czy to jest warte zachodu? Kiedy ludzie wyczują, że mogą zdobyć trochę kasy, nie cofną się przed niczym. Będą w stanie znienawidzić wszystkich po drodze, zwłaszcza tych, którzy będą chcieli im to utrudnić.
 
"I żyłem jak żołnierz będący w ciągłej akcji. Trzy garnitury na tydzień, koszule przygotowywane wieczorem, w weekend, o ile zdarzał się wolny, zakupy, pralnia, spacer i sen, W poniedziałek od nowa rollercoaster."
Master to powieść, która ukazuje nam bezwzględny świat, w którym na pierwszym miejscu pojawia się pieniądz. Wyścig szczurów ciągle trwa i nie ma zamiaru zwolnić. Aleks to postać, która nie cofnie się przed niczym. Nie chciałabym kiedykolwiek znaleźć się na jego drodze. To człowiek, który nie posiada żadnych emocji i jest w stanie zniszczyć wszystko i wszystkich, byleby osiągnąć cel, który sobie wyznaczył. Jest egoistą, który myśli tylko i wyłącznie o sobie i zaspokajaniu swoich potrzeb.
 
Książka jest powieścią wielowątkową oraz wielowymiarową, trzyma w napięciu do samego początku, ale potrafi też nieźle irytować. Jeśli macie ochotę poznać człowieka, który nie ma wyrzutów sumienia to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję. Obok niej nie można przejść obojętnie, nie można o niej również zapomnieć.
 
 
 
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu
 
 
 
Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.
 

poniedziałek, maja 30, 2016

"Moje serce należy do Ciebie" Alessio Puelo

"Moje serce należy do Ciebie" Alessio Puelo
 
 
*Tytuł: "Moje serce należy do Ciebie"
*Autor: Alessio Puelo
*Wydawnictwo: Muza SA
*Rok wydania: 2016 (11.05)
*Ilość stron: 382
 
 
*Ocena: 7/10
*Opis:

Historia młodzieńczej miłości w bardzo romantycznym wydaniu, rozgrywająca się jednak we współczesnych i bliskich życia realiach.
 
W klasie 18-letniego Alexa pojawia się nowa uczennica, Ylenia. Chłopak postanawia zwrócić na siebie jej uwagę. Ale Ylenia skrywa tajemnicę i postanawia trzymać chłopaka na dystans. W końcu jednak nie jest w stanie przeciwstawić się uczuciu. Alex jest pewien, że nic ich nie rozłączy, dopóki się nie dowiaduje, że dziewczyna cierpi na ciężką i nieuleczalną wadę serca. Jej jedyną szansą jest przeszczep. W dniu egzaminu maturalnego Alex odbiera telefon ze szpitala z informacją, że Ylenia jest umierająca. Wybiega zrozpaczony na ulicę...
 
Przedmowę do książki napisał popularny autor Federico Moccia.
 
 
*Moje odczucia:
 
"Niespodziewana wiadomość. Piorunująca. Jedna z tych, których za nic w świecie nie chcesz usłyszeć; tych, przed którymi nie ma ucieczki. I zadajesz sobie pytanie, co byś zrobił, gdyby spotkało to ciebie." [Fragment przedmowy - Federcicco Moccia]
Wyobraźcie sobie, że toczycie normalne życie, cieszycie się każdym dniem, aż tu nagle pewnego dnia dowiadujecie się, że jesteście śmiertelnie chorzy i nie pozostało Wam wiele czasu. Jesteście młodzi, a całe życie które było przed Wami właśnie legło w gruzach, bo wszystko odbiera Wam nadzieję, że zdarzy się cud i wszystko się jeszcze ułoży. No właśnie, nigdy nie wiemy co nas spotka w życiu. Dzisiaj jesteśmy, a jutro może już nas nie być. Jednak kiedy osoba, która jest w tak młodym wieku i całe życie przed nią, dowiaduje się, że umiera, wali jej się cały świat. Tak jest z naszą bohaterką Ylenią. Ale nie tylko jej wali się świat, bo także jej rodzicom oraz wszystkim tym, którzy zdążyli ją pokochać. Wszyscy zadają sobie pytanie, dlaczego ona?

Uważam, że ojciec ukrywając prawdę przed żoną i córką o jej umieraniu postąpił samolubnie. Wiadomo, że chciał uchronić rodzinę przed cierpieniem oraz zrobić wszystko, by ją uratować, jednak obie miały prawo wiedzieć od początku. W końcu to dotyczyło głównie Yleni.
"Po tej koszmarnej nocy prawie się poddała i nie chciała łudzić się na próżno. Wolała jednak zachować owe myśli dla siebie. Ścieżka życia prowadziła ją wprost do ciemnego tunelu, a światełko, które niedawno dostrzegła na jego końcu, miało wkrótce nieuchronnie zgasnąć, by już nigdy się nie zapalić."
Kiedy człowiek dowiaduje się, że jest śmiertelnie chory, pragnie nie dopuszczać do siebie zbyt wielu osób, by nie przysporzyć im cierpienia. Ylenia również odrzuca zaloty Alexa, myśląc, że postępuje słusznie. Jednak serca nie da się oszukać. Wbrew sobie, w końcu wyjawia mu prawdę. Jak zachowa się w związku z tym Alex? Czy będzie trwał dzielnie przy dziewczynie, czy też nie da rady udźwignąć tego ciężaru?
 
Alessio Puelo stworzył historię, która może dotknąć każdego z nas. I ciężko stwierdzić jak my zachowalibyśmy się w takiej sytuacji. Choć książka ocieka emocjami praktycznie na każdej stronie, to zabrakło mi tego wielkiego uczucia między Ylenią i Alexem. Nie czułam, aby ich miłość była niczym latający motyl. Bohaterowie również mogliby być lepiej wykreowani.

Moje serce należy do Ciebie to powieść, która wciąga nas w swój rytm od pierwszych kart i nie pozwala przerywać czytania. Porusza ważne tematy takie jak przyjaźń, miłość, cierpienie, ale także malutki cień nadziei. Bo nadzieja umiera ostatnia. Zobaczymy tutaj niezwykłą wolę walki o życie umierającej córki, wspaniałej przyjaciółki oraz cudownej dziewczyny. Autor poruszył również temat dawców narządów. Zachęca, by nimi zostać, bo kiedyś może się okazać, że sami będziemy musieli oczekiwać na tego właściwego dla nas. Ale też sami możemy uratować komuś życie.
"Czas, który mija. Informacje, które nie nadchodzą. Zegarek, który perfidnie ma gdzieś cały świat i idzie naprzód w swoim tempie. Zawsze i mimo wszystko."
 
 Choć książce brakuje do doskonałości, to warto przeczytać, gdyż porusza trudny temat o życiu i śmierci, o którym nie wszyscy potrafią rozmawiać.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję
 
 
 
 
Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.
 




wtorek, kwietnia 19, 2016

"Tylko ty" Federico Moccia [ PRZEDPREMIEROWO]

"Tylko ty" Federico Moccia [ PRZEDPREMIEROWO]

PREMIERA: 27.04.2016


*Tytuł: "Tylko ty"
*Autor: Federico Moccia
*Wydawnictwo: Muza SA
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 315


*Ocena: 6/10
*Opis:

Bohaterowie Chwili szczęścia spotykają się w Polsce.
Tym razem, co zupełnie wyjątkowe dla książek Moccii, akcja powieści rozgrywa się w Polsce, a dokładnie w Warszawie, Krakowie i Morskim Oku. Nicco postanawia odnaleźć Anię, polską turystkę, którą poznał w Rzymie i w której się zakochał. W podróży towarzyszy mu jego najlepszy przyjaciel, Gruby. Przed wyjazdem udaje im się zdobyć warszawski adres Ani, który jednak okazuje się nieprawdziwy. Na szczęście w centrum miasta natrafiają na wielki baner reklamowy z Anią w roli modelki. Tak Nicco dowiaduje się, czym zajmuje się jego ukochana i jak bardzo jest znana w Polsce. Agentką Ani jest przebojowa Klaudia, dla której od razu traci głowę Gruby. Klaudia ma dla Ani ważny kontrakt reklamowy do omówienia i podpisania i w tym celu wyrusza do Krakowa, gdzie mieszka dziewczyna, a wraz z nią Gruby i Nicco.
*Moje odczucia:
Ile razy w Waszym życiu zastanawialiście się czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia? Czy to w ogóle jest możliwe? No bo jak po jednym spojrzeniu, nie znając osoby, można stwierdzić, że się w niej zakochało? Jedno jest jednak pewne, dla miłości jesteśmy w stanie zrobić wszystko.
Nicco jest przystojnym i szczerym dwudziestotrzylatkiem, który ostatnio w swoim życiu nie miał szczęścia. Zmarł jego ojciec, którego bardzo mu brakuje, a do tego jego dziewczyna zdradziła go z przyjacielem. Lekiem na to całe zło okazała się Ania, ale nim zrozumiał, że zależy mu na niej i nie jest to tylko wakacyjna przygodna, dziewczyna znika z jego życia. Ale czy Nicco tak to pozostawi? Czy pozwoli by jego wielka miłość, tak po prostu się rozpłynęła? Otóż nie, będzie o nią walczył.
Z książkami Federico Moccia spotkałam się już kilkakrotnie. Każda z nich była przyjemnie spędzonym czasem. Tylko ty uświadamia nam, że jeśli mamy styczność z prawdziwą miłością, to nic nie stoi na przeszkodzie, nawet dzielące nas setki kilometrów.
"Cóż, nawet jeśli ten adres nie istnieje, jest mi lżej. Mówi się, że każda podróż to ucieczka bądź odkrycie. Jeśli nie odnajdę Ani, może odkryję samego siebie."
Pokazuje nam również, że kiedy odchodzi z tego świata bliska nam osoba, nie warto ukrywać smutku w sobie i udawać kogoś, kim się w rzeczywistości nie jest. Żałoba to nic złego, każdy ma prawo wylać z siebie ten ból po stracie kogoś bliskiego. Ludzie przychodzą na ten świat i odchodzą, taka jest kolej rzeczy, a my musimy się z tym pogodzić.
"Co zostaje, kiedy miłość się kończy? Wspomnienia, z początku piękne, świeże, wyraźne, potem coraz bardziej bolesne, jak kawałki ostrego szkła. Z czasem się zacierają i sami nie wiemy, czy to dobrze, czy źle, że mogą zniknąć na zawsze."
Co spodobało mi się w tej lekturze? To, że włoski pisarz podjął się próby stworzenia fabuły książki w Polsce. Tylko czy to mu się udało? Zabiera nas do Warszawy, Krakowa oraz na Morskie Oko, jednak czy przyłożył się do tego by oddać realność tych miejsc na łamach swojej powieści? Otóż moim zdaniem nie. Myślę, że autor nie pofatygował się nawet, by zaznajomić się z tymi miejscami, a przecież tyle w nich uroku. Tymczasem opisy polskich miast są pobieżne i można by je przydzielić każdemu miastu.
Do czego muszę się jeszcze tutaj przyczepić? Do wykreowanych postaci, u których nie możemy odkryć ich wnętrza, gdyż autor nie zagłębił się zbytnio w ich psychice. Lubię postacie, które mogę dogłębnie poznać, tutaj mi tego zabrakło.  
Nie spotkamy się tutaj z głębokim romansem i namiętnością między bohaterami, choć tego spodziewałam się sięgając po tę powieść. Nie jest to też książka, z której wyciągniemy jakieś refleksje i przemyślenia. I choć książkę czyta się szybko, to nie porywa swoją treścią.
Reasumując, Tylko ty to powieść lekka, w której dużo się dzieje, ale jest przeciętna. Autor miał świetny pomysł na fabułę, szkoda tylko, że nie przyłożył się bardziej do szczegółów. Zabrakło mi tutaj porywu serca, zabrakło mi czegoś, co nie oderwałoby mnie od czytania. Jedyne co tak naprawdę mnie zachwyciło to okładka, która potrafi zauroczyć.
Książka opowiada o bólu po utracie bliskiej osoby, o przyjaźni, o miłości oraz spełnianiu marzeń. Być może zachwyci młodszych czytelników, zwłaszcza czytelniczki, gdyż niejedna z nich zapewne chciałaby poznać takiego chłopaka jak Nicco, który pokonał setki kilometrów, by odnaleźć swoją miłość.
"-W miłości nie ma reguł - zauważam. - Chcesz robić to, czego pragniesz, czujesz namiętność, która pali cię od środka, i zapominasz o całym bożym świecie, na nikogo się nie oglądasz, chcesz tej drugiej osoby, i koniec. Miłość jest czerwona, mój drogi, czerwona jak ogień - przyznaję wbrew sobie."
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu 

piątek, stycznia 15, 2016

"Wiedziałam, że tak będzie" Kasia Pisarska

"Wiedziałam, że tak będzie" Kasia Pisarska
WYZWANIE - KSIĄŻKA 1
 
 

*Tytuł: "Wiedziałam, że tak będzie"
*Autor: Kasia Pisarska
* Wydawnictwo: MUZA SA
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 271
 
*Ocena: 9/10
*Opis:

CO BYŚ ZROBIŁA ZOSTAJĄC Z DNIA NA DZIEŃ MILIONERKĄ?
 
Jeszcze tego samego dnia rzuciła pracę? Pojechała w podróż dookoła świata? Wykupiła całą zimową kolekcję Armaniego? Wykupiła letnią kolekcję Armaniego? Pochwaliłabyś się najbliższym, czy wielomilionowa wygrana byłaby twoją najskrzętniej skrywaną tajemnicą? Przeczytaj o tym, co zrobiła Laura.

Wiedziałam, że tak będzie to powieść obyczajowa dla miłośniczek książek Elisabeth Adler czy Elisabeth Gilbert, Laura, kobieta, która właśnie znalazła się na życiowym zakręcie, nieoczekiwanie zdobywa majątek i wyrusza na włoską prowincję, gdzie odnajduje miłość i szczęście. W pięknej scenerii, ale też po kilku wpadkach godnych Bridget Jones, Laura pozna mężczyznę swojego życia i spełnią się jej marzenia o życiu jak w bajce.

*Moje odczucia:

Kiedy tylko dorwałam książkę do ręki i poczytałam co pisze na tyle okładki od razu pokochałam tę autorkę, za jej wielkie serce dla zwierząt. Nic dziwnego, że pojawiły się psy w jej powieści.

Książkę czyta się przyjemnie, wprowadza nas w wyprawę i napotkane po drodze przygody.

Weronika i Laura to najlepsze przyjaciółki. Kiedy Weronika wygrywa siedemnaście milionów czterysta osiemdziesiąt trzy tysiące dwieście dwadzieścia cztery euro, postanawia podzielić się wygraną właśnie z Laurą. Od tego dnia, od tej wiadomości nic już nie będzie takie jak przedtem.
Laura i Weronika postanawiają nie mówić nikomu o wygranej, gdyż wiadomo jak zareagowaliby wszyscy na taką wieść - nie daliby im spokoju.
Laura opracowała plan - obie mają wziąć kilka dni wolnego, wsiąść w samochód i pojechać załatwić wszystkie formalności, a później zastanowić się co dalej. Tak też robią.
Wyruszają w podróż do Włoch, by załatwić wszelkie sprawy z wygraną. Po drodze napotykają problem, w wyniku którego ich samochód nie nadaje się do dalszej jazdy. Z pomocą przybywa im przystojny Alessandro, a później reszta jego rodziny. Między Laurą a tym przystojniakiem od razu coś iskrzy. Zostają na noc u tej jakże sympatycznej rodziny. Następnego dnia wyruszają w dalszą podróż. Okazuje się, że na odebranie nagrody zostało im tylko kilka godzin, gdyż właśnie mija ostatni 90 dzień na odebranie nagrody. Udaje im się dotrzeć przed czasem. Są podekscytowane, że odbiorą wygraną. Ale jakie zdziwienie maluje się na ich twarzach, kiedy doradcą okazuje się nikt inny jak Alessandro. Chociaż z drugiej strony Laura cieszy się, że znów go widzi.
Kolejne dni mijają im na zwiedzaniu, kiedy Alessandro pokazuje dziewczynom zamek, te od razu się w nim zakochują. Dostają możliwość nocowania w nim, aż do powrotu do Polski. Weronika od razu mówi, że chce kupić ten zamek. Obie przyjaciółki wpadają na pomysł jak przywrócić temu miejscu życie i ściągnąć tutaj tłumy turystów.
Laura spędza noc z Alessandro, jest szczęśliwa, że napotkała go na swojej drodze. Kiedy jednak on zabiera ją na kolację, dzień przed jej wyjazdem, z jego kolegami z pracy ona nie jest zachwycona. W dodatku na kolacji zjawia się Jennifer, która na jej oczach podrywa jej wybrańca. Nie może tego znieść i wykręca się z tej imprezy. Jest oburzona zachowaniem Alessandro i postanawia się do niego nie odzywać. Dziewczyny wracają do Polski. Ich życie toczy się normalnym rytmem, do czasu kiedy szef Laury doprowadza ją do szału i ta rzuca pracę. Jej wybraniec wciąż do niej dzwoni, ale ona wciąż nie odbiera. Myśli, że łączy go coś z tamtą dziewczyną.
Laura przygarnia psa, spotkanego przy hipermarkecie, jej serce nie pozwoliłoby jej go zostawić na tym mrozie. Nazywa go Dolarem.
W końcu to Weronika bierze sprawy w swoje ręce i planuje spotkanie Laury oraz Alessandro w Budapeszcie. W wyniku tego spotkania Laura dochodzi do porozumienia z ukochanym. W dodatku okazuje się, że jest w ciąży.
Wyprowadza się z Polski i zamieszkuje w zamku w San Rocco. Weronika nie zostaje na miejscu, wyrusza by móc podróżować. Poznaje mężczyznę w którym się zakochuje i z którym zachodzi w ciążę. Laura na widok Wery i jej przystojniaka ogromnie się cieszy.
Alessandro dostaje propozycję pracy na Malcie i tam też przenoszą się całą rodziną na osiemnaście miesięcy.

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek co byście zrobili, gdybyście zostali milionerami?
Zapewne moglibyście spełniać swoje marzenia, tak jak to zrobiła Laura z Weroniką. Ich losy się odmieniły na zawsze. Nic już nie było takie jak kiedyś. Weronice udało się uwolnić od beznadziejnego męża, który pragnął jej wszystko zabrać. Natomiast Laura poznała swą miłość i założyła rodzinę.

Mówią, że pieniądze szczęścia nie dają, ale z całą pewnością pozwalają lepiej żyć. Dziewczyny doskonale wiedziały, że nie należy chwalić się na prawo i lewo, że zostały milionerkami, tylko należycie zainwestować część pieniędzy i nie roztrwonić wszystkiego w krótkim czasie. Obie poznały swą miłość i to nie w momencie, w którym ich partnerzy wiedzieli, iż są bogate lecz wcześniej. Miały tym samym pewność, że ukochani nie pokochali ich ze względu na majątek.
Dzięki tej książce możemy lepiej poznać Włochy, ich potrawy oraz gościnność mieszkających tam ludzi. To powieść, którą czytając będziemy niejednokrotnie się uśmiechać, śledząc losy tej dwójki przebojowych dziewczyn.

„Ponoć nie można być szczęśliwym warunkowo, czyli zakładając, że do szczęścia potrzeba tego czy tamtego, bo wtedy takie szczęście nigdy nie nadchodzi. Należy się nauczyć być szczęśliwym, mając to, co się ma.”



Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger