Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dramat erotyczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dramat erotyczny. Pokaż wszystkie posty

środa, lipca 14, 2021

"Zamień mnie w krzyk" Anna Dąbrowska

"Zamień mnie w krzyk" Anna Dąbrowska


 

TYTUŁ  "Zamień mnie w krzyk”

CYKL  Kochaj mnie szeptem (tom 2)

 

AUTOR Anna Dąbrowska

 

DATA PREMIERY 23.03.2021

 

WYDAWNICTWO  Amare

 

ILOŚĆ STRON 358

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS




 

Prawdziwej rozkoszy nie da się opowiedzieć szeptem.

 

Po dramatycznym wydarzeniu, które rozegrało się w dzień powrotu Eryka z misji w Afganistanie, Gabriela stara się żyć jak dawniej. Wkrótce jednak okaże się, że w jej życiu zmieniło się wszystko. Tajemnica, którą skrywa młoda kobieta, oddala ją od ukochanego Jeremiego. Tymczasem jej mąż próbuje naprawić błędy przeszłości…

 

Uwikłana w relacje z dwoma mężczyznami, Gabriela zaczyna gubić się w swoich uczuciach. Mimo że nauczyła się czerpać radość z seksu, a pełne namiętności noce dały jej rozkosz, jakiej wcześniej nie znała, wciąż nie potrafi podjąć ostatecznej decyzji o tym, z kim naprawdę chce być. Czy ta burzliwa historia może skończyć się happy endem? Którą miłość wybierze Gabriela – tę, która rani, czy tę, która leczy?



MOJE ODCZUCIA

 

 

Postanowiłam nie czekać i po przeczytaniu pierwszego tomu od razu sięgnęłam po drugi. I tutaj wprost nie mogłam się oderwać od książki, więc przeczytałam ją za jednym podejściem. Emocji tutaj zdecydowanie więcej niż w pierwszym tomie, ale… no właśnie, nie rozumiem i nie zgadzam się z pewnymi kwestiami.

Gabriela po pamiętnym dniu, w którym wydarzyło się wiele złego stara się żyć normalnie, ale tak naprawdę w jej życiu zmieniło się wszystko. Odpycha od siebie Jeremiego, który ją oszukał, ale prawdę powiedziawszy nie może bez niego żyć i okropnie za nim tęskni. W końcu postanawia mu powiedzieć to co przed nim obecnie ukrywa i pozwolić sobie na odrobinę szczęścia. Kiedy wydawałoby się, że ich życie jest sielankowe, mąż Gabi postanawia utrudnić jej życie i nie dać rozwodu. Twierdząc, że wciąż ją kocha, pragnie ją odzyskać, a w tym celu chodzi na terapię. Gabriela w pewnym momencie już sama pogubi się czego tak naprawdę chce. Którego zatem z mężczyzn wybierze?

Często bywa tak, że lubimy wszystkich dookoła, ale nie potrafimy polubić samych siebie, i to sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi. Brakuje nam pewności siebie, oddychamy tylko jednym płucem. Drugie jest bezużyteczne. Mamy dwa płuca. Niech drugim płucem będzie szaleństwo, bo przecież życie jest za krótkie, by wciąż starać się być poważnym…


Gabriela w tej części zmienia się w twardą kobietę, która otwarcie mówi o tym, co leży jej na sercu. Akceptuje siebie i swoje ciało, czerpiąc radość z życia u boku Jeremiego. Ale Jeremi zaczyna się zmieniać, a ona nie wie o co chodzi. Oddala się od niej, znika nocami. Gabi czuje samotność i pragnie z kimś porozmawiać, a wtedy pod rękę nawija się jej Eryk. Mąż, który był dla niej tyranem, a ona mimo tego ponownie wpuszcza go do swojego życia. I tego nie rozumiem. Jasne, może wybaczyć pewne rzeczy, ale nie zachowanie jej męża względem niej. Dla mnie to niedopuszczalne i nigdy bym się po raz drugi nie zbliżyła do takiej osoby, byłaby ona dla mnie skreślona.
Zachowanie Jeremiego również mnie trochę rozczarowało, sądziłam, że nie odpuści tak szybko. Wiadomość jaką zrzuca na swoją partnerkę jest druzgocąca, ale mimo wszystko nie powinien jej opuszczać. Zabrakło mi jego tutaj, bo to mój ulubiony bohater.

Całość czyta się niezwykle szybko, a sama lektura pochłania czytelnika bez reszty. Emocje wyczuwalne są na każdej stronie, czasem jest to radość, czasem niepokój, a czasem złość. Żyłam życiem naszych bohaterów i mocno trzymałam kciuki, by Gabi mogła żyć ze swoją wielką miłością, ale nie zawsze otrzymuje się to, co chce.
W książce pojawiają się sceny erotyczne, ale nie są one wulgarne. Anna Dąbrowska pokazuje nam, że „istnieje miłość, która rani i miłość, która leczy”, i że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Często dzieje się coś, czego nie rozumiemy i na co nie mamy wpływu. Osoby, które kochamy ranią, inne odchodzą pozostawiając nas z wielką pustką. Ale prawdziwa miłość nigdy nie umiera, tli się głęboko w sercu i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Zakończenie powieści nie usatysfakcjonowało mnie, wręcz trochę rozczarowało. Bo tak naprawdę to nie wiem jak zakończyła się historia naszej bohaterki.

Są takie chwile, gdy potrzebujesz kogoś, by razem pomilczeć. Ta osoba nie musi wiedzieć, co naprawdę gra w twoim sercu, ona ma tylko być blisko. Jej oddech ma zagłuszyć tę cholerną ciszę panującą w pomieszczeniu.


Zamień mnie w krzyk to pozycja wypełniona emocjami od pierwszej do ostatniej strony. Ona i dwóch mężczyzn, których kocha. Czy będzie w stanie wybrać jednego z nich?



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję






 


poniedziałek, lipca 12, 2021

"Kochaj mnie szeptem" Anna Dąbrowska

"Kochaj mnie szeptem" Anna Dąbrowska

 



TYTUŁ  "Kochaj mnie szeptem”

CYKL  Kochaj mnie szeptem (tom 1)

 

AUTOR Anna Dąbrowska

 

DATA PREMIERY 23.03.2021

 

WYDAWNICTWO  Amare

 

ILOŚĆ STRON 367

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS




 

Istnieje seks, który rani, i seks, który leczy.


Gabrysia jest nieśmiałą, pełną kompleksów studentką polonistyki. Wierzy w miłość, ale nie wierzy, że jakikolwiek mężczyzna mógłby zainteresować się nią na poważnie. Do czasu, kiedy na przekór swojej despotycznej matce postanawia związać się z żołnierzem, który brał udział w misji w Afganistanie. Młoda para szybko staje na ślubnym kobiercu, ale niedługo potem okazuje się, że wspólne życie wcale nie przypomina znanych z kobiecych powieści wzruszających historii miłosnych… Gabrysia zdaje sobie sprawę, że żołnierski mundur skrywa wiele mrocznych tajemnic i że dokonała złego wyboru. Wkrótce w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, którego urok osobisty działa na nią jak magnes. To zakazane uczucie stanie się punktem zwrotnym w jej życiu, a Gabrysia odkryje, czym jest udany seks, przestanie wstydzić się swojego ciała i nauczy się mówić o swoich problemach. Ale czy historia związku z dwoma mężczyznami może skończyć się happy endem?

Kochaj mnie szeptem to wytrawny dramat erotyczny, który płynnie przechodzi w kipiącą emocjami i emanującą seksem drugą część losów bohaterów zatytułowaną Zamień mnie w krzyk! Przeczytaj koniecznie!



MOJE ODCZUCIA

 

 

Twórczość Anny Dąbrowskiej nie jest mi obca i zawsze z przyjemnością sięgam po jej kolejne książki będąc ciekawą czym tym razem zaskoczy  mnie autorka.
Ta książka to całkiem nowe wydanie naszej Ani, w której pokazuje się z całkiem innej strony. Tym razem mamy do czynienia z dramatem erotycznym, w którym nasi bohaterowie nie będą miłymi, potulnymi osobami. Jak sam gatunek wskazuje (dramat) będziemy świadkami okrucieństw i sytuacji, które w normalnym świecie nie powinny być akceptowane.

- Nie czekaj, aż życie stanie się łatwiejsze, prostsze, lepsze. Życie zawsze będzie skomplikowane. Naucz się być szczęśliwą. W przeciwnym wypadku skończy ci się czas.


Gabrysia jest młodą, nieśmiałą studentką, która jest zamknięta w sobie. Kiedy jej współlokatorka wyciąga ją na imprezę poznaje przystojnego żołnierza, który rzuca na nią swój urok. Dziewczyna, przekonana, że on darzy ją wielkim uczuciem, szybko pozwala się zaprowadzić na ślubny kobierzec. Jednak każdego kolejnego dnia przekonuje się o tym, jak wielki popełniła błąd.
W jej życiu pojawia się przystojny sąsiad Jeremi, który pozwoli jej uwierzyć w siebie samą. Ale czy jego zamiary na pewno będą czyste?

Autorka stworzyła bohaterkę, która nie miała lekkiego życia. Całe swoje dotychczasowe życie żyła niemalże pod dyktando swojej despotycznej matki. Nie zaznała od niej czułości i wsparcia, jedynie na ojcu mogła polegać. Przekonana o tym, że nie jest nic warta, łatwo daje się omamić żołnierzowi, który pod maską codzienności skrywa niezbyt ciekawą osobowość. Gabrysia zbyt łatwo daje sobą manipulować, pozwala się wykorzystywać i robi wszystko to, co chce Eryk. Muszę przyznać, że momentami mnie to mocno irytowało, nie rozumiałam jak mogła pozwalać sobą tak pomiatać. Miałam ochotę podejść do niej i mocno nią potrząsnąć, by w końcu się opamiętała. Gabi to dobra dziewczyna, ale nieco zagubiona.

Eryk to bohater, który nic nie zyskał w moich oczach. Wręcz czułam do niego cały czas wstręt i odrazę. Jego zachowanie względem Gabi było bezduszne i gdybym tylko miała taką moc, z całą pewnością pokazałabym mu, gdzie raki zimują.
Jeremi to czuły, troskliwy mężczyzna, który od razu zyskał moją sympatię. Takiego mężczyzny można by pozazdrościć niejednej kobiecie. Tylko, że na świecie nie ma ideałów, a więc czułam podskórnie, że autorka sporo namiesza wśród naszych bohaterów. No i się nie pomyliłam.

Książka nie jest lekką, przyjemną i słodką historią miłosną zakochanych w sobie ludzi. Wręcz przeciwnie. Na kartach stron rozgrywa się dramat, który zamknięty jest w czterech ścianach domu. Toksyczny związek, mąż terroryzujący swoją żonę, dopuszczający się przemocy fizycznej i psychicznej. Gdzieś na świecie może dziać się podobnie, a my możemy tego nawet nie zauważać. Niektórzy podejmują zbyt pochopne decyzje myśląc, że tak będzie lepiej. Niestety nie wszystkie te podjęte decyzje okazują się być dla nas łaskawymi. Czasem pod wpływem emocji robimy coś w ogóle się nad tym nie zastanawiając, a później musimy ponosić tego konsekwencje.

Na świecie jest całe mnóstwo kobiet, które żyją w toksycznych związkach z których nie potrafią się uwolnić. Te kobiety najczęściej są zbyt słabe, aby powiedzieć DOŚĆ. Nie potrafią uwolnić się z własnego piekła. Ale czasem stają na naszej drodze całkiem obce osoby, które  wyciągają do nas pomocną dłoń i pragną nam pomóc. I tylko od nas zależy, czy sięgniemy po tę dłoń czy też nie.

Jeremi każdego dnia starał się pokazać Gabrysi, że życie może być piękne, a ludzie mogą czerpać z niego przyjemność w każdy możliwy sposób. I że dotyk nie musi boleć, ale może przynieść również ukojenie.

Czego mi zabrakło w powieści? Rozwinięcia wątku dotyczącego życia na misji Eryka i jego problemów, które chętnie bym poznała.

Wiele razy próbowałam nakłonić Eryka do swoistej spowiedzi, ale on, jak przystało na żołnierza, nie wydobył z siebie nawet kłamliwego zdania, że jest zmęczony i nie ma ochoty na taką rozmowę. Siedział ciałem w pokoju ze mną, ale myślami dryfował gdzieś daleko. Dryfował tam, gdzie ja nie mogłam dosięgnąć i poznać jego myśli.


Zakończenie powieści pozostawia nas w szoku i lekkim niedowierzaniu. No bo jak można tak zakończyć powieść?

Kochaj mnie szeptem to emocjonalny dramat kobiety, która chcąc w końcu zacząć żyć, tak naprawdę pakuje się w wielkie bagno. To historia pokazująca, że nie warto szukać miłości na siłę, bo ona prędzej czy później przyjdzie do nas sama. Ale to również historia dająca płomyk nadziei, że nawet skrzywdzona kobieta jest w stanie podnieść się z dna w którym się znalazła.  



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję






Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger