poniedziałek, sierpnia 10, 2026

"Jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa" Mona Andris

"Jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa" Mona Andris

 



TYTUŁ  "Jeszcze  nie powiedziałam ostatniego słowa”
 

AUTOR Mona Andris

 

DATA PREMIERY 24.06.2026

 

WYDAWNICTWO LAVA    

 

ILOŚĆ STRON 279

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




Czasem wystarczy jeden impuls, jedna decyzja, by znów poczuć, że ma się prawo do szczęścia. Na własnych zasadach.

Elka ma czterdzieści lat i życie podporządkowane innym. Swoje marzenia dawno odłożyła na później, a każdy jej dzień wygląda identycznie. Do momentu, w którym coś w niej pęka.

 

 

 




MOJE ODCZUCIA

 



Elka to czterdziestoletnia kobieta całkowicie podporządkowana innym. Mąż, dzieci, zwierzęta i dom to jej główne zajęcia. Do momentu, aż coś w niej pęka.

Takich historii jak ta nam potrzeba. Zapytacie dlaczego? Ponieważ to nie jest zwykła historia, lecz taka z której każda z nas wyciągnie jakieś wnioski. Ile wśród nas jest właśnie takich Elek? Kobiet, które zapominają o sobie i swoich pragnieniach? Zajmujących się wszystkim dookoła tylko nie sobą? Zapewne mnóstwo. Ale czasem wystarczy jeden impuls, aby coś w końcu w nas pękło i otworzyło nam oczy na to, co naprawdę powinno się liczyć w życiu.

Po pierwsze, awans.
Spadł na mnie jak grom z jasnego nieba, niczym natchnienie jakieś. Nieoczekiwany, niespodziewany, ale w zasadzie tak mocno wyczekiwany. Gdzieś w duchu, w tajemnicy, w wymarzonych dalszych szczeblach kariery. Przez nawet najmniejszą chwilę nie miałam w planach odrzucenia tej propozycji. Nie było nawet takiej opcji. Wiedziałam, że wiązało się to z większą ilością czasu poświęconego na tabelki, zestawienia i wszelkie problemy pojawiające się wśród trzydziestu osób, które miałam teraz pod swoimi skrzydłami. Jednak to był mój test. Niejako mój własny test na sprawdzenie samej siebie. I nie chciałam się go pozbawiać, choćby nie wiem co.


Mona Andris napisała niezwykle interesującą powieść, zwłaszcza dla kobiet, ale nie tylko. Pokazała nam, że w życiu nigdy nie jest za późno na zmiany, i że warto walczyć  o siebie samą. Życie składa się z ulotnych chwil, i tak naprawdę tylko od nas samych zależy ile z nich poświęcimy innym, a ile sobie samym.

Czułam się świetnie. Spełniona, spokojna, dojrzała, w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście. Czułam, że byłam w miejscu, w którym powinnam być.


Wykreowane postacie (zwłaszcza Ela) są niezwykle realne, można się z nimi w pewnym sensie utożsamić. Elka to kobieta, która pomimo stabilności w życiu odczuwa jakąś pustkę. Poznanie pewnej osoby pozwala jej w końcu coś zrobić ze swoim życiem. Nie ważne, że ma już czterdzieści lat, gdyż każdy wiek jest odpowiedni na zmiany.
Powieść napisana  lekkim językiem z ogromnym wyczuciem. Kiedy już zaczyna się ją czytać, wręcz nie chce się jej odkładać na bok.

Jeszcze nie powiedziałam ostatniego słowa to powieść niosąca w sobie ważne wartości, które niejednej kobiecie pozwolą inaczej spojrzeć  na swoje życie. To historia o odnajdywaniu siebie samej i swojej ścieżki życiowej. Polecam.                                   





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję













 

środa, lipca 29, 2026

"Sztuka zemsty" Gosia Lisińska

"Sztuka zemsty" Gosia Lisińska

 



TYTUŁ  "Sztuka zemsty”

CYKL   Chłopaki z Radości (tom 2)
 

AUTOR Gosia Lisińska

 

DATA PREMIERY 08.07.2026

 

WYDAWNICTWO COM-NET-FOX   

 

ILOŚĆ STRON 318

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




Ryśkowi ledwie udaje się ujść z życiem po konfrontacji z niebezpiecznym zabójcą. I chociaż dzięki przyjaciołom z Radości Simon trafia za kratki, ich problemy wcale się nie kończą. Ktoś umyślnie potrąca Kasię przed domem Piekarczyka, więc Rysiek zaryzykuje wszystko, by ją chronić. Niestety przeszkody w tej misji zdają się mnożyć.

Tymczasem Simon ucieka z więzienia, więc przyjaciele z Radości stają przed nowym niebezpieczeństwem.

Narastające zagrożenie wystawia na próbę nie tylko wieloletnią przyjaźń Kasi i Ryśka, ale przede wszystkim głębokie uczucia, jakie ta dwójka do siebie żywi.

Czy zdołają ocalić siebie i miłość? Jakie plany ma Simon? I jakie role rozpisał dla przyjaciół w nowej sztuce? Sztuce zemsty.

 

 

 




MOJE ODCZUCIA

 



Doskonale znam pióro autorki, gdyż miałam okazję już czytać jej książki. Dlatego z przyjemnością sięgnęłam po drugi tom Chłopaków z Radości, pierwszy czytałam w pierwszym wydaniu.

Tym razem skupiamy się na Ryśku i Kasi. Dwójce przyjaciół, którzy od lat darzą się uczuciem, ale kompletnie nie potrafią się do tego przyznać. I chociaż jedno za drugim wskoczyłoby w ogień, to ciężko im mówić o swoich uczuciach. Autorka zadbała o to, aby ich relacje momentami były dość burzliwe.

Tymczasem Simon (zabójca) ucieka z więzienia i ponownie staje się zagrożeniem dla przyjaciół z Radości. Czy Rysiek i Kasia zdołają ocalić siebie i miłość?

Uwielbiam książki Gosi Lisińskiej za to, że kiedy zaczynam je czytać po prostu nie mogę ich odłożyć ani na moment. Czytając całkowicie wnikam w świat przedstawionych bohaterów, wspólnie z nimi przeżywając ich wzloty i upadki. Razem z nimi się złoszczę i cieszę. Nasze postacie stworzone są z krwi i kości.  To osoby, z którymi po części każdy z nas  mógłby się utożsamić, no może pomijając postać Simona. Rysiek to facet, którego nie sposób nie pokochać, pomimo tego, że ma też małe wady. Wkurzające jest jego podejście do zdobywania kobiet, kiedy tuż obok ma tę jedyną, którą kocha całym sercem. Niemniej ze względu na to, że go uwielbiam jakoś puszczę mu to płazem. Kasia to cudowna dziewczyna, jednak też czasem potrafiła mnie lekko zdenerwować. Tak ogólnie rzecz biorąc, gdybym tylko mogła, stanęłabym między tą dwójką i mocno nią potrząsnęła, aby w końcu się odważyła powiedzieć o swoich uczuciach wprost.

Miłość ma różne oblicza. Czasem kochamy całym sercem, ale nie mamy odwagi się do tego publicznie przyznać. Dusimy w sobie uczucia, które dawno powinny zostać wypowiedziane na głos. Czasem myślimy, że nie zasługujemy na tę osobę, że ona ma prawo być szczęśliwa bez nas. Ale czy tak naprawdę możemy decydować za drugą osobę? Mówi się, że prawdziwa miłość przezwycięży wszystko i nic nie jest w stanie jej zabić. Ale czy aby na pewno? Bywa, że potrzebujemy czasu, aby dojrzeć do miłości, a czasami oblicze tragedii uświadamia nam jak bardzo kogoś kochamy. Dlatego nie powinniśmy bać się mówić otwarcie o uczuciach.

Tej powieści z całą pewnością nadaje rytmu postać Simona. Bezwzględnego zabójcy, który co rusz tworzy swoje nowe scenariusze dla poszczególnych osób. Czy można zaplanować morderstwo idealne nie popełniając przy tym żadnego błędu? Simon to mężczyzna, który cały czas obmyśla jakiś plan działania. I nawet schwytanie go i osadzenie w więzieniu mu w tym nie przeszkadza.

Simon słyszał kiedyś, że duma kroczy przed upadkiem. Niejednokrotnie zastanawiał się, co za kretyn wymyślił to powiedzenie. On osobiście gardził skromnością Gdy człowiek jest w czymś dobry, nie powinien tego ukrywać. Ma prawo się tym chwalić. Pozwolić innym docenić swój intelekt.


W tej książce mamy również piękny obraz przyjaźni. Przyjaźni takiej, jakiej podejrzewam chciałby doświadczyć każdy z nas. Przyjaciele mogą na siebie wzajemnie liczyć, nawet jeśli dojdzie między nimi do lekkich sprzeczek. Są wobec siebie lojalni i wiedzą, że nie ma siły, która zniszczyłaby ich więź.

Pomysł na fabułę jak najbardziej wciągający. Lekkie pióro Gosi Lisińskiej tylko zachęca czytelnika do czytania tej pozycji. Emocje gwarantowane, doskonała kreacja bohaterów z którymi można się zżyć, albo i nie. To naprawdę trzeba przeczytać.

Sztuka zemsty to historia wciągająca od samego początku do końca. Historia pokazująca, że droga do prawdziwej miłości może być mocno wyboista i pełna krętych ścieżek. Ale to również historia poszukująca drogi do nauczenia się mówienia o swoich uczuciach. Polecam z całego serca.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce.





środa, lipca 22, 2026

"Kicia Kocia w podróży. Kicia Kocia i Pacek zwiedzają miasta w Polsce" Anita Głowińska

"Kicia Kocia w podróży. Kicia Kocia i Pacek zwiedzają miasta w Polsce" Anita Głowińska

 




TYTUŁ  "Kicia Kocia w podróży”
 

AUTOR Anita Głowińska

 

DATA PREMIERY 15.07.2026

 

WYDAWNICTWO Media Rodzina

 

ILOŚĆ STRON 24

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




To książka, ale nie tylko. To także kolorowanka, szkicownik i notatnik. Dziecko może ją czytać i oglądać, ale i współtworzyć. Może dopisać zdanie od siebie lub dorysować na ilustracji, co tylko zapragnie. Dzięki książeczce z serii „Rysuj z Kicią Kocią” najmłodszy czytelnik staje się autorem.

 

 

 




MOJE ODCZUCIA

 



Dzisiaj przychodzę do was z pozycją dla maluchów. Jest to czytanka, a zarazem kolorowanka, więc każdy maluch będzie zainteresowany. Bo nie dość, że pozna przygody Kici Koci i Packa, którzy zwiedzają miasta w Polsce, to jeszcze będzie mógł kolorować, bazgrać czy coś sobie zanotować.

Anita Głowińska stworzyła ciekawą książeczkę, która ma wiele zastosowań. Można poczytać i dowiedzieć się ciekawostek o kilku polskich miastach takich jak Warszawa, Białystok, Gdańsk, Toruń, Poznań, Szczecin, Wrocław, Jelenia Góra i Kraków. Każda strona czytanki poświęcona jest danemu miastu, z czego przy każdej z nich znajduje się również jakaś kolorowanka, zadanie. Może właśnie dzięki temu odbiorca książeczki lepiej zapamięta o czym czyta, gdy będzie mógł sam coś przy okazji stworzyć.

Książeczka jest ciut większych rozmiarów, można by powiedzieć, że to taki większy zeszyt. W środku oprócz zadań do wykonania znajdziecie piękne kolorowe ilustracje nawiązujące do tekstu. Dodatkowo czarnym drukiem mamy wyjaśnione nazwy znajdujące się w czytance, nawiązujące do danego miasta.


Kicia Kocia w podróży. Kicia Kocia i Pacek zwierzają miasta  w Polsce 
to doskonała pozycja dla najmłodszych czytelników, która nie tylko bawi, ale także uczy kreatywności. Polecam.                                               






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję












poniedziałek, lipca 20, 2026

Zapowiedź patronacka trylogia „Szkoła latania” Sylwia Trojanowska

Zapowiedź patronacka trylogia „Szkoła latania” Sylwia Trojanowska



 


Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książki Szkoła latania, Blisko Chmur oraz Szept wiatru Sylwii Trojanowskiej.


Opisy książek 


Szkoła latania tom I 


Kaśka od dawna czuje, że nie pasuje do otoczenia. Jakby każdego dnia toczyła cichą walkę – z własnym ciałem, odbiciem w lustrze i myślą, że nigdy nie będzie wystarczająca. Słowa z otoczenia bolą, a spojrzenia, które na sobie czuje – oceniają. W domu nie znajduje zrozumienia, a poza nim spotyka się jedynie z brakiem akceptacji. Jej jedyną ostoją pozostaje przyjaciółka. Do czasu. Pewnego dnia trafia pod skrzydła ekscentrycznej terapeutki, a dzięki niej do Szkoły Latania – miejsca, w którym ludzie uczą się zmieniać swoje życie. Tam Kaśka zaczyna patrzeć na siebie inaczej, troszczyć się o swoje ciało, budować relacje i odzyskiwać wiarę w siebie. Po raz pierwszy dopuszcza myśl, że zasługuje na więcej. Nawet na miłość.


Blisko chmur tom II


Kaśka już wie, kim jest. Zna swoją wartość, potrafi stawiać granice i coraz rzadziej pozwala na to, by cudze słowa ją raniły. Świat, który kiedyś ją oceniał, dziś mówi ciszej. A może to ona wreszcie przestała go słuchać? Szkoła Latania zmieniła ją nie tylko od środka. Również jej ciało stało się lżejsze, silniejsze, należące bardziej do niej. Największą zmianą okazało się jednak coś, czego nie da się zaplanować. Miłość. Relacja z Maksem zapoczątkowała coś pięknego. Jednak uczucia, tak jak życie, rzadko układają się według wyobrażeń. Na drodze do szczęścia Kaśki staje ktoś, kto sprawia, że wszystko zaczyna się komplikować.


Szept wiatru tom III


Kaśka nie jest już tą samą kobietą. Coraz częściej mówi na głos to, co kiedyś dusiła w sobie. Coraz odważniej sięga po to, o czym dawniej jedynie marzyła. Uczy się żyć – w zgodzie z ciałem, emocjami i prawdą, dotąd skrywaną. Nowy styl życia daje jej siłę, ale też stawia przed nią pytania, na które nie zawsze zna odpowiedź. Bo zmiana to dopiero początek. Miłość do Maksa nie jest łatwa, ale to właśnie ona staje się dla Kaśki jednym z najważniejszych motorów przemiany, ułatwia realizację pragnień i podtrzymuje wiarę w to, że kobieta zasługuje na najlepsze.



Premiera 24.07.2026






niedziela, lipca 19, 2026

"Na tropie sensacji' Helena Leblanc [PATRONAT MEDIALNY]

"Na tropie sensacji' Helena Leblanc [PATRONAT MEDIALNY]

 



TYTUŁ  "Na tropie sensacji”

CYKL   Paryżanki (tom 1)
 

AUTOR Helena Leblanc

 

DATA PREMIERY 16.06.2026

 

WYDAWNICTWO Litera Inventa

 

ILOŚĆ STRON 340

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




Paryska dziennikarka Gaëlle Lamartine jest chodzącym magnesem na kłopoty. Rozwód, długi po byłym mężu, konflikt z aktorem-celebrytą, a w konsekwencji zwolnienie z pracy sprawiają, że ucieka ze stolicy do rodzinnej Bretanii, by choć chwilę pomyśleć w spokoju o swojej przyszłości zawodowej.


Niestety, na miejscu wpada w miłosny szał za sprawą przystojnego syna sąsiadów, który też schronił się w rodzinnej miejscowości, żeby uciec od prywatnych problemów. To się nie może skończyć dobrze. Ze złamanym po raz kolejny sercem postanawia, że nie da się już więcej oszukać żadnemu mężczyźnie.


W końcu przyjmuje od byłego szefa zlecenie ostatniej szansy – rozpracowanie tajemniczego amerykańskiego miliardera i playboya Alexandra Hughesa. Perspektywa spędzenia roku z dala od Francji i kłopotów oraz oczekiwane wynagrodzenie sprawiają, że nie myśli o zagrożeniach. Wpada na trop nowej sensacji i zamierza to wykorzystać.


Czy miliarder, który nienawidzi dziennikarzy, odkryje prawdziwą tożsamość Gaëlle? Jak daleko sięgają powiązania znanego francuskiego aktora? Ile można poświęcić dla pracy, która jest pasją?

 

 

 




MOJE ODCZUCIA

 



Gaëlle Lamartine, paryska dziennikarka wpada w kłopoty. Otrzymuje długi po byłym mężu, w pracy wpada w konflikt z celebrytą, w wyniku czego zostaje zwolniona. By choć trochę odpocząć wybiera się do rodziców do Bretanii. Ale i tam długo nie trzeba czekać, aby coś się stało. Zakochuje się w synu sąsiadów, który łamie jej serce. Postanawia nie dopuszczać do swego serca żadnego więcej mężczyzny. Wyjeżdża na rok do Stanów, aby tam rozpracować milionera Alexandra Hughesa. Przy okazji wpada tam na trop nowej sensacji. Jak to wszystko się dla niej zakończy?

Helena Leblanc zdecydowanie jest mistrzynią w budowaniu napięcia i emocji. Jej powieści czyta się z niezwykłą przyjemnością i lekkością. Są niczym dobry wciągający serial od którego nie można się oderwać. I co ważniejsze, po przeczytaniu czuje się wielki niedosyt, że to już koniec.

Gaëlle to bohaterka z pazurem, która umie zawalczyć o swoje, jednak ma niezwykle kruche serce. W swoim życiu trafia na nieodpowiednich facetów, którzy ją ranią. Dlatego chce się od nich odseparować, a raczej swoje serce. Tylko jak długo uda jej się wytrwać w tym postanowieniu, kiedy tuż obok niej kręci się tylu przystojnych mężczyzn?
Jeśli chodzi o sprawy zawodowe to
Gaëlle jest profesjonalistką. Nieugięta, wytrwała, a przede wszystkim nie odpuszczająca. Wie jak chronić to, co jest dla niej najważniejsze. Jej upór i wytrwałość w dążeniu do celu są imponujące.

Zawsze marzyłam o dziennikarstwie śledczym, ale kobieta z moim wyglądem może o tym zapomnieć. Nikt nie traktował mnie poważnie, a każdy policjant, z którym chciałam porozmawiać, zaczynał od „opowiem, ale przy dobrej kawie”. Za to rubryka towarzyska okazała się dla mnie idealna. I teraz, kiedy miałam szansę zrealizować marzenie…
Podobno życie i kariera zaczynają się po trzydziestce… U mnie jedno i drugie pierdolnęło z przytupem.


Męska część bohaterów to pasmo różnorodności. Cedric, mężczyzna ciepły, serdeczny, a jednak nie do końca szczery. Max, mężczyzna, którego polubiłam od razu, a który mnie poniekąd później zawiódł. No i Alexander, który z początku niezbyt dał się lubić, zwłaszcza będąc bucem i chamem.

Jeśli chodzi o męskie postacie to muszę przyznać, że autorka nieźle zamieszała. Sądziłam bowiem że doskonale wiem który z nich zdobędzie serce
Gaëlle, ale muszę przyznać, że się pomyliłam.

Cała powieść napisana lekkim, czasami wręcz zabawnym językiem. Doskonała kreacja i różnorodność bohaterów. Sensacja goni sensację i to dosłownie. Z tą książką nie można się nudzić, oj autorka już o to zadbała.

Jeżeli jesteście ciekawi jak zakończy się roczna praca
Gaëlle za granicą, koniecznie przeczytajcie tę powieść.

Na tropie sensacji to historia pokazująca, że zawsze warto walczyć o swoje, ale także udowadniająca, że prawdziwej miłości nie można się sprzeciwiać, bo ona zawsze wygrywa. Polecam!




Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz   









poniedziałek, lipca 06, 2026

"Pani Pompa ratuje przedszkole" Sylwia Trojanowska

"Pani Pompa ratuje przedszkole" Sylwia Trojanowska

 





TYTUŁ  "Pani Pompa ratuje przedszkole”

CYKL  Pani Pompa
 

AUTOR Sylwia Trojanowska

 

DATA PREMIERY 27.04.2026

 

WYDAWNICTWO Draka

 

ILOŚĆ STRON 34

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




Uwierzycie, że Pani Pompa istnieje naprawdę?

Ma ponad trzy metry wysokości, waży niemal czterysta kilogramów i od ponad stu lat mieszka w Szczecinie. A co więcej – nie jest sama. Ma kilkadziesiąt koleżanek, innych Pań Pomp. Wszystkie, ubrane w niebieskie sukienki, stoją w różnych częściach miasta. W dzień wydają się zupełnie zwyczajne… nieruchome, ciche, może nawet trochę zapomniane. Ale nocą, gdy ulice pustoszeją, a świat zasypia, dzieje się coś niezwykłego. Panie Pompy… ożywają. Są tam, gdzie trzeba, i zawsze na czas.

Co takiego robią? Tego dowiecie się z tej książki. A potem… wybierzcie się na spacer i zobaczcie je na własne oczy.


MOJE ODCZUCIA

 



Poznajcie Sylwię Trojanowską w nowej odsłonie, a mianowicie w książce dla dzieci. Kto by się spodziewał po autorce poczytnych książek dla dorosłych, książki dla dzieci? Ale muszę przyznać, że przedstawiona historia jest urocza, tym bardziej, że Panie Pompy istnieją naprawdę.

Główną bohaterką jest Pani Pompa, wysoka na ponad trzy metry, prawie czterysta kilogramów wagi i od ponad stu lat zamieszkująca Szczecin. Jej charakterystycznym ubiorem jest niebieska sukienka. Ale uwaga, ona nie jest sama, ma kilkadziesiąt koleżanek wyglądających jak ona. Ciekawostką jest to, że owe Pompy istnieją naprawdę i znajdują się w różnych miejscach Szczecina. Dlaczego by więc nie ożywić czegoś, co jest dla nas namacalne?

Poznajemy Pompę w różnych okolicznościach, kiedy miło spędza czas z koleżankami w kawiarni, ale również podczas jej niezwykłej pracy. Nasze Pompy bowiem są niezbędne strażakom, to one ratują co się da podczas pożarów.
Nasza Pompa na również niezwykłego przyjaciela pieska Pompusia. Myślę, że skradnie on niejedno dziecięce serce.

Pompuś – takie nosi imię -
jest czarniutki niczym noc,
zawsze chętny do zabawy,
lubi figle, harców moc.


Książka została ładnie wydana. Twarda oprawa, duża czcionka i przepiękne ilustracje Hanny Lepieszkiewicz-Woś tworzą dopełnienie treści Sylwii Trojanowskiej. Młody czytelnik nie tylko poznaje losy Pani Pompy, ale również ma możliwość ich wizualizacji dzięki ilustracjom. Samego tekstu nie ma zbyt wiele, ale ten który jest w pełni oddaje opisaną historię.

Na końcu książki poznamy osiem Pań Pomp (każda ma swoje imię) i ciekawostki na ich temat. Jeśli jesteśmy ze Szczecina albo się do niego wybierzemy, możemy powędrować szlakiem tras Pań Pomp. Autorka opisała nam dwie trasy, a na każdej z nich poznamy cztery Pompy.

Wydawnictwo Draka wydało również do kompletu kolorowankę
Pani Pompa. Zabawy edukacyjne.

Pani Pompa ratuje przedszkole to przeurocza książka dla dzieci, pozwalająca ożyć prawdziwym Panią Pompom znajdującym się w Szczecinie. Gorąco polecam.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania  serdecznie dziękuję Autorce oraz  







niedziela, lipca 05, 2026

"Ucieczka z zoo" Maciej Stupera

"Ucieczka z zoo" Maciej Stupera

 



TYTUŁ  "Ucieczka z zoo”
 

AUTOR Maciej Stupera

 

DATA PREMIERY 13.07.2026

 

WYDAWNICTWO Szmaragdowe Pióro

 

ILOŚĆ STRON 32

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS

 




O niesamowitym powrocie do domu

 




MOJE ODCZUCIA

 



Tym razem przenosimy się do zoo i zwierząt, które miały dość życia zamkniętego w klatce i pragnęły się z niego wydostać. Uknuły więc misterny plan, który wdrożyły w życie. Po drodze napotkały małe przeszkody, ale w końcu osiągnęły swój cel.

Zastanawialiście się kiedykolwiek czy zwierzęta mieszkające w zoo są szczęśliwe? W większości przypadków w zoo spotykamy zwierzęta, które tak naprawdę w swojej naturze żyją dziko i na wolności. Będąc ciągle zamkniętym w klatce zapewne nie czują się w pełni szczęśliwe. Niejedno z nich marzy o powrocie do swojego domu.

Najbardziej na świecie pragną się uwolnić i znaleźć znowu w rodzinnych stronach.


W tej historii zobaczymy jak zwierzęta potrafią się ze sobą zjednoczyć i w imię czegoś dobrego wspólnie współpracować. Nie ma wśród nich agresji, jest sama przyjaźń. Chęć powrócenia do własnych domów jest tak silna, że są w stanie zrobić wszystko, aby osiągnąć wyznaczony cel. A kiedy wpadają w małe kłopoty, są na tyle sprytne, że i z nich wychodzą bez szwanku. Bo jeśli się czegoś chce, nie ma rzeczy niemożliwych do osiągnięcia.

Kolejna bajka Macieja Stupera oprawiona jest ilustracjami, które w pełni oddają klimat przedstawionej historii. Dzięki temu, dzieci mogą lepiej zobrazować sobie czytaną bajkę.

Ucieczka z zoo to historia, która pokazuje, że życie w zamknięciu nie jest niczym przyjemnym i że każde zwierzę pragnie wolności i niezależności. Bo tylko w naturalnym środowisku czuje się dobrze.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania  serdecznie dziękuję Aleksandrze Stupera.  


 


Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger