➲ TYTUŁ "Ups! Pocałowałam szefa”
➲ AUTOR D. B. Foryś, Katarzyna Rzepecka
➲ DATA PREMIERY 30.06.2026
➲ WYDAWNICTWO Nie powiem
➲ ILOŚĆ STRON 354
➲ OCENA 6/6
➲ OPIS
Komedia MOCNO
romantyczna. Szef, który udaje zwykłego pracownika, i recepcjonistka, która
musi wejść w rolę jego dziewczyny.
W firmie pojawia się nowy informatyk. Facet dziwnie się ubiera, jest zabójczo
przystojny, bardzo spostrzegawczy, pewny siebie i podejrzanie zbyt ciekawski
jak na specjalistę od IT. Szkoda, że nie wiem, że Benjamin Blackwell to tak
naprawdę syn prezesa i pod przykrywką szuka u nas zdrajcy, z kolei każde nasze spotkanie
przy kawie to część jego gry.
A ja?
Ja – jak ostatnia idiotka – właśnie zaczynam się w nim zakochiwać. W dodatku
popełniam chyba największy błąd w swojej karierze: postanawiam go pocałować. I
to przy jego kumplach! Gdybym znała prawdę, nigdy bym tego nie zrobiła, bo
wtedy Ben nie wpadłby na GENIALNY pomysł, że mam udawać jego narzeczoną. Co
gorsza, zamiast cisnąć mu wypowiedzeniem w twarz – przyjmuję pierścionek.
Gratulacje, Emily. Właśnie na niby zaręczyłaś się z facetem, który całuje tak,
że zapominasz, dlaczego powinnaś go unikać…
➲ MOJE ODCZUCIA
Książki
D. B. Foryś są mi dobrze znane, natomiast z twórczością Katarzyny Rzepeckiej
spotykam się drugi raz i muszę przyznać, że będę musiała nadrobić jej
książki. Może zacznę od tego, że te dwie autorki to szalone kobiety, więc
książka również musiała być wybuchowa. Osobiście, świetnie się bawiłam czytając
tę pozycję.
Emily pracuje jako recepcjonistka, aczkolwiek marzy jej się awans, na który w
pełni zasłużyła już dawno. Ben, nowy pracownik od IT, intryguje dziewczynę,
jednakże jego ubiór pozostawia wiele do życzenia. Ich relacja z dnia na dzień
robi się coraz bardziej zażyła i wszystko byłoby pięknie, gdyby się nie
okazało, że on – to tak naprawdę – jej szef działający pod przykrywką, aby
wytropić zdrajcę w firmie. Co zatem zrobi Emily, kiedy odkryje o nim prawdę?
Nachyla się lekko w moją stronę i pociera pokrytą zarostem szczękę. A ja zaciskam uda, bo Ben jest boleśnie przystojny. Zbyt przystojny. Znów dociera do mnie przyjemny zapach jego perfum. Niemal wzdycham, ale udaje mi się zachować powagę. Nie dam po sobie poznać, jak mocno na mnie działa, oj nie. Unoszę wzrok i hardo patrzę mu w oczy.
Przed wami romans biurowy i zapewne pomyślicie, że na rynku wydawniczym jest ich tak wiele, ale wierzcie mi, że z tą dwójką bohaterów będziecie się świetnie bawić. Emily to kobieta z charakterkiem, która jest oddana pracy i zawsze wykonuje ją na 100 %. Kiedy trzeba, potrafi walczyć o swoje, aczkolwiek można ją również łatwo zranić. Ben, mężczyzna niezwykle przystojny, inteligentny i pracowity. Jego działanie pod przykrywką wynika z troski o firmę. `Emily staje się mu bliska, chociaż nigdy by nie powiedział, że coś może poczuć do tej dziewczyny. A jednak, serce nie sługa. Tylko, że on w pewnym momencie okazuje się głupkiem i rani dziewczynę. Czy uda mu się to naprawić?
Jak sami widzicie, doskonała kreacja bohaterów. To osoby, z którymi chce się przebywać i lepiej je poznawać. Na uznanie zasługuje również postać drugoplanowa Edie, starsza kobieta z niewyparzonym językiem, która zawsze wali prosto z mostu. Och, jak jej tu nie kochać? Wierzcie mi lub nie, ale tam gdzie pojawia się ta starsza kobieta tam wióry lecą. Pomysł na fabułę może ciut oklepany, ale mi to wcale nie przeszkadzało. Muszę przyznać, że styl pisania Rzepeckiej jest podobny do Foryś, bo czytając tę książkę ciężko rozróżnić, która z nich napisała który fragment. Całość łączy się w spójną treść. To powieść, która nie tylko pokaże nam miłosne perypetie, ale zadba również o nasz dobry humor jak na komedię romantyczną przystało.
Czy romans w pracy może okazać się czymś dobrym, a może z góry przegranym? Co zrobić, kiedy tym w kim się powoli zakochujemy okazuje się być naszym szefem? Usunąć się w cień, a może dać się ponieść temu uczuciu?
Autorki wykonały kawał dobrej pracy, podejrzewam, że świetnie się przy tym bawiąc. Napisały powieść, którą czyta się z niezwykłą przyjemnością i której nie chce się odkładać na bok. Zagwarantowały nam mnóstwo emocji i wrażeń. Teraz pozostaje tylko czekać na kolejną część.
Ups! Pocałowałam szefa to przezabawna komedia romantyczna o szefie i jego pracownicy. Historia przy której nie można się nudzić, za to uśmiech na twarzy pojawia się bardzo często. Polecam.
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorkom.











