poniedziałek, marca 16, 2026

„Trapped In A Lie” Katarzyna Zięcina [PATRONAT MEDIALNY]

„Trapped In A Lie”  Katarzyna Zięcina [PATRONAT MEDIALNY]

 



TYTUŁ  "Trapped In A Lie”
 

AUTOR Katarzyna Zięcina

 

DATA PREMIERY 26.02.2026

 

WYDAWNICTWO WasPos

 

ILOŚĆ STRON 280

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS

 




Kate prowadzi życie pełne kontrastów. W ciągu dnia jest zwyczajną dziewczyną – kelnerką, piosenkarką i oddaną mamą. Nocą jednak wkracza do świata adrenaliny, silników i nielegalnych wyścigów, gdzie kobiety nie mają prawa wstępu. Nikt by się po niej tego nie spodziewał, wyłącznie najbliższy przyjaciel zna prawdę.

Gdy na jej drodze pojawia się Thomas – mężczyzna od pierwszego spotkania wzbudzający mnóstwo emocji – granice zaczynają się zacierać, a pilnie strzeżone tajemnice coraz mocniej splatają ich losy.

To historia o pasji, ryzyku i uczuciu pojawiającym się tam, gdzie nie powinno. W środowisku, w którym wszystko dzieje się zbyt szybko, tylko jedno jest pewne – nic nie pozostanie ukryte na zawsze.

 




MOJE ODCZUCIA

 



Kate to dziewczyna, która wiele przeszła już w swoim życiu, a pomimo tego jest pogodną osobą. Ma cudowną córeczkę, która jest dla niej całym światem. Pracuje jako kelnerka, gdzie czasem też śpiewa. Natomiast nocą przeistacza się w kierowcę nielegalnych wyścigów. Prowadzi poukładane życie, a jednak brakuje jej bliskości drugiego człowieka. Wszystko zmienia się kiedy poznaje Toma, mężczyznę, który również bierze udział w nielegalnych wyścigach. Ich relacja jednak od początku oparta jest na kłamstwach. Jak długo uda im się ukrywać ważne rzeczy? I czy ta relacja ma jakąś przyszłość?

Nawet najpiękniejszy obraz może mieć skazę. Patrząc głębiej, możemy dostrzec coś, co nie jest widoczne na pierwszy rzut oka. Z ludźmi jest podobnie – z pozoru są idealni, dobrzy, ale gdy poznajemy ich lepiej, tracą na wartości, bo okazuje się, że ukrywają swe prawdziwe oblicze.


Życie potrafi zaskakiwać na każdym kroku. Czasem robimy coś wbrew sobie, myśląc, że tak powinno być, bo to dobre dla kogoś nam bliskiego. Ale czy aby na pewno? Czy można uśmiechać się pomimo bólu i łez? Czy w życiu nie jest też ważne nasze własne szczęście? Tkwienie w bezsensownym związku jest trudne, ale jeszcze trudniejsze jest odejście, do tego potrzeba prawdziwej odwagi.

Katarzyna Zięcina napisała powieść ukazującą wszystkie barwy życia. Radość, szczęście, smutek, przygnębienie. Wzloty i upadki. Ale przede wszystkim wplotła w swoją książkę, wiele ważnych słów, które z całą pewnością trafiają do czytelnika. Znajdziemy tutaj bowiem, wiele ważnych i życiowych tekstów, takich w których możemy dostrzec własne odzwierciedlenie.

W życiu często unikamy celów. Nie znając ich, nie da się dotrzeć w upragnione miejsce. Cele są potrzebne, a chociaż niekiedy ich realizacja nie jest łatwa, nie należy się poddawać.


Kate to kobieta, która lubi swoją pracę. Kocha również śpiewać i tworzyć piosenki prosto z serca. Jest też oddaną mamą cudownej córeczki. Ale nocą płynie w jej żyłach adrenalina, której potrzebuje by czuć wolność. Aby móc się ścigać, musi udawać kogoś kim nie jest, a wie o tym tylko jej przyjaciel, który ją w tym wspiera.

Tom to mężczyzna o jakim mogą śnić kobiety – przystojny, z charakterem, ale posiadający jednak jakieś rysy na swoim ciele. Tak naprawdę prowadzi podwójne życie, które nie wiadomo dokąd może go zaprowadzić. Żyje w kłamstwie i nie czuje się z tym najlepiej, jednak nic nie robi, aby coś w tej sprawie zmienić.

Bywa, że w życiu spotykamy kogoś pierwszy raz i od razu coś nas do tej osoby przyciąga jak magnes. Tak właśnie było w przypadku Kate i Toma. Oddziaływali na siebie wzajemnie, nie mogli się sobie oprzeć. A jednak żadne z nich nie miało odwagi powiedzieć o sobie całej prawdy, więc brnęli w te swoje kłamstwa, dobrze wiedząc, że prawda i tak kiedyś ujrzy światło dzienne.

Obawiam się, że maska, którą założyłem, ma coraz więcej dziur. Każde kłamstwo będzie też uchylaniem się od powiedzenia prawdy, a to sprawia, że pęka kolejna nitka i tak powoli wszystko się rwie, aż w końcu nie będę w stanie niczego ukrywać.


Autorka stworzyła powieść o pasji, ryzyku, ale także o zakazanym uczuciu, które pojawiło się tam, gdzie nie powinno. To historia pokazująca, że nie warto brnąć w kłamstwa, gdyż one zawsze mogą wszystko popsuć. Zawsze warto stawiać na szczerość, nawet kiedy ona może okazać się nam nieprzychylna. Chyba lepiej być szczerym, niż okazać się później zawiedzionym i zranionym.

Trapped In A Lie to powieść pełna emocji, zakrętów, ale także ciążących na sumieniu tajemnic. Historia, która wciągnie was w swój świat i nie będzie chciała z niego wypuścić. Polecam.






Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję








piątek, marca 13, 2026

"Prezes tata" Helena Leblanc [PATRONAT MEDIALNY]

"Prezes tata" Helena Leblanc [PATRONAT MEDIALNY]

 



o➲ TYTUŁ  "Prezes tata”

CYKL  Przeznaczenia (tom 3)
 

AUTOR Helena Leblanc

 

DATA PREMIERY 16.02.2026

 

WYDAWNICTWO Litera Inventa

 

ILOŚĆ STRON 352

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




Patryk Pilarczyk, programista i odludek, niespodziewanie odniósł sukces zawodowy. Firma, którą założył od podstaw i rozwinął, zaczęła przynosić większe zyski. Jako prezes stara się odnaleźć w nowej rzeczywistości.

Choć mężczyzna jest przystojny i bogaty, nie umie nawiązywać wartościowych relacji. Pierwsza kobieta, na której widok szybciej zabiło mu serce, okazuje się zupełnie z innej bajki, a druga… wybiera innego. Kiedy Patryk stara się zawalczyć o szczęście, na drodze staje mu przeznaczenie. Pewnego zimowego wieczoru dawno zapomniana kobieta, z którą spędził jedną noc, podrzuca mu nowo narodzone dziecko i znika…

Całe życie mężczyzny staje na głowie. Patryk stawia czoła nowemu wyzwaniu i próbuje pogodzić opiekę nad dzieckiem z prowadzeniem firmy, zderza się z instytucjami i musi starać się o prawa rodzicielskie w sądzie, mając niewielu sprzymierzeńców. Na własnej skórze przekonuje się, jak to jest być samotnym ojcem w Polsce. Mimo to walczy, bo pierwszy raz w życiu ma kogoś, na kim mu zależy.

Czy przeznaczenie szykuje dla niego jeszcze jakieś niespodzianki?

 




MOJE ODCZUCIA

 



Miło powrócić do serii, którą się pokochało.
Patryk Pilarczyk prowadzi dobrze prosperującą firmę, ale na co dzień jest odludkiem. Sprowadza kobiety na jedną noc, niczego im nie obiecując. Aż pewnego dnia w progu jego domu staje kobieta z noworodkiem. Ta zostawia mu malca, oznajmiając, że to jego syn i musi u niego zostać, bo ona musi wyjechać na dwa tygodnie. Nagle świat Patryka staje na głowie. Podejmuje rzucone mu wyzwanie i robi wszystko, aby swój poukładany świat przyporządkować teraz również dziecku. Tak naprawdę staje na głowie, aby zapewnić malcu wszystko to co najlepsze. Czy teraz będzie mógł być już spokojny, a może nadal powinien być gotowy na jakieś niespodzianki?

Patryk Pilarczyk był jednak inteligentnym i rozsądnym facetem. Wiedział, że na to, co dobre, trzeba sobie w życiu zapracować, bo tego nauczyli go rodzice.


Helena Leblanc stworzyła bohatera, którego wręcz trzeba pokochać. Momentami zastanawiałam się czy nie jest on zbyt idealny, bo przecież nie ma na świecie takich osób. Ale poznając Patryka w tej historii można tylko sobie pozazdrościć. To mężczyzna, który z dnia na dzień zostaje ojcem i wcale tego nie kwestionuje, tylko działa. Aż chciałoby się mieć takiego ojca dla swoich dzieci. Nasz bohater jest przystojny, bogaty, troskliwy i opiekuńczy. Do tego dba o swoich pracowników i nawet w chwilach kryzysu (pandemia), rozmyśla co by mógł zrobić, aby nie musieć ich zwalniać. No i jak go tu nie kochać, prawda?

Patryk to bohater, który przechodzi swoistą przemianę, z odludka nagle staje się pełnoetatowym ojcem małego chłopczyka. Nie wypiera się, że nie jest ojcem, nie próbuje pozbyć się dziecka, wręcz przeciwnie – od razu działa. Pragnie zapewnić mu wszystko co najlepsze. Walczy również o prawa rodzicielskie, po tym jak jego matka go porzuciła. Po drodze będą tacy, którzy będą rzucali mu kłody po nogi, ale nawet to, go nie zniechęci do działania.

Pawełek zagarnął cały jego świat w swoje miniaturowe rączki i potrząsał nim jak grzechotką, której nie umiał nawet jeszcze utrzymać.


Autorka stworzyła powieść od której nie można się oderwać. Pokazała nam, że nie tylko kobieta może być świetnym rodzicem, ale także i ojciec. Że miłość do dziecka jest bezwarunkowa i na zawsze. Mamy tutaj zatem piękny obraz rodzicielstwa. Doskonała kreacja bohaterów, również tych drugoplanowych. Tak naprawdę w tej powieści polubiłam wszystkich bohaterów za wyjątkiem Mariki i jej matki.

Samotność nie jest dobra, nawet dla introwertyków. Frustracja też nie. A kiedy spotyka się kogoś, z kim nadaje się na tych samych falach, wszystko wydaje się prostsze.


Prezes tata to powieść pokazująca, że prawdziwa miłość może zrodzić się z dnia na dzień, a najbardziej trwała jest ta pomiędzy rodzicem, a dzieckiem, choć nie we wszystkich przypadkach. To powieść pełna ludzkich zawirowań, a także emocji. Koniecznie przeczytajcie.






Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz








czwartek, marca 12, 2026

"Paskudne konisko" Petra Eimer

"Paskudne konisko" Petra Eimer

 



TYTUŁ  "Paskudne konisko”
 

AUTOR Petra Eimer

 

DATA PREMIERY 28.01.2026

 

WYDAWNICTWO Skarpa Warszawska

 

ILOŚĆ STRON 176

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




Julka przyplątała się nam. Tak, jak innym przyplątuje się kot albo może nawet pies. Zawsze chciałem mieć psa, ale niestety Julka nie była psem. Była koniem wielkim na 2 metry, długim na 2 metry i szerokim na 2 metry! Co najmniej! Pewnego dnia niespodziewanie pojawiła się w naszym ogrodzie. Moi rodzicie od razu uznali, że jest super słodziutka i zupełnie im nie przeszkadzało, że nie byłą psem. Ale mnie tak, bo nie chciałem mieć nic do czynienia z końmi. I miałem rację, bo koń oznacza wyłącznie same kłopoty!
A zatem pozostawało tylko jedno wyjście: trzeba było pozbyć się Julki!

 




MOJE ODCZUCIA

 



Co byście zrobili, gdyby nagle do waszego ogrodu przybłąkał się kucyk i postanowił tam zostać? Paweł nie był zachwycony tym nieproszonym gościem, w przeciwieństwie do jego rodziców. Oni pokochali Julkę od razu. Julka potrafiła nieźle napsocić, ale tylko Paweł się na to wściekał, gdyż rodzicie wszelkie wybryki kucyka puszczali płazem. Chłopiec wraz z przyjacielem i koleżanką wydrukowali nawet ogłoszenie o znalezieniu kucyka, ale nawet to nie pomogło. Paweł szukał więc planu na pozbycie się Julki.

Piknik był dokładnie taki, jak przypuszczałem. Jeszcze dobrze nie usiedliśmy, jak przydreptała Julka i zaczęła pchać się na koc. Fantastyczny pomysł, nie ma co. Szczególnie po wytarzaniu się w błocie. Teraz koc nadawał się tylko do wyrzucenia, co mama skrzętnie wykorzystała, by wytrzeć nim przeklęte konisko.

Petra Eimer napisała bajkę wzorując się na prawdziwych bohaterach z własnego życia. Otóż Paweł to jej syn, a Julka to również ich kucyk. Sama będąc właścicielką czterech kucyków, dobrze wiem jak te słodziaki potrafią w życiu namieszać. Czasem specjalnie potrafią coś zrobić na złość, taki ich charakter. Oczywiście nie każdy kucyk jest taki sam. Doskonale się bawiłam czytając o przygodach naszych bohaterów. Miło było popatrzeć na rodzącą się przyjaźń pomiędzy człowiekiem, a zwierzęciem, choć to pierwsze na początku wcale tego nie dostrzegało.

Pragnę zauważyć, że posiadanie kucyka wiąże się z wzięciem za niego odpowiedzialności. A także, że aby posiadać takie zwierzę, trzeba mieć o nim jakąś wiedzę. Nasz mały bohater oczywiście jej nie posiadał, dlatego sam popełniał błędy, których wam nie radzę powtarzać.
Czytanie tej pozycji wywołało wiele uśmiechu na mojej twarzy. Doskonale bawiłam się w towarzystwie Julki, i mocno jej kibicowałam. A Paweł bez wątpienia nie był złym chłopcem, tylko dzieckiem, które nie do końca rozumiało jak tu nagle w jego życiu pojawił się koń. Jeśli jesteście ciekawi, czy naszemu bohaterowi udało się w końcu pozbyć Julki, koniecznie przeczytajcie.

Deportacja oznacza, że ktoś, kto przyjechał z innego kraju, musi zostać odesłany tam, skąd przybył. Oczywiście nie miałem pojęcia, skąd przybyła Julka, ale przecież wcale nie musiałem tego wiedzieć. Ważne było tylko to, żeby się jej pozbyć.

Niestety, nie było to wcale takie proste.

Muszę jeszcze zaznaczyć, że ta książka została pięknie wydana. Twarda oprawa, piękne ilustracje wykonane przez samą autorkę sprawiają, że czytelnik chętnie sięga po książkę. Całość napisana prostym językiem, który bez problemu dotrze do młodych odbiorców.

Paskudne konisko to niezwykła historia chłopca i kucyka, która nie tylko bawi, ale także uczy odpowiedzialności. Polecam!






Za możliwość przeczytania i  zrecenzowania serdecznie dziękuję  






wtorek, marca 10, 2026

"Kazik i czas przed ekranem" Aleksandra Belta-Iwacz

"Kazik i czas przed ekranem" Aleksandra Belta-Iwacz

 



TYTUŁ  "Kazik i czas przed ekranem”

CYKL  Kazik
 

AUTOR Aleksandra Belta-Iwacz

 

DATA PREMIERY 25.02.2026

 

WYDAWNICTWO Media Rodzina

 

ILOŚĆ STRON 32

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




Kazik, jak każde inne dziecko, przeżywa swoje małe codzienne przygody i doświadcza z nimi uczuć. Na przykład wpada w złość, gdy mama nie pozwala mu oglądać bajki, o której mówią wszyscy koledzy. W dodatku rodzice Kazika uważają, że pora wprowadzić jasne zasady dotyczące korzystania z ekranów. Chłopiec rozumie, dlaczego reguły są potrzebne, ale czasem nie ma ochoty ich przestrzegać…

Książki o Kaziku mają właściwości terapeutyczne – chłopiec uczy się mierzyć z rzeczywistością, a razem z nim mali czytelnicy. Dodatkowo każda historyjka opatrzona jest komentarzem autorki, który tłumaczy, dlaczego dzieci reagują w określony sposób i jak my, dorośli, możemy pomóc im – i sobie – w kryzysowych sytuacjach.

 




MOJE ODCZUCIA

 



Jak dobrze wiemy, bajki pisze się zazwyczaj po to, aby mali czytelnicy mogli wyciągać z nich jakiś morał i cenne rady. Nie inaczej jest w przypadku Kazika. To książeczka, która porusza bardzo ważny w dzisiejszym świecie problem, a mianowicie spędzanie czasu dzieci przed ekranem, czy to telewizora czy też tabletu czy telefonu. Niestety, najłatwiej zająć dziecko pozwalając mu siedzieć w telefonie i grać w różne gry. Ale to nie jest nic dobrego, w ten sposób tylko pogarszamy ich sytuację. Zbyt długie spędzanie czasu przed ekranem posiada swoje skutki w postacie zmęczonych oczu i mózgu.

Czas przed ekranem to przyjemna rozrywka, ale jeśli nie przestrzegamy pewnych ważnych reguł, może nam szkodzić.


Osobiście cieszę się, że żyłam w czasach w których to nie ekrany były dla dzieci priorytetem, a wspólne spędzanie czasu na podwórku. A to różne zabawy, a to jazda na łyżworolkach. Zawsze było co robić i nie narzekaliśmy na nudę. W dzisiejszych czasach nie widać już, aby po podwórkach biegały dzieciaki i wspólnie się bawiły. Ważniejsze są jakieś gry komputerowe, a do tego nie potrzeba mieć nawet kompana. Niestety, obecnie rodzicie zazwyczaj pracują, nie mają tyle czasu, aby poświęcić wystarczająco uwagi dziecku.

Historia Kazika w pełni jest pozycją zasługującą na uwagę. Pokazuje nam, że w domu powinny być jasne reguły co do spędzania czasu przed ekranem. Warto też zwrócić uwagę na to, jakie bajki nasze dzieci chcą oglądać. Przykro to mówić, ale obecnie mamy tyle strasznych bajek, że czasem zastanawiam się, jak można to puszczać w telewizji. Warto więc od małego wpajać swoim pociechom, aby oglądały te wartościowe, które czegoś mogą ich nauczyć. Wiadomo, że dzieci będą się buntować i sprzeciwiać, to normalne. W takich sytuacjach trzeba z nimi usiąść i wszystko na spokojnie wytłumaczyć.

Nasza bajka została opatrzona pięknymi ilustracjami wykonanymi przez Ewę Michalską. Nadają one kolorytu całej historii.

Kazik i czas przed ekranem to pozycja, którą powinien przeczytać każdy mały czytelnik, ale także i rodzic, aby wyciągnąć z tej bajki właściwy morał. Pamiętajcie, że wspólne spędzanie czasu z dzieckiem jest niezwykle ważne. Zachęcam do sięgnięcia po tę pozycję.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję







wtorek, marca 03, 2026

"Myszka" Maciej Stupera [PRZEDPREMIEROWO]

"Myszka" Maciej Stupera [PRZEDPREMIEROWO]

 



TYTUŁ  "Myszka”
 

AUTOR Maciej Stupera

 

DATA PREMIERY 13.03.2026

 

WYDAWNICTWO Szmaragdowe Pióro

 

ILOŚĆ STRON 32

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS

 




O myszce, która podzieliła się skarbem

 




MOJE ODCZUCIA

 



Kolejna bajka opowiada nam o pracowitej myszce przygotowującej się do długiej i mroźnej zimy. Myszka Szurka codziennie prawie całe dnie spędzała na zbieraniu zapasów. Wieczorami była tak zmęczona, że najpierw, aby cokolwiek zrobić musiała odpocząć. Jednak pewnego dnia trafiła na wysyp tajemniczych kulek. Były tak lekkie, że zebrała ich bardzo dużo. Okazały się tajemnicze, sprawiały, że ten kto je zjadł zapadał w sen i śnił coś miłego. Szurka postanowiła się więc podzielić tym znaleziskiem z innymi zwierzętami, aby każdy z nich mógł przetrwać nadchodzącą zimę.

To kolejna bajka pokazująca, że dobro jest czymś ważnym i że zawsze warto się nim dzielić. I że pomaganie potrafi sprawić radość nie tylko tym którzy obdarowują, ale także i tym, którzy te podarunki otrzymują.

Myszka była bardzo zadowolona, że może pomóc swoim sąsiadom. Podzieliła się ze wszystkimi swoim zapasem polnych snów i teraz zima nie była im już straszna.


Bajka została opatrzona pięknymi, kolorowymi ilustracjami nawiązującymi do treści. Dominują tutaj jesienne kolory, typowe dla tej pory roku.

Myszka to historia o tym, że pomaganie nic nie kosztuje, a może komuś innemu ułatwić życie. Polecam.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Aleksandrze Stupera

poniedziałek, marca 02, 2026

"Marcepanek" Maciej Stupera

"Marcepanek" Maciej Stupera

 



TYTUŁ  "Marcepanek”
 

AUTOR Maciej Stupera

 

DATA PREMIERY 13.02.2026

 

WYDAWNICTWO Szmaragdowe Pióro

 

ILOŚĆ STRON 24

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 




O tym, jak spełniają się marzenia.

 




MOJE ODCZUCIA

 



Dzisiejsza bajka bardzo mnie urzekła. Głównym bohaterem jest Marcepanek, który żyje w górach i pomaga zwierzętom w każdej porze roku. Wszystkie zwierzęta mieszkające w lesie mogą na niego liczyć. Dlatego pewnego dnia one postanowiły mu się odwdzięczyć spełniając jego marzenie.

Marcepanek jest… w sumie sama zastanawiałam się czym on jest, bo ciężko go jednoznacznie określić. Z całą pewnością jest postacią o ogromnym sercu i empatii. Otaczające go zwierzęta, zawsze mogą liczyć na jego pomoc, zwłaszcza jesienią czy też zimą. Nie przejdzie obojętnie obok innej istoty.

Zimą zawsze pomagał różnym zwierzętom znaleźć pokarm, budował dla nich zagródki, by mogły się ogrzać i naprawiał domki, żeby przetrwały mrozy.


Historia ta pokazuje, że zawsze warto pomagać innym, bo dobroć wraca do nas podwójnie. Bycie miłym wcale nie jest trudne, a może przynieść nam same korzyści. Zwierzęta podczas zimy szczególnie potrzebują naszej pomocy, aby mogły ją jakoś przetrwać.
Znajdziemy tutaj jeszcze jeden ważny przekaz – że marzenia naprawdę potrafią się spełniać.

Marcepanek to urocza historia pokazująca, że pomoc innym to nic złego oraz że dobro okazane innym potrafi nam odpłacić z nawiązką. Polecam.






Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Aleksandrze Stupera



niedziela, marca 01, 2026

"Kłopoty z igłami" Maciej Stupera

"Kłopoty z igłami" Maciej Stupera

 

 



TYTUŁ  "Kłopoty z igłami”
 

AUTOR Maciej Stupera

 

DATA PREMIERY 13.01.2026

 

WYDAWNICTWO Szmaragdowe Pióro

 

ILOŚĆ STRON 20

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS

 




Zamieszanie jak u krawca

 




MOJE ODCZUCIA

 



Kolejna z serii bajek autora przedstawia nam świat, w który wdziera się chaos i jedno wielkie zamieszanie. Głównym bohaterem są igły, które miały przygotować powitanie dla szpilek. Jednak zamiast powitania urządziły imprezę.

Maciej Stupera w tej swojej krótkiej bajce stara się zwrócić nam uwagę, iż każdy z nas jest inny i każdy wyróżnia się czymś innym. Przedstawia nam to za pomocą narzędzi krawieckich, ujawniając ich plusy i słabości. Bo tak naprawdę nie ma ideałów na świecie i dwóch jednakich osób. Każdy z nas zawsze będzie wyróżniał się czymś szczególnym. I tak prawdę mówiąc, to właśnie jest w nas piękne, że nie ma szansy na to, aby ktoś nas skopiował. Autor pragnie nam również ukazać, iż brak prawidłowej komunikacji może prowadzić do złości i irytacji.

Bajce oczywiście towarzyszą piękne ilustracje dopełniające przedstawioną treść. Są one odzwierciedleniem emocji bohaterów.

Kłopoty z igłami to historia, która próbuje nam powiedzieć, iż nie ma dwóch jednakich ludzi, i że bycie innym nie oznacza bycia gorszym.                                               





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Aleksandrze Stupera


 




Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger