Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruthenus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ruthenus. Pokaż wszystkie posty

środa, października 04, 2017

"To tylko woda" Konrad Sikora [PATRONAT MEDIALNY]

"To tylko woda" Konrad Sikora  [PATRONAT MEDIALNY]





PREMIERA: 03.10.2017


*Tytuł: "To tylko woda"
*Autor: Konrad Sikora
*Wydawnictwo: Ruthensus
*Rok wydania: 2017
*Ilość stron: 92




*Ocena: 5/6
*Opis:


„To tylko woda” to naprawdę bardzo ciekawy tomik. Konrad Sikora umiejętnie czerpie w nim z historii i mitów, z mądrości poetów i filozofów. Zaskakuje świeże spojrzenie na codzienne problemy i niepokoje człowieka żyjącego w XXI wieku. Poeta pisze o miłości, marzeniach, sensie życia, o przemijaniu, powracających wspomnieniach, o sekrecie istnienia, o prawdzie, która bywa gorzka, ale także z jednej strony o lęku i upadku autorytetów, a z drugiej - o nadziei i uśmiechu. To prawda, że współcześnie żyjący człowiek zapomina o wartościach. Nie dostrzega tego, co ważne, ponieważ zatrzymuje się nad banałami. Żyje w biegu i ciągle gdzieś się spieszy. Poezja Konrada Sikory pokazuje, że warto się zatrzymać, by dostrzec kroplę, która drąży skałę i nie czekać na to, aż lepsze czasy same do nas przyjdą, ale wyjść im naprzeciw. Pozwala się zatrzymać i po raz kolejny zamyślić się nad tym, co w życiu naprawdę ważne. Co zrobić, by nie pędzić za apatycznym tłumem? Czy można stać się radosnym i rozśpiewanym, jak ptaki po burzy? Jak odnaleźć prawdziwe szczęście, nie krzywdząc przy tym innych i będąc człowiekiem nadziei? To tylko niektóre kwestie podejmowane przez autora w najnowszym zbiorze.




*Moje odczucia:

Kolejny tomik poezji Konrada Sikory, który niesie w sobie ogrom przesłania. Czytelnik, który po niego sięgnie, niewątpliwie wyciągnie z niego wiele refleksji na temat życia, miłości i ludzkiego przemijania.
Emocjonalność w poezji autora jest wręcz namacalna, czytając ją wszystko dogłębnie przeżywałam. Głównym tematem autora jest miłość, która ma różne oblicza. Stara się on nam uświadomić, że nie da się jej kupić, zastąpić czymkolwiek, ona tkwi w nas samych. Powinniśmy nauczyć się ją dostrzegać. To nie technika ma polepszyć czasy, gdyż rozwój będzie postępował wciąż do przodu. Jednak to od naszych serc będzie zależało jak będzie wyglądać życie.



Choć człowiek przemija, wspomnienia wciąż w nim tkwią. Nie da się ich zatracić, bo one niczym koło fortuny wciąż będą do nas powracać. Konrad w swoim tomiku wspomina również o zamachu w Paryżu z 13 listopada 2015 roku. Dla mnie ta data na pewno pozostanie na zawsze w pamięci, gdyż akurat tego dnia wyjeżdżałam z Francji do Polski. Autor pragnie byśmy pamiętali, nie porzucali historii w nicość, byśmy oddali hołd tym, którzy niewinnie zginęli za ludzką głupotę.

W naszym życiu powinniśmy umieć się podnieść z każdej porażki, stawiać czoła przeciwnością. Nawet kiedy świat zacznie nam się walić, powinniśmy umieć znaleźć w sobie tyle siły, by powstać i walczyć, walczyć o lepsze jutro. I nawet jeśli nikt nie wyciągnie do nas pomocnej dłoni, to czuwać nad nami będą anioły.

Nie możemy oceniać człowieka po wyglądzie, to, że ktoś jest biedny, nie ma gdzie spać, ani co jeść, nie oznacza, że jest gorszym człowiekiem od nas. Być może to właśnie życie go zmusiło do takich kolei losów. Tacy ludzie nie wstydzą się siebie, to zwykli, zazwyczaj bogaci ludzie gardzą takimi osobami, uważając je za trędowate. Nie oceniamy towaru po opakowaniu, liczy się jego jakość. Tak samo jest z ludźmi, nie liczy się wygląd zewnętrzny, tylko to co dostrzeżemy wewnątrz, bo właśnie to stanowi o człowieku.




Konrad Sikora zachęca nas również byśmy walczyli o własne szczęście, nie zapominając o tym o człowieczeństwie. Tomik autora jest niezwykle dojrzały, zawiera w sobie wiele głębokich refleksji i przemyśleń. Po jego przeczytaniu, człowiek nie jest już taki sam. Przysiada i zastanawia się nad głębią własnego życia.



To tylko woda to niezwykle cenna poezja, w której autor stara się nam uświadomić, że w życiu powinniśmy kierować się sercem, że miłość jest niezwykle ważna, ale także byśmy nie byli obojętni na los innych osób. Gorąco zachęcam do przeczytania.


Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję autorowi.




poniedziałek, lutego 13, 2017

"Dolina śmierci" Konrad Sikora

"Dolina śmierci" Konrad Sikora



*Tytuł: "Dolina śmierci"
*Autor: Konrad Sikora
*Wydawnictwo: Ruthenus
*Rok wydania: 2014
*Ilość stron: 328


*Ocena: 8/10
*Opis:


Zwarty epos Konrada Sikory inspirowany historią Ziemi Dukielskiej.




*Moje odczucia:

Twórczość Konrada Sikory poznawaliście już na łamach mojego bloga. Dzisiaj przedstawiam Wam, niezwykle osobisty epos autora, który opowiada o tragicznej przeszłości jego ziemi, gdzie wylało się mnóstwo krwi, trwała wojna, ludzie starali się opracować strategię by nie ponosić strat, a jednocześnie przechytrzyć swego wroga.


Zastanówcie się teraz przez chwilę, czy znacie dzieje swojego miasta, w którym się urodziliście i w którym mieszkacie? Czy interesowaliście się w ogóle jego historią? Czasem człowiek uświadamia sobie jak mało wie o przeszłości ziemi na której mieszka. Autor niewątpliwie do tej grupy się nie zalicza. W swoim poemacie otwarcie, może nawet trochę z żalem opowiada o tym co działo się wiele lat temu na ziemi Dukielskiej. Niesamowite jest to jak wielką posiada na ten temat wiedzę.


Widać, że Konrad Sikora włożył wiele serca w ten poemat, który przepełniony jest ogromem emocji. Bohaterami są ludzie, którzy walczyli o wolność, niejednokrotnie ponosząc straty. Czy możemy sobie wyobrazić przez jakie piekło przechodzili tamci ludzie? Odpowiedź brzmi nie, nie jesteśmy w stanie wyobrazić sobie czegoś, czego sami nie przeżyliśmy.
"Oto jest marność zwykłego człowieka,
Którego wicher zrywa zniewolenia
  I na odpowiedź on wcale nie czeka,
 Ale w swym gwałcie siły uderzenia
  Wszystko porywa jako rwąca rzeka –
  Nie słyszy płaczu, nie słyszy skomlenia,
  Lecz tylko dusi, popycha, porywa,
 Przed strzałem stawia, kulą pierś rozrywa."
 Pierwszy raz z tak wielką ochotą przeczytałam epos, choć wcześniej nigdy mnie do nich specjalnie nie ciągnęło. Czytając czułam niemalże każde emocje towarzyszące autorowi podczas tworzenia tego dzieła.

Przykre jest jednak to, że tak malownicza Dukla w woj. podkarpackim, skrywa w swej historii takie nieszczęśliwe i krwawe zdarzenia końca II Wojny Światowej. Niemniej powinniśmy pamiętać o takich wydarzeniach, o których wielu zapomina. Dzięki autorowi one odżyły na nowo, a my mieliśmy okazję poznać historię pięknego miejsca.
"Kule fruwają we Śmierci Dolinie –
Nieubłagana wojna płynie dalej.
„Mamusiu, kiedy już to wszystko minie?
Musimy zwolnić – biegnijmy pomalej!” –
Emilka krzyczy – ma spocone skronie. –
„Wojenko! Dzisiaj tak bardzo nie szalej!”,
Lecz wojna wcale dzieciątka nie słucha
I raz po razie gdzieś bomba wybucha." 


Dolina śmierci to kawał dobrego warsztatu autora, niezwykła pasja do historii i miłość do swojej ojczystej ziemi. To obraz wojny, zmagań ludzi, żołnierzy, którzy nie zwątpili, by walczyć o wolność. Ale przede wszystkim to tragiczny obraz historii przodków zapisanych na łamach kart. Utwór jest bardzo osobisty, refleksyjny, zmuszający do wyciągnięcia wniosków na temat własnego życia.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorowi.

czwartek, czerwca 23, 2016

"Napisani na ścianach" Konrad Sikora

"Napisani na ścianach" Konrad Sikora
 
 
*Tytuł: "Napisani na ścianach"
*Autor: Konrad Sikora
*Wydawnictwo: Ruthenus
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 48
 
 *Ocena: 7/10
 
*Moje odczucia:
 
 
Konrad Sikora stworzył tomik poezji, który powinien okazać się bliski każdemu z nas. Dlaczego? Ponieważ zawiera wiele przemyśleń dotyczących życia oraz człowieka. Uświadamia nam, że zawsze warto być sobą mimo przeszkód na drodze.
"Oto człowiek! – Przedstawiam go wam: Prostego – bez maski; Cichego – bez krzyku; Słuchającego – bez rozdwojenia."
Każdy człowiek jest inny, nie ma dwóch jednakich osób. I każdy z nas kiedyś przeminie, a potem być może ślad po nas zaginie. Coś jest, a później tego nie ma, taka jest kolej rzeczy.
Konrad uświadamia nam, że nie warto skrywać się w sobie samym, że warto wychodzić do ludzi i otwierać przed nimi swoje serce. Bo któż z Was chciałby żyć we własnym cieniu? Odejść z tego świata niezauważony?
"Wyjdź poza siebie – poza te granice, Co sobie stawiasz, by cię nie widzieli. Wielu – pamiętaj – ma szersze źrenice I oni – jak ja – będą słowem cięli."
Zawsze warto pozostać sobą, być prawdziwym człowiekiem, nie udawać kogoś kim się nie jest. Wielu ludzi skrywa się w swoich czterech ścianach w domu, ogarnia ich strach, nie wiadomo przed czym, a może najzwyczajniej w świecie tchórzą?
"Zaplątaliśmy się w dziwną współczesność – Strach – tchórzostwo – i świata cztery ściany – A świat nasz kolczastym drutem związany – Niedostępny nikomu – istna ciasność."
Życie mamy tylko jedno i powinniśmy z niego czerpać pełnymi garściami. Nieodzownym elementem naszego życia jest Bóg, o którym w swojej poezji również wspomina Konrad. Nawet, kiedy wszyscy nas opuszczą, on będzie trwał przy nas ciągle. Czuwają nad nami również nasi aniołowie.
"Napisali nas na ścianach Opuszczonych ulic. I chociaż zostawili nas, byśmy upadli, On nas podtrzymał – Bo On nas napisał w swoim Sercu."

Reasumując Napisani na ścianach to bardzo ciekawy tomik poezji, w którym znajdziemy wiele refleksji na temat życia, człowieczeństwa i wiary w samego siebie.
Zachęcam do sięgnięcia i przeczytania.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorowi.
 
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.
 
 
 
Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger