Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia/autobiografia/pamiętnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biografia/autobiografia/pamiętnik. Pokaż wszystkie posty

środa, maja 20, 2026

"Król Tanga" Sylwia Trojanowska

"Król Tanga" Sylwia Trojanowska

 



➲ TYTUŁ  "Król Tanga”
 

➲ AUTOR Sylwia Trojanowska

 

➲ DATA PREMIERY 20.05.2026

 

➲ WYDAWNICTWO Marginesy

 

➲ ILOŚĆ STRON 336

 

 

 

 

➲ OCENA  6/6

 

➲ OPIS

 

 

 

Poruszająca, oparta na faktach opowieść o talencie, który wynosi człowieka wysoko, o wielkiej samotności i miłości silniejszej niż śmierć.


Kiedy Tadeusz Miller przyjechał do Szczecina, był jednym z wielu, którzy na Ziemiach Zachodnich szukali nowego początku. Zwyczajny człowiek z niezwyczajnym talentem. Marzył o scenie i o tym, by jego głos coś znaczył. Ale był rok 1946. Wtedy marzenia ustępowały miejsca codziennej walce o chleb, o dach nad głową i wytchnieniu od wojennych wspomnień.

Jednak dzięki zdolnościom wokalnym, uporowi i odrobinie szczęścia Tadeusz stał się gwiazdą radia i zaczął śpiewać dla tysięcy ludzi. Zyskał przydomek króla tanga. W tym wszystkim wspierała go miłość jego życia – żona Luna. To ona dodawała mu odwagi, gdy tracił wiarę. To ona stała za nim murem w chwilach próby. Tadeusz Miller zdobywał kolejne szczyty. Audycje, płyty, koncerty…

Wtedy jednak los postanowił odwrócić kartę.

 






➲ MOJE ODCZUCIA

 



Tadeusz i Luna Miller wyjeżdżają z Koszalina do Szczecina mając nadzieję zastać tam lepsze życie. Mogą liczyć na pomoc siostrzenicy Luny, Basi, która jak tylko może stara się im pomóc. Nie jest łatwo, Szczecin wcale nie jest bezpiecznym miejscem. Ruiny, gruzowiska, rabusie, Ruscy i Niemcy nie napawają optymizmem. Oboje jednak wierzą, że odnajdą tutaj spokój.

Sylwia Trojanowska stworzyła kolejną niesamowitą powieść obok której nie sposób przejść obojętnie. W pełni oddała klimat i atmosferę tamtejszego Szczecina i towarzyszących mu okoliczności. Kreacja bohaterów również zasługuje na uznanie. To postacie, które są niezwykle różnorodne, a jednocześnie prawdziwe. Tadeusz to taki niedowiarek, który często traci wiarę we własne możliwości. Luna jego żona, to kochająca kobieta, która potrafi być zazdrosna o swojego męża i pokazać pazurek jak ktoś zajdzie jej za skórę. To ona trzyma w ryzach Tadka.

- Muzyka jest dla mnie powietrzem, wodą i najlepszą strawą. Jeść bym nie musiał, byle muzyka była. Dobrze, że mam ją za darmo, że bez płacenia mogę nucić. Gdyby kazano mi za to płacić, gorsza przy sobie bym nie miał. Od zawsze i na zawsze.


Historia przedstawiona przez Autorkę pokazuje nam, że życie nigdy nie było łatwe i przyjemne, zwłaszcza wtedy, kiedy najbardziej byśmy tego chcieli. Że ludzie wyjeżdżali z własnych miast, kierując się do innych licząc na to, że tam będzie im się żyło łatwiej. Nowe miejsca nie raz i nie dwa budziły strach i niepewność o jutro. Mamy tutaj również obraz pięknej miłości, która zrodziła się w niepewnych czasach, a pomimo tego jest tak silna, że nikt nie jest w stanie jej zniszczyć. Nasza bohaterka bardzo kocha swojego męża i jego szczęście jest dla niej najważniejsze. Wie, że mąż ma talent i że kiedyś stanie się kimś sławnym. Nie wie jedynie jeszcze tego, jakim kosztem odbije się to na niej.

Czy prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać wszystko i na wszystko się godzić? Czy sława i pragnienie zarobienia większej ilości pieniędzy jest warta ciągłej rozłąki? I czy możemy zabronić ukochanej osobie, realizować jej marzenia?

Wszystko jak zawsze w przypadku Sylwii Trojanowskiej jest doprecyzowane co do szczegółu. Tutaj nie ma miejsca na wpadkę, a język którym posługuje się autorka jest tak przyjemny dla czytelnika, że nie sposób odłożyć tej powieści ani na moment. Jak już ktoś zacznie czytać losy Tadka i Luny, z każdą przeczytaną stroną będzie coraz bardziej ciekawy dalszych losów. Emocje wylewają się na każdej stronie. Ogromnie polubiłam Lunę i jej cięty język gdy zachodziła taka potrzeba. To kobieta z krwi i kości, która niczego się nie boi. Tadeusz to niezwykle czuły mężczyzna o wielkim talencie jakim jest śpiewanie. Oczami wyobraźni widzę te zachwyty ludzi słuchających jego piosenek.

- Niesiesz ludziom nadzieję. Twój głos jest jak powiew dobrego jutra.
- Tylko śpiewam.


Król Tanga to historia o wielkiej miłości, o szukaniu lepszego życia, ale także o niezwykłym talencie naszego bohatera. Historia pełna emocji osadzona w dawnym Szczecinie, który został dobrze zobrazowany. Gorąco polecam.

 




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce oraz






niedziela, sierpnia 31, 2025

„Cienka nić świadomości" Marta Rzaniak [PATRONAT MEDIALNY]

„Cienka nić świadomości" Marta Rzaniak [PATRONAT MEDIALNY]

 


➲ TYTUŁ  "Cienka nić świadomości”
 

➲ AUTOR Marta Rzaniak

 

➲ DATA PREMIERY 20.08.2025

 

➲ WYDAWNICTWO Orzeł

 

➲ ILOŚĆ STRON 120

 

 

 

 

➲ OCENA  5/6

 

➲ OPIS

 

 

 

Granica między rzeczywistością a iluzją bywa niezwykle cienka. Czasami ból, uzależnienie i depresja zdają się zdominować każdy dzień, a samotność staje się ciężarem nie do udźwignięcia. Jednak w najciemniejszych chwilach, nawet tam, gdzie wszystko wydaje się stracone, istnieje możliwość odnalezienia siły, miłości i nadziei.

To książka, która nie ocenia, lecz otula zrozumieniem. Pokazuje, że nawet w największym cierpieniu można znaleźć światło, a w chwilach zagubienia pojawia się szansa na nowy początek.





➲ MOJE ODCZUCIA

 

 

Dzisiejsza pozycja to autobiografia samej autorki, która mierzyła się z chorobą psychiczną. W krótkiej, aczkolwiek wyczerpującej opowieści Marta Rzaniak pokazuje nam jak bardzo potrafi być cienka nić świadomości i jak niewiele brakuje, aby tę nić rozerwać. Balansuje ona pomiędzy dwoma światami: tym autentycznym oraz tym, który jest wytworem jej wyobraźni.

Traciłam jakąkolwiek kontrolę nad rozsądkiem, pękała cienka nić mojej świadomości. Raz na jakiś czas, kiedy mój obłęd słabł, wtulałam się w Matczyne piersi – to były jedyne chwile, gdy czułam się bezpiecznie. Przez pozostały czas dręczyły mnie obrazy diabłów. Ja sama i diabły.


Książka nie należy do tych długich, ale niech to was nie zmyli. Czytanie tej pozycji wcale nie jest łatwe, gdyż pokazuje obraz zmagania się z chorobą, która potrafi być podstępna niczym wąż. Jest to opowieść, która wymaga skupienia oraz zrozumienia. Zawarte opisy jak najbardziej są autentyczne, pokazują nam czym jest walka z chorobą czy też uzależnieniem. Człowiek potrafi przy tym wszystkim być samotnym. Opisana walka z chorobą potrafi czasem przyprawić o ciarki na ciele, ale taka właśnie jest rzeczywistość. Autorka ma to szczęście, że u jej boku jest mąż, który niejednokrotnie okazał się dla niej prawdziwym wsparciem.

Przedstawiona historia to nie tylko trudne momenty autorki, ale to również siła i walka by odnaleźć nadzieję i zawalczyć o siebie samą. Zadziwiające jest to, jak cienka potrafi być granica, która potrafi zatracić nasz umysł w cierpieniu.

Majaczona polekowymi wizjami i naprężona cienką nicią świadomości zasypiałam jeszcze przed zmierzchem w za ciasnej głowie i w obawie przed jutrem. Najdotkliwsza była gonitwa myśli, której nijak nie dawało się uspokoić – rozsadzała głowę.


Marta Rzaniak wykazała się odwagą, aby podzielić się swoją historią, która odsłania jej zmagania z chorobą oraz uzależnieniem. Ale może właśnie dzięki temu ta książka pomoże innym zrozumieć chorobę albo pokaże tym, którzy też się z nią zmagają, że zawsze jest nadzieja na polepszenie swojego stanu.

Cienka nić świadomości to prawdziwa i przejmująca opowieść, która pokazuje samą prawdę o zmaganiach z chorobą, jej konsekwencjach, ale również szansą na nowy początek. To historia z tych, których szybko się nie zapomina i które skłaniają do większych refleksji. Polecam.





Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję 






niedziela, listopada 05, 2023

"Żołnierka gorejąca" Mirosława Kostecka

"Żołnierka gorejąca" Mirosława Kostecka

 



➲ TYTUŁ  "Żołnierka gorejąca”
 

➲ AUTOR Mirosława Kostecka

 

➲ DATA PREMIERY 30.12.2022

 

➲ WYDAWNICTWO  Debiutant

 

➲ ILOŚĆ STRON 304

 

 

 

 

➲ OCENA  4/6

 

➲ OPIS




Co roku ponad 200 milionów dziewcząt poddane jest przymusowi FGM, rytualnemu obrzezaniu, czyli bardzo drastycznemu okaleczaniu, przeważnie bez znieczulenia i w niesterylnych warunkach. Paradoksalnie w państwach, gdzie wprowadzono zakaz, liczba nielegalnych „zabiegów” wzrosła. Walka z tym procederem jest niezmiernie trudna, bo to niejednokrotnie matki i starsze kobiety kultywują tę okrutną tradycję. Każda inicjatywa, każdy pomysł, by powstrzymać to okrucieństwo, jest niezmiernie pożądany, byle był skuteczny. Tylko poświęceniem, przykładek i świadectwem można zdobyć zaufanie i pomału wpływać na mentalność żeńskiej połowy afrykańskich społeczeństw. Ten świat, razem ze swymi zwyczajami już do nas dociera i nie ma znaczenia, czy to są Muzułmanie, czy Chrześcijanie wszelkich odmian. Tylko mozolna praca u podstaw, wykształcenie, upodmiotowienie kobiety mogą przynieść poprawę i zanik tego okrucieństwa. Przymus to najpodlejszy gwałt na ludzkiej osobie, na dziecku szczególnie. Z tym trzeba ze wszystkich sił walczyć, a nasz Katolicki Kościół powinien się w to włączyć.
Na przykład w Kulturalnym Egipcie ponad 90% kobiet przeszło najbardziej radykalną formę FGM – „obrzezanie faraońskie”, ale jest to temat tabu i nasze europejskie turystki wcale nie mają o tym pojęcia. Dopiero po ewentualnym ślubie z uroczym Egipcjaninem dowiadują się, co je czeka.




➲ MOJE ODCZUCIA

 

 

W ostatnim czasie miałam przyjemność czytać dosyć kontrowersyjną książkę. Książkę, którą tak naprawdę ciężko mi jednoznacznie ocenić, gdyż nie wszystko to, o czym czytałam popierałam. Momentami byłam nawet przerażona. Ale teraz, kiedy siedzę i piszę tę recenzję dochodzę do wniosku, że w niektórych aspektach autorka miała rację. I choć osobiście nie byłabym zdolna do tego co ona, to rozumiem jej decyzje i działania.

Moje wspomnienia z tamtego czasu przesycone są bólem i cierpieniem, ale taka jest Afryka, ból, cierpienie i krwawe rytuały są powszechne. Gwałty, okaleczanie mężczyzn i kobiet w trakcie konfliktów jest na porządku dziennym, a geneza pozbawienia dziewcząt piersi jest tak stara, jak starożytne afrykańskie cywilizacje.


Temat obrzezania nie jest dla mnie tematem tabu, bo słyszałam o tym niejednokrotnie, jednak zawsze z tej gorszej strony, kiedy ofiary tych czynów zawsze przeżywały ogromne katusze i cierpienie, niejednokrotnie wcale tego „zabiegu” nie przeżywając.

Muszę przyznać, że Mirosława Kostecka to mocno kontrowersyjna osoba i tyle ile czytelników, tyle różnych opinii będzie o tej książce. Autorka szkoliła się na doskonałego żołnierza, bo taki przyświecał jej cel. Ale jako, że niektórzy twierdzili, że nigdy nie będzie „prawdziwym wojakiem”, postanowiła coś z tym zrobić. W tym celu poddała się „czyszczeniu”, czyli zabiegowi mastektomi oraz histerektomi. Zabiegi te miały na celu usprawnić ją sportowo i pozbyć się kobiecych problemów. Jej przygoda z żołnierstwem nie trwała jednak zbyt długo, dlatego później szukała dla siebie innego zajęcia. W końcu po długim czasie założyła Zakon Sióstr Błękitnych, który miał na celu uświadamiać, a także chronić kobiety i dziewczynki przed okrucieństwem jakie może je spotkać.. I choć sama nie poddałabym się „obrzezaniu” to jestem pod ogromnym wrażeniem działań autorki, zwłaszcza w krajach, w których praktyki obrzezania stają się powszechne i często dokonuje się je z niezwykłym okrucieństwem. Uważam, że w takim przypadku Mirosława Kostecka robi coś dobrego, gdyż niejednokrotnie ratuje życie dziewczynkom i chroni je przed wszelkimi atakami mężczyzn, w tym przed gwałtem.
Może to i dziwne, ale są kraje, w których żeńska część społeczeństwa nie może czuć się bezpieczne, a zwłaszcza samotne poruszanie się po swoim społeczeństwie, nie raz może doprowadzić je do tragedii.

Jej krzyk był tak przeraźliwy, tak przejmujący, że wybiegłam z namiotu, nie mogąc tego słuchać. Krzyki krzywdzonego, torturowanego dziecka były nie do wytrzymania, goniły mnie aż do naszego biwaku, usiadłam wreszcie w kącie, zatkałam uszy dłońmi i rozryczałam się na głos.


Autorka walczy również z aborcją, co w pełni popieram. Przecież nienarodzone jeszcze dziecko, nie jest niczemu winne, nie miało wpływu na to w jaki sposób zostało powite, dlaczego więc miałoby za to płacić najwyższą cenę, jaką jest śmierć? Każdy zasługuje na szansę, by móc żyć, nawet takie małe niewiniątko. Jeśli akurat matką ma być kobieta, która tego dziecka nie chce, niech je urodzi i odda do adopcji, ale niech nie pozbawia go życia.

Naszym przesłaniem jest promowanie czystości i taka jest formuła naszego zakonu. Mamy być odtrutką na seksualne rozpasanie i powstrzymywać zbrodnie na tym tle, mamy cywilizować okrutne tradycyjne praktyki, takie jak prasowanie piersi czy obrzezanie dziewcząt, bez znieczulenia i niejednokrotnie w strasznych warunkach, chcemy wpłynąć na ograniczenie niepohamowanej rozrodczości, a przede wszystkim walczymy z aborcją.


Mirosława Kostecka działała w słusznej w jej mniemaniu sprawie, której oddawała całe swoje serce. Dbała o swoich podopiecznych, niejednokrotnie stając do walki ze zbrodniarzami. Nie wszystkim podobało się to, co robiła, dlatego musiała być zawsze czujna i zabezpieczona. Ale kiedy jej Zakon był zagrożony, ona nie uciekała, tylko stawała do walki z oprawcą próbując ratować to, czemu poświęciła tyle swojego życia.

Śmiało mogę stwierdzić, że autorka to kobieta odważna, pełna świadomości swoich czynów. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że z niektórymi jej działaniami się nie zgadzałam, zwłaszcza tymi wykonywanymi na chłopcach, którzy nie byli świadomi tego co ich czeka.

Książka ta jest autobiografią, wspomnieniami autorki z jej życia i z jej przemiany. Jako młodziutka Mirka często musiała znosić szykany ze strony żołnierzy, bo przecież płeć żeńska uznawana jest za tę słabszą. Jak się później sami przekonacie, autorka udowodniła, że wcale nie jest to prawdą i że w kobietach również może płynąć ogromna siła. Historia przedstawiona na łamach tej książki pokazuje nam szukanie swojego miejsca na ziemi przez naszą bohaterkę. Pozycja ta z całą pewnością nie należy do lekkich i przyjemnych, wręcz przeciwnie, jest szokująca, a momentami nie dowierzamy temu o czym akurat czytamy. Czasami musiałam zrobić sobie chwilę przerwy, aby odetchnąć, przemyśleć wszystko na spokojnie. Czytelnik tak naprawdę dopiero po przeczytaniu całej pozycji uświadamia sobie, że Mirka tak naprawdę choć w nieco niekonwencjonalny sposób, to tak naprawdę działała, aby poprawić byt wielu ludzi. Trzeba zaznaczyć, że choć promowała czystość, to nigdy nikogo nie zmusiła do zabiegu, zawsze pozwalała podjąć ostateczną decyzję danej osobie.

Podobno zabieg histerektomi oraz mastektomi poprawia kondycję kobiety, odmładza ją. Zresztą sama autorka opisuje to na przykładzie dwóch bliźniaczek, które poddały się tym zabiegom, z tym, że różnica w zabiegach wynosiła rok przerwy pomiędzy jedną, a drugą dziewczyną. Widać widoczne zmiany pomiędzy dziewczyną po zabiegu, a tą przed zabiegiem.

Żołnierka gorejąca to bezsprzecznie kontrowersyjna książka, która zawiera w sobie drastyczne opisy powszechnych praktyk obrzezania, którego do dzisiaj dopuszczają się przedstawiciele innych krajów. To książka o której z całą pewnością nie sposób będzie zapomnieć. Historia przedstawiająca nam całkiem inny świat. Zachęcam do przeczytania.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce.


poniedziałek, czerwca 05, 2023

"Sopockie tango" Tomasz Wandzel [PATRONAT MEDIALNY]

"Sopockie tango" Tomasz Wandzel [PATRONAT MEDIALNY]

 



➲ TYTUŁ  "Sopockie tango”
 

➲ AUTOR Tomasz Wandzel

 

➲ DATA PREMIERY 15.05.2023

 

➲ WYDAWNICTWO  Tomasz Wandzel

 

➲ ILOŚĆ STRON 350

 

 

 

 

➲ OCENA  5/6

 

➲ OPIS




Jest upalne lato 1967 roku, gdy świat niespełna osiemnastoletniej Anny rozpada się jak domek z kart. W wypadku samochodowym giną jej rodzice, a ona wraz z maleńką siostrą trafiają pod opiekę ciotki mieszkającej w Sopocie. Dla dziewczyny rozpoczyna się nowy etap życia, zupełnie inny od tego, jaki do tej pory wiodła w Warszawie. Chcąc poradzić sobie z nową sytuacją, Anna zaczyna prowadzić pamiętnik. To w nim przez kolejne pięć lat będzie opisywała swoje codzienne życie, smutki oraz radości, sukcesy i porażki, a także rodzinne tajemnice, które dopiero teraz wypłyną z mroków przeszłości.



➲ MOJE ODCZUCIA

 

 

Anna po tragicznej śmierci rodziców wraz z małą siostrą trafia z Warszawy do Sopotu pod skrzydła ciotki. Tam zaczyna nowe życie, całkiem inne od poprzedniego. Aby jakoś sobie poradzić, zaczyna pisać pamiętnik.

Pewnych rzeczy nie sposób przewidzieć ani tym bardziej im zapobiec. Gdyby było inaczej, można by uchronić ludzkość przed wojnami, głodem, chorobami i wszystkimi pozostałymi nieszczęściami, które toczą świat od chwili jego powstawania.


Karolina po śmierci swojej matki odnajduje jej dwa pamiętniki, które zaczyna czytać. Opisują one życie Anny, czyli jej matki i to właśnie dzięki nim, Karolina dowiaduje się czegoś o życiu Anny. Wspólnie z nią odbywamy więc nostalgiczną podróż w czasie.

Pamiętniki mają to do siebie, że czasem potrafią być niezwykle chaotyczne, tutaj jednak nic takiego się nie dzieje. Wręcz przeciwnie, Tomasz Wandzel pisze spójnie, przedstawiając nam życie Anny krok po kroku. Wspólnie z nią towarzyszymy jej wspomnieniom z okresu pięciu lat. Tragiczny wypadek rodziców, wkraczanie w dorosłość, przeżywanie pierwszej miłości, rodzinne sekrety, a także panujący wtedy ustrój polityczny. Pojawiają się również wydarzenia historyczne, które nie są jednak przytłaczające. Komuna, lata 60-te, to wszystko znane jest mi tylko z opowieści bądź podręczników do historii, także tym bardziej czytałam z  jeszcze większym zaciekawieniem.

Anna to bohaterka, która nie miała łatwego życia, bo los dosyć często rzucał jej „kłody pod nogi”. Nie jest to więc historia iście kolorowa, bo razem z bohaterką przeżyjemy jej lepsze i gorsze chwile. Niezwykle ciekawie zostały tutaj przedstawione końcowe lata lat 60-tych. Autor skrupulatnie przedstawił nam panujące wtedy zasady. Nie da się porównać dzisiejszych czasów do tamtych, bo zmieniło się dosłownie wszystko.
Anna to sympatyczna nastolatka wkraczająca właśnie w świat dorosłości. Musi przyzwyczaić się do całkiem innego życia, niż te, które prowadziła do tej pory w Warszawie. Musi również zaopiekować się swoją młodszą siostrzyczką, która jako jedyna nie ucierpiała w wyniku wypadku. Pamiętnik został napisany w formie pierwszoosobowej, co jeszcze bardziej łączy nas z główną bohaterką.

Chociaż nawet lekarze otwarcie mówili, że rodzice mogą umrzeć, to podświadomie liczyłam na jeszcze jeden cud, podobny do tego, który pozwolił przeżyć Zosi, bo właśnie takie imię postanowiłam nadać swojej siostrzyczce.

Pomimo tego, że fabuła tej książki jest całkowicie fikcyjna, to znajdujemy w niej wiele prawdziwych zdarzeń. Muszę przyznać, że autorowi w pełni udało się odwzorować klimat tamtych lat, przedstawić nam panujące wtedy zasady, których trzeba było przestrzegać. Do tego całość napisana w lekkim i przyjemnym stylu, z niebanalnymi bohaterami. Całość czyta się świetnie. Z niecierpliwością czekam na kolejną część.

Sopockie tango
to pamiętnik, który zapewni wam wiele ciekawych chwil. Pozwoli wam lepiej poznać Annę Jawor, ale także złapać chwilę refleksji nad własnym życiem. Polecam.   




Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorowi.


sobota, stycznia 22, 2022

"Prawdziwa historia Królowej Życia" Dagmara Kaźmierska

"Prawdziwa historia Królowej Życia" Dagmara Kaźmierska

 





➲ TYTUŁ  "Prawdziwa historia Królowej Życia”

➲ AUTOR Dagmara Kaźmierska

 

➲ DATA PREMIERY 15.11.2021

 

➲ WYDAWNICTWO  ESPR

 

➲ ILOŚĆ STRON 262

 

 

 

 

➲ OCENA  4/6

 

➲ OPIS




 

Królową byłam zawsze. Od wielu lat wiem, jak smakuje sława. W Kotlinie Kłodzkiej znali mnie wszyscy. Nie ma się czym chwalić, kryminał to nie pierwszy rząd w operze. Ale gdybym udawała, że tego nie było, byłabym hipokrytką. Nie będę opowiadać bzdur, że byłam na wczasach w Ameryce. Nie zamierzam też ronić teraz krokodylich łez. One nie zmażą tego, co było. Zdawałam sobie sprawę, że igram z prawem. Wiedziałam, że prędzej czy później będę musiała za to zapłacić.

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło – gdyby nie więzienie, nie trafiłabym do telewizji i nie doceniłabym też wielu innych rzeczy, nad którymi się wcześniej nie pochylałam. Teraz zna mnie cała Polska.

Jak wyglądało dzieciństwo Królowej Życia, dlaczego nie została na stałe w Niemczech oraz czy miłość wszystko wybacza i jest w stanie pokonać wszelkie przeciwności losu? O tym w pierwszej części autobiografii niekwestionowanej Królowej – Dagmary Kaźmierskiej.




➲ MOJE ODCZUCIA

 

Niniejsza pozycja jest bestsellerem na TaniaKsiazka.pl 

Dagmarę Kaźmierską znam z serialu Królowe Życia, niewątpliwie jest tam najbarwniejszą postacią. Więc kiedy zobaczyłam, że wydała książkę o sobie, wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać ze zwykłej ciekawości. Dagmara to osoba niezwykle ciekawa, a do tego szalona. Uwielbiam jej sposób bycia. W swojej książce przedstawia nam swoją prawdziwą historię. Pisze o dzieciństwie, o życiu, o pobycie w Niemczech czy też Ameryce, ale także o życiu w więzieniu. Czasem historia bywa dość chaotyczna i brak jej chronologii, ale taka właśnie jest nasza bohaterka, więc nie przeszkadzało mi to aż tak bardzo.

To właśnie jestem cała ja. Nigdy nie patrzę za siebie. Nie rozpamiętuję tego, co się wydarzyło, nie zastanawiam się, co by było gdyby… Więzienie było koszmarnym przeżyciem, ale trzeba było iść dalej, do przodu. Po prostu trzeba było żyć. Jeśli miałam się odbudować jako człowiek, mieć siłę, by zacząć wszystko od nowa, musiałam przestać myśleć o więzieniu. I tak zrobiłam. Więzienna trauma minęła mi dokładnie w momencie, gdy zamknęła się za mną brama. Przede mną było nowe życie i tylko ono mnie teraz interesowało.

Musze przyznać, że życie naszej bohaterki było niezwykle barwne, a sama Dagmara od wczesnych lat była osobą z charakterkiem, co pozostało jej do dziś. Bardzo ładnie zostało opisane dzieciństwo i towarzyszące jemu przygody. Autorka nie owija w bawełnę, jest szczera do bólu. Nie wstydzi się tego, że jej życie nie zawsze było usłane różami, otwarcie mówi, że znalazła się w kryminale, a najgorsze wtedy było rozstanie z jej synem Conanem. Możemy przekonać się jak wielka więź łączyła ją z nim, oraz z jej babcią Elą.
Dagmara pisze również jak poznała swoją miłość życia i jak wiele była w stanie dla tej miłości zrobić. Jestem pełna podziwu dla podejmowanych przez nią decyzji, które nie zawsze były łatwe. Jak sama autorka pisze, wiele wspomnianych sytuacji zasługuje na swoje powieści,  być może kiedyś się ich doczekamy.

Całość jest napisana prostym językiem, dlatego czyta się szybko. Niewątpliwie Dagmara to taki barwny ptak, kobieta torpeda, która wie czego chce od życia i bierze to pełnymi garściami. Kiedy coś jej się nie podoba, mówi o tym otwarcie. Ma wokół siebie wielu życzliwych ludzi na których zawsze może liczyć. Opowiada o dobrych i złych chwilach swojego życia. Jak sama twierdzi, wiele rzeczy w swoim życiu sama sobie przepowiedziała i tak właśnie się działo. Najważniejsza jest dla niej rodzina i łącząca ich więź. Jestem ogromnie ciekawa o czym będziemy mogli przeczytać w kolejnej części po którą z całą pewnością sięgnę.

Taka już jestem. Nie jest ze mną łatwo. Wywalisz mnie drzwiami, wejdę oknem. Poślesz do piekła, to jeszcze prezenty stamtąd przyniosę.
Prawdziwa historia Królowej Życia z księgarni TaniaKsiazka.pl to z całą pewnością pozycja dla wszystkich tych, którzy znają i lubią Dagmarę. Historia o dzieciństwie, dorastaniu, pracy, pierwszej miłości, ale także o pobycie w więzieniu. Jeśli jesteście fanami Królowej Życia, koniecznie przeczytajcie.


 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję






Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger