poniedziałek, sierpnia 25, 2025

„Ostatni zakręt” Sandra Becmer

„Ostatni zakręt” Sandra Becmer

 


TYTUŁ  "Ostatni zakręt”

CYKL  Jeden zakręt (tom 2)
 

AUTOR Sandra Becmer

 

DATA PREMIERY 12.08.2025

 

WYDAWNICTWO Prószyński i S-ka

 

ILOŚĆ STRON 336

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 

 

 

Veronica Evans po raz kolejny staje w obliczu wyzwań, które sprawiają, że każdy kolejny zakręt jej życia staje się dla niej niezwykle trudny do pokonania. Pomimo siły i determinacji coraz bardziej doskwiera jej poczucie samotności, którego nie potrafi pokonać. Ale nowo poznane osoby dodają jej życiu tempa, zwłaszcza pewien tajemniczy szatyn.

Czy odwaga, by ponownie otworzyć się na uczucia, wystarczy, by pokonać bariery przeszłości?
Czy jej serce znów zabije mocniej, skoro Mason Davis nie daje o sobie zapomnieć?

Czy bohaterowie odważą się, aby ponownie sobie zaufać?

Czy w końcu zdołają znaleźć wzajemne szczęście?

Ostatni zakręt na ich drodze życia może być kluczem do zrozumienia, że prawdziwe szczęście tkwi w odwadze oraz zaufaniu.





MOJE ODCZUCIA

 

 

Przyznam, że dawno nie miałam książki w ręce, której po prostu nie mogłam odłożyć choć na chwilę. Dlatego też przeczytałam ją przy jednym podejściu. Z jednej strony się cieszę, a z drugiej mi smutno, bo żal było mi się rozstawać z bohaterami z którymi mocno się zżyłam. Przed wami bowiem historia pełna ludzkich emocji, przykrych przeżyć, budowania zaufania, rodzących się miłości oraz prawdziwej przyjaźni. Trochę mi przykro, że dylogię zaczęłam czytać od drugiego tomu, ale po jego poznaniu jestem w pełni przekonana, że będę musiała przeczytać i pierwszy.

Sandra Becmer napisała przepiękną powieść, która wyzwala w czytelniku cały wachlarz emocji. Były momenty które bawiły mnie i uśmiech pojawiał się na mojej twarzy, ale były również momenty, że łzy leciały „strumieniem”. Ci, którzy mnie znają, dobrze wiedzą że kocham takie powieści.

- Nie wiem, Mason… Nie mam pojęcia, czy taki zakręt w życiu w ogóle istnieje. Świat jest pełen niespodzianek, a na naszej drodze zawsze będą pojawiać się kolejne przeszkody. Może to, co nazywamy zakrętem, to po prostu kolejna zmiana, która niekoniecznie musi być końcem, ale początkiem czegoś nowego. W życiu rzadko mamy do czynienia z momentami, które decydują o wszystkim.


Zastanawialiście się kiedyś, jak dużo człowiek jest w stanie unieść na swoich barkach? Ile ciosów może przyjąć i nie rozpaść się na kawałki? Zarówno Veronica jak i Mason coś na ten temat wiedzą. Oboje kochają motocross, który daje im szczęście i możliwość oderwania się od przykrych wydarzeń jakie ich spotkały. Oboje toczą ze sobą również bój, choć gołym okiem widać, że coś do siebie czują. Czy zdołają zatem ponownie sobie zaufać?

Veronica to dziewczyna, która nie ma zbyt dobrych relacji z matką. Jej wsparciem w trudnych momentach są jej przyjaciele na których zawsze może liczyć. Czuje się zraniona przez Masona, ale nadal na jego widok jej serce bije mocniej. Potrafi być zadziorna gdy sytuacja tego wymaga.

Mason to świetny chłopak, który ma grono fanek, jego jednak interesuje tylko Veronica. Potrafi sarkastycznie odnosić się do innych osób, ale jest też w stanie wskoczyć w ogień za tymi, których kocha.

Ta dwójka ewidentnie ma się ku sobie. Czy zdołają zatem wyjaśnić sobie nieporozumienie i dać sobie kolejną szansę? Czy ostatni zakręt wyprowadzi ich na prostą drogę?

Czytanie tej powieści było samą przyjemnością. I choć pojawił się moment w którym moje serce rozpadło się na milion drobnych kawałków, to jakoś to przetrwałam. Chociaż bez łez się nie obyło. Historia napisana przez autorkę jest jak najbardziej realna, bohaterowie wykreowani na żywych, wręcz namacalnych. Fabuła wciąga bez reszty, porusza nie tylko miłosne tematy ale również ból po stracie kogoś bliskiego, mierzenie się z traumą, a także walkę o własne szczęście. Ta historia pokazuje, że do prawdziwych uczuć trzeba dojrzeć i że dla ukochanej osoby jesteśmy w stanie zrobić dosłownie wszystko. Mamy tutaj również obraz prawdziwej i niesamowitej przyjaźni, takiej którą chciałoby się przeżyć na własnej skórze.

I wtedy to zrozumiałam. Mogłam na nich liczyć. Zawsze. Byli moją rodziną, nie tą z krwi, ale tą którą dostałam od losu. A może to nie był przypadek? Może mieli pojawić się w moim życiu właśnie po to, byśmy razem stali się silniejsi? Byliśmy związani wspólną historią, lojalnością, zaufaniem. I tym, że bez wahania oddalibyśmy za siebie wszystko.


Ostatni zakręt to niezwykle emocjonalna podróż w głąb ludzkiej psychiki. To piękna, a zarazem bolesna historia pokazująca, że zawsze jest szansa na to, aby wszystko rozpocząć od nowa. Polecam z całego serca.





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję





 

piątek, sierpnia 22, 2025

"Rozpalasz we mnie wszystko" Natalia Wiktor

"Rozpalasz we mnie wszystko" Natalia Wiktor

 



TYTUŁ  "Rozpalasz we mnie wszystko”

CYKL  Rozpalasz moje serce (tom 3)
 

AUTOR Natalia Wiktor

 

DATA PREMIERY 17.07.2025

 

WYDAWNICTWO Akurat

 

ILOŚĆ STRON 320

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS

 

 

 

Alex trafia z ranami postrzałowymi do kliniki swojego ojca. Rodzina chce, żeby został w niej jak najdłużej, ponieważ tylko tam będzie bezpieczny, ale on nawet nie chce o tym słyszeć. Wściekły i zniecierpliwiony, wyładowuje frustrację na personelu kliniki – aż do chwili, kiedy poznaje prześliczną praktykantkę, która pomaga mu w rehabilitacji. Dziewczyna błyskawicznie zdobywa jego serce; niestety, rozkwitający romans trafia na trudną do pokonania przeszkodę…





MOJE ODCZUCIA

 

 

Alex to mężczyzna, który zawsze stawia na swoim. Wcześniej nie podchodził do życia zbyt poważnie, bawiąc się na całego. Teraz leży w klinice z raną postrzałową. Wyżywa się na personelu, aż w końcu na jego drodze pojawia się urocza praktykantka. Od tej pory jego nastawienie się zmienia, a Emilia nie może wypaść mu z głowy. Ona również jest zauroczona pacjentem przy którym nie może skupić się na pracy. Czy z tego spotkania może wyniknąć coś dobrego?

Kiedy przychodzisz na świat w rodzinie mafijnej, nic nie może być normalne, zwłaszcza twoje życie. Życie, które musisz podporządkować pod zasady mafii. Nie możesz swobodnie poruszać się po ulicy, bo ktoś z ochrony wiecznie się za tobą kręci. Nie możesz robić tego na co masz ochotę, no chyba, że jakoś się wymkniesz spod ochrony. Takie życie może być ciekawe, ale równie niebezpieczne. I jak długo można takie coś ciągnąć? Prędzej czy później prawda i tak wyjdzie na jaw.

Pomimo obaw odczuwałam też podekscytowanie nadchodzącym dniem. Ciekawość zawsze wygrywała. I choć była ona pierwszym stopniem do piekła, to nie było to dla mnie niczym wielkim. Skoro urodziłam się w takiej, a nie innej rodzinie, to i tak pewnie do niego trafię.


Alex to mężczyzna, który w przeszłości nieźle rozrabiał i lubił się zabawić. Ale teraz chce się zmienić i ustatkować. Praktykantka intryguje go coraz bardziej, dlatego postanawia ją w sobie rozkochać. Jakieś zdziwienie maluje się na ich twarzach, kiedy dowiadują się kim są naprawdę. Ale czy to coś zmieni w rodzącym się pomiędzy nimi uczuciu? To nic, że będą mieli do pokonania przeszkody, bo przecież prawdziwa miłość jest w stanie pokonać wszystko.

Polubiłam Alexa oraz Emilię. Jego za jego bezpośredniość ale także niezwykłą opiekuńczość. Ją za to, że się zmieniła i potrafiła postawić na swoim. Oboje razem tworzą uroczą parę i wszystko byłoby dobrze, gdyby nie… pewna osoba, której to się mogłoby nie spodobać. Czy ta para wyjdzie z tego boju zwycięsko?

Natalia Wiktor stworzyła intrygującą, niezwykle wciągającą powieść od której nie można oderwać się nawet na moment. Wykreowani bohaterowie są niczym żywi, a my mamy wrażenie jakbyśmy stali tuż obok nich i obserwowali ich losy. Emocje odczuwalne są na własnej skórze, tutaj ciągle coś się dzieje, a więc nie ma czasu na nudę. Zresztą jak można by się nudzić z mafijną rodziną, gdzie za rogiem czai się jakieś zło? Mamy tutaj więcej wybuchowym postaci, którym nie zawsze podoba się to co robią ich bliscy, ale gdyby tylko coś im zagrażało stanęliby w ich obronie bez chwili zastanowienia. Bo rodzina jest najważniejsza i zawsze na pierwszym miejscu.

Rozpalasz we mnie wszystko to historia z tych, których nie chce się odkładać na później, bo nigdy nie wiadomo co może nas spotkać następnego dnia. Przygotujcie się zatem na intrygi i mnóstwo emocji. Polecam.







Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję





 

środa, sierpnia 20, 2025

Zapowiedź patronacka "Cienka nić świadomości" Marta Rzaniak

Zapowiedź patronacka "Cienka nić świadomości" Marta Rzaniak

 
   


Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Cienka nić świadomości Marty Rzaniak. 


Premiera 20.08.2025 


Opis książki

Granica między rzeczywistością a iluzją bywa niezwykle cienka. Czasami ból, uzależnienie i depresja zdają się zdominować każdy dzień, a samotność staje się ciężarem nie do udźwignięcia. Jednak w najciemniejszych chwilach, nawet tam, gdzie wszystko wydaje się stracone, istnieje możliwość odnalezienia siły, miłości i nadziei. 

To książka, która nie ocenia, lecz otula zrozumieniem. Pokazuje, że nawet w największym cierpieniu można znaleźć światło, a w chwilach zagubienia pojawia się szansa na nowy początek. 



niedziela, sierpnia 17, 2025

„Tessa Brown opowiadania” D. B. Foryś [PATRONAT MEDIALNY]

„Tessa Brown opowiadania” D. B. Foryś [PATRONAT MEDIALNY]

 


TYTUŁ  "Tessa Brown opowiadania”

CYKL  Tessa Brown (tom 5)
 

AUTOR D. B. Foryś

 

DATA PREMIERY 27.06.2025

 

WYDAWNICTWO D. B. Foryś

 

ILOŚĆ STRON 282

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 

 

 

Mam na imię Tessa i ostatnio odnoszę wrażenie, że działam jak magnes na wszystkie zjawiska nadprzyrodzone. Na okrągło coś próbuje mnie dopaść. Wypełza z piekła i spada z nieba. Jak nie duchy, to demony, czarownicy, wilkołaki, starożytne potwory, słowiańskie bóstwa… No ludzie, kto jeszcze?! Czy naprawdę trafiam na nie przypadkiem, czy jakaś nieznana siła w kółko je przyciąga?


Na szczęście nie jestem z tym sama – pomaga mi garstka najbliższych przyjaciół. Bez nich dawno bym zwariowała. Albo oni beze mnie. Mam też trochę nadnaturalnej mocy, odrobinę magii, mnóstwo sarkazmu oraz absolutny brak planu. Ale to wystarcza, żeby przetrwać.

Przynajmniej na razie…

Opowiadania to część cyklu Tessa Brown – paranormalnego romansu Urban fantasy.





MOJE ODCZUCIA

 

 

Nie ukrywam, że z Tessą Brown mocno się zżyłam podczas czytania trylogii o jej losach, więc miło było przeczytać sześć opowiadań z nią w roli głównej.

D. B. Foryś oczywiście ponownie spisała się na szóstkę, tworząc nowe przygody Tessy. A nasza bohaterka jak to w jej przypadku bywa w gorącej wodzie kąpana i nie usiedzi bezczynnie nawet pięciu minut. Ona ma po prostu zakodowane to we krwi, iż ciągle musi działać. Świat nie może w końcu stać w miejscu. Wierzcie mi, że tam gdzie pojawia się Tessa, tam zawsze coś się dzieje. Emocje mamy zatem zagwarantowane.

„- Ty? – Westchnęła lakonicznie. – Sama to na siebie sprowadziłaś – odparła. – Kiedy kilka lat temu przewidzieliśmy z Argusem możliwość ucieczki Cerbera oraz twój udział w jego dążeniu do naszej zagłady, wiedzieliśmy, co należy zrobić. Wcale nam tego nie utrudniałaś. Wpuściłaś nas do swojego świata, nie zadając przy tym prawie żadnych pytań. Tak bardzo pragnęłaś towarzystwa, że nawet nie próbowałaś dostrzec prawdy, choć była widoczna gołym okiem. Na przyszłość radzę ci lepiej dobierać przyjaciół – ostrzegła zuchwale.”

Każdo jedno opowiadanie zabiera nas w różne miejsca i przygody. Pierwsze pt. Tessa Brown to opowieść o tym, że nawet nasza bohaterka czegoś w życiu się boi. Nie zabraknie tutaj również epizodu z Remielem.
Drugie pt. Umarli nie miewają snów to taka przestroga, aby uważać kogo bierze się za swojego przyjaciela, bo czasem może nas później spotkać coś zaskakującego. Tutaj za zakończenie mogłabym „udusić” autorkę.
Trzecie pt. Władca lodowego piekła to opowieść w której Tessa wpada w tarapaty, jednak rodzina (czyli jej prawdziwi przyjaciele) ratują ją z opresji.
Czwarte pt. Faun to opowieść pokazująca, że miłość nie zna granic i że za swoim ukochanym Kilianem, Tessa byłaby gotowa wskoczyć nawet w ogień.
Piąte pt. Dama Pik to spotkanie z kobietą, która ma zranione serce i która pragnie zemsty. Czy Tessie uda się pomóc uleczyć jej serce?
I ostatnie pt. Galeria Cieni to historia o otrzymanym spadku przez Tessę oraz o zaniku pamięci i dziwnych wydarzeniach.

Gdybym miała wybrać jedno opowiadanie, które najbardziej mi się podobało, raczej nie byłabym w stanie, gdyż ja uwielbiam Tessę w każdym wydaniu. Nawet wtedy, gdy nieświadomie pakuje się w tarapaty. To postać, która potrafi pokazać pazurki, gdy sytuacja tego wymaga. Ale to również postać dla której dobro jest najważniejsze, dlatego tak często walczy ze złem. Miło było również spotkać ponownie pozostałych bohaterów, zdążyłam bowiem się za nimi już stęsknić.

„Zasnute mgłą ulice miasta zawsze przyciągały mnie jak magnes. Szczególnie nocą. Gdy zapadał zmrok i okolica pustoszała, mogłam wreszcie zająć się swoją ulubioną… aktywnością. Dzisiaj wszystko wydawało się wyjątkowo spokojne. Jakby coś wisiało w powietrzu i tylko czekało, by runąć z głośnym hukiem.”

Nasza bohaterka lubi przyciągać do siebie wszelkie niebezpieczeństwa. Wręcz mogłabym powiedzieć, że ciężko jej się od nich uwolnić. Z Tessą nie można się nudzić nawet jeśli by się chciało. Każdo jedno opowiadanie wciąga już od pierwszych stron, bo nasza autorka doskonale wie, jak pisać, by przyciągać swojego czytelnika.

Tessa Brown opowiadania to kilka jakże ciekawych, intrygujących opowieści, w które warto się zagłębić. Całość napisana lekkim językiem z odrobiną sarkazmu, czyta się wyśmienicie. Polecam.







Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce.


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


niedziela, sierpnia 03, 2025

„Narzeczony z miasta" Helena Leblanc

„Narzeczony z miasta" Helena Leblanc

 




TYTUŁ  "Narzeczony z miasta”

CYKL  Przeznaczenia (tom 2)
 

AUTOR Helena Leblanc

 

DATA PREMIERY 30.06.2025

 

WYDAWNICTWO Litera Inventa

 

ILOŚĆ STRON 340

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 

 

 

Zofia Małkowska ma trzydzieści dwa lata i mieszka na wsi. Zawodowo zajmuje się historią sztuki: pracuje w urzędzie gminy i muzeum w pobliskim miasteczku. Jej kariera na prowincji nie daje perspektyw na rozwój. Kobieta ma wrażenie, że utknęła. Żałuje, że wróciła z Warszawy po studiach.

Prywatnie Zosia do niedawna popełniała błąd za błędem. Przeżyła historię miłosną, która wywróciła jej świat do góry nogami. Zaryzykowała dla chwili słabości, a ta okazała się największą porażką. Teraz jej niedoszły narzeczony się żeni, a ona jest sama. Nie mając wyboru, decyduje się na radykalną zmianę swojego życia. Postanowień nie udaje się jednak zrealizować i kobieta wpada wprost z jednych kłopotów w drugie.

Po pasmach porażek Zosia w końcu dostaje zawodowe wyzwanie. Ma szansę uratować ukochany pałac przed ruiną. Jednocześnie w jej życiu pojawiają się dwaj interesujący mężczyźni: starsi od niej, bogaci i… równie zagubieni. Tylko ten, który pozwoli jej poczuć się dobrze z samą sobą, może zostać tym jedynym.






MOJE ODCZUCIA

 

 

Powracamy do losów bohaterów, których zdążyliśmy już nieco poznać w pierwszym tomie, czyli Narzeczona dla rolnika. Muszę przyznać, że stęskniłam się za nimi, więc miło było powrócić do ich losów. I choć tutaj skupiamy się głównie na Zosi, to jednak zaglądamy również do życia Adrianny.

Zosia po studiach w Warszawie wraca w rodzinne strony i tam podejmuje pracę. Pracę, którą kocha i dla której jest w stanie się poświęcić. I choć zawodowo dobrze jej się układa to w życiu osobistym niezbyt. Jej były narzeczony żeni się z inną kobietą, a ona sama co rusz wpada z jednych kłopotów w drugie. Może bywają momenty, w których jest zbyt naiwna i łatwowierna, przez co później sama cierpi. Nie ma szczęścia w miłości, nie może trafić na tego jedynego, gdyż ciągle ktoś ją rani. Poznanie Nathana wywróciło jej życie do góry nogami, z każdym kolejnym dniem ten mężczyzna stawał jej się coraz bliższy. Ale czy kobieta, która nigdy nie miała szczęścia w miłości, może w końcu oczekiwać miłosnego happy endu? Niestety, to co wydawało się w końcu prawdziwym uczuciem w pewnym momencie zawodzi. Mężczyzna, którego zdążyła pokochać, nagle przestaje się odzywać. Czy Zosia znajdzie w sobie dość siły, aby zawalczyć o tę miłość?

Helena Leblanc oczywiście przygotowała dla nas czytelników kolejną świetną dawkę emocji. Jeśli weźmie się tę powieść w dłoń, nie da się jej odłożyć, dopóki nie dobrnie się do końca. Taki to już jest styl autorki, że choćby nie wiadomo co się działo, jej książki przyciągają niczym magnes. Pokochałam większość występujących tutaj bohaterów, ale był również i taki, którego udusiłabym gołymi rękami. Jak przeczytacie, na pewno zrozumiecie o kim tutaj mowa.
Zosia to bohaterka trochę zakręcona, która czasami nie wierzy w siebie samą i łatwo ją zmanipulować. Choć na co dzień jest zadziorna i potrafi nieźle odpyskować, to pojawiają się momenty, w których staje się po prostu bezbronna. I pomimo tego, że kłopoty ją kochają, to nie sposób nie obdarzyć tej postaci sympatią. Wiadomo przecież, że człowiek popełnia w swoim życiu błędy, bo nie ma ludzi nieomylnych. Ale najważniejsze jest, aby wyciągnąć z tych błędów odpowiednie wnioski.
Do gustu zdecydowanie przypadł mi również Nathan, czuły, troskliwy i niezwykle przystojny mężczyzna, który pomimo swojego bogactwa, wciąż potrafi być tylko normalnym mężczyzną.

Nathan Piasecki przyglądał się Zofii Małkowskiej z rozbawieniem mieszającym się z fascynacją. Nieczęsto się zdarzało, by jakaś kobieta była tak odporna na jego wdzięki. Nie żeby jakoś szczególnie chciał poderwać Zosię, nawet jeśli uważał ją za inteligentną i zabawną.


Autorka po raz kolejny nieźle namiesza w życiu naszych bohaterów. Przygotujcie się zatem na historię pełną emocji, a zarazem sprzeczności i niedopowiedzeń, ale także i tajemnic. Będą również wtrącenia autorki i rozmowy z bohaterką, które polubiłam, choć tutaj ich jakby mniej niż w pierwszym tomie. Lekki styl autorki, cięty język głównej bohaterki zabiorą was w podróż pełną przygód.

Historia ta niewątpliwie ma uświadomić nam, iż zawsze powinniśmy stawiać na szczerość z ukochaną osobą, gdyż zacieranie pewnych faktów może doprowadzić do niepotrzebnych nieporozumień. Lepsza zatem gorsza prawda, niż jakiekolwiek kłamstwo. Zaufanie do ukochanej osoby to postawa, pamiętajcie zatem o tym.

Choć Zosia ciągle nie dowierzała w to, że może mieć szczęście, ono pukało do jej serca coraz bardziej zawzięcie. Przybrało postać mężczyzny, którego nigdy by o to nie podejrzewała. Nathan pochodził z zupełnie innego świata, ale pasował do niej idealnie.


Narzeczony z miasta to powieść obok której nie można przejść obojętnie. Jej czytanie wciąga niczym narkotyk i uzależnia. Miłość potrafi być trudna, a na jej drodze często pojawiają się jakieś przeszkody. Ale tylko od nas samych zależy, czy zdołamy je pokonać. Polecam tę powieść i tę serię.







Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce oraz





 

 

 




wtorek, lipca 22, 2025

Zapowiedź patronacka Trylogia Szczecińska Sylwia Trojanowska

Zapowiedź patronacka Trylogia Szczecińska Sylwia Trojanowska

 



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książki Sekrety i kłamstwa, Prawdy i tajemnice, Powroty i wspomnienia Sylwii Trojanowskiej. 



Premiera 6.08.2025 


Opis książek 



Pierwszy tom poruszającej „Trylogii szczecińskiej", opowieści o rodzinnych tajemnicach, bolesnych wspomnieniach i próbie zrozumienia przeszłości, odciskającej ślad na teraźniejszości.

Powroty do rodzinnego domu okazują się trudne – szczególnie jeśli relacje w nim budowane były na sekretach i kłamstwach. Po osiemnastu latach nieobecności Magdalena wraca do rodzinnego Szczecina. To trudna decyzja, podjęta z ostrożnością, ale i pod jednym warunkiem – że dziadek, charyzmatyczny i zamknięty w sobie Ludwik Starkowski, wyjawi jej całą prawdę o swojej dramatycznej przeszłości. Ich wspólne chwile przeradzają się w wędrówkę do czasów wojennych. Stają się też próbą odnalezienia tego, co utracone, a zarazem najważniejsze – więzi między dwojgiem ważnych dla siebie ludzi.



Drugi tom bestsellerowej „Trylogii szczecińskiej", historii o pamięci, która żyje w opowieściach, o trudnych rozmowach, które budują i o tym, że najgłębsze prawdy ukryte są w ciszy, spojrzeniu i niedopowiedzeniach.

Magdalena z uwagą i przejęciem słucha wspomnień dziadka, Ludwika Starkowskiego. Jego opowieści, sięgające czasów wojny i powojennej rzeczywistości są pełne dramatów, trudnych decyzji i emocji, które nie tracą na sile, mimo upływu lat. Choć Magdalena chłonie każde słowo, przeczuwa, że nie wszystko zostało powiedziane. Że niektóre sekrety wciąż czekają na właściwy moment, by je wyjawić.



Emocjonujące zwieńczenie „Trylogii szczecińskiej", opowiadającej o trudnych drogach do przeszłości, o wspomnieniach, które potrafią uzdrawiać oraz o tym, czego nie da się zmienić, a co zmienia absolutnie wszystko. Opowieść o sile rodzinnych więzi, o znaczeniu pamięci i o tym, że nie da się pójść naprzód bez zrozumienia tego, co było.

Magdalena już wie, że jej rodzinna historia jest skomplikowana, bo wojna odcisnęła na niej swoje piętno. Z zapartym tchem słucha wszystkiego, o czym opowiada jej dziadek, Ludwik Starkowski, a z jego wspomnień buduje obraz rodziny nieidealnej, lecz prawdziwej. Obraz, który pozwolił jej odnaleźć wewnętrzny spokój i budować własne szczęście.







poniedziałek, lipca 21, 2025

„Wtedy i teraz” Emma Mills

 „Wtedy i teraz”  Emma Mills

 



TYTUŁ  "Wtedy i teraz”
 

AUTOR Emma Mills

 

DATA PREMIERY 18.06.2025

 

WYDAWNICTWO Must read

 

ILOŚĆ STRON 352

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS

 

 

 
Ta historia jest jak pierwszy poryw serca – zaskakuje, oszałamia, przynosi szczęście i absolutny zachwyt.

Devon Tennyson nie zmieniłaby niczego. Jest szczęśliwa, oglądając piątkowe mecze z trybun, sekretnie podkochując się w najlepszym przyjacielu i błogo ignorując przyszłość po szkole średniej.

Jednak wszechświat ma inne plany, zsyłając do jej spokojnego życia kuzyna Fostera, niepokornego outsidera z ukrytym talentem, oraz nieznośnie pewnego siebie i irytująco przystojnego Ezrę – gwiazdę drużyny futbolowej.

Wtedy i teraz to zaskakujące połączenie Rozważnej i romantycznej oraz Friday Night Lights – współczesna powieść o tym, jak pokochać nieoczekiwanie, jak pokochać drugą osobę i jak pokochać siebie.








MOJE ODCZUCIA

 

 

Devon jest szczęśliwą dziewczyną, mającą u swego boku świetnego przyjaciela Casa oraz specyficznego kuzyna Fostera. I choć ten drugi potrafi uprzykrzać życie to z biegiem czasu dziewczyna traktuje go niczym swojego brata. W jej życiu pojawia się również upierdliwy, a zarazem utalentowany futbolista Ezra. Czy będą potrafili się ze sobą dogadać?

Devon to nastolatka którą z całą pewnością da się polubić. Nie jest typem dziewczyny-imprezowiczki, stroni od używek, a na dodatek ma poukładane w głowie. Jej poczucie humoru często udzielało się mnie samej.

Foster to chłopak, który ma za sobą ciężkie chwile. Musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości, ale idzie mu to całkiem dobrze. Choć ma swoje utarte dzienne schematy, nie sposób go nie polubić.

Cas najlepszy przyjaciel Devon, to chłopak który z jednej strony (w moim odczuciu) jest miły, a z drugiej czasem ciężko go zrozumieć. Nie zawsze podobało mi się jego zachowanie.

Ezra, najlepszy futbolista, do tego przystojny, ale niezwykle cichy. Potrzeba czasu, aby go poznać.

Przy czym o ile Ezra rzeczywiście był lepszym graczem, ludzie woleli Casa. I na tym polegał problem. Nie zawsze pragnie się tego, co jest lepsze i doskonalsze. Czasem chce się tego, czego się chce – bliskości, poczucia znajomości, dostępności i stałości. A Ezra nie zapewniał żadnej z tych cech.


Emma Mills stworzyła powieść młodzieżową, która w lekki i zabawny sposób mówi o rzeczach ważnych i ważniejszych. Porusza kwestię przyjaźni damsko-męskiej, pojawia się również motyw pierwszej miłości, utrata kogoś bliskiego, radzenie sobie w nowym otoczeniu, problemy z używkami. Każdy z tych wątków został dobrze zbudowany i nie przyćmiewa innego.

Czasem to co wydaje nam się miłością, okazuje się tylko zauroczeniem. Natomiast niekiedy potrzebna jak szczera rozmowa dotycząca uczuć, bo jeśli jej nie będzie, mogą wyjść jakieś dziwne sytuacje niezrozumiałe dla obu stron. Dlatego tak ważna jest komunikacja międzyludzka bez której dzisiaj trudno normalnie funkcjonować. Młode osoby niejednokrotnie boją się rozmawiać  tym, co je dusi w środku, ale przychodzi w końcu taki moment i odpowiednia osoba, której w stanie jesteśmy zwierzyć się ze wszystkiego.

Popatrzyłam na niego. Nigdy wcześniej nie miałam świadomości, że go pokochałam, ale tak właśnie było. Jego cierpienie było moim cierpieniem i choć bolało, dziwnie dobrze było je z nim dzielić.


Historia napisana przez autorkę jest lekka i przyjemna w odbiorze. Uczy nas wielu rzeczy, zwłaszcza tego jak pokochać siebie samego, ale także jak otworzyć się na miłość do innych osób. Napisana lekkim piórem, sprawia, że czyta się ją niezwykle przyjemnie. Świetna kreacja bohaterów, mamy tutaj ich cały wachlarz różnorodności.

Wtedy i teraz to przyjemna lektura dzięki której możecie miło spędzić czas, ale również pozwolić sobie na akceptację drugiej osoby i siebie samego.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję







Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger