poniedziałek, lipca 19, 2021

"Na zawsze" Karolina Winiarska

"Na zawsze" Karolina Winiarska

 



TYTUŁ  "Na zawsze”

CYKL  Po drugiej stronie życia (tom 2)

 

AUTOR Karolina Winiarska

 

DATA PREMIERY 07.04.2021

 

WYDAWNICTWO  Szósty Zmysł

 

ILOŚĆ STRON 277

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS




 

Ile razy można się zakochać?
Olga rozpoczyna nowy etap w życiu i wyrusza na drugi koniec świata. Zostawiając pensjonat w Bieszczadach, daje się ponieść egzotyce odległej Sri Lanki. Czy odnajdzie to, czego szuka?

„Na zawsze” jest nie tylko kontynuacją „Następnym razem” – historii Olgi i Michała. Jest przede wszystkim powieścią o najważniejszej podróży każdego z nas, tej najtrudniejszej i najpiękniejszej jednocześnie: w głąb siebie. „Na zawsze” to opowieść, która daje nadzieję, że koniec może być również początkiem.

Karolina Winiarska po raz kolejny zabiera nas w podróż nie tylko do niezwykłych miejsc, ale i do świata pełnego emocji oraz trudnych dylematów, z którymi każdy z nas musi się mierzyć.




MOJE ODCZUCIA

 

 

Olga po odejściu Michała nie może się odnaleźć w świecie. Każdego dnia cierpi i tęskni, bo tak bardzo kochała swojego wybranka. Oprócz niej cierpią również inni, w tym matka Michała. Olga czuje, że jeśli nie wyjedzie choć na moment, udusi się. Udaje się więc w daleką podróż do Sri Lanki, gdzie odnajduje samą siebie i w końcu zaczyna dostrzegać, że koniec może być również początkiem. Tli się w niej nadzieja, że jeszcze może być szczęśliwą, pomimo bólu i cierpienia po stracie ukochanego. Czy zatem pozwoli sobie jeszcze na chwile szczęścia?

Karolina Winiarska w kontynuacji „Następnym razem” pokazuje nam, że każdy z nas inaczej przechodzi żałobę po utracie ukochanej osoby. Niektórzy nie dają po sobie poznać, iż trawi ich od środka ból, inni w akcie desperacji zaczynają sięgać po alkohol, myśląc, że to pozwoli im zagłuszyć cierpienie. Strata bliskich jest nieodłącznym elementem naszego życia, którego doświadczymy prędzej czy później. Coś się zaczyna i coś się kończy, taka jest kolej rzeczy. Koniec nie musi oznaczać wcale, że nie ma dla nas już nadziei. Nadziei na lepsze jutro, kolejny promyk słońca i uśmiech na ustach. Każdy z nas zasługuje na to, aby cieszyć się życiem, pomimo trudnych doświadczeń życiowych. Mówi się, że po każdej burzy musi wyjść słońce, podobnie jest z życiem – kiedy tracimy bliskich ból jest ogromny, ale z każdym dniem staje się mniejszy, bo oswajamy się z myślą, że bliskiej osoby nie ma i już do nas nie wróci. Uczymy się żyć bez niej, znowu uśmiechać i cieszyć z życia. Bo życie to najpiękniejszy dar jaki kiedykolwiek mogliśmy otrzymać, dlatego tak ważne jest, abyśmy potrafili czerpać z niego radość.

- No właśnie. Mamy takie karty, a nie inne. Nie mamy wpływu na to, co dostajemy od losu, ale możemy decydować, co z tym zrobimy.


W książce spotkamy się z różnymi rodzajami strat i różnymi rodzajami radzenia sobie z nimi. Jednak nieodłącznym elementem tych poszukiwań jest podróż każdego z bohaterów w głąb siebie. Tylko ta wędrówka pozwoli uwolnić się od bólu i spojrzeć ponownie na otaczający nas świat, dostrzec jego piękno i uroki. Każdy człowiek zasługuje na drugą szansę, na ponowny uśmiech na twarzy i odrobinę szaleństwa w życiu.

Autorka przenosi nas w świat pełen emocji i dylematów. Dylematów z jakimi każdego dnia mierzą się na świecie miliony osób. Czasem, aby zrozumieć siebie samego, trzeba wyrwać się z otaczającego nas świata choć na moment i inaczej spojrzeć na pewne sprawy. Taka podróż potrafi odmienić nasze spojrzenie na wiele ważnych kwestii. Pozwoli nam również uświadomić, iż strata bliskiej osoby, nie wyklucza tego, abyśmy któregoś dnia ponownie odnaleźli swoje miejsce w tym świecie, abyśmy znowu pokochali i żyli pełną piersią.

- Powodem, dla którego przeszłość wciąż cię dręczy, jest to, że nadajesz jej znaczenie. Ona myśli, że powinniśmy sobie z nią poradzić albo że właśnie nie możemy jej odpuścić. A prawda jest taka, że przeszłość powinna być za naszymi plecami. Wyciągnijmy wnioski, lekcje, zachowajmy to, co dobre, a potem idźmy dalej. Jeśli zaakceptujesz, że zmiany są nieodłączną częścią życia, poczujesz spokój. Pożegnasz frustrację i złość, bo zrozumiesz, że to nie ma sensu. To kradnie twój spokój i psuje teraźniejszość i przyszłość. Bo przecież przyszłość zależy od tego, jak się zachowujesz w teraźniejszości.


Na zawsze to historia, która daje nam promyk nadziei na to, że po każdej gorzkiej chwili, może przyjść znowu ta, która będzie dla nas oblana miodem. Historia pełna emocji, pokazująca cierpienie po utracie kogoś, kogo kochało się całym sercem. To również historia, która pozwala nam odbyć podróż w głąb siebie samego.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




czwartek, lipca 15, 2021

Zapowiedź patronacka "Mroczna pokusa" D. B. Foryś

Zapowiedź patronacka "Mroczna pokusa" D. B. Foryś

 
PREMIERA: 20.08.2021





Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Mroczna pokusa D. B. Foryś. 



👇

Co się wydarzy, gdy dziewczyna z sekretami spotka mężczyznę pełnego tajemnic?

Po odkryciu bezwzględnej natury szefa Kornelia zostaje zmuszona do ucieczki. Jej życie zamienia się w piekło, a każda chwila w walkę o przetrwanie. Szybko się okazuje, że sprawa jest poważniejsza, niż początkowo zakładała. Jedyną szansą na ocalenie zdaje się zaufanie mieszkającemu na odludziu nieznajomemu.


Alan ma jeden cel – nie pozwolić, żeby dopadła go przeszłość. Pojawienie się Neli wszystko komplikuje i ściąga na niego niebezpieczeństwo, jednak zapowiada też rozwiązanie problemów. Ostatecznie mężczyzna zapewnia dziewczynie schronienie, uciszając tym samym wyrzuty sumienia.

Wyczuwalny dystans, różnica wieku oraz ciągłe niedomówienia sprawiają, że Alan i Kornelia są do siebie sceptycznie nastawieni. Z czasem ich relacja zaczyna ulegać zmianie, a mieszkanie pod wspólnym dachem jeszcze bardziej się komplikuje, kiedy na jaw wychodzą ukryte motywacje. Nie pomaga też fakt, że oboje coraz mocniej pragną ulec budzącej się między nimi namiętności.

Gęsty las, pasja, pożądanie, fascynacja i ukryta w ciemności mroczna pokusa, która może ich uratować lub doszczętnie zniszczyć.

👆



środa, lipca 14, 2021

"Zamień mnie w krzyk" Anna Dąbrowska

"Zamień mnie w krzyk" Anna Dąbrowska


 

TYTUŁ  "Zamień mnie w krzyk”

CYKL  Kochaj mnie szeptem (tom 2)

 

AUTOR Anna Dąbrowska

 

DATA PREMIERY 23.03.2021

 

WYDAWNICTWO  Amare

 

ILOŚĆ STRON 358

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS




 

Prawdziwej rozkoszy nie da się opowiedzieć szeptem.

 

Po dramatycznym wydarzeniu, które rozegrało się w dzień powrotu Eryka z misji w Afganistanie, Gabriela stara się żyć jak dawniej. Wkrótce jednak okaże się, że w jej życiu zmieniło się wszystko. Tajemnica, którą skrywa młoda kobieta, oddala ją od ukochanego Jeremiego. Tymczasem jej mąż próbuje naprawić błędy przeszłości…

 

Uwikłana w relacje z dwoma mężczyznami, Gabriela zaczyna gubić się w swoich uczuciach. Mimo że nauczyła się czerpać radość z seksu, a pełne namiętności noce dały jej rozkosz, jakiej wcześniej nie znała, wciąż nie potrafi podjąć ostatecznej decyzji o tym, z kim naprawdę chce być. Czy ta burzliwa historia może skończyć się happy endem? Którą miłość wybierze Gabriela – tę, która rani, czy tę, która leczy?



MOJE ODCZUCIA

 

 

Postanowiłam nie czekać i po przeczytaniu pierwszego tomu od razu sięgnęłam po drugi. I tutaj wprost nie mogłam się oderwać od książki, więc przeczytałam ją za jednym podejściem. Emocji tutaj zdecydowanie więcej niż w pierwszym tomie, ale… no właśnie, nie rozumiem i nie zgadzam się z pewnymi kwestiami.

Gabriela po pamiętnym dniu, w którym wydarzyło się wiele złego stara się żyć normalnie, ale tak naprawdę w jej życiu zmieniło się wszystko. Odpycha od siebie Jeremiego, który ją oszukał, ale prawdę powiedziawszy nie może bez niego żyć i okropnie za nim tęskni. W końcu postanawia mu powiedzieć to co przed nim obecnie ukrywa i pozwolić sobie na odrobinę szczęścia. Kiedy wydawałoby się, że ich życie jest sielankowe, mąż Gabi postanawia utrudnić jej życie i nie dać rozwodu. Twierdząc, że wciąż ją kocha, pragnie ją odzyskać, a w tym celu chodzi na terapię. Gabriela w pewnym momencie już sama pogubi się czego tak naprawdę chce. Którego zatem z mężczyzn wybierze?

Często bywa tak, że lubimy wszystkich dookoła, ale nie potrafimy polubić samych siebie, i to sprawia, że jesteśmy nieszczęśliwi. Brakuje nam pewności siebie, oddychamy tylko jednym płucem. Drugie jest bezużyteczne. Mamy dwa płuca. Niech drugim płucem będzie szaleństwo, bo przecież życie jest za krótkie, by wciąż starać się być poważnym…


Gabriela w tej części zmienia się w twardą kobietę, która otwarcie mówi o tym, co leży jej na sercu. Akceptuje siebie i swoje ciało, czerpiąc radość z życia u boku Jeremiego. Ale Jeremi zaczyna się zmieniać, a ona nie wie o co chodzi. Oddala się od niej, znika nocami. Gabi czuje samotność i pragnie z kimś porozmawiać, a wtedy pod rękę nawija się jej Eryk. Mąż, który był dla niej tyranem, a ona mimo tego ponownie wpuszcza go do swojego życia. I tego nie rozumiem. Jasne, może wybaczyć pewne rzeczy, ale nie zachowanie jej męża względem niej. Dla mnie to niedopuszczalne i nigdy bym się po raz drugi nie zbliżyła do takiej osoby, byłaby ona dla mnie skreślona.
Zachowanie Jeremiego również mnie trochę rozczarowało, sądziłam, że nie odpuści tak szybko. Wiadomość jaką zrzuca na swoją partnerkę jest druzgocąca, ale mimo wszystko nie powinien jej opuszczać. Zabrakło mi jego tutaj, bo to mój ulubiony bohater.

Całość czyta się niezwykle szybko, a sama lektura pochłania czytelnika bez reszty. Emocje wyczuwalne są na każdej stronie, czasem jest to radość, czasem niepokój, a czasem złość. Żyłam życiem naszych bohaterów i mocno trzymałam kciuki, by Gabi mogła żyć ze swoją wielką miłością, ale nie zawsze otrzymuje się to, co chce.
W książce pojawiają się sceny erotyczne, ale nie są one wulgarne. Anna Dąbrowska pokazuje nam, że „istnieje miłość, która rani i miłość, która leczy”, i że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny. Często dzieje się coś, czego nie rozumiemy i na co nie mamy wpływu. Osoby, które kochamy ranią, inne odchodzą pozostawiając nas z wielką pustką. Ale prawdziwa miłość nigdy nie umiera, tli się głęboko w sercu i nie pozwala o sobie zapomnieć.

Zakończenie powieści nie usatysfakcjonowało mnie, wręcz trochę rozczarowało. Bo tak naprawdę to nie wiem jak zakończyła się historia naszej bohaterki.

Są takie chwile, gdy potrzebujesz kogoś, by razem pomilczeć. Ta osoba nie musi wiedzieć, co naprawdę gra w twoim sercu, ona ma tylko być blisko. Jej oddech ma zagłuszyć tę cholerną ciszę panującą w pomieszczeniu.


Zamień mnie w krzyk to pozycja wypełniona emocjami od pierwszej do ostatniej strony. Ona i dwóch mężczyzn, których kocha. Czy będzie w stanie wybrać jednego z nich?



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję






 


poniedziałek, lipca 12, 2021

"Kochaj mnie szeptem" Anna Dąbrowska

"Kochaj mnie szeptem" Anna Dąbrowska

 



TYTUŁ  "Kochaj mnie szeptem”

CYKL  Kochaj mnie szeptem (tom 1)

 

AUTOR Anna Dąbrowska

 

DATA PREMIERY 23.03.2021

 

WYDAWNICTWO  Amare

 

ILOŚĆ STRON 367

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS




 

Istnieje seks, który rani, i seks, który leczy.


Gabrysia jest nieśmiałą, pełną kompleksów studentką polonistyki. Wierzy w miłość, ale nie wierzy, że jakikolwiek mężczyzna mógłby zainteresować się nią na poważnie. Do czasu, kiedy na przekór swojej despotycznej matce postanawia związać się z żołnierzem, który brał udział w misji w Afganistanie. Młoda para szybko staje na ślubnym kobiercu, ale niedługo potem okazuje się, że wspólne życie wcale nie przypomina znanych z kobiecych powieści wzruszających historii miłosnych… Gabrysia zdaje sobie sprawę, że żołnierski mundur skrywa wiele mrocznych tajemnic i że dokonała złego wyboru. Wkrótce w jej życiu pojawia się Jeremi, przystojny sąsiad, którego urok osobisty działa na nią jak magnes. To zakazane uczucie stanie się punktem zwrotnym w jej życiu, a Gabrysia odkryje, czym jest udany seks, przestanie wstydzić się swojego ciała i nauczy się mówić o swoich problemach. Ale czy historia związku z dwoma mężczyznami może skończyć się happy endem?

Kochaj mnie szeptem to wytrawny dramat erotyczny, który płynnie przechodzi w kipiącą emocjami i emanującą seksem drugą część losów bohaterów zatytułowaną Zamień mnie w krzyk! Przeczytaj koniecznie!



MOJE ODCZUCIA

 

 

Twórczość Anny Dąbrowskiej nie jest mi obca i zawsze z przyjemnością sięgam po jej kolejne książki będąc ciekawą czym tym razem zaskoczy  mnie autorka.
Ta książka to całkiem nowe wydanie naszej Ani, w której pokazuje się z całkiem innej strony. Tym razem mamy do czynienia z dramatem erotycznym, w którym nasi bohaterowie nie będą miłymi, potulnymi osobami. Jak sam gatunek wskazuje (dramat) będziemy świadkami okrucieństw i sytuacji, które w normalnym świecie nie powinny być akceptowane.

- Nie czekaj, aż życie stanie się łatwiejsze, prostsze, lepsze. Życie zawsze będzie skomplikowane. Naucz się być szczęśliwą. W przeciwnym wypadku skończy ci się czas.


Gabrysia jest młodą, nieśmiałą studentką, która jest zamknięta w sobie. Kiedy jej współlokatorka wyciąga ją na imprezę poznaje przystojnego żołnierza, który rzuca na nią swój urok. Dziewczyna, przekonana, że on darzy ją wielkim uczuciem, szybko pozwala się zaprowadzić na ślubny kobierzec. Jednak każdego kolejnego dnia przekonuje się o tym, jak wielki popełniła błąd.
W jej życiu pojawia się przystojny sąsiad Jeremi, który pozwoli jej uwierzyć w siebie samą. Ale czy jego zamiary na pewno będą czyste?

Autorka stworzyła bohaterkę, która nie miała lekkiego życia. Całe swoje dotychczasowe życie żyła niemalże pod dyktando swojej despotycznej matki. Nie zaznała od niej czułości i wsparcia, jedynie na ojcu mogła polegać. Przekonana o tym, że nie jest nic warta, łatwo daje się omamić żołnierzowi, który pod maską codzienności skrywa niezbyt ciekawą osobowość. Gabrysia zbyt łatwo daje sobą manipulować, pozwala się wykorzystywać i robi wszystko to, co chce Eryk. Muszę przyznać, że momentami mnie to mocno irytowało, nie rozumiałam jak mogła pozwalać sobą tak pomiatać. Miałam ochotę podejść do niej i mocno nią potrząsnąć, by w końcu się opamiętała. Gabi to dobra dziewczyna, ale nieco zagubiona.

Eryk to bohater, który nic nie zyskał w moich oczach. Wręcz czułam do niego cały czas wstręt i odrazę. Jego zachowanie względem Gabi było bezduszne i gdybym tylko miała taką moc, z całą pewnością pokazałabym mu, gdzie raki zimują.
Jeremi to czuły, troskliwy mężczyzna, który od razu zyskał moją sympatię. Takiego mężczyzny można by pozazdrościć niejednej kobiecie. Tylko, że na świecie nie ma ideałów, a więc czułam podskórnie, że autorka sporo namiesza wśród naszych bohaterów. No i się nie pomyliłam.

Książka nie jest lekką, przyjemną i słodką historią miłosną zakochanych w sobie ludzi. Wręcz przeciwnie. Na kartach stron rozgrywa się dramat, który zamknięty jest w czterech ścianach domu. Toksyczny związek, mąż terroryzujący swoją żonę, dopuszczający się przemocy fizycznej i psychicznej. Gdzieś na świecie może dziać się podobnie, a my możemy tego nawet nie zauważać. Niektórzy podejmują zbyt pochopne decyzje myśląc, że tak będzie lepiej. Niestety nie wszystkie te podjęte decyzje okazują się być dla nas łaskawymi. Czasem pod wpływem emocji robimy coś w ogóle się nad tym nie zastanawiając, a później musimy ponosić tego konsekwencje.

Na świecie jest całe mnóstwo kobiet, które żyją w toksycznych związkach z których nie potrafią się uwolnić. Te kobiety najczęściej są zbyt słabe, aby powiedzieć DOŚĆ. Nie potrafią uwolnić się z własnego piekła. Ale czasem stają na naszej drodze całkiem obce osoby, które  wyciągają do nas pomocną dłoń i pragną nam pomóc. I tylko od nas zależy, czy sięgniemy po tę dłoń czy też nie.

Jeremi każdego dnia starał się pokazać Gabrysi, że życie może być piękne, a ludzie mogą czerpać z niego przyjemność w każdy możliwy sposób. I że dotyk nie musi boleć, ale może przynieść również ukojenie.

Czego mi zabrakło w powieści? Rozwinięcia wątku dotyczącego życia na misji Eryka i jego problemów, które chętnie bym poznała.

Wiele razy próbowałam nakłonić Eryka do swoistej spowiedzi, ale on, jak przystało na żołnierza, nie wydobył z siebie nawet kłamliwego zdania, że jest zmęczony i nie ma ochoty na taką rozmowę. Siedział ciałem w pokoju ze mną, ale myślami dryfował gdzieś daleko. Dryfował tam, gdzie ja nie mogłam dosięgnąć i poznać jego myśli.


Zakończenie powieści pozostawia nas w szoku i lekkim niedowierzaniu. No bo jak można tak zakończyć powieść?

Kochaj mnie szeptem to emocjonalny dramat kobiety, która chcąc w końcu zacząć żyć, tak naprawdę pakuje się w wielkie bagno. To historia pokazująca, że nie warto szukać miłości na siłę, bo ona prędzej czy później przyjdzie do nas sama. Ale to również historia dająca płomyk nadziei, że nawet skrzywdzona kobieta jest w stanie podnieść się z dna w którym się znalazła.  



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję






poniedziałek, lipca 05, 2021

Zapowiedź patronacka "Jakoś to będzie, Różo" Jagoda Wochlik

Zapowiedź patronacka "Jakoś to będzie, Różo" Jagoda Wochlik

 

PREMIERA: 13.07.2021




Jest mi niezmiernie miło poinformować, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Jakoś to będzie, Różo Jagody Wochlik. 

👇


















niedziela, lipca 04, 2021

"Cztery wesela i rozwód" Anita Scharmach [PATRONAT MEDIALNY]

"Cztery wesela i rozwód" Anita Scharmach [PATRONAT MEDIALNY]


 

TYTUŁ  "Cztery wesela i rozwód”

 

AUTOR Anita Scharmach

 

DATA PREMIERY 28.05.2021

 

WYDAWNICTWO  Lucky

 

ILOŚĆ STRON 289

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS




 

Czworo przyjaciół: Maja, Malwina, Michalina i Konstanty, wspiera się w poszukiwaniu miłości. Maja jako pierwsza wychodzi za mąż, ale na jej miesiąc miodowy cieniem kładzie się dawny związek. Malwina szykuje się do ślubu z bajecznie bogatym narzeczonym, ale i ona ma tajemnice z przeszłości. Pozostała dwójka dzielnie im sekunduje, wypatrując swojej szansy na szczęście u boku ukochanej osoby. Młodym w niczym nie ustępuje starsze pokolenie, które także pełnymi garściami czerpie z życia. Każde z nich przekona się, że nie wszystko można przewidzieć, a szczęściu trzeba czasami trochę pomóc.

Czy przyjaźń pozwoli im przezwyciężyć dzielące ich różnice? Jak wybrać najpiękniejszą suknię ślubną? I kto się rozwiedzie?



MOJE ODCZUCIA

 

 

Anita Scharmach z każdą kolejną książką zaskakuje coraz bardziej, gdyż nigdy tak naprawdę nie wiadomo czego mamy się spodziewać tym razem. Dawno nie czytałam żadnej komedii, która tyle razy wywołałaby uśmiech na mojej twarzy. Muszę przyznać, że tego mi trzeba było, takiej drobnej odskoczni i czegoś wnoszącego ogromne pokłady uśmiechu.

- Moja babcia mawiała, że dojrzałość ma swoje wady i zalety. Wady, bo nie przeczytasz książki bez okularów, a zalety, bo idiotów widzisz z daleka.


Czwórka przyjaciół: Maja, Malwina, Michalina i Konstanty to ludzie, którzy szukają w swoim życiu miłości, a wspierają ich przy tym przyjaciele.
Maja jako pierwsza wychodzi za mąż, ale niedługo po tym odzywa się do niej jej były. Czego od niej chce?
Malwina ma u boku bogatego narzeczonego z którym obecnie planują wesele. Pod wpływem jego bogactwa trochę zatraca się sama w sobie.
Michalina ma sporą nadwagę, ale zawsze jest pozytywnie nastawiona do życia. Pragnie miłości, ale wciąż nie może trafić na tego jedynego.
Konstanty ma zawsze otwarte serce i jest cudownym przyjacielem, ale również marzy mu się prawdziwa miłość.

W życiu każdego z tych bohaterów będzie się coś działo, więc nie macie co liczyć na nudę. Autorka już zadbała o to, żeby przede wszystkim uśmiech nie schodził wam z twarzy. Przezabawne dialogi i sytuacje z których sami pewnie wyszlibyście czerwoni jak buraki na twarzy staną się czymś naturalnym.
Nie skupimy się tutaj tylko na życiu młodych, bo i starsze pokolenie pokaże na co je stać. Niektóre sytuacje będą się wydawać absurdalne, ale nie dajcie się zwieść. W życiu nie można wszystkiego przewidzieć, bo gdyby tak było, cóż warta byłaby nasza egzystencja?

Bohaterowie wykreowani przez autorkę są niezwykle barwni, różnorodni, pełni szalonych pomysłów, ale łączy ich jedno – przyjaźń, która jest w stanie przetrwać wszystko, nawet wtedy, kiedy z czymś nieszczególnie się zgadzamy. Przyjaźń jest piękna, ale jak wiadomo, tylko kiedy jest prawdziwa. Przyjaciele są po to, żeby cieszyć się razem z naszych powodzeń, ale również i dlatego, żeby mocno nami wstrząsnąć, gdy zajdzie taka potrzeba. Prawdziwy przyjaciel to skarb, który powinniśmy pielęgnować każdego dnia.

Stworzona powieść przedstawia życie szalonej czwórki przyjaciół. Wesela, rozwód, bohaterowie od których bije niezwykła aura. Anita w swojej powieści nie tylko jednak nas bawi, ale stara się zwrócić uwagę na to, że nie ważne jest to jak wyglądamy, ale ważne jest to co posiadamy w swoim wnętrzu. Ludzie powinni się akceptować siebie takimi jakimi są, tylko wtedy będą mogli żyć w zgodzie z samym sobą. Zmieniać się dla kogoś? Nie, nie warto. Ale ktoś nas akceptuje takim jakim jesteśmy, albo nie zasługuje na naszą uwagę.

- Piękno kryje się w każdym człowieku, trzeba je tylko umieć dostrzec. Ty piękne masz również wnętrze, a to piękno jest bezcenne.


Cztery wesela i rozwód
to historia pełna zabawnych sytuacji i dialogów od których będziecie pękać ze śmiechu. Natomiast słowo „gąsior” pozostanie z wami z całą pewnością na dłużej. Weźcie tę zabawną komedię w dłoń i spędźcie z nią miłe chwile. Czyta się niezwykle szybko. Polecam.



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz





czwartek, lipca 01, 2021

"Za ścianą ciszy" Anna Ziobro

"Za ścianą ciszy" Anna Ziobro

 


TYTUŁ  "Za ścianą ciszy”

 

AUTOR Anna Ziobro

 

DATA PREMIERY 16.06.2021

 

WYDAWNICTWO  Dragon

 

ILOŚĆ STRON 352

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

Świat nigdy nie był dla Idy zbyt łaskawy. Choroba sprawia, że kobieta traci słuch i niebawem może się stać zupełnie głucha. Z obawy przed niepełnosprawnością i samotnością tkwi w toksycznym związku. Dodatkowo dramatyczne wydarzenia sprzed lat sprawiły, że zupełnie nie wierzy w siebie i w to, że mogłaby normalnie żyć.

W dniu swoich trzydziestych urodzin przypadkowo spotyka Adama. Mężczyzna samotnie wychowuje sześcioletnią córkę i również ma za sobą trudną przeszłość. O każdym bolesnym przeżyciu świadczą liczne blizny na jego ciele. Oboje są osamotnieni, poturbowani i niepasujący do świata. Od początku są też świadomi, że ich znajomość nie ma przyszłości, a za dobre chwile przyjdzie im słono zapłacić…

Czy tych dwoje życiowych rozbitków ma jeszcze szansę na szczęście?




MOJE ODCZUCIA

 

 

Ida od małego ma problemy ze słuchem. Teraz będąc dorosłą kobietą wciąż zmaga się z chorobą, która z każdym dniem postępuje coraz bardziej. Nigdy nie miała łatwego życia. W szkole wciąż stawała się pośmiewiskiem innych przez co okropnie cierpiała, choć starała się tego nie pokazywać. Teraz tkwi w toksycznym związku z Maciejem z obawy przed samotnością, ale czy ich uczucia są szczere?
Adam jest samotnym ojcem wychowującym rezolutną sześciolatkę. On również ma za sobą trudną przeszłość o czym świadczą liczne blizny na jego ciele. Ida spotyka go w dniu swoich urodzin, kojarząc jego twarz, ale nie mogąc sobie przypomnieć skąd. Ich znajomość nabierze tempa, ale czy dwa odludki są w stanie sobie zaufać i obdarzyć się prawdziwym uczuciem?

- Szczęście nie zależy od tego, czy jest się takim samym jak wszyscy, czy zupełnie innym. Zależy od nas samych. Sami kształtujemy je dla siebie, nieważne, w jakim jesteśmy miejscu, czym się zajmujemy ani jak widzą nas inni – powiedział, spoglądając z zadumą na córkę, która nie wydawała się przekonana.

To moje pierwsze spotkanie z twórczością Anny Ziobro, ale z całą pewnością nie ostatnie. Autorka w swojej powieści porusza ważny społecznie problem, który najczęściej jest zamiatany pod dywan. Niepełnosprawność nie jest czymś, czego powinniśmy się wstydzić, a przede wszystkim nie jest powodem do kpin i tego typu rzeczy. Kompletnie nie rozumiem ludzi, którzy wyśmiewają takie osoby, bo tutaj nie ma powodu do śmiechu. Takie osoby z całą pewnością nie zastanawiały się nigdy jakby to było, gdyby to właśnie one znalazły się na miejscu pokrzywdzonych. Osoby niepełnosprawne, które są wyśmiewane, pogłębiają poczucie swojej bezużyteczności, często twierdząc, że do niczego się nie nadają i tylko stają się kłopotem dla innych. Najlepszym tego przykładem jest nasza bohaterka Ida, która niemal całe życie wciąż idzie pod górkę. Z każdym dniem traci coraz bardziej słuch z czym nie może się pogodzić. Jej problemy ze słuchem, nie czynią ją gorszą, gdyż tak naprawdę to niezwykle utalentowana, inteligentna oraz wrażliwa kobieta o gołębim sercu. W życiu pragnie kochać i być kochaną, lecz ze względu na problemy chorobowe, stara się nie dopuszczać do siebie innych. Jej toksyczny związek z Maciejem, który jest beznadziejnym mężczyzną nie daje jej radości, ale ona kurczowo się go trzyma, bo uważa, że nie może być wciąż ciężarem dla siostry.

Adam to bohater, który skradł moje serce niemal tak samo szybko jak Ida. To niezwykle przystojny, czuły mężczyzna, który nie potrafi poradzić sobie ze swoimi problemami. Ma wspaniałą i niezwykle mądrą córkę, która nie raz zaskoczy was swoją osobą.

To ona dawała mu siłę. Sprawiała, że w dni, kiedy wydawało się, że nie będzie w stanie podnieść się z łóżka, ostatecznie wyślizgiwał się z pościeli i starał się najlepiej jak umiał. Kaja bywała nieznośna i uparta. Czasami żarliwie wykłócała się o wszystko, ale Adam potrafił już po kwadransie wszystko jej wybaczyć. Podobnie jak ona miała tylko jego, tak i on posiadał jakąkolwiek wartość wyłącznie dzięki niej.

Autorka stworzyła niezwykłą i poruszającą powieść o życiu niepełnosprawnej kobiety, która pragnęła nad wszystko być normalnie traktowana, a jednak doświadczała tego praktycznie tylko ze strony swojej rodziny. Emocje wyczuwalne są tutaj na każdej stronie, a postacie dobrze wykreowane. Przedstawiony świat jest momentami brutalny, aczkolwiek rzeczywisty. Historie takie jak ta, toczą się gdzieś na świecie niemalże każdego dnia. Uczulamy zatem naszych bliskich, dzieci na to, że wyśmiewanie i złe traktowanie kogoś, bo jest „inny” jest krzywdzące. Bądźmy wyrozumiali dla innych, pozwólmy im czuć się normalnymi. Ludzie tacy  jak Ida niejednokrotnie są ludźmi lepszymi od nas samych.

Za ścianą ciszy to historia, którą tak naprawdę powinien przeczytać każdy z nas, aby zrozumieć jak głęboki może być problem społeczny dotyczący osób niepełnosprawnych. Może właśnie dzięki tej książce, niektórzy zastanowią się dwa razy, zanim zechcą szydzić z osób dotkniętych różnymi chorobami. Polecam z całego serca.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger