piątek, stycznia 08, 2021

"Nic więcej" Karolina Winiarska

"Nic więcej" Karolina Winiarska

 



TYTUŁ  "Nic więcej”

 

AUTOR Karolina Winiarska

 

DATA PREMIERY 18.11.2020

 

WYDAWNICTWO  Szósty Zmysł

 

ILOŚĆ STRON 268

 

 

 

 

OCENA  3/6

 

OPIS




 

Co zrobić, gdy miłość pojawia się, choć wcale jej nie chcemy?

Sylwia po studiach przyjeżdża do Rzeszowa – swojego rodzinnego miasta.
Ma wszystko, o czym większość z nas marzy: spokojny związek, wymarzoną pracę i szczęśliwy rodzinny dom, do którego zawsze z radością wraca.
A jednak wciąż czuje, że czegoś jej brakuje.
Wszystko się zmienia, gdy poznaje Igora – mężczyznę po przejściach, który uwielbia życie singla. Niespodziewanie między Sylwią i Igorem pojawia się uczucie.
Ta miłość nie miała prawa się zrodzić, bo zamiast uskrzydlać, wszystko komplikuje.
Nic więcej jest historią walki dwojga ludzi z uczuciem, które spada jak grom z jasnego nieba, by zmienić całe życie. Jest to powieść o walce ze sobą, z miłością i ze światem.

Kto wygra w tym starciu i czy miłość na pewno zawsze triumfuje?

Karolina Winiarska napisała historię, która nie tylko rozgrzeje w zimne jesienne wieczory, lecz także sprawi, że nie będziemy potrzebować nic więcej!



MOJE ODCZUCIA

 

 

Debiut Karoliny Winiarskiej mnie zachwycił, jednak w przypadku tej powieści nie czuję tego samego. Prawdę powiedziawszy jestem trochę rozczarowana tą książką.

Byli zbyt blisko, zbyt mocno siebie spragnieni.
Dzieliło ich wszystko, łączyło jeszcze więcej.
Sylwia dopiero co się zaręczyła z Łukaszem. Za chwilę rozpocznie swoją pierwszą pracę. Igor to 50-letni rozwodnik, który woli samotne życie, wciąż rozpamiętuje przeszłość. Niespodziewanie między tą dwójką rodzi się uczucie.

Sama historia w sobie miała potencjał, który jednak nie został do końca wykorzystany. Zakazana miłość, przyjaźń oraz rasizm to tematy, których możecie się tutaj spodziewać. Kreacja bohaterów tym razem nie wyszła zbytnio autorce. Postacie są mało realne, pozbawione emocji i nad wyraz sztuczne. Sylwia z Łukaszem są rzekomo parą, a zachowują się jak dwoje obcych sobie ludzi. Chyba nie tak wygląda związek dwójki ludzi, którzy planują spędzić ze sobą całe życie. Jedno o drugie w ogóle nie walczy, niczym się nie przejmuje.
Igor to mężczyzna, który jest wiecznie niezdecydowany. Wciąż i wciąż ogląda się w przeszłość, nie pozwalając sobie iść do przodu.
Najprawdziwszymi postaciami jak dla mnie okazali się Jeremi oraz Anika. Takich przyjaciół jak oni, chciałby mieć każdy z nas.

- Nie pozwól, by ktoś wpływał na twoje życie. Tylko ty możesz o sobie decydować. Ty masz wpływ na to, co myślisz, a potem, co robisz! Nikt inny. Ty sama wiesz, co jest dla ciebie najlepsze.

Jedynym wątkiem, który ujął mnie w tej powieści była przyjaźń pomiędzy Igorem a Jeremim. To były momenty, które zapierały mi dech w piersi. I to bez dwóch zdań było prawdziwe.

Karolina Winiarska w swojej powieści wprowadziła wiele wątków miłosnych. Szkoda tylko, że większość z nich nie została dopracowana. Odniosłam wrażenie, że większość z nich nie została dopracowana. Odniosłam wrażenie, że tutaj nikt z nikim nie był tak do końca szczery. Najbardziej irytowało mnie to, że dwoje ludzi, którzy rzekomo się kochali, zamiast zawalczyć o tę miłość, wciąż się poddawali. W prawdziwej miłości nie ważny jest wiek, a już tym bardziej to, co powiedzą lub pomyślą inni. Jeśli się kogoś kocha, tak prawdziwie, należy walczyć o to uczucie bez względu na wszystko. On wciąż powracał do przeszłości, natomiast ona zbyt łatwo mu ulegała.

- Problemy były, są i będą. To jest niezmienne. Nawet jeśli chwilowo życie cię rozpieszcza, to wiadomo, że nie na długo. To dualizm świata: szczęście i ból, łatwość i trud, początek i koniec.

Choć książka nie zachwyciła mnie pod wieloma względami, to muszę przyznać, że czyta się niezwykle szybko. Język autorki nie ma sobie nic do zarzucenia.

Są na tym świecie istnienia niezwykłe, ludzie, bez których bylibyśmy kimś innym. Ich strata to wyrwa w sercu, a ich odejście rodzi nieopisany ból. A jednak nawet ci ludzie odchodzą, żegnają się z nami, zostawiając dar najcenniejszy – wspomnienia i lekcje.

Nic więcej to historia w której miłość, zdrady i niedomówienia są na porządku dziennym. Historia o miłości z niezwykle wyboistą drogą.





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję 







czwartek, stycznia 07, 2021

"Folwark zwierzęcy" George Orwell

"Folwark zwierzęcy" George Orwell

 



TYTUŁ  "Folwark zwierzęcy”

ADAPTACJA I ILUSTRACJE Odyr

 

AUTOR George Orwell

 

DATA PREMIERY 20.05.2020

 

WYDAWNICTWO  Jaguar

 

ILOŚĆ STRON 176

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS




 

Ponadczasowy tekst George’a Orwella powstał na początku II wojny światowej, a opublikowany został w 1945 roku. Na przykładzie sytuacji na farmie pana Jonesa autor pokazuje, w jaki sposób wypacza się i deformuje każda władza, która zapomni o zasadach demokracji i zechce działać samowolnie.

Oto zwierzęta, która buntują się przeciwko traktowaniu ich przez farmera, zaprowadzają własne porządki. Początkowo wszystkie zwierzęta miały cieszyć się równymi prawami i równym traktowaniem, po czasie okazało się jednak, że są wśród nich równe i równiejsze.

Ta uniwersalna alegoria mechanizmów rządzenia wyjątkowo dobrze wpisuje się w aktualną rzeczywistość i nieustannie stanowi ostrzeżenie przed wyradzaniem się władzy, która jest pozbawiona kontroli.



MOJE ODCZUCIA

 

 


Dzisiaj opowiem Wam kilka słów na temat powieści graficznej Folwark zwierzęcy autorstwa George’a Orwella. Jest to graficzna adaptacja powieści tego autora. Jak dobrze wiecie, jest to ponadczasowy klasyk.

Rodzimy się, dostajemy tylko tyle jedzenia, by podtrzymać w nas płomień życia, a ci z nas, którzy mogą to robić, są zmuszani do pracy do kresu swoich sił. Kiedy zaś tylko nasza przydatność się kończy, zostajemy zaszlachtowani z wstrząsającym okrucieństwem.




Mieszkańcami folwarku są zwierzęta oraz ich właściciel Jones, którego uważają za wroga.  Życie jakoś się toczy, chociaż nie ma jakiejś rewelacji. Pewnego dnia sędziwy knur – Major wygłasza przemowę, dając nadzieję pozostałym zwierzętom, a wkrótce później umiera. Niedługo potem dochodzi do powstania, źli i niedobrzy ludzie zostają przepędzeni przez zwierzęta, które przejmują władzę.

Zapamiętajcie: cokolwiek chodzi na dwóch nogach, jest wrogiem. Cokolwiek chodzi na czterech nogach lub ma skrzydła, jest przyjacielem.

Autor w swojej książce ukazuje nam satyrę na temat komunizmu, która w dobie obecnej ery wciąż jest jak najbardziej na czasie. Bo choć lata mijają, poglądy ludzi się nie zmieniają. Władza robi chaos w głowie i często nie liczy się z głosem innych. Czy w dzisiejszych czasach nie jest podobnie? Jest i to się nie zmienia. Niektórzy myślą, że są inteligentniejsi od innych i wolno im nimi manipulować, rozkazywać, a przede wszystkim wykorzystywać. Tak było za czasów komunizmu, ale tak też jest również dzisiaj.

W folwarku świnie uważają się za inteligentniejsze od pozostałych zwierząt, sprawiając, że tamte we wszystko im wierzą i dają sobą manipulować. Nie mają własnego zdania, pozwalają się wyzyskiwać, w efekcie czego doprowadzają tylko do własnej krzywdy. Chyba nie tak powinna wyglądać władza, prawda?



Czy nie chodzi o to, aby każde zwierzę i każdy człowiek byli sobie równi? Niestety nie jest to możliwe i chyba nigdy nie będzie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie uważał się za tego lepszego, który znajduje się o rangę wyżej od nas. Dobro ze złem będą nieustannie toczyć ze sobą walkę.

Historia ta jest klasykiem, ale jakże ponadczasowym. Tutaj została przełożona na powieść graficzną, która jeszcze bardziej oddziałuje na nasze umysłu, dają nam obraz przedstawionych sytuacji. Rysunki są wyraziste i kolorowe. Język prosty w odbiorze.

Wszystkie zwierzęta są równe, ale niektóre są równiejsze od innych.


Folwark zwierzęcy w szacie graficznej to skrócona wersja klasyku autora z którą warto się zapoznać. Ukazuje nam prawdę na temat polityki rządzenia i uświadamia, że zawsze będą równi i równiejsi. Gorąco polecam.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




 


środa, stycznia 06, 2021

"Wzgórze świątecznych życzeń" Sylwia Trojanowska

"Wzgórze świątecznych życzeń" Sylwia Trojanowska

 




TYTUŁ  "Wzgórze świątecznych życzeń"

 

AUTOR Sylwia Trojanowska

 

DATA PREMIERY 28.10.2020

 

WYDAWNICTWO  Czwarta Strona

 

ILOŚĆ STRON 400

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

 

Odkryj magiczną moc Wzgórza Świątecznych Życzeń, miejsca, gdzie spełniają się marzenia!

Kilka tygodni przed Wigilią świat pokrywa się białym puchem, wyjątkowo smakuje szarlotka z cynamonem, a uśmiech na twarzy wywołuje widok ukochanej osoby i girlandy świateł. W Świeradowie-Zdroju nie wszyscy jednak cieszą się na nadchodzące święta, a codzienne troski zaprzątają myśli mieszkańców. Czy ten szczególny czas otuli osamotnionych, pomoże pogodzić zwaśnionych i otworzy serca zamkniętych na miłość? A przede wszystkim, czy tajemnice z przeszłości pozwolą na spotkanie się przy wigilijnym stole?

W święta, kiedy ustają spory i miłość zwycięża, wszystko jest możliwe!





MOJE ODCZUCIA

 

 

Świeradów-Zdrój, to właśnie tutaj przenosimy się do kolejnej świątecznej książki Sylwii Trojanowskiej. I zapewniam was, że będzie dużo śniegu, magii nadchodzących świąt, ale również życiowych ludzkich zawirowań. Książka jest skonstruowana podobnie do Wigilijnej przystani, czyli rozpoczynamy powieść od „prawie cztery tygodnie do Wigilii”. Poznajemy Lilę, Domicelę, Ksawerego, Fryderyka oraz Konstancję. Każdy z tych bohaterów będzie miał do opowiedzenia swoją historię. Muszę przyznać, że moje serce skradła Konstancja, starsza Pani, która nie owija w bawełnę, ale także i Lila, która ma ogromne serce dla wsparcia dla innych. Zresztą ja wszystkich bohaterów polubiłam, może najmniej Domicelę za jej sposób bycia, ale prawda jest taka, że każda z tych postaci wnosi coś i do mojego postrzegania życia.

Nawet jeśli to się nie uda, świat się nie zawali. On nigdy się nie zawala. Po prostu daje ci lekcje, hartuje, czasem cieszy, czasem smuci. Ale na pewno się nie zawala. To my się zawalamy, załamujemy.

Wiecie za co uwielbiam książki Sylwii? Za to, że nie są banalne, przesłodzone i „posypane posypką czekoladową”. Uwielbiam je za to, że są takie życiowe i pełne emocji. A gwarantuję wam, że tutaj ich nie zabraknie. Powoli krok po kroku będziemy zagłębiać się w różne historie, które tak naprawdę swój finał będą miały niemalże w jednym wspólnym miejscu. Autorka po raz kolejny zabierze nas w podróż, która uświadomi nam, że czas świąt to czas pojednania, że rodzina zawsze powinna trzymać się razem, że nie warto dusić w sobie emocji, które dzień po dniu zjadają nas od środka.


Na miłość nie ma wytłumaczenia. Zdarza się. Czasem nagle, a zazwyczaj bez żadnej zapowiedzi.

Każdy z naszych bohaterów jest inny, każdy inaczej reaguje na pewne sprawy. Niektórzy cierpią po odejściu bliskich im osób, zmagają się ze stratą. Innym brakuje matczynego ciepła, jedni żyją w ciągłym poczuciu winy. Jednak każda z tych osób jest ludzka, posiada cechy podobne do naszych, ma gorsze i lepsze dni. Pojawiają się chwile zwątpienia, ale także i radości.
Lila kocha biegi narciarskie jak jej ojciec. Domicela zawsze wszystko musi mieć dopięte na ostatni guzik. Ksawery nad życie kocha swoją córkę, ale cierpi też, gdyż jest w separacji z żoną, którą nadal kocha. Fryderyk stroni od ludzi, kocha i szanuje zwierzęta. A Konstancja jest przebojową starszą panią, która miewa zaniki pamięci (demencja).

Jestem przekonana, że czytanie tej powieści sprawi wam swoistą przyjemność i że będziecie równie mocno zachwyceni, ale i też poruszeni jak ja sama. Dajcie się porwać chwili i pozwólcie przenieść się do Świeradowa-Zdroju w świątecznym klimacie. Towarzyszcie naszym bohaterom, wspólnie z nimi się radujcie, ale i też urońcie łezkę. Odkryjcie to, czego do tej pory jeszcze nie odkryliście i uwierzcie, że w święta wszystkie życzenia są w stanie się spełnić.

Pamiętaj, ze nawet najtrudniejsza, najbardziej bolesna przeszłość to… już tylko przeszłość. Ona jest za tobą i nie musisz jej rozpamiętywać w nieskończoność. Możesz spróbować lepiej żyć. Możesz się odważyć i otworzyć serce… dla kogoś.

Wzgórze świątecznych życzeń to historie ludzi, którym nie zawsze wszystko układa się idealnie. To historie ludzi, którzy mają w sobie wielką siłę, aby pomagać bezinteresownie innym. To także historie, które pokazują, że magia świąt potrafi zdziałać cuda. Gorąco polecam!

 

 

 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Autorce.




wtorek, stycznia 05, 2021

Zapowiedź patronacka "Miłosna iluzja" D. B. Foryś

Zapowiedź patronacka "Miłosna iluzja" D. B. Foryś

 

PREMIERA: 03.02.2021



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Miłosna iluzja D. B. Foryś. 


⇘⇙

Drugi tom miłosnej dylogii autorki cyklu „Tessa Brown”!

Czasami złudzenie to za mało, żeby dać szansę miłości.

Hela i Kuba nie są razem. Zrozumieli, że wyobrażenie, jakie o sobie mieli, jest dalekie od rzeczywistości. Właściwie nawet się nie znają. Jedyne, co ich łączy, to niesamowity seks. W jednej kwestii są zgodni – to nie wystarczy.

Hela postanawia zamknąć ten rozdział swojego życia i zaczyna spotykać się z kimś innym. Jednak choć bardzo się stara, nie może zapomnieć o Solskim. Wszystkie jej myśli krążą wokół niego.

Gdy po paru tygodniach Kuba oświadcza Helce, że wyjeżdża, bo ma tego wszystkiego dosyć, kobieta zdaje sobie sprawę, że nie chce stracić mężczyzny na zawsze.

Oboje muszą zdecydować, kiedy kończy się iluzja, a zaczyna prawdziwy świat.

⇗⇖







poniedziałek, stycznia 04, 2021

"Wszystko, co brzydkie i cudowne" Bryn Greenwood

"Wszystko, co brzydkie i cudowne" Bryn Greenwood

 


TYTUŁ  "Wszystko, co brzydkie i cudowne”

 

AUTOR Bryn Greenwood

 

DATA PREMIERY 18.11.2020

 

WYDAWNICTWO  Papierowy Księżyc

 

ILOŚĆ STRON 558

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

Piękna i prowokująca historia miłosna o ludziach, których nie miało prawa nic połączyć…

Jako córka dilera narkotyków, Wavy nie wierzy ludziom, nawet swoim rodzicom. Bezpieczniej jest trzymać język za zębami i unikać kłopotów. Walcząca o wychowanie swojego młodszego brata, ośmioletnia Wavy jest jedynym odpowiedzialnym „dorosłym” we własnym domu. Spokój ducha odnajduje, spoglądając w rozgwieżdżone nocne niebo nad polami za domem.

Pewnego wieczoru jej obserwacja gwiazdozbiorów powoduje wypadek i daje początek niezwykłej przyjaźni z jednym ze zbirów ojca, Kellenem, wytatuowanym byłym skazańcem o złotym sercu.

Poruszająca i szokująca historia miłosna dwojga niezwykłych ludzi, która zadaje trudne pytania, przypominając nam o wszystkich brzydkich i cudownych rzeczach, jakie życie ma do zaoferowania.

Niezapomniana opowieść o dojrzewaniu, lojalności, sprzeciwie oraz sile miłości.



MOJE ODCZUCIA

 

 

Wszystko, co brzydkie i cudowne to powieść, która z całą pewnością będzie budzić wiele kontrowersji wśród czytelników. Jedni jej nie zrozumieją, inni będą nią zniesmaczeni, a jeszcze innym się spodoba. I ja zaliczam się do tej ostatniej grupy. Zapytacie dlaczego? Z całą pewnością nie dlatego że wszystko co się w niej działo popieram, jednak po głębszej analizie rozumiałam postępowanie głównych bohaterów. Życie potrafi nas zaskakiwać w każdej chwili, ale to co spotyka niektórych ludzi w ogóle nie powinno mieć miejsca.

8-letnia Wavy nie ma łatwego dzieciństwa. Tak naprawdę jest jedyną „dorosłą” w swojej rodzinie, w której narkotyki są codziennością. Praktycznie do nikogo się nie odzywa, wciąż milczy, nie ufa ludziom. Uwielbia za to patrzeć nocą na gwiazdy na niebie. I tak pewnego dnia poznaje Kellena poprzez jego wypadek. Kellen jest już dorosłym mężczyzną, który pracuje dla jej ojca. Rodzi się między nimi niezwykła przyjaźń, najpierw on opiekuje się nią, a później odwrotnie. Prawdę powiedziawszy Kellen to jedyna ostoja Wavy na którą może liczyć w każdej chwili. Rodzicie kompletnie się nią nie interesują, to ona musi dbać również o swojego młodszego brata Dolana.

Bryn Greenwood stworzyła historię, która przesiąknięta jest ładunkiem emocjonalnym. Porusza w niej wiele ważnych problemów z którymi boryka się na świecie wiele dzieci. Narkotyki i alkohol nigdy nie wróżą niczego dobrego. Dla takich rodziców najważniejsza jest kolejna działka dla której  są w stanie zrobić wszystko. Nie liczy się dla nich to, że w domu gdzieś obok są dzieci, które być może są głodne, które płaczą, a przede wszystkim, które potrzebują uwagi rodziców. Oni istnieją w innym świecie, a dzieci pozostawione są sobie samym.

Moim zdaniem nie ma nic dziwnego w tym, że Wavy znalazła oparcie w Kellenie. Był dla niej wszystkim, kiedy tak naprawdę oprócz brata nie miała nic. Ich przyjaźń trwała latami, aż w końcu przerodziła się w miłość. Ale czy można ich za to winić? Wtedy 8-letnia dziewczynka i ponad 20-letni mężczyzna zakochują się w sobie z wzajemnością. Rozumiem, że z tego punktu wygląda to okropnie. Ale ich miłość była prawdziwa. To nie było dziecięce zauroczenie, które z biegiem lat minęło. To była miłość, która została wystawiona na próbę wielu lat rozłąki. Czy zatem ta miłość przetrwała?

Wykreowani bohaterowie to postacie z krwi i kości, do bólu prawdziwi. Autorce udało się sprawić, że każde emocje z nich przechodziły na nas czytelników. Stworzona fabuła jak już wspominałam będzie budzić wiele kontrowersji wśród czytelników, ale nie da się ukryć, że zawiera w sobie wszystko to, co jest brzydkie i cudowne zarazem. To nie jest lekka i przyjemna historia, lecz taka, która wstrząsa, szokuje, a przede wszystkim zmusza do refleksji. Czytając ją będziecie niejednokrotnie zastanawiać się nad pojęciem dobra i zła oraz nad tym czy zakazana miłość ma prawo bytu.

To, co wydarzyło się między nami w ciągu ostatniej godziny, również powinienem potraktować jako dar losu. Spodziewana radość była jednak zaprawiona goryczą nieuniknionego rozstania. To, co powinno stać się naszą nocą poślubną, okazało się pożegnaniem.


Tak naprawdę nie sposób opisać tej książki, brakuje słów, by wyrazić to co się czuje ją czytając.

Wszystko co, brzydkie i cudowne to piękna i poruszająca historia dziewczynki i mężczyzny, których nie miało prawa nic połączyć. To historia trudna i bolesna, ale dająca też do myślenia. Historia o dojrzewaniu, trudnych wyborach oraz ogromnej sile miłości. Gorąco polecam.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




 

  


piątek, stycznia 01, 2021

Zapowiedź patronacka "Nigdy nie zapomnę" Ewa Bauer

Zapowiedź patronacka "Nigdy nie zapomnę" Ewa Bauer

 
PREMIERA: 26.01.2021



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Nigdy nie zapomnę Ewy Bauer. 


⇘⇙

Czasem człowiek musi zacząć wszystko od nowa, z nową kartą i bez zaszłości, które się za nim ciągną.
Nigdy nie narzekaj, że ci ciężko, gdy zmierzasz na szczyt.

Dalsze losy rodziny Neubinerów. Johann wiedzie spokojne życie razem z braćmi i ojcem, pomaga we młynie, ale jego prawdziwą pasją są rośliny. Kiedy tylko może, wymyka się na łąki, gdzie zbiera zioła, suszy je i uczy się ich właściwości. Choć ma dopiero siedemnaście lat, jest przekonany, że właśnie takie życie jest mu pisane. Pewnego dnia zostaje wezwany do dworu hrabiny Korteckiej, która proponuje, żeby się zajął jej ogrodem. Zafascynowany tym pomysłem chłopak godzi się bez namysłu. Jeszcze nie wie, że w rzeczywistości hrabina ma wobec niego zupełnie inne plany i że awanturnicze przygody w końcu zaprowadzą go aż do Ameryki.

⇗⇖



wtorek, grudnia 29, 2020

Zapowiedź patronacka "Koń, który mnie wybrał" Susan Richards

Zapowiedź patronacka "Koń, który mnie wybrał" Susan Richards

 
PREMIERA: 26.01.2021




Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Koń, który mnie wybrał Susan Richards. 


⇘⇙


Przepiękne, rozdzierające serce wspomnienia.

Koń, którego chciała uratować Susan Richards, nie dawał się zapędzić do przyczepy. Za to Lay Me Down, była klacz wyścigowa, razem ze swoim źrebięciem wmaszerowała po rampie wprost w życie Susan. Łagodne zwierzę – osłabione z powodu niedożywienia, zapalenia płuc i infekcji oka – przeszło trudną drogę, lecz w przedziwny sposób jego serce pozostało szczodre i otwarte. Najwyraźniej Lay Me Down było pisane trafić na pastwisko Susan i nauczyć ją, jak w pełni cieszyć się życiem pomimo jego niebezpieczeństw.

Zwierzęcy bohaterowie w tej opowieści są równie złożeni i barwni jak ich ludzkie odpowiedniki, a cała historia inspiruje do przemyśleń na temat odwagi, nadziei i sposobu, w jaki każda miłość – nawet miłość zwierzęcia – może pokazać swą uzdrawiającą moc.


⇗⇖





poniedziałek, grudnia 21, 2020

Zapowiedź patronacka "Dwuświat. Księga I - Przedwojnie" W. & W. Gregory

Zapowiedź patronacka "Dwuświat.  Księga I - Przedwojnie" W. & W. Gregory

 

PREMIERA: 23.12.2020




Jest mi niezmiernie miło poinformować,  iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Dwuświat.  Księga I - Przedwojnie W. & W. Gregory. 


⇘⇙


Mała planeta, zwana Wszechziemią, jest podzielona na dwie krainy: rozwinięte technologicznie, ateistyczne Inco oraz Floris, gdzie religia związana z kultem bogini Patri stała się symbolem państwowości. Od wielu pokoleń obydwa społeczeństwa żyją w symbiozie, choć oddalają się pod ciężarem różnic kulturowych i światopoglądowych, stale podsycanych przez rządzących.

Rola mężczyzn w obydwu krainach zmienia się diametralnie. Deficyt tej płci sprawia, że kroki podejmowane w celu zapewnienia możliwości prokreacji i dalszego rozwoju społeczeństwa zaburzają pokojowe stosunki między Inco i Floris. Czy intrygi na szczeblach władzy doprowadzą ostatecznie do wojny?

Poznaj losy Jasmin, młodej mężatki w ciąży, która może jej przysporzyć kłopotów w kraju z problemami demograficznymi. Dowiedz się, w jaki sposób kapłanka Ae zdobyła władzę i kto musi umrzeć, by zachowała swą pozycję.


⇗⇖




wtorek, grudnia 15, 2020

Zapowiedź patronacka "Taka jak ona" Katarzyna Mak

Zapowiedź patronacka "Taka jak ona" Katarzyna Mak

 

PREMIERA: 12.01.2021



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Taka jak ona Katarzyny Mak. 


⇘⇙

Nieoczekiwane, pełne niedomówień rozstanie. Decyzja, która na zawsze zmienia życie. Zranione uczucia, dwa rozdarte na pół serca i wybór, który całkowicie odmieni przyszłość…


Matt zupełnie nie radzi sobie z nagłym odejściem Liv. Jest załamany i rozgoryczony kolejną nieprzemyślaną decyzją ukochanej, która nagle go opuszcza, pozostawiając po sobie jedynie krótki list. Przy życiu utrzymuje go jedynie fakt, że jest odpowiedzialny za drugiego człowieka – własne dziecko.
Liv odchodzi w tajemniczych okolicznościach. Musi wybierać pomiędzy własnym szczęściem a życiem ukochanej osoby. Wplątana w kolejną intrygę, musi podjąć niezwykle trudną decyzję. Los drwi z niej okrutnie, wpychając ją ponownie w bezwzględny gangsterski świat, z którego być może nie ma powrotu…
Sytuacje pełne zwrotów akcji. Momenty mrożące krew w żyłach. Wzruszające chwile, które nie pozostawiają obojętnym. Dramatyczne zdarzenia, które wywołują rozpacz. I nieszczęśliwe zbiegi okoliczności, które niczym cichy zabójca odbierają to, co najcenniejsze w życiu każdego człowieka – miłość…

⇗⇖




Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger