Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. must read. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. must read. Pokaż wszystkie posty

wtorek, października 21, 2025

„Elena. Ocalić marzenia” Nele Neuhaus

„Elena. Ocalić marzenia” Nele Neuhaus

 


TYTUŁ  "Elena. Ocalić marzenia”

CYKL  Elena (Tom 8)
 

AUTOR Nele Neuhaus

 

DATA PREMIERY 24.09.2025

 

WYDAWNICTWO Must read

 

ILOŚĆ STRON 368

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS

 

 

 

Czy warto walczyć o marzenia?
Finałowy tom serii o Elenie.


W stadninie „Kosy” życie nie zwalnia ani na chwilę. Elena i Tim świętują sukcesy na kolejnych zawodach. Joana, córka Brendy, pojawia się w Niemczech i robi wszystko, aby zwrócić na siebie uwagę Tima. Farid coraz mniej   czasu spędza z Eleną, ponieważ jego karierka zawodowego piłkarza nabiera rozpędu. Lato jest coraz bardziej burzliwe – i w życiu ludzi, i koni. Elena martwi się o swoją przyszłość i staje przed najtrudniejszym pytaniem w życiu. Czy uda jej się odnaleźć swoją drogę i ocalić marzenia?





MOJE ODCZUCIA

 

 

Życie mieszkańców i pracowników stadniny „Kosy” nie zwalnia ani na moment. Tutaj ciągle coś się dzieje. Elena i Tim odnoszą sukcesy na zawodach. Farid rozwija swoją karierę sportową. W stadninie dochodzi do zmian. Elena martwi się o swoją przyszłość. Czy znajdzie w sobie dość siły, aby zawalczyć o własne marzenia?

Nele Neuhaus po raz kolejny napisała powieść, której nie chce się odkładać ani na chwilę. Śledzenie losów naszych bohaterów to ogrom emocji, które odczuwamy na własnej skórze. Co ciekawe, nie skupiamy się tutaj tylko i wyłącznie na koniach, ale także na relacjach międzyludzkich. Nie zabraknie tutaj zatem lepszych i gorszych momentów z którymi przyjdzie się mierzyć bohaterom. Sekrety, intrygi, rozstania czy też miłość wystawiona na próbę. Tego właśnie możecie się tutaj spodziewać.

Jak to się działo, że w jego towarzystwie czułam się tak dobrze i pewnie? Czemu mogłam przypisać przekonanie, że przy nim jestem w stanie osiągnąć wszystko, o czym tylko zamarzę? I nagle zrozumiałam. Farid był człowiekiem, który szukał drogi do celu, a nie rozglądał się za przeszkodami, które ją blokowały. Koniec końców, robił dokładnie to, czego Chad Channing próbował nauczyć wszystkich, którzy brali udział w jego szkoleniach: był skoncentrowany, wierzył w siebie i w swoje możliwości. Nie wątpił.


Kto  z nas nie ma swoich marzeń? A kto z nas ma odwagę o nie walczyć? Marzenia mają sens tylko wtedy, kiedy my próbujemy je spełnić. Nie warto zatem gdybać, co by było gdyby… trzeba chwytać „byka za rogi” i iść naprzód nie oglądając się za siebie. Bo marzenia to coś, co potrafi dodać nam skrzydeł.

Czytanie tej powieści było czystą przyjemnością. Różnorodność bohaterów dostarczyła mi wielu przygód i emocji. Pokazała, że w życiu warto kierować się sercem, bo ono wie co dla nas jest najlepsze. Historia ta pokazała także, że nie należy oceniać ludzi pochopnie, gdyż takie ocenianie może okazać się błędne. Elena i Farid to postacie, które polubiłam najbardziej i którym mocno kibicowałam. I choć ich miłość została wystawiona na próbę, głęboko w sercu wierzyłam, że wszystko ułoży się pomyślnie.  Będę tęsknić za „Kosami” i jej bohaterami.

Ta książka, a w sumie zapewne cała seria jest idealną pozycją dla ludzi takich jak ja, czyli kochających konie. I choć poznałam tylko dwa ostatnie tomy, jestem przekonana, że i te poprzednie by mnie zachwyciły.

Elena. Ocalić marzenia to idealne zwieńczenie tej serii, które pokazuje nam, że bycie szczerym samym ze sobą może dać nam prawdziwe szczęście. Polecam.  





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję 


 




poniedziałek, lipca 21, 2025

„Wtedy i teraz” Emma Mills

 „Wtedy i teraz”  Emma Mills

 



TYTUŁ  "Wtedy i teraz”
 

AUTOR Emma Mills

 

DATA PREMIERY 18.06.2025

 

WYDAWNICTWO Must read

 

ILOŚĆ STRON 352

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS

 

 

 
Ta historia jest jak pierwszy poryw serca – zaskakuje, oszałamia, przynosi szczęście i absolutny zachwyt.

Devon Tennyson nie zmieniłaby niczego. Jest szczęśliwa, oglądając piątkowe mecze z trybun, sekretnie podkochując się w najlepszym przyjacielu i błogo ignorując przyszłość po szkole średniej.

Jednak wszechświat ma inne plany, zsyłając do jej spokojnego życia kuzyna Fostera, niepokornego outsidera z ukrytym talentem, oraz nieznośnie pewnego siebie i irytująco przystojnego Ezrę – gwiazdę drużyny futbolowej.

Wtedy i teraz to zaskakujące połączenie Rozważnej i romantycznej oraz Friday Night Lights – współczesna powieść o tym, jak pokochać nieoczekiwanie, jak pokochać drugą osobę i jak pokochać siebie.








MOJE ODCZUCIA

 

 

Devon jest szczęśliwą dziewczyną, mającą u swego boku świetnego przyjaciela Casa oraz specyficznego kuzyna Fostera. I choć ten drugi potrafi uprzykrzać życie to z biegiem czasu dziewczyna traktuje go niczym swojego brata. W jej życiu pojawia się również upierdliwy, a zarazem utalentowany futbolista Ezra. Czy będą potrafili się ze sobą dogadać?

Devon to nastolatka którą z całą pewnością da się polubić. Nie jest typem dziewczyny-imprezowiczki, stroni od używek, a na dodatek ma poukładane w głowie. Jej poczucie humoru często udzielało się mnie samej.

Foster to chłopak, który ma za sobą ciężkie chwile. Musi się odnaleźć w nowej rzeczywistości, ale idzie mu to całkiem dobrze. Choć ma swoje utarte dzienne schematy, nie sposób go nie polubić.

Cas najlepszy przyjaciel Devon, to chłopak który z jednej strony (w moim odczuciu) jest miły, a z drugiej czasem ciężko go zrozumieć. Nie zawsze podobało mi się jego zachowanie.

Ezra, najlepszy futbolista, do tego przystojny, ale niezwykle cichy. Potrzeba czasu, aby go poznać.

Przy czym o ile Ezra rzeczywiście był lepszym graczem, ludzie woleli Casa. I na tym polegał problem. Nie zawsze pragnie się tego, co jest lepsze i doskonalsze. Czasem chce się tego, czego się chce – bliskości, poczucia znajomości, dostępności i stałości. A Ezra nie zapewniał żadnej z tych cech.


Emma Mills stworzyła powieść młodzieżową, która w lekki i zabawny sposób mówi o rzeczach ważnych i ważniejszych. Porusza kwestię przyjaźni damsko-męskiej, pojawia się również motyw pierwszej miłości, utrata kogoś bliskiego, radzenie sobie w nowym otoczeniu, problemy z używkami. Każdy z tych wątków został dobrze zbudowany i nie przyćmiewa innego.

Czasem to co wydaje nam się miłością, okazuje się tylko zauroczeniem. Natomiast niekiedy potrzebna jak szczera rozmowa dotycząca uczuć, bo jeśli jej nie będzie, mogą wyjść jakieś dziwne sytuacje niezrozumiałe dla obu stron. Dlatego tak ważna jest komunikacja międzyludzka bez której dzisiaj trudno normalnie funkcjonować. Młode osoby niejednokrotnie boją się rozmawiać  tym, co je dusi w środku, ale przychodzi w końcu taki moment i odpowiednia osoba, której w stanie jesteśmy zwierzyć się ze wszystkiego.

Popatrzyłam na niego. Nigdy wcześniej nie miałam świadomości, że go pokochałam, ale tak właśnie było. Jego cierpienie było moim cierpieniem i choć bolało, dziwnie dobrze było je z nim dzielić.


Historia napisana przez autorkę jest lekka i przyjemna w odbiorze. Uczy nas wielu rzeczy, zwłaszcza tego jak pokochać siebie samego, ale także jak otworzyć się na miłość do innych osób. Napisana lekkim piórem, sprawia, że czyta się ją niezwykle przyjemnie. Świetna kreacja bohaterów, mamy tutaj ich cały wachlarz różnorodności.

Wtedy i teraz to przyjemna lektura dzięki której możecie miło spędzić czas, ale również pozwolić sobie na akceptację drugiej osoby i siebie samego.




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję







czwartek, czerwca 26, 2025

"Besties" Kamila Kolińska Zocharett

"Besties" Kamila Kolińska Zocharett

 


TYTUŁ  "Besties”
 

AUTOR Kamila Kolińska Zocharett 

 

DATA PREMIERY 18.06.2025

 

WYDAWNICTWO Must read

 

ILOŚĆ STRON 272

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS

 

 

 

TOKSYCZNA PRZYJAŹŃ
GRZECHY PRZESZŁOŚCI
CZAS ROZLICZEŃ



Trzy przyjaciółki z liceum spotykają się po paru latach, żeby powspominać dawne czasy. Wpływowa dziewczyna z bogatego domu, ślepo jej posłuszna, rozpieszczona lalka i
Nina – dziewczyna z marginesu, która bardzo nie chce być nikim.

Ta szkolna przyjaźń miała dziwne oblicze – dziewczyny uwielbiały znęcanie się nad słabszymi, zwłaszcza nad Asią, od której wkrótce wszyscy się odsunęli.

Ale liceum się skończyło i każda z nich poszła w swoją stronę. Dziś mają tylko dobrze się bawić. Kiedy plotkują przy winie, przypadkiem odkrywają, że ich dawna ofiara właśnie tańczy na swoim weselu. Besties postanawiają, że to dobra okazja, by jeszcze raz wykręcić jej jakiś numer…

Czy Nina pozostanie lojalna, czy w końcu postąpi zgodnie z własnym sumieniem? I czy Asia wciąż jest typem ofiary?






MOJE ODCZUCIA

 

 

Przyjaźń tak naprawdę może mieć różna oblicza, o czym dotkliwie przekonały się trzy dawne przyjaciółki z liceum. Przyjaciółki, w których gronie zazwyczaj decydowała Żaklina, Nina była jej zupełnie podporządkowana, a z Tamarą różnie bywało. W liceum świetnie się bawiły znęcając się nad Asią, koleżanką z klasy. Teraz po latach spotykają się ponownie i niespodziewanie nadarza się okazja, aby jeszcze raz zrobić na złość Asi. Udają się więc do jej domu, myśląc, że ta właśnie bierze ślub. W domu Asi jednak nic nie przebiega po ich myśli, a wręcz trafiają w pułapkę. Czy uda im się z niej wydostać?

Trzy dziewczyny o całkowicie różnych charakterach i statusach społecznych.
Żaklina rozkapryszona dziewczyna wywodząca się z bogatego domu, myśląca, że wszystko jej wolno. Uwielbiała jak inni się jej podporządkowywali.
Tamara rozpieszczona lalka, która również była pozbawiona wszelkich skrupułów.
Nina, dziewczyna pochodząca z biednej rodziny, która zupełnie podporządkowywała się Żaklinie i była jej posłuszna niczym „wierny pies”. Choć wiedziała wielokrotnie, że Żaklina źle postępuje, nie miała w sobie na tyle siły, aby jej się przeciwstawić.

Zamknęłam oczy i wzięłam oddech. Zaczęły mi dokuczać wyrzuty sumienia. Dobrze ją znałam. Mogłam sobie wyobrażać, jak będzie rozmawiać z Aśką. Podświadomość podpowiadała mi to, czego bardzo nie chciałam przyznać nawet przed sobą: Żaki nie chodziło o moje dobro. Chciała tylko znaleźć pretekst, żeby się wyżyć na kimś słabszym.


Prawdziwa przyjaźń nie ocenia, nie wybiera i do niczego nie zmusza. Nasze dziewczyny niestety nie miały takiej relacji, wręcz bym powiedziała, że ich przyjaźń była toksyczna. Niestety Nina czując się gorszą od innych, ze względu na swoje pochodzenie, przylgnęła do Żakliny i tak się jej trzymała, chociaż nie raz wiedziała, że ta postępuje okrutnie. Zapewne bała się, że jeśli przeciwstawi się Żaki, to ona zgotuje jej to samo piekło co Asi.


Historia autorki pokazuje nam, że problem hejtu w szkole wobec słabszych jest wciąż aktualny. Uczniowie znęcają się nad sobą nie tyle fizycznie, co psychicznie. A osoby, które są hejtowane, nie zawsze potrafią sonie z tym poradzić. Coraz częściej słyszy się z tego powodu o tragediach. Często zastanawiam się jak to jest, że młodym ludziom sprawia radość gnębienie słabszych. Co chcą tym osiągnąć? Kolejnym poruszonym w powieści wątkiem jest toksyczna przyjaźń. Trzymanie się z kimś, kto potrafi być naprawdę zły z całą pewnością nie zaprowadzi do niczego dobrego. Najważniejsze jest postępować zgodnie z własnym sumieniem, bo tylko wtedy człowieka ogarnie wewnętrzny spokój i pozwoli mu jakoś funkcjonować. W tej powieści będziecie świadkami nie tylko toksycznych relacji, zobaczycie również jak bardzo osoba druga może być podatna na wpływ tej pierwszej. Trzeba pamiętać, że bycie biednym nie oznacza bycia gorszym i że to nie powód do wstydu.

Pewnie jesteście ciekawi, jaki numer zechcą po paru latach wykręcić swojej dawnej ofierze trzy przyjaciółki? O tym musicie przekonać się już sami. Co takiego zrobiły dziewczyny w przeszłości i jakie przyjdzie im teraz ponieść tego konsekwencje? Koniecznie to sprawdźcie.

Dobrze wiedziałam, że ułoży sobie w głowie przemowę, która mnie przekona. Obiecałam sobie być odporna na jej słowa, a jednak ona znała sposób, żeby przebić się przez wszystkie wątpliwości w mojej głowie. Zacisnęłam powieki.


Powieść czytało się szybko, bo już od początku wciągnęła w swój rytm. Akcja powieści toczy się dwutorowo: wcześniej i teraz. Dzięki temu zabiegowi zrozumiecie co takiego w liceum robiły przyjaciółki i kto pragnie odkryć ich mroczne sekrety. Różnorodność bohaterów gwarantowana.

Besties to powieść, która pokazuje, że hejt jest nadal naszym problemem oraz że można być bardzo podatnym na wpływy innej osoby, zapominając przy tym o sobie samej. Zachęcam do przeczytania.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję 





                                                           


 

 

 

 

 

 

 


niedziela, marca 16, 2025

„Wszyscy jesteśmy kapibarami” Ewelina Angielczyk

„Wszyscy jesteśmy kapibarami” Ewelina Angielczyk

 


TYTUŁ  "Wszyscy jesteśmy kapibarami”
 

AUTOR Ewelina Angielczyk

 

DATA PREMIERY 12.03.2025

 

WYDAWNICTWO must read

 

ILOŚĆ STRON 50

 

 

 

 

OCENA  9/6

 

OPIS

 

O tym, że kapibary są kochane, nikogo nie trzeba przekonywać. Mają spokój, mają luz, mają czar i dobrze wiedzą, ile są warte. Ale kapibara niejedno ma imię. Jedna lubi prostotę, druga lubi gadżety, jedna kocha sport, druga gra do upadłego na konsoli. Jaka kapibara siedzi w Tobie?

Jeśli jeszcze nie znasz odpowiedzi na to fundamentalne pytanie i nawet książka pod tytułem „Jaką kapibarą jesteś?” nie podsunęła Ci na nie odpowiedzi, to znak, że trzymasz w rękach odpowiednią lekturę. Przeczytaj i przekonaj się, jakie jeszcze kapibary możesz spotkać w swoim życiu, i które kapibary nosisz w sobie. Kapibara gejmiara, panikara, niezdara, koniara… To zwariowane stado jest naprawdę różnorodne!






MOJE ODCZUCIA

 

 

Kapibara to takie słodkie zwierzątko z wyglądu. Autorka przedstawia je pod 21 różnymi postaciami, więc jestem ciekawa czy odnajdziecie wśród nich swoją własną. Bo tak naprawdę to wszyscy jesteśmy kapibarami. Ja swoją odnalazłam, w stu procentach, jest nią kapibara koniara. Bo ja też jestem koniarą, która uwielbia konie i wszystko co z nimi związane. Ale w naszej pozycji krótko mamy przedstawionych o wiele więcej kapibar.

Znajdziemy tutaj m.in. kapibarę łobuziarę (do tej po trochu też mogłabym się porównać), eleganciarę, gejmiarę, skejciarę, niezdarę, puzzlarę (tutaj też mam coś z niej), cwaniarę i wiele innych. Tak naprawdę każda kapibara jest inna tak samo jak i każdy z nas jest inny.

To odważna buntowniczka, która zawsze mówi prosto z mostu. Choć rzadko jest uznawana za wzór, tak naprawdę inspiruje i pomaga innym kapibarom stawiać na swoim.

Różnimy się wyglądem, charakterem, zainteresowaniami. Tak nasze kapibary, przedstawione przez Ewelinę Angielczyk różnią się zainteresowaniami. Każda z nich ma swoją pasję, której poświęca wiele czasu.

Kiedy czytałam o naszych poszczególnych kapibarach, przy niektórych z nich od razu na myśl przychodziły mi konkretne osoby. I tak np. kapibara niezdara skojarzyła mi się z moją szkolną przyjaciółką, której zaskakującym trafem przytrafiały się dziwne rzeczy, potrafiły ją „zaatakować” nawet drzwi z prysznica. Kapibara puzzlara skojarzyła mi się z pewną autorką książek, z koleżanką blogerką, ale także i ze mną samą, bo lubię od czasu do czasu coś sobie poukładać. Kapibara koniara to nie tylko ja, ale wiele moich koleżanek również. Kapibara magnesiara to kolejna przyjaciółka, która wiem, że uwielbia je zbierać. A kapibara cwaniara to po części mój mąż.

Także jak sami widzicie, każdy z nas odnajdzie tutaj cząstkę siebie. Muszę pochwalić piękne ilustracje zawarte w tej pozycji, a wykonane przez Joannę Kencka. Każda ilustracja w pełni oddaje swój klimat.

Dzięki autorce znaczenie słowa kapibara nabiera całkiem nowego kształtu, bo jak dobrze wiecie w wikipedii są przedstawione jako gryzonie. Myślę też, że Ewelina Angielczyk z całą pewnością mogłaby wynaleźć jeszcze sporo innych kapibar. Przedstawione opisy tych uroczych zwierzątek są proste i niezwykle zabawne.  

Wszyscy jesteśmy kapibarami to ciekawa pozycja, w której tak naprawdę każdy z nas może odnaleźć cząstkę siebie. Na pewno nie znajdziecie tutaj nudy, a wręcz przeciwnie, gdyż czytając będziecie się dobrze bawić. To jak? Poszukacie swojej kapibary? Zachęcam.




 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję









poniedziałek, marca 03, 2025

„Elena. W ostatniej sekundzie” Nele Neuhaus

„Elena. W ostatniej sekundzie” Nele Neuhaus

 


TYTUŁ  "Elena. W ostatniej sekundzie”

CYKL  Elena (tom 7)
 

AUTOR Nele Neuhaus

 

DATA PREMIERY 13.09.2024

 

WYDAWNICTWO Must read

 

ILOŚĆ STRON 366

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS

 

Siódmy tom bestsellerowej serii o Elenie, jej walce o konie i o… miłości.

Elena i Melike w czasie przejażdżki po lesie trafiają na dwa skrajnie zaniedbane konie. Dzięki szalonej akcji ratują je dosłownie w ostatniej chwili. Kiedy przyjaciółki orientują się, że mogło dojść do przestępstwa, na własną rękę zaczynają szukać prawdy, co sprowadza na nie śmiertelne niebezpieczeństwo. Lecz nie tylko to spędza Elenie sen z powiek: Farid otrzymuje od bardzo znanego klubu piłkarskiego ofertę, której nie może odrzucić…







MOJE ODCZUCIA

 

 

Konie od zawsze są nieodłącznym elementem w moim życiu. Dlatego, kiedy tylko dostrzegłam możliwość zrecenzowania tej pozycji, nie wahałam się ani na moment. Elena i Melike stały mi się niezwykle bliskie, ze względu na ich odwagę, determinację, ale przede wszystkim za wielką miłość do koni. Gdybym znalazła się w podobnej sytuacji do dziewczyn, nie zastanawiałabym się nad możliwym zagrożeniem, tylko z całą pewnością, tak jak dziewczyny przystąpiłabym do ratunku tych biednych koni. Osobiście nie mogę patrzeć na wyrządzaną krzywdę zwierzętom, a pozostawienie ich bez opieki i doprowadzenie do skrajnego zaniedbania już w ogóle nie mieści mi się w głowie.

- Jest coś takiego jak karma – powiedziała Melike ponuro. – Kto źle traktuje zwierzęta, sam pewnego dnia też zazna takiego traktowania.


Elena i Melike to bliskie przyjaciółki, które mają podobne charaktery i które nie mogą bezczynnie usiedzieć na miejscu. Muszą działać, bo tylko prawda może je wyzwolić. Kiedy przypadkowo trafiają podczas przejażdżki na wycieńczone konie, od razu przechodzą do działania. Nie zastanawiają się, czy może im coś grozić, dla nich liczy się tylko dobro tych zwierząt. Udaje im się je uratować w ostatniej chwili. Elena wykupuje je bowiem od rzekomej właścicielki.

W życiu tak naprawdę nie chodzi o to, aby przejść obojętnie obok dziejącej się krzywdy. Ważne jest, aby odpowiednio reagować. Zachowanie Eleny i Melikie jest zatem godne pochwały i wierzę, że mnóstwo osób na ich miejscu postąpiłoby dokładnie tak samo. Nie możemy być obojętni na zło wyrządzane tuż obok nas, reagujmy. Konie to nie przedmioty, które można pozostawić sobie samemu. Konie to zwierzęta, które czują i same nie są w stanie sobie poradzić. Trzeba o nie odpowiednio dbać.

Przygotujcie się na historię, w której rywalizacja w głównej mierze odbywać będzie się na parkurze, ale także na przyjaźnie, trudne wybory, miłość, ale i chęć odkrycia prawdy. Miłość Farida i Eleny zostanie wystawiona na ciężką próbę. On otrzyma ważną ofertę, ale czy Ona ją zaakceptuje? Czy dobro jej chłopaka będzie wystawione ponad jej uczucia? Czy w imię miłości, można odebrać ukochanemu realizację własnych marzeń?

Ogromnie podobał mi się wątek, w którym to nasze bohaterki za wszelką cenę próbowały rozwiązać zagadkę śmierci Petera Meisenberga, który ich zdaniem został zamordowany. Kolejne zbiegi okoliczności doprowadzą dziewczyny na nowe tropy, a upór Melike nie pozwoli jej spocząć na laurach i rzetelnie przeprowadzi poszukiwania ważnych faktów. Czy zatem nasze młode damy okażą się lepsze od policji, która wciąż szuka odpowiednich tropów? A może wpakują się w jakieś niebezpieczeństwo? Koniecznie przeczytajcie, aby się tego dowiedzieć.

Ogromne bogactwo budzi ogromną zawiść. Jest całkiem  wielu ludzi, którzy nie cofną się przed niczym, żeby zdobyć pieniądze. Są gotowi nawet popełnić przestępstwo, żeby zyskać bogactwo.


Nele Neuhaus wiele miesza w swojej fabule, jednocześnie sprawiając, że czytelnik coraz bardziej jest ciekawy dalszych losów i wspólnie z bohaterkami próbuje rozwikłać wiele zagadek. Świetna kreacja bohaterów, a całość napisana przystępnym językiem, przez co czyta się szybko. Zresztą opisana historia wciąga, więc trudno się od niej oderwać.

Elena. W ostatniej sekundzie to historia, która pokazuje nam, że prawda prędzej czy później zawsze wychodzi na jaw. To również historia o wielkiej pasji do koni i miłości do tych zwierząt. Gorąco polecam!




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję







 


Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger