poniedziałek, sierpnia 01, 2016

"Kalejdoskop wspomnień" Gaja Kołodziej

"Kalejdoskop wspomnień" Gaja Kołodziej


 
*Tytuł: "Kalejdoskop wspomnień"
*Autor: Gaja Kołodziej
*Wydawnictwo: Muza SA
*Rok wydania: 2016 (08.06)
*Ilość stron: 287
 
 
*Ocena:  8/10
*Opis:

Uciekamy, całe życie uciekamy przed swoimi strachami i szukamy szczęścia, zamykając oczy na to, że najczęściej jest ono tuż obok. Martwimy się na zapas, tęsknimy za nieosiągalnym, tworzymy niepotrzebne scenariusze, zagłuszamy głos serca. Ale czasami przeznaczenie nie pozwala nam po raz kolejny popełnić tego samego głupiego błędu i zmusza nas do pójścia ścieżką, na końcu której znajdziemy to, co znamy tak dobrze.
 
W życiu Anieli było zbyt dużo smutku, samotności i rozczarowań. Uciekała od świata, obwiniając bliskich za przeszłość. Dopiero, gdy straciła matkę, a mozolnie zbudowany świat zachwiał się w posadach, zrozumiała, że nic nie zależy wyłącznie od niej. Stojąc nad przepaścią pojęła, że siła człowieka tkwi w jego odwadze. A szczęście przybiera często postać kogoś bardzo dobrze znanego...
 
 
*Moje odczucia:
 

Muszę przyznać, że Gaja Kołodziej swoją powieścią skradła moje serce. Nie zawsze jest łatwo pisać powieści dotyczące ludzkiej przemijalności, śmierci i cierpienia. Czytając tę powieść, od razu naszły mnie refleksje dotyczące osób, które mnie już opuściły, a za którymi wciąż czuję tęsknotę. Ludzie rodzą się i umierają, taka jest kolej rzeczy. Lecz jak pogodzić się z odejściem osoby najbliższej? Każdy z nas ma prawo do żałoby, do smutku i cierpienia, każdy z nas też inaczej to przeżywa.
"Miłość chwyciła mnie w objęcia, zanim nauczyłam się chodzić, przez lata rozwijała się, dojrzewała, przekształcała, aż stała się obsesją. Miłość szalona, porywcza, bezmyślna i zaborcza. Miłość ślepa i głucha, nierzeczywista, odrealniona. A jednocześnie absolutna, bezwarunkowa, bezgraniczna, niezniszczalna, niewzruszona i dogłębna. Miłość od zawsze i na zawsze, która pęta, dusi i więzi. Miłość, która dodaje sił i skrzydeł, unosi ponad gwiazdy i zabiera w podróż nadświetlną. Miłość, która niespełniona płacze krwawymi łzami, niewoli myśli i pragnienia. Sprowadza bezbrzeżną tęsknotę, której ani czas, ani dystans nie ukoi..."
 
Główną bohaterką powieści jest Aniela, dziewczyna, która mogłoby się zdawać, że poniekąd jest egoistyczna. Jednak z każdą odsłoną jej wspomnień, przekonujemy się, że wcale taka nie jest. Los okrutnie ją doświadczał i po kolei zabierał z tego świata osoby, na których najbardziej jej zależało. Jak poradzić sobie, kiedy budzisz się pewnego dnia i uświadamiasz sobie, że jesteś całkiem sama? Że z rodziny oprócz ciebie nie pozostał już nikt?
Aniela od zawsze podkochiwała się w Adrianie, lecz oboje nie mogli się porozumieć co do swoich uczuć. Będziemy się mogli o tym przekonać, czytając każde wspomnienie.
"Lecz najwyraźniej oboje byliśmy na swój sposób ślepi. On nie widział, że moja miłość do niego jest nieco innej natury, a ja nie zauważyłam, że on kochał mnie tak mocno, iż gotów był poświęcić dla mnie życie. To było tak niedorzeczne, że aż śmieszne."
 Kiedyś Aniela wciąż uciekała przed Adrianem, myśląc, że jemu na niej nie zależy. Kiedy po latach wróciła do Polski, los od razu okrutnie ją doświadczył, gdyż jej matka zginęła w wypadku jadąc po nią. Po tym wydarzeniu jej oparciem okazał się nikt inny jak Adrian, na którego wciąż mogła liczyć.
 
Autorka uświadamia nam jak ważne jest, by umieć sięgać po to, czego się chce. Że ucieczka przed własnymi emocjami nie jest najlepszym rozwiązaniem. Bo ileż można uciekać? Ale przede wszystkim daje nam do zrozumienia jak kruche jest życie ludzkie.
"-Wiesz, na czym polega sekret życia? - Pokręciłam głową ciekawa definicji. - Zrozumieć, czego się chce, a potem odważyć się po to sięgnąć."

W książce spotykamy się z narracją pierwszoosobową, która zdecydowanie do mnie przemówiła. Bohaterowie książki są świetnie wykreowani, wręcz mogłam wyobrazić sobie, że siedzę obok nich i obserwuję wszystko z boku. Adrian to niezwykle opiekuńczy człowiek, natomiast docinki Anieli, które zawsze miała na końcu języka momentami potrafiły mnie rozbawić do łez.

Kalejdoskop wspomnień to niezwykle interesująca pozycja na rynku wydawniczym. Sprawiła, że na nowo ożyły we mnie wszystkie wspomnienia o tych, których już w moim życiu zabrakło. Na każdego z nas kiedyś przyjdzie czas. Mówią jednak, że czas leczy rany. Ci co odeszli będą dla nas żywi, tak długo jak nasza pamięć o nich będzie żywa. Samotność, cierpienie i śmierć to główny temat tej powieści. Jednak nie zabraknie również miłości, takiej, która pojawiła się już we wczesnych latach dzieciństwa i przetrwała wiele lat, by w końcu mogła się połączyć w jedną całość.

Gorąco zachęcam do przeczytania tej niezwykle cennej powieści.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 

niedziela, lipca 31, 2016

Podsumowanie lipca

Podsumowanie lipca
 
Lipiec się dzisiaj kończy, więc czas zrobić krótkie podsumowanie tego oto miesiąca. Na szczęście był bardziej obfity jak poprzedni, co mnie bardzo cieszy, gdyż czasem ciężko pogodzić pracę z czytaniem.

 
W miesiącu lipiec przeczytałam 14 książek (w tym jeden tomik poezji):

1. "Sny Morfeusza" K.N.Haner
2. "Pewnego dnia" Emily Giffin
3. "Sto dni po ślubie" Emily Giffin
4. "Ten jedyny" Emily Giffin
5. "Dziecioodporna" Emily Giffin
6. "Siedem lat później" Emily Giffin
7. "Coś pożyczonego" Emily Giffin
8. "Coś niebieskiego" Emily Giffin
9. "Pierwsza przychodzi miłość" Emily Giffin
10. "Jak powietrze" Agata Czykierda- Grabowska
11. "Potęga pozorów" Izabella Gądek
12. "Uwikłani. Na zawsze" Laurelin Paige
13. "Noc Perseidów" Edyta Świętek
14. "Przedsionek nieba" Magdalena Panek.
 
Łącznie daje to:
 
5268 przeczytanych stron
czyli ok. 170 stron przeczytanych dziennie
 
 
Wspólnie z Claudią z Zaczytanej przeprowadziłyśmy 4 wywiady (Agnieszka Lingas-Łoniewska, K.N. Haner, Skarlet, Augusta Docher).

Miałam niezwykłą przyjemność ambasadorować wspaniałej książce "Jak powietrze".


Muszę przyznać, że jestem zadowolona z podsumowania miesiąca. A jak u Was wypadł lipiec?

sobota, lipca 30, 2016

"Przedsionek nieba" Magdalena Panek

"Przedsionek nieba" Magdalena Panek


*Tytuł: "Przedsionek nieba"
*Autor: Magdalena Panek
*Wydawnictwo: Czarny Kot FPHU Wojciech Zakrzewski
*Rok wydania: 2016
*Ilość stron: 50
 
 
*Moja ocena: 6/10


*Moje odczucia:



Nie jestem tak do końca przekonana, czy w wieku 17 lat człowiek może dojrzale pisać poezję? Czy jest sens wydawania czegoś, co w rzeczywistości nie jest dopracowane?

Magdalena Panek napisała tomik poezji, który niestety nie przemawia do mnie otwarcie. Poezja musi mną wstrząsnąć i sprawić, że będę zastanawiała się nad sensem wypowiedzi, nad sensem istnienia.

Czytając każdy wiersz, nie czułam jego bliskości. Nie potrafiłam wyciągnąć z niego jakiejś puenty.
Kim jestem?
 
Szukając odpowiedzi 
na odwieczne pytanie 
Kim jestem? 
Człowiek krąży po świecie. 
Próbując nie myśleć, 
znajdzie odpowiedź. 
Kierowany instynktem,  
 

niemyśleniem.
 
 
Pytając tych ponad   
wiek trwających, 
nieprzemijających, 
rzeczy pozornie martwych.  
One doświadczając historię 
na swych ciałach, 
ranami piszą  
kartka po kartce, 
odpowiedź na odwieczne pytanie.
 
Ciężko jest ocenić czyjąś poezję, gdyż każdy odbiera ją inaczej. Mnie wiersze Magdaleny nie przekonały do siebie, ale być może z Tobą będzie inaczej. Magda otwarcie pisze o swojej wierze o nadziei oraz o tym, że zawsze warto dawać i pomagać innym.

Doceniam jednak, że autorka marzy i pragnie realizować postawione sobie cele. Trzeba jednak umieć przyjmować również i krytykę, która nie jest złośliwa, lecz ma pomóc danej autorce stać się lepszą pisarką.
Osobiście sama w swoim pamiętniku mam wiele moich prywatnych wierszy, ale nie odważyłabym się ich wydać, gdyż są to moje skryte przemyślenia i nie są na tyle dobre, by mogły ujrzeć światło dzienne.

Jak dla mnie tomik jest słaby, ale chęci oraz ciężka praca z całą pewnością mogą sprawić, że za kilka lat przeczytawszy inny tomik tej autorki, zmienię swoje zdanie.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Magdalenie Panek.
 
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 

piątek, lipca 29, 2016

"Noc Perseidów" Edyta Świętek

"Noc Perseidów" Edyta Świętek

 
*Tytuł: "Noc Perseidów"
*Autor: Edyta Świętek
*Wydawnictwo: Replika
*Rok wydania: 2016 (10.05)
*Ilość stron: 319
 
 
*Ocena: 10/10
*Opis:
 
Czy istnieje miłość aż do końca świata? Tak maiło być w przypadku Emilii i Tomka, którzy tworzyli parę od "zawsze". Jednak los bywa przewrotny i wtedy, gdy wszystko wydaje się już ustalone, zmierzając do szczęśliwego zakończenia, historia nagle zaczyna zmieniać swój bieg...
 
Tuż przed ślubem Tomek zaczyna mieć wątpliwości. Bardzo kocha Emilię, lecz ta poważna decyzja skłania go do refleksji nad tym, jak ma wyglądać jego dalsze życie. Czy ta miła, ale prosta, niemająca większych ambicji i nieprzykładająca wagi do swojego wyglądu dziewczyna sprosta jego wymogom? Gdyby tylko czasem kupiła sobie jakąś modną sukienkę albo chociaż pomalowała paznokcie...
Kiedy poznaje Adriannę, odkrywa, że właśnie takiej kobiety pragnie - ambitnej, wyzwolonej, za którą oglądają się wszyscy mężczyźni. Rozdarty pomiędzy miłością a egoistycznymi pragnieniami, musi podjąć ostateczną decyzję, która w równym stopniu zaważy na dalszym życiu tych trojga...
 
Czy marzenia wypowiedziane w noc Perseidów, spełnią się, a które będą musiały odejść na zawsze w zapomnienie?
 
 
*Moje odczucia:
 
Myślałam, że kolejna książka Edyty Świętek nie może mnie już niczym zaskoczyć, że autorka pisze świetne książki, a jednak! Noc Perseidów sprawiła, że pokochałam autorkę jeszcze bardziej. Każda kolejna książka spod ręki autorki jest jeszcze lepsza.

Emilia to bohaterka z którą zżyłam się od pierwszych stron. Czym mi zaimponowała? Tym, że po prostu byłą cały czas sobą i nie udawała kogoś kim w rzeczywistości nie jest. Wcale nie przeszkadzało mi to, że nie nosi modnych ubrań, nie maluje paznokci, bo to "nie szata zdobi człowieka". Najważniejsze jest to, co jest w środku. A serce Emilki bez dwóch zdań było ogromne  i pełne miłości.
Tomek natomiast irytował mnie swoim zachowaniem. Nie potrafił docenić tego co ma, wciąż mu było mało. Gdyby mógł zmieniłby Emilkę na siłę, a przecież nie o to w życiu chodzi by kogoś zmieniać. Najważniejsze jest to, by móc zaakceptować kogoś takim jakim jest. Mogłabym powiedzieć, że Tomek stał się naiwny, gdyż dał się omotać Adriannie, która od początku nie była z nim szczera, tylko pragnęła go wykorzystać.
"Wyrzucił z pamięci narzeczoną i jej pruderię. Poddał się szaleństwu zmysłów, nie myśląc o konsekwencjach ani o tym, co będzie potem. Nieważne, jak spojrzy w oczy swojej narzeczonej, jak spojrzy w oczy samemu sobie. Liczyło się tylko tu i teraz. Spełnienie, które osiągnął z Adrianną. Gładkość skóry, przyspieszony puls i oddech. Krople potu zraszające rozdygotane ciała."
Po przeczytaniu tej powieści, siedzę i zastanawiam się, ile przypadków w życiu doczesnym można porównać z tymi z książki. Ile rodzin na świecie liczy się tylko z pieniędzmi, z tym, żeby bogato wydać za mąż swoje potomstwo. Czy jeśli, ktoś jest biedniejszy to oznacza, że jest gorszy? Czy dzieci z takich rodzin powinny przystawać na zachcianki rodziców i wydawać się za bogatych, bo inaczej ludzie będą o nich mówić? Czy w życiu człowieka liczy się własne zdanie, czy też te od osób trzecich? Uważam, że to nie ilość pieniędzy na koncie świadczy o tym jakim jest się człowiekiem, lecz nasz charakter. Wcale nie trzeba być nie wiadomo jak bogatym, by mieć wielkie serce i piękną duszę. Można być nawet biednym, grunt, żeby być szczerym. Niestety niektórzy tego nie rozumieją. Zarówno rodzina Emilki jak i Tomka liczyła się tylko z wielką zamożnością partnerów swoich dzieci. Rodzice nie zważali uwagi na zdanie ich dzieci, które nie miało dla nich znaczenia, grunt, żeby dobrze się ustatkowali, nie ważne czy będą szczęśliwi czy też nie.
"Z bólem serca uświadomiła sobie, że życzenia, zanoszone do nieba w noc spadających gwiazd, nie mogły się spełnić. Cóż odległe i zimne ciała niebieskie mają do ludzkiego losu?"
Edyta Świętek po raz kolejny zauroczyła mnie swoją powieścią. Kiedy człowiek zaczyna czytać jej książki, nie może wprost się od nich oderwać. Każdy z bohaterów jest doskonale wykreowany, a świat stworzony przez autorkę jest jak najbardziej rzeczywisty. Bez problemu mogłam się utożsamić z bohaterami, z którymi przeżywałam dosłownie wszystko - była radość i złość, smutek, a również i łzy. Po prostu jestem zachwycona i wciąż czekam na więcej!
 
Noc Perseidów to powieść obyczajowa, która w pewien sposób przestrzega nas przed dokładnym zastanowieniem się przed dokonywanymi wyborami. Często tymi wyborami na całe życie. Ślub, małżeństwo, to nie rzecz, którą można porzucić, gdy się nam znudzi. Śliczne oczka, piękny uśmiech i ładne ubranie nie zawsze zdradza nam duszy danego człowieka. Są na tym świecie jeszcze ludzie, którzy za wszelką cenę pragną sobie kogoś owinąć wokół palca, jak to zrobiła Ada w przypadku Tomka. Świadomie pokrzyżowała jego i Emilki plany na przyszłość, by zdobyć to czego pragnęła.
W życiu nie chodzi tylko i wyłącznie o to, by wciąż gonić do przodu, niczym na wyścigu szczurów, czasem należy się delektować każdą drobnostką, umieć dostrzegać to, czego nie dostrzegają inni.
"Przeraża mnie ten cholerny konsumpcjonizm. Owczy pęd, aby mieć jak najwięcej. Zdobywać, zdobywać, zdobywać i pomnażać dobra za wszelką cenę. Dobra, które tak naprawdę są nam zbędne! Czy nie lepiej, zamiast tak gonić i miotać się, posłuchać śpiewu ptaków? Czy ktoś ma jeszcze na to czas? Czy wiesz, jak pięknie brzmią ptasie trele, gdy jesteś na haju? Jaki wtedy ogarnia cię spokój? Jakie wszystko inne jest liche i mizerne?"
 
Kto z Was siadał i wyczekiwał spadających gwiazd z nieba? Kto z Was w momencie, kiedy zobaczył taką gwiazdę, wypowiadał życzenie i czekał na jego spełnienie? Przyznaję, że uwielbiam nocą siadać chociażby w oknie i podziwiać piękną konstelację na niebie. Wielokrotnie siadałam i wypatrywałam spadających gwiazd, bo już sam ich widok napawał mnie szczęściem. Nie mówię, że nie bo musiałabym skłamać, ale życzenia również wypowiadałam. Czy się spełniły? To pozostawię w tajemnicy.

Gorąco zachęcam Was do przeczytania tej książki, gdyż uświadomi Wam jak ważne jest podejmowanie każdej decyzji w życiu, że człowiek musi ponosić później ewentualne konsekwencje. A przede wszystkim, że miłości nie da się kupić za pieniądze.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Edycie Świętek oraz

 
 
                                     
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę. 
 

wtorek, lipca 26, 2016

Zalotny tag książkowy

Zalotny tag książkowy
Dzisiaj zapraszam Was do Zalotnego Tagu Książkowego, do którego zostałam nominowana przez TheRealLibrary   - dziękuję za nominację.
 
 
FAZA 1
 
Zauważenie - książka, którą kupiłam ze względu na okładkę.
 

Okładka tak mnie zauroczyła, że nie mogłam przejść obojętnie obok książki. Kupiłam w ciemno, nie znając treści. Czy było warto? Zdecydowanie!
 
FAZA 2
 
Pierwsze wrażenie - książka, którą kupiłam ze względu na opis
 

Opis bardzo mi się spodobał, więc postanowiłam, że muszę przeczytać tę książkę!

FAZA 3
 
Słodkie słówka - książka ze świetnym stylem pisania
 
 
 
Bez wątpienia Agnieszka Lingas-Łoniewska ma świetny styl pisania, jej książki się nie czyta, je się pochłania w jednym kawałku.
 
FAZA 4
 
Pierwsza randka - pierwszy tom serii, który sprawił, że miałam ochotę od razu zabrać się za kolejne
 
 
Ta książka sprawiła, że od razu z chęcią przeczytałabym kolejne dwa tomy, z tym, że musiałam poczekać na ich premiery.
 
FAZA 5
 
Nocne rozmowy telefoniczne - książka, przy której ostatnio zarwałaś noc
 
 
 
Zarwana noc? A co to takiego w obliczu tak cudownej książki.
 
FAZA 6
 
Zawsze w myślach - książka, o której nie mogę przestać myśleć
 
 
Książkę przeczytałam wiele lat temu, ale jej historia wciąż jest jak żywa w moim umyśle.
 
FAZA 7
 
Kontakt fizyczny - książka, którą kocham za towarzyszące uczucia
 
 
Zdecydowanie Agnieszka Lingas-Łoniewska to dilerka moich emocji.
 
FAZA 8
 
Spotkanie z rodzicami - książka, którą chcę polecić rodzinie i znajomym
 
 
Zdecydowanie "Szukając szczęścia" jest godna polecenia rodzinie jak i znajomym. Udowadnia nam, że w życiu zawsze warto szukać szczęścia.
 
FAZA 9
 
Myślenie o przyszłości - książki, które będę czytała jeszcze nie raz
 
 

To część z tych, do których mam zamiar powrócić nie raz. Ale oprócz tych jest jeszcze wiele takich książek.
 
FAZA 10
 
Dzielenie się miłością - nominacje:

Magdalena H. - Zagubieni w świecie książek
Claudia - Zaczytana
Małgosia - Różany gaj słów

poniedziałek, lipca 25, 2016

"Uwikłani. Na zawsze" Laurelin Paige

"Uwikłani. Na zawsze" Laurelin Paige

 
 
*Tytuł: "Uwikłani. Na zawsze."
*Autor: Laurelin Paige
*Wydawnictwo: Kobiece
*Rok wydania: 2016 (07.07)
*Ilość stron: 462


*Ocena: 9/10
*Opis:

DALSZE LOSY OBŁĘDNIE PIĘKNEJ I INTELIGENTNEJ ALAYNY ORAZ NIEZIEMSKO PRZYSTOJNEGO MILIARDERA

Spotkanie pięknej Alayny i seksownego Hudsona dało początek wszechogarniającemu pożądaniu i wielkiej namiętności.

Bycie w związku okazało się jednak dla tych obojga niemałym wyzwaniem. Ostatnie wydarzenia spowodowały, że ich poczucie wzajemnego zaufania zostało poważnie nadszarpnięte. Wspólnie więc postanawiają, że jednym sposobem na to, aby utrzymać ich relację, jest zasada otwartych drzwi, szczerość i uczciwość. To na pewno nie będzie dla nich łatwe, ale zarówno Alayna, jak i Hudson z całych sił pragną być razem. Ich uczucie rozkwita, a oni sami z optymizmem zaczynają patrzeć w przyszłość.

Jednak i tym razem dadzą o sobie znać mroczne sekrety z przeszłości. Złożone obietnice zostaną złamane, Alayna zaś odkryje, że Hudson nadal skrywa przed nią ogromne tajemnice – tajemnice, przez które przyszłość ich związku stanie pod ogromnym znakiem zapytania.

Czy Alayna, pomimo głębokich uczuć żywionych do Hudsona, wybaczy mu i zapomni o wszystkim, co zaszło między nimi?

Czy pomimo ciągłych przeciwności losu uda im się w końcu stworzyć trwały i szczęśliwy związek?
 
 
*Moje odczucia:


Pierwsza część była dobra, druga bardzo dobra, ale trzecia przebija obie poprzednie ;) Laurelin Paige w ostatniej części trylogii, ani na chwilę nie pozwala nam się znudzić powieścią. Cały czas trzyma nas w napięciu, fundując nam huśtawkę emocji.
 
Alayna z Hudsonem starają się tworzyć zgrany duet, choć nie zawsze im to wychodzi. Postanowili być dla siebie szczerzy do bólu, jednak wciąż pojawiają się sekrety i tajemnice, które wpływają na ich związek. No i do tego jeszcze osoby trzecie, które pragną uprzykrzyć życie Alaynie.

"Ten facet nie potrafił powiedzieć "kocham cię", ale jakoś zawsze znajdował sposób, żeby swoimi deklaracjami trafić w sam środek mojego serca. A jego wzrok potwierdzał każde słowo."

Zastanawialiście się kiedyś jak ważne jest, żeby mówić otwarcie o swoich uczuciach osobie którą się kocha?  Choć czasem nie potrzeba słów, by wyrazić swoje emocje, to jednak zawsze przychodzi taki czas, iż pragniemy usłyszeć te dwa magiczne słowa od ukochanego bądź ukochanej, dwa słowa, które tak wiele potrafią zmienić.  Alayna pragnęła usłyszeć te słowa od Hudsona, on jednak nie chciał ich wymówić.

Autorka zapewniła nam ogrom emocji od pierwszych po ostatnie strony. Nigdy nie wiemy co się wydarzy w danej chwili, gdyż książka pod żadnym względem nie jest przewidywalna. Stykamy się z wielką miłością między bogatym mężczyzną, a zwykłą dziewczyną. Ich miłość nie jest jednak przerysowana, widać, że autorka pisała od serca, zwracając uwagę na każdy szczegół.

Jednak jak sami wiemy z własnych doświadczeń, miłość nie zawsze okazuje się taka kolorowa jakbyśmy chcieli. Czasem znajdują się osoby trzecie, które pragną zniszczyć to piękne uczucie. Co nimi powoduje? Zazdrość? Chęć odbicia partnera? A może całkiem inne powody?

Hudson jest niezwykle opiekuńczy względem Alaynie, troszczy się o nią na każdym kroku. Kiedy zaczyna ją prześladować Celia, opłaca jej ochroniarza, który porusza się za nią krok w krok. Z tym, że czy prawda którą skrywa przed Alayną, nie zaważy na całym ich związku? Czy to do czego się posunął, pozwoli by ona potrafiła mu wybaczyć?
"Wcześniej byłam odrętwiała, ale nagle stałam się jak wulkan bliski erupcji. Wszystko, co miałam w sobie, chciałam wyrzucić na zewnątrz. Wyrzygać z siebie każdą, najmniejszą drobinkę emocji związaną z Hudsonem- i te dobre, i złe. Pragnęłam się z tego wszystkiego wyzwolić."
 Alayna w tej części jest nadzwyczaj waleczna, za wszelką cenę nie chce, by Hudson zniknął z jej życia. Nawet w obliczu, kiedy dowiaduje się prawdy, nie może przestać go kochać. Mamy tutaj dowód na to, iż prawdziwa miłość jest w stanie przetrwać nawet nieopisane tornado. Choć burzymy wszystko na swojej dotychczasowej drodze związku, jesteśmy w stanie podnieść się i poskładać w całość. A co najważniejsze wybaczyć błędy partnera, by móc budować od nowa zaufanie.
"Moje ciało pragnęło więcej, ale w głowie dzwony biły na alarm, a jakiś głos rozsądku kazał uciekać jak najdalej."
Uwikłani. Na zawsze to powieść, która na długo pozostanie w moim sercu, jak zresztą cała trylogia. Akcja rozgrywa się dość szybko, cały czas zastanawiamy się co wydarzy się dalej. Jako, że jest to literatura erotyczna, nie zabraknie również scen, które przyprawią nas o gęsią skórkę. Nie są one jednak przesadzone, lecz umiejętnie stonowane.  Przede wszystkim przekonamy się jednak, że przeszłość nie zawsze ma wpływ na naszą teraźniejszość i że w życiu nie zawsze układa się tak jakbyśmy chcieli.

Gorąco zachęcam do zapoznania się nie tylko z trzecią częścią, lecz z całą trylogią, która zdecydowanie jest warta uwagi.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję 

                                                                                                                                                
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   

poniedziałek, lipca 25, 2016

Wyniki Konkursu II "Jak powietrze"

Wyniki Konkursu II "Jak powietrze"

 
 
Witajcie moi drodzy. Zapewne z niecierpliwością czekacie na wyniki konkursu II, w którym po raz drugi można było zdobyć niezwykle cenną książkę "Jak powietrze".

Muszę przyznać, że nie miałam łatwego wyboru zwycięzcy, gdyż każdy wierszyk na swój sposób mnie urzekł. Poprosiłam o pomoc autorkę, ale ze względu na to, że w konkursie udział wzięła znajoma odmówiła pomocy, żeby było uczciwie. Poprosiłam więc o pomoc przyjaciółkę, i wspólnie wybrałyśmy zwyciężczynię.

A zostaje nią:      EWELKA czyli Ewelina Jabłońska

Oto wierszyk Ewelki:
 

Każdy go potrzebuje,
Wielu nie szanuje.
Każdy go poszukuje,
Wielu nie admiruje.

Bez niego nie ma człowieka,
Bo życie z niego ucieka.
Bez niego nie ma oddechu,
Ani wdechu, ani wydechu.

Choć go nie widać,
To czuć na każdym kroku.
Chociaż go nie słychać,
To czujesz go przy boku.

Bez kształtu, bez koloru, bez granic,
Wielu ma je często za nic.
Nie doceniają jego znaczenia.
Chyba, że nagle go nie ma.

Co robić, gdy nagle się kończy?
Gdzie za nim wystawić list gończy?
Gdzie znaleźć swe ukojenie?
Czy będzie jeszcze możliwe płuc napełnienie?

Zamknij oczy i przyjmij do siebie
Tyle powietrza ile wejdzie w Ciebie.
Oby nigdy nie zostawiło Ciebie w potrzebie,
Jak najdłużej czuj się z nim jak w niebie.



Ewelinie serdecznie gratuluję i proszę o emaila z adresem do wysyłki nagrody. Pozostałym uczestnikom serdecznie dziękuję za udział w konkursie.

czwartek, lipca 21, 2016

Wyniki konkursu z "Napisani na ścianach"

Wyniki konkursu z "Napisani na ścianach"


Moi drodzy, nadszedł czas, by ogłosić wyniki konkursu, w którym do zdobycia były 3 x e-book "Napisani na ścianach" Konrada Sikory.

Nie było dużo zgłoszeń, ale poprosiliśmy Konrada, by to on wyłonił zwycięzców.

I tak oto są nimi:

Barbara Pawlik
Patrycja Fornal
Megami R.

Serdecznie gratulujemy zwyciężczyniom. Jednocześnie bardzo prosimy o wysłanie adresu e-mail w celu wysłania nagrody przez wiadomość prywatną u Czytaninki bądź Zaczytanej.

Reszcie dziękujemy za udział w konkursie i już zapraszamy do kolejnych.

poniedziałek, lipca 18, 2016

"Potęga pozorów" Izabella Gądek

"Potęga pozorów" Izabella Gądek


*Tytuł: "Potęga pozorów"
*Autor: Izabella Gądek
*Wydawnictwo: Marketing Studio S.C. Dryla&Zwirski
*Rok wydania: 2015
*Ilość stron: 171
 
 
*Ocena: 8/10
*Opis:

"'Potęga pozorów' – debiut literacki podsumowujący dotychczasową twórczość Autorki, stanowi bardzo interesujący zbiór przemyśleń związanych z dylematami współczesnej rzeczywistości. Znajdujemy tu zarówno wątki feministyczne, jak i opisy przypadków z życia wziętych.

Izabella Gądek w zbiorze opowiadań pt. „Potęga pozorów” nie pozwala czytelnikowi na obojętność wobec świata. Zmusza odbiorcę do zajęcia stanowiska, wyrażenia krytyki - dla schematów postaw i zagadnień przeniesionych z rzeczywistości do świata marzeń. Tam, dzięki talentowi autorki możemy czytać o sprawach często ciężkich i trudnych z prawdziwą literacką przyjemnością.
Z pewnością „Potęga pozorów” bardziej przemawia do kobiet, jednakże równolegle stanowi interesujące studium przypadku nad naturą kobiecej psychiki i sposobem postrzegania świata przez współczesne Polki o otwartych i liberalnych poglądach na życie

*Moje odczucia:
 
"Brakuje mi życia, które nie było przesiąknięte zepsuciem. Materialnym zaszczuciem naszych niewinnych marzeń. Brakuje mi ludzi, którzy szczerze się przyjaźnili i stali sza sobą niezależnie od wszystkiego. Pomagali sobie, nie mając nic. Ufali w to, co słyszą i dawali wszystko, co posiadają..."
 
Kiedy autorka zaproponowała mi możliwość przeczytania jej książki, nie wahałam się ani minuty. Już sam tytuł mnie zaciekawił, a prawdę powiedziawszy nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po tej lekturze. Izabella Gądek w szczery i prosty sposób porusza serca czytelników, wręcz zmusza ich do zastanowienia się nad sensem własnego istnienia. W książce znajdziemy mnóstwo refleksji dotyczących niczego innego jak życia i jego problemów.
Czasem zastanawiam się, gdzie podziały się czasy, w których człowiek ufał bezgranicznie drugiemu człowiekowi, mógł na niego liczyć w każdej chwili i oczekiwać bezinteresownej pomocy? Co się stało z ludźmi, którzy potrafili cieszyć się najmniejszymi drobnostkami? Czy pieniądz zawładnął większością ludzi? Przecież pieniądze szczęścia nie dają, owszem może i pozwalają lepiej żyć, ale czy warto poświęcać dla nich wszystko co jest niezwykle cenne - rodzinę, przyjaciół, a czasem i dobre imię?
"Ile warte są pieniądze? Poza ustaloną wartością nominalną. Honor? Wstyd? Godność? Młodość? A może zdrowie? Miłość? Prawdę?"
Autorka w swojej książce przedstawia nam zbiór opowiadań, z którego każdy z nas wyniesie jakieś wnioski.  Przedstawia nam świat i problemy oczami innych ludzi, byśmy sami mogli dostrzec, w czym tkwił problem.

Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego niektórzy ludzie ubierają maski, by ukryć kim tak naprawdę są? Co posuwa ich do takiego zachowania? Co kryją pod tymi maskami? Uczucia prawdziwych ludzi? A może skrywają swoje złe oblicza?
"W obliczu strachu i zagrożenia kłamiemy, oczerniamy innych, jesteśmy w stanie krzywdzić i ranić. Zapominamy o wszystkich normach. Przemieniamy się w tych, których myśleliśmy, że w nas nie ma."
Potęga pozorów jest niezwykłą podróżą w głąb naszej duszy. Opowiada o otaczającej nas rzeczywistości, o miłości, przyjaźni, wierności, samotności, cierpieniu oraz śmierci.  Kiedy sięgniecie po tę książkę, zaczniecie analizować własne życie. Zastanowicie się, czy aby na pewno postępujecie słusznie w swoim życiu? Czy obraliście właściwe cele i dążycie do ich realizacji? Czy czasem nie lepiej schować w kieszeń swoją godność i umieć poprosić o pomoc kogoś innego?
Nie dajcie się ponieść potędze pozorów, która może okazać się zgubna. Dobro zawsze będzie walczyć ze złem, ludzie będą ulegli pokusom, ale tylko i wyłącznie od nas samych zależy jak będzie wyglądać nasza ścieżka życia.
"Mało kto pamięta czasy, kiedy słowo było bezcenną wartością, a zawarte przysięgi obowiązywały do śmierci. Nie ma świętości. Upadły ideały. Nawet Anioły tracą charakterystyczną aurę. Wszystko jest dziś. Tu i teraz. Starość, przyszłość, wydają się odległą, kosmiczną krainą. Mamy się dobrze sprzedać i już. Wycisnąć z mijającego czasu ile się uda. Natychmiast. Przeżyć jak najwięcej. Jak najmocniej. Nie ma na co czekać. Jak nie taka opcja, to inna, jak nie tak, to tak..."
Gorąco polecam tę książkę każdemu z Was, gdyż jest to pozycja, która powinna znaleźć się na półce w każdym domu, byśmy mogli uświadamiać sobie o potędze otaczającej nas rzeczywistości. 


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję autorce Izabelli Gądek.
 
 
 Książka bierze udział w Wakacyjnym wyzwaniu: Czytam ile chcę.

poniedziałek, lipca 18, 2016

Konkurs z "Jak powietrze"

Konkurs z "Jak powietrze"



Zapraszam na drugi konkurs, w którym do wygrania książka "Jak powietrze".



Zasady:
 
1. Dołącz do obserwatorów mojego bloga.
2. Polub mój fp Czytaninka (o ile jeszcze tego nie zrobiłaś/eś).
2. Udostępnij post z konkursem bądź umieść banner z konkursem na swoim blogu. .
3. Odpowiedz na zadanie konkursowe.

ZADANIE KONKURSOWE:


Ułóż wiersz,w którym myślą przewodnią będzie POWIETRZE.

Wzór zgłoszenia:

Obserwuję jako:
Lubię na fp jako:
Udostępniłam/em tutaj: (podaj link)
Odpowiedź na zadanie konkursowe:


Regulamin:

1.       Organizatorką konkursu jest właścicielka bloga: Czytaninka.
2.       Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo OMGBooks.
3.       Konkurs trwa od 18.07 do 21.07 do godziny 23:59. Późniejsze zgłoszenia nie będą rozpatrywane.
4.       Ogłoszenie zwycięzcy nastąpi do 7 dni od zakończenia konkursu.
5.       Nagrodą w konkursie jest: egzemplarz książki „Jak powietrze”.
6.       Konkurs skierowany jest do osób posiadających adres zamieszkania w Polsce.
7.       Laureat nagrody ma obowiązek podesłać na email: czytaninka@onet.pl swój adres do trzech dni po wyłonieniu zwycięzcy, w celu wysłania nagrody. Jeśli do tej pory zwycięzca się nie zgłosi, wybiorę inną osobę.
8.       Każdy uczestnik konkursu winien jest zapoznać się z regulaminem oraz zasadami konkursu. Zgłoszenie się w konkursie wyraża jednocześnie akceptację każdego punktu.Każdy uczestnik konkursu winien jest zapoznać się z regulaminem oraz zasadami konkursu. Zgłoszenie się w konkursie wyraża jednocześnie akceptację każdego punktu.
9.       KoLpooshkkKonkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).



Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger