środa, kwietnia 22, 2020

Zapowiedź "Powiedz mi, jak będzie" Sylwia Trojanowska

Zapowiedź "Powiedz mi, jak będzie" Sylwia Trojanowska

PREMIERA: 06.05.2020


⇘⇙


Trzy pary, trzy historie i filmowa fabuła, która trzyma w napięciu aż do ostatniej strony.
Wojciech nie szukał miłości, ale kiedy poznał Annę, już od pierwszego spotkania wiedział, że ta relacja będzie wyjątkowa.
Kinga była pewna, że znalazła tego jedynego mężczyznę. Zaufała mu całkowicie, ignorując kolegę z pracy, który od jakiegoś czasu spoglądał na nią z zainteresowaniem
Ola zawsze była zajęta pracą, lecz gdy spotkała Mateusza, zapragnęła od życia czegoś więcej.
Jedno wydarzenie sprawi, że drogi dotychczas obcych sobie ludzi niespodziewanie się przetną. Bolesne doświadczenie zmusi ich do zmierzenia się z najtrudniejszym pytaniem o przyszłość: co jeszcze szykuje los? Czy siła miłości zwycięży?


⇗⇖




sobota, kwietnia 18, 2020

Zapowiedź patronacka "Nim nadejdzie świt" Alicja Wlazło

Zapowiedź patronacka "Nim nadejdzie świt" Alicja Wlazło

PREMIERA : 30.04.2020 (e-book)


Jest mi niezmiernie miło poinformować,  iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Nim nadejdzie świt Alicji Wlazło.

⇘⇙


Podobno pierwsza miłość nie może trwać wiecznie. Podobno wypali się przy pierwszym podmuchu pędzącego życia… Czy na pewno?
Theo pragnie by rodzice byli z niego dumni. Chodzi na treningi kickboxingu, jak niegdyś jego ojciec, gra również na skrzypcach, tym samym spełniając marzenie matki. Ich życie wydaje się poukładane, jednak ciągłe nieobecności ojca ciążą coraz bardziej.
Vera chce tylko normalnego życia, lecz jej relacje z matką wykraczają daleko poza te panujące w zdrowej rodzinie. Żyje w stresie, strachu oraz spędza dnie na spełnianiu wygórowanych
wymagań matki.
Czy rodzące się pomiędzy Theo i Verą uczucie wystarczy, by przetrwać wszystko, co zgotował im los? I, co najważniejsze, czy zdążą nim nadejdzie świt?


⇗⇖


piątek, kwietnia 17, 2020

Autorzy o zwierzętach - Aleksandra Rak

Autorzy o zwierzętach - Aleksandra Rak


Aleksandra Rak - ukończyła studia kulturoznawcze na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Na co dzień zajmuje się fotografią i montażem filmów. Mieszkanka Wyr, zakochana w szumie morza i zapachu książek.


1. Czy wyobraża Pani sobie życie bez zwierząt? 
Nie wyobrażam sobie takiego życia. Poczynając od malutkich pracowitych mrówek, pięknych motyli aż po zwierzęta towarzyszące nam w życiu codziennym. Psiaki, koty, a nawet zwierzęta w gospodarstwach. 
2. Ile zwierząt miała Pani w swoim życiu?
W dzieciństwie miałam rybki, dość spore akwarium. Ze względów zdrowotnych w rodzinie nie mogliśmy sobie pozwolić na zwierzaki z sierścią. Po ślubie miałam kota, Brytyjczyka krótkowłosego, a aktualnie mamy White Teriera – Pioruna.

3. Zwierzę jest dla mnie…
Przyjacielem, który nie odwraca się do mnie plecami. Przybiega na każde zawołanie i ufa bezgranicznie.
4. Ludzie często uważają, że zwierzęta nie mają duszy. A jakie jest Pani zdanie na ten temat?
Trudno mi powiedzieć. Nigdy się nad tym nie zastanawiałam. Na pewno mają ogromne serce i każde swój własny i niepowtarzalny charakter ☺



5. Co sądzi Pani o Fundacjach ratujących zwierzęta?

Są potrzebne to nie podlega wątpliwością. Cieszę się, że jest ktoś kto opiekuje się skrzywdzonymi lub prowadzonymi na rzeź zwierzakami. 
6. Załóżmy, że jest Pani świadkiem sytuacji, w której ktoś krzywdzi zwierzę. Jak Pani reaguje?
Na pewno nie siedzę bezczynnie. Nie ma w ogóle takiej możliwości. Trudno mi powiedzieć jak konkretnie zareagowałabym w takiej sytuacji, ale na pewno zaczęłoby się od zwrócenia się bezpośrednio do oprawcy, chyba że zagrożone byłoby również moje życie to pewnie wykonałabym telefon do odpowiednich służb.
7. Pani ulubione zwierzę to?
Delfin, albo foka ☺ Zawsze chciałam z nimi nurkować, ale jeszcze nie miałam okazji. 
8. Jakie zwierzę według Pani byłoby najlepszym bohaterem książki?
W „Echo” wprowadziłam psiaka – Berneński Pies Pasterski imieniem Bemol. Seria „Poprowadź mnie” przepełniona jest końmi i kucykami. Mam w planach pisać o delfinach choć to może być dość trudne ze względu na reserch, no i nie chciałabym powielić znanych już schematów ;) 
Wydaje mi się, że każde zwierzę może być bohaterem książki, bo każde może otrzymać swoje niepowtarzalne zadanie.



9. Mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Ja zgadzam się z tym w 100 %, a Pani?
Cóż, zgadzam się ☺ Mój Piorun chodzi za mną jak cień, a jeśli wygłupiam się z dziećmi to szczeka zawzięcie jakby chciał wezwać pomoc (pewnie martwi się, że dzieje im się krzywda).
10. Jakie zwierzę według Pani jest najbardziej fotogeniczne i dlaczego?
Pytanie idealne dla fotografa :P Każde zwierzę wychodzi pięknie, jeśli się je odpowiednio uchwyci – mam na myśli scenerię. Słodkie kociaki w koszyku, czy żyrafa zerkająca zza liścia nie ma dla mnie różnicy. Piękne zwierzę, zawsze wyjdzie pięknie ;) 


Serdecznie dziękuję Autorce za poświęcony mi czas.





piątek, kwietnia 17, 2020

Zapowiedź patronacka "Wschodni płomień" Patrycja Żurek

Zapowiedź patronacka "Wschodni płomień" Patrycja Żurek

PREMIERA: 30.04.2020 (e-book)


Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Wschodni płomień Patrycji Żurek. 

⇘⇙

Sergiusz i Mei poznali się w szkole. On - pół Rosjanin, ona - pół Japonka. Dwa zupełnie różne charaktery, dwie odmienne kultury. Nim miłość między nimi zdążyła zakwitnąć na dobre, musieli się rozstać. Po latach spotykają się ponownie, jednak nie są tymi samymi ludźmi, co w młodości. 
Sergiusz nie wygląda jak kiedyś, przez to, co przeszedł trudno mu uwierzyć, że jest godny miłości. Mei musi zmierzyć się z chorobą matki, to ostatnia szansa, by poukładać wzajemne relacje. 
Skrywane przez lata sekrety wychodzą na jaw. Czy Sergiusz i Mei będą w stanie wspólnie zmierzyć się z przeciwnościami losu?
Czy pozwolą, by ogarnął ich płomień? Spalą się w ogniu czy odrodzą?

⇗⇖

Książka ta zajęła V miejsce w Pierwszym Konkursie Literackim Inanny. 



czwartek, kwietnia 16, 2020

Zapowiedź patronacka "Przypadek Lidki" Izabela Grabda

Zapowiedź patronacka "Przypadek Lidki" Izabela Grabda

PREMIERA: 30.04.2020 (e-book)


Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Przypadek Lidki Izabeli Grabda. 

⇘⇙


Czy wyczekany urlop w spokojnych górach Sowich, może spowodować trzęsienie ziemi w uporządkowanym z takim trudem życiu Lidki? Czy przypadek, który spełnił jej marzenie o posiadaniu domku w górach, może się zamienić w przejażdżkę uczuciowym rollercoasterem?

Okazuje się, że Lidce wszystko może się przydarzyć. A jedno wydarzenie, któremu w całości winne jest jej roztargnienie, pociągnie za sobą serię niedomówień, pomyłek i wypadków żywcem wyjętych z filmu. Z finałem, w który nawet głównej bohaterce jest ciężko do końca uwierzyć…


⇗⇖


Książka ta zajęła IV miejsce w Pierwszym Konkursie Literackim Inanny. 



środa, kwietnia 15, 2020

Zapowiedź patronacka "Do szpiku kości" Kinga Wyskiel

Zapowiedź patronacka "Do szpiku kości" Kinga Wyskiel

PREMIERA: 30.04.2020 (e-book)



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Do szpiku kości Kingi Wyskiel. 

⇘⇙


Czy da się namalować życie od nowa? To pytanie, na jakie musi znaleźć odpowiedź Marek, obiecujący malarz, który cudem wyrwał się śmierci. Za cel stawia sobie znalezienie osoby, która uratowała mu życie.

Emilia jest młodą studentką, która próbuje wymazać ogromną część swojej przeszłości. Po tym, jak opuściła rodzinne miasto, obiecała sobie nigdy więcej tam nie wrócić. Od pewnych wspomnień jednak nie da się uwolnić. Ciągła ucieczka jest męcząca, a całego życia nie da się spędzić pod wodą…
Oboje brutalnie doświadczeni przez życie szukają ukojenia. Czy w szarej i trudnej rzeczywistości uda im się odnaleźć kolory i pomóc sobie nawzajem?



⇗⇖


Książka ta zajęła III miejsce w Pierwszym Konkursie Literackim Inanny.





wtorek, kwietnia 14, 2020

Zapowiedź patronacka "Demony Dominiki" Łukasz Piotrowski

Zapowiedź patronacka "Demony Dominiki" Łukasz Piotrowski

PREMIERA: 17.04.2020


Jest mi niezmiernie miło poinformować,  iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Demony Dominiki Łukasza Piotrowskiego. 

⇘⇙

Życie Dominiki z pozoru układa się świetnie - jest piękną, młodą kobietą stojącą u progu awansu, ma kochającego męża, który bardzo pragnie powiększyć rodzinę, oddanych przyjaciół.

Walczy jednak z demonami. I tymi z przeszłości, jak przytłaczające ją od lat samobójstwo przyjaciółki z dzieciństwa, i tymi, którym musi stawiać czoło obecnie -uwikłanie w romans i zwodzenie swojego kochanka, kompleksy, zagubienie na życiowej ścieżce, złośliwa szefowa. A może demony znajdują się tylko w jej głowie...?

Po tym, jak w snach Dominiki pojawia się tajemnicza i mroczna kobieca postać, wokół niej zaczynają dziać się coraz dziwniejsze i coraz bardziej makabryczne rzeczy. Sen przenika się z jawą i zamienia w koszmar. Życiu Dominiki i jej bliskich grozi niebezpieczeństwo, a na dodatek wszystko wskazuje na to, że powraca nastolatka, która od trzynastu lat powinna nie żyć.

Czy to wszystko dzieje się naprawdę? Czy ktoś chce odebrać Dominice jej dotychczasowe, pogmatwane życie?

⇗⇖




niedziela, kwietnia 12, 2020

"Miłość aż po rozwód" Kinga Gąska

"Miłość aż po rozwód" Kinga Gąska


TYTUŁ  "Miłość aż po rozwód"

AUTOR Kinga Gąska

DATA PREMIERY 11.03.2020

WYDAWNICTWO  Filia

ILOŚĆ STRON 384




OCENA  4/6

OPIS





Trzy kobiety, które łączy ten sam mężczyzna.
Dla jednej był mężem, dla drugiej synem, dla trzeciej bratem. Ale nie to jest najważniejsze. Każda z nich przeżywa rozpad swojego związku i staje w obliczu złowieszczego słowa na
r.
Młoda, ambitna bizneswoman, starsza bibliotekarka, instamama z dyplomem czeladnika fryzjerstwa w szufladzie. Trafiają na różnych mężczyzn, ale z żadnym z nich nie da się żyć.
Mimo że wszystko skrupulatnie zaplanowały, łańcuszek przyczynowo-skutkowy sam rozwinął się do rozmiarów Jezusa w Świebodzinie.
I
nie było już odwrotu.

Prędzej czy później nadejdzie ten dzień. Przyjdzie SMS, zapika komunikator lub ktoś życzliwy zapuka do drzwi. Czasami po prostu rzucisz na coś okiem i niestety, nie możesz już tego odrobaczyć. Nie da się odsłyszeć, odwidzieć, nie zapamiętać.
I świat zwali ci się na głowę.
A może przeciwnie? Stanie przed tobą otworem?



MOJE ODCZUCIA

Książka o której dzisiaj wspomnę jest debiutem autorki. Debiutem, który z całą pewnością można zaliczyć do tych udanych i po które chętnie się sięga. Mamy tutaj przedstawione trzy historie trzech kobiet, z czego każdą z nich łączy ten sam mężczyzna pod innym względem. Ale to nie on tutaj jest najistotniejszy, tylko one. Kobiety, które przeżywają podobne rozterki i problemy ze swoimi mężami. Każdą z nich łączy też rozpad małżeństwa.

„Wspólne zamieszkanie weryfikuje wiele rzeczy. Dopóki człowiek umawia się na randki, widuje w innych okolicznościach przyrody niż domowe pielesze, związek dostarcza mu emocji. Jest tęsknota i pragnienie ponownego zobaczenia się, jest radość ze wspólnie spędzonego czasu. Jest też po prostu zadbana druga połówka – ze świeżo umytymi włosami, w lepszych ciuchach i pachnąca perfumami.
A potem jest proza życia.”

Joanna jest młodą i ambitną kobietą, która posiada własną firmę. To kobieta, która nie raz i nie dwa irytowała mnie swoim zachowaniem, którego momentami kompletnie nie rozumiałam.
Jadwiga jest bibliotekarką, rozwiedziona, a później kolejny raz zostaje mężatką, ale z innym mężczyzną. Do tego zmaga się z problemami wychowawczymi swoich dzieci. Można by powiedzieć, że to kobieta z sercem na dłoni, która zawsze chętnie niesie pomoc innym, zapominając o sobie samej.
Ewelina, najmłodsza z nich wszystkich, zakochana w starszym mężczyźnie, mama cudownej dziewczynki. Ślepo zakochana w swoim mężu, który traktuje ją lekceważąco.

Każda z tych kobiet momentami zachowywała się nieracjonalnie, dziecinnie. Miałam wrażenie, że los z nich często kpił, albo że one same nie miały w sobie dość odwagi, aby zawalczyć o siebie i swoje szczęście. Tak naprawdę tkwiły w małżeństwach, które je przytłaczały, doprowadzały go granic wytrzymałości. Nie miały w sobie dość siły, aby powiedzieć temu „dość”. Ale życie czasem takie jest. Tkwimy w czymś, wierząc, że to się może zmienić na lepsze, choć tak naprawdę z dnia na dzień jest tylko coraz gorzej. I choć książka jest czystą fikcją, to na świecie zapewne jest miliony kobiet podobnych do naszych bohaterek. Miliony kobiet, które mają podobne problemy i które nie mają w sobie dość samozaparcia, aby zaprzestać temu co je spotyka. Bo czy warto tkwić w małżeństwie, które tak naprawdę istnieje tylko na papierku, a w rzeczywistości wcale go nie ma? Czy warto trwać u boku mężczyzny, który za nic nie ma do nas szacunku, który nie wykazuje chęci poprawy, który umiejętnie nami manipuluje? Zapewne nie, ale zawsze łatwiej jest powiedzieć niż coś z tym zrobić. Te historie są niczym rzeczywiste. Wykreowani bohaterowie to osoby, które każdego dnia możemy spotykać na swojej drodze, wcale o tym nie wiedząc. Nie brak tutaj emocji jakże różnych pod każdym względem. Autorka pisze ciekawym językiem, w którym nie brakuje uśmiechu, ale również i nutki sarkazmu. Uważam, że ta powieść to książka, która nie tylko pozwoli poznać nam historię tych trzech kobiet, ale także wynieść z niej ważne refleksje.

Kinga Gąska napisała trzy historie, które mają wspólny mianownik – Paweł. To postać, która budzi zainteresowanie, skrywa w sobie jakieś tajemnice. Niemniej to mężczyzna, który nie przypadł mi do gustu i nie zapałałam do niego sympatią. Nie chcę za wiele o nim zdradzać, gdyż popsułabym Wam całą radość z czytania powieści.

Jak widać, miłość nie zawsze trwa aż po grób, czasem kończy się na rozwodzie. Zastanówmy się zatem, czy warto się dla kogoś zmienić w kogoś kim tak naprawdę nie jesteśmy?

„Ile to siły człowiek musi mieć, by żyć. Dzień za dniem pchać wózek doświadczeń przed siebie. Upadać i powstawać.”

Miłość aż po rozwód to powieść, która pokazuje nam, że nawet jeśli w naszym małżeństwie zaczyna się wszystko sypać, to nie mamy obowiązku trwać przy partnerze, który nas rozczarowuje i nie spełnia naszych oczekiwań. To książka, która porusza problemy współczesnych kobiet, historii z życia wziętych. Zachęcam do przeczytania.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję




piątek, kwietnia 10, 2020

Autorzy o zwierzętach - Ludka Skrzydlewska

Autorzy o zwierzętach - Ludka Skrzydlewska


Ludka Skrzydlewska - z wykształcenia anglistka, absolwentka Uniwersytetu Śląskiego, z zawodu kierowniczka w pewnej międzynarodowej korporacji, z zamiłowania autorka romansów z wątkami kryminalnymi i sensacyjnymi. Pisze praktycznie od dziecka, od kilku lat dzieląc się swoimi tekstami w Internecie. Sama dużo czyta, a jej ulubioną autorką pozostaje Joanna Chmielewska. Prywatnie lubi podróże, planszówki ze znajomymi i swojego psa, labradora Milo. Sentymentalna bzdura jest jej pierwszą powieścią wydaną drukiem.


1. Czy wyobraża Pani sobie życie bez zwierząt? 
Absolutnie nie :)
2. Ile zwierząt miała Pani w swoim życiu?
Kilka kotów, dwa psy. Aktualnie mój pies jest z nami już trzynaście lat, poprzedni też mniej więcej tyle lat przeżył.

3. Zwierzę jest dla mnie…
Członkiem rodziny i najlepszym przyjacielem.
4. Ludzie często uważają, że zwierzęta nie mają duszy. A jakie jest Pani zdanie na ten temat?
Nie wyobrażam sobie, że mogłyby jej nie mieć. Zwierzęta często są lepsze od nas, mocniej kochają, są bardziej opiekuńcze i łatwiej wybaczają. Są lepsze od niejednego człowieka.

5. Co sądzi Pani o Fundacjach ratujących zwierzęta?

Bardzo podziwiam ludzi, którzy dla takich fundacji pracują, i sama chętnie je wspieram, chociaż głównie finansowo. Podziwiam zwłaszcza te, które zajmują się „trudnymi” przypadkami – zdziczałymi, wygłodzonymi czy chorymi zwierzętami. Podobne odczucia mam zresztą wobec ludzi, którzy zapewniają na przykład domy tymczasowe dla starszych i schorowanych zwierząt. To niesamowite, że ktoś poświęca swój czas i wkłada naprawdę wiele trudu w ratowanie takich zwierzaków.
6. Załóżmy, że jest Pani świadkiem sytuacji, w której ktoś krzywdzi zwierzę. Jak Pani reaguje?
Och, na pewno nie przeszłabym obok takiej sytuacji obojętnie. Wszczęłabym awanturę, zadzwoniłabym po straż miejską, zwłaszcza jeśli obawiałabym się agresywnego zachowania tej osoby. Na szczęście nigdy nic takiego mi się nie zdarzyło.
7. Pani ulubione zwierzę to?
Zdecydowanie konie.
8. Jakie zwierzę według Pani byłoby najlepszym bohaterem książki?
Myślę, że pies. To bardzo wdzięczne zwierzę, obdarzone dużą inteligencją i pozostające blisko człowieka. Zresztą nie bez powodu najwięcej książek i filmów powstało właśnie o psach. To kochane zwierzaki i nic dziwnego, że twórcy chcą je obsadzać w głównych rolach. Sama napisałam opowiadanie do jednej z antologii, gdzie jednym z bohaterów był pies ;)
9. Mówią, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka. Ja zgadzam się z tym w 100 %, a Pani?
Oczywiście! Mój pies to członek rodziny i najlepszy przyjaciel. Jest przy mnie, kiedy mam gorszy humor, a ja przy nim, kiedy tego potrzebuje, tak jak teraz, kiedy nie może stanąć na łapy.

10. Jakie zwierzę według Pani jest najbardziej fotogeniczne i dlaczego?
Moim zdaniem wszystkie zwierzęta są fotogeniczne, ale najbardziej ich młode. Jest coś słodkiego i rozbrajającego w małych pieskach, kotkach czy innych młodych zwierzętach.


Serdecznie dziękuję Autorce za poświęcony mi czas.


wtorek, kwietnia 07, 2020

"Dotyk anioła" Katarzyna Mak [PATRONAT MEDIALNY]

"Dotyk anioła" Katarzyna Mak [PATRONAT MEDIALNY]



TYTUŁ  "Dotyk anioła"

AUTOR Katarzyna Mak

DATA PREMIERY 10.04.2020

WYDAWNICTWO  Videograf SA

ILOŚĆ STRON 336




OCENA  5/6

OPIS





Od wieków dobro ściera się ze złem, a przeciwieństwa się przyciągają. Pytanie zatem nasuwa się samo: co się wydarzy, kiedy nagle spotka się dwoje ludzi tak różnych, jak ogień i woda?
Angel jest synonimem czystości, idealnym przykładem wrodzonej skromności i uosobieniem anielskiej dobroci – na co już wymownie wskazuje choćby jej imię. Jest też bardzo religijna. Kocha otaczający ją świat, uwielbia ludzi i zwierzęta, z którymi od wczesnego dzieciństwa żyje w naturalnej symbiozie. Brad to przeciwieństwo Angel. Porywczy, pewny siebie, cyniczny. Na co dzień kat, który bez skrupułów zabija ludzi dla pieniędzy. Krótko mówiąc, Bradley to bardzo zły i niebezpieczny mężczyzna, którego lepiej omijać na swojej drodze. Los styka ich w najmniej oczekiwanym momencie. Jedno spotkanie w Las Vegas, jedna noc… Jedna nieprzemyślana decyzja, a życie tych dwojga zostaje wywrócone do góry nogami.
Kiedy po zakrapianej nocy Angel budzi się w łóżku obcego faceta, natychmiast postanawia wszystko naprawić i sprowadzić swe życie na właściwie tory. Niemniej Brad, który już poprzedniego wieczoru uległ pokusie, nie będąc w stanie odmówić pięknej kobiecie, ma na ten temat odmienne zdanie. Postanawia zaryzykować i postawić wszystko na jedną kartę. Co w efekcie wyniknie ze związku, który początkowo opiera się jedynie na dzikiej namiętności? Czy pomiędzy dwojgiem tak różnych charakterów wybuchnie płomienne uczucie? Czy on zdoła pokochać i stać się człowiekiem, którego ona w nim widzi od samego początku? Czy ona zdoła okiełznać mężczyznę, do którego pała uczuciem tak gorącym, niczym wrota piekieł i ogniste czeluści?
Jeśli sądzicie, że dobro jest w stanie zwyciężyć zło, a miłość jest w stanie uleczyć każdą, nawet najbrudniejszą duszę, to koniecznie sięgnijcie po tę książkę, by się przekonać, czy to rzeczywiście prawda...




MOJE ODCZUCIA


Przeczytałam większość książek Katarzyny Mak i muszę przyznać, że póki co, ta okazała się tą najlepszą. Historia, która wciągnęła mnie już od pierwszej strony i nie pozwoliła się od niej oderwać chociaż na moment. Historia, która momentami rozbawiała mnie do łez, ale która wywołała też ogrom innych emocji. Emocji, które tak bardzo uwielbiam w powieściach.

Angel to dziewczyna, która jest religijna i wie, czego chce od życia. Można powiedzieć, że jest wcieleniem anioła.
Bradley to mężczyzna, który ma swoje za uszami i jest wcieleniem diabła. Od życia bierze to, co chce i nie lubi, gdy ktoś mu rozkazuje.
Co się stanie gdy anioł z diabłem, którzy różnią się niczym dzień a noc nagle spotkają się w Las Vegas i po jednej zakrapianej nocy obudzą się jako małżeństwo? Ale czy Vegas właśnie nie słynie z takich historii?

Patrzyła na mnie tak błagalnie, że omal nie pękło mi serce. Była taka dobra. Była aniołem w ludzkiej skórze, a ja byłem potworem i jej przekleństwem.


W życiu może zdarzyć się dosłownie wszystko. Troszkę większa ilość alkoholu może namieszać nam w głowach i pobudzić nasze zmysły do zrobienia głupich rzeczy. Tak właśnie było z naszymi bohaterami, którzy dali się porwać temu stanowi. W przypływie upojenia alkoholowego połączyli się węzłem małżeńskim, a kiedy na drugi dzień chcieli to unieważnić okazało się to niemożliwe z pewnych względów i mieli być skazani na siebie przez rok. Tylko czy można stworzyć prawdziwy, uczuciowy związek na dzikiej seksualnej namiętności? Życie Angel i Brada wywróciło się o 360 stopni i żadne z nich nie spodziewało się tego, jak to przetrwają. Ona powoli zaczęła go darzyć prawdziwym uczuciem, ale on nie chciał słyszeć słowa kocham. Co takiego wpłynęło na to, że tak bardzo bronił się przed tym, co nieuniknione? Co takiego wydarzyło się w jego życiu, iż twierdził, że miłość to kompletna bzdura?

Nie ukrywam, iż autorka tą powieścią wprost mnie porwała. Bawiłam się świetnie czytając ją, gdyż bohaterowie potrafili być tak irytujący wobec siebie, że aż miło się „patrzyło”. Mówią, że przeciwieństwa się przyciągają i chyba coś w tym musi być. Tylko jak wiele jest w stanie znieść anioł, jeśli na swojej drodze spotyka istnego diabła? W końcu wszystko ma swoje granice.
Ona to anioł w czystym wcieleniu. Żyje w zgodzie z samą sobą, uwielbia ludzi i zwierzęta. Jest z natury spokojna, ale gdy trzeba potrafi też pokazać swoje pazurki.
On to człowiek z przeszłością, który bez skrupułów zabija ludzi za pieniądze. Jest porywczy, cyniczny i władczy. Jednak i jego serce pod wpływem tego anioła zaczyna mięknąć.
Razem tworzą mieszankę wybuchową.

Od wieków wiadomo, że dobro pragnie walczyć ze złem. Tylko czy to zawsze przynosi odpowiedni skutek? Podobnie jest z naszymi bohaterami. Ona, choć początkowo chciała unieważnić ten jeden wybryk w Las Vegas, z czasem zaczyna darzyć swojego męża ogromnym uczuciem. On twierdzi, że ich małżeństwo to tylko dobra zabawa i seks, a ona nie ma prosić go, by ją pokochał. Tylko czy jeśli pojawia się prawdziwe uczucie, to nawet najtwardszy człowiek jest w stanie udawać, że tak się nie dzieje?

- Każdy, nawet najdrobniejszy dobry uczynił kiedyś do nas powróci  - powiedziałam w drodze powrotnej do hotelu. Spojrzał na mnie, jakby nie do końca mnie zrozumiał. - Kiedy czynimy dobro, wcześniej czy później dostajemy je z powrotem - wyjaśniłam. - Raj... - Omiotłam wzrokiem przecudną okolicę,  którą właśnie przemierzaliśmy piechotą. - Niebo istnieje i jest otwarte dla każdego.

Ta historia to splot przeróżnych wydarzeń i różnych zachowań naszych bohaterów. Katarzyna Mak zafundowała nam ogrom wrażeń, interesujących bohaterów z których jednych się lubi, a drugich nienawidzi. Jak dla mnie najgorszą postacią okazała się Diana, której wcale nie obdarzyłam sympatią, chociażby przez ułamek sekundy. Jej ciągłe spiski i chęć zniszczenia tej dwójce osób życia sprawiała, że miałam ochotę udusić ją gołymi rękami. Angel pokochałam od razu, chociaż czasami zachowywała się zbyt dziecinnie. A Brad to facet obok którego nie sposób przejść obojętnie. I chociaż czasami przesadzał swoim zachowaniem, to i tak zaskarbił sobie moje serce. Jego przemiana za sprawą swojej żony była godna podziwu.

Gwarantuję wam, że ta historia sprawi, że wasze serce niejednokrotnie przyspieszy bicie, że będziecie się dobrze bawili czytając tę powieść, która wywoła wielokrotnie uśmiech na waszej twarzy. No i ci bohaterowie, których raz pokochacie, by za chwilę mocno nimi wstrząsnąć i przyprowadzić ich do porządku dziennego. Nie obawiajcie się nudy, bo tutaj jej nie zastaniecie, ale liczcie na dobrą zabawę. Czasem w życiu trzeba pozwolić i dać się ponieść szaleństwu, nawet takiemu jak ślub z nieznajomym, którego imienia nawet nie znacie. W końcu do odważnych świat należy.

A zakończenie? Sprawiło, że moje serce na moment przestało bić. Droga Katarzyno, nie wiem czy wiesz, ale takie postępowanie z czytelnikiem powinno być surowo zabronione.

Serce pragnącego miłości człowieka jest jak pustynia - wystarczy, że spadnie na nią kropla wody, a ta, choć społecznej słońcem ziemi niewiele to pomoże,  błyskawicznie wchłania ją do swojego wnętrza.

Dotyk anioła to historia, która porywa od pierwszej chwili. Historia dwójki przypadkowych ludzi, którzy za sprawą magicznego Las Vegas dali się ponieść chwili emocji i złączyli się związkiem małżeńskim. Historia, która pokazuje nam, że zawsze warto walczyć o dobro i że nawet z najmroczniejszego człowieka można wyciągnąć na wierzch jakiś tunel światełka. Ja jestem zachwycona tą powieścią, wierzę, że wy również będziecie. Polecam.

Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję



Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger