środa, maja 26, 2021

"Revenge" Agnieszka Lingas-Łoniewska

"Revenge" Agnieszka Lingas-Łoniewska

 



TYTUŁ  "Revenge”

CYKL Bezlitosna siła (tom 5)

 

AUTOR Agnieszka Lingas-Łoniewska

 

DATA PREMIERY 10.03.2021

 

WYDAWNICTWO  Burda Książki

 

ILOŚĆ STRON 300

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS




 

Do tej pory Wiktor Brudzyński nigdy nikomu z niczego się nie tłumaczył. Jako Revenge rozdawał ciosy każdemu, z kim miał na pieńku – na ringu i poza nim. Teraz jednak musi się nauczyć cierpliwości. Opieka nad nastoletnim bratem, który właśnie przechodzi okres buntu, to nie lada wyzwanie. A do tego Wiktorowi wpada w oko nieznajoma o kasztanowatych włosach.

Laura Marczyk również jest na zakręcie. Dopiero co uwolniła się od przemocowego męża i próbuje się odnaleźć w nowym mieście i nowym życiu. Czy będzie w nim miejsce dla Wiktora i kłopotów, które podążają jego śladem?

Być może. O ile Laura naprawdę pożegnała się z przeszłością. Jej eks jest bowiem innego zdania, a Revenge będzie musiał wrócić do gry, by ochronić ukochaną.



MOJE ODCZUCIA

 

 Książka znajduje się wśród nowości na Taniaksiazka.pl

Chłopaki z PantaRhei pokochała prawie każda kobieta. U mnie nie jest inaczej, moje serce również sobie zaskarbili. Mam słabość do takich mężczyzn jak oni. Tym razem skupiamy się głównie na Revenge, ale również i o reszcie dowiemy się co nieco.

Wiktor „Revenge” Brudzyński staje się opiekunem prawnym swojego przyrodniego brata, który jest w fazie buntu i pakuje się w kłopoty. On za wszelką cenę pragnie chronić brata, aby nie powtarzał błędów jego młodości. Do tego w oko wpada mu kobieta o kasztanowatych włosach.
Laura niesie za sobą nieciekawy bagaż doświadczeń, więc trudno jej zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie. Jednak Wiktor budzi w niej dobre emocje. Oboje zbliżają się do siebie.
Revenge, aby uratować najpierw brata, a później Laurę będzie musiał wrócić do przeszłości. Czy w życiu Laury znajdzie się miejsce również dla Wiktora?

Wszyscy mieli mnie w dupie, więc i ja miałem w dupie ich. Świat postrzegałem jako pole walki, a ludzi jak pionki, które musiałem skasować. Nie liczyłem się z nikim, nie martwiłem się o jutro, skoro i tak byłem już martwy. – Wzruszył ramionami.


Wiktor to bohater z którym spotkaliśmy się już w trzeciej części, kiedy to walczył w klatce z Konradem. Teraz pragnie rozpocząć nowe życie, zapominając o przeszłości. Kiedyś z Konradem byli najlepszymi przyjaciółmi, później wrogami, a jak będzie teraz? Wiktor pragnie stabilizacji w życiu. Ma teraz pod swoim nadzorem brata o którego chce się zatroszczyć. No i pojawiła się jeszcze Laura, piękna rudowłosa kobieta.

Laura ma za sobą związek z mężem znęcającym się nad nią. W końcu postanowiła powiedzieć temu dość i rozpocząć nowe życie z synem u boku. Przeprowadza się do Wrocławia i tutaj też pracuje. Wiktor, to jeden ze stałych klientów pizzerii w której pracuje. Wzbudza on zaufanie Laury, tym bardziej, że staje w jej obronie. Laura ma jeszcze jedną ważną misję, pragnie pogodzić się ze swoją siostrą Liwią.

- To już minęło, Lauro. To już a tobą. Skup się i zostaw ten syf z tyłu głowy – powiedziałam na głos.
Powtarzałam to sobie niczym mantrę. Wiedziałam, że nigdy całkiem nie odetnę się od przeszłości. Mogłam jedynie pochować wspomnienia do odpowiednich szufladek.


Agnieszka Lingas-Łoniewska to autorka, która ma ogromne grono fanów, nie bez powodu jest też nazywana dilerką emocji. Nic dziwnego, skoro jej książki czyta się niezwykle przyjemnie.
Lekkie pióro, barwni bohaterowie oraz porywająca i wartka akcja sprawiają, że na jakiś czas przenosimy się w inny świat. I choć fabuła powtarza nieco schemat, kompletnie mi to nie przeszkadza. O chłopakach z PantaRhei mogłabym czytać na okrągło i podejrzewam, że nigdy by mi się to nie znudziło. Nie ukrywam jednak, że sama fabuła mogłaby być bardziej rozbudowana.

Historia autorki pokazuje nam, że przeszłość nie zawsze pozwala o sobie zapomnieć, i że czasami trzeba do niej powrócić, aby móc się od niej tak naprawdę uwolnić. Przyjaźń pomiędzy grupą ludzi, którą śmiało nazywają swoją rodziną jest niezwykle silna i mocna. To przyjaźń na której nigdy nikt się nie zawodzi, każdy może liczyć na każdego. A chłopaki z PantaRhei to takie osoby, które szanują i dbają o swoje kobiety pod każdym względem.
Cieszę się, że mogłam ponownie wkroczyć w ich świat i przyjrzeć się moim ulubionym bohaterom. Spędziłam z nimi cudowne chwile. Niemniej nie ukrywam, że ta książka była dla mnie zdecydowanie za krótka, bo ani się obejrzałam a już byłam na końcowej stronie.

Revenge to kolejna odsłona mężczyzn z Bezlitosnej siły, w której śledzimy losy dwójki niezwykle uczuciowych bohaterów. Zachęcam do przeczytania.



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję





poniedziałek, maja 24, 2021

"Niepoprawna" Jenny Downham [PATRONAT MEDIALY/PRZEDPREMIEROWO]

"Niepoprawna" Jenny Downham [PATRONAT MEDIALY/PRZEDPREMIEROWO]


 

TYTUŁ  "Niepoprawna”

AUTOR Jenny Downham

 

DATA PREMIERY 26.05.2021

 

WYDAWNICTWO  Młodzieżówka

 

ILOŚĆ STRON 484

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS




 

Chwytająca za serce powieść bestsellerowej autorki Jenny Downham, która rozkochuje w sobie czytelników w każdym wieku.

Trzy pokolenia kobiet, trzy tajemnice, trzy historie do opowiedzenia i jedna czerwona szminka, która dodaje odwagi.

Jak rozliczyć się z życiem, kiedy każdego dnia zapominasz o tym, kim jesteś? Jak odkryć piękno codziennych chwil, kiedy wciąż rozpamiętujesz przeszłość? Jak wyjść z ukrycia, kiedy boisz się być sobą?
W tej poruszającej historii kryje się wiele, a jeszcze więcej nie zostaje wypowiedziane na głos. Poznasz tutaj nastoletnią Katie, która szuka siebie, jej matkę, która nigdy siebie nie odnalazła, oraz babkę, która od zawsze wiedziała, kim jest i czego pragnie od życia.

Świat Katie właśnie się rozpada: jej najlepsza przyjaciółka myśli, że jest dziwadłem, jej matka, Caroline, kontroluje każdy aspekt jej życia, a szalona babcia, Mary, pojawia się i znika. Mary ma demencję i potrzebuje dużo opieki, a kiedy Katie zaczyna odkrywać historię życia Mary, poznaje rodzinne tajemnice i kłamstwa: nieślubne dziecko Mary, jej zapał do życia, wolności i mężczyzn; to jak chwytała życie pełnymi garściami, ale nie bez konsekwencji. Dzięki temu Katie zaczyna lepiej rozumieć zachowanie swojej matki, jednak wzbudza to jednocześnie strach przed własną tożsamością, przyszłością i młodszym bratem.

Zabawna, smutna, szczera i mądra – ta wielopokoleniowa powieść celebruje życie jak żadna wcześniejsza książka.

Przeczytaj i przekonaj się, dlaczego córki, przyjaciółki, matki i babki przekazują sobie tę książkę z rąk do rąk.



MOJE ODCZUCIA

 

 

Trzy główne bohaterki – córka, mama oraz babcia, każda z nich ma swoją historię do opowiedzenia, każda z nich zmaga się z innym problemem.

Katie poszukuje siebie, w szkole jest pośmiewiskiem. Caroline, jej mama próbuje kontrolować każdy aspekt jej życia, ale w życiu sama nigdy się nie odnalazła, oraz babcia Mary, która w wyniku demencji zapomina wiele ze swojego życia. Przed wami niezwykła wielopokoleniowa opowieść o życiu.

Patrzenie jak własne wspomnienia uciekają z umysłu musi być przerażające, a jednak Mary potrafiła znaleźć w tym humor. Katie poczuła nagłą falę sympatii do starszej pani i interesująco przeciwny atak furii w stosunku do mamy.


Historia toczy się swoim odpowiednim tempem, nie pędzi błyskawicznie na przód, lecz powoli krok po kroku pozwala nam odkrywać sekrety i tajemnice z życia naszych bohaterek, jednocześnie pozwalając spojrzeć na to wszystko własnym okiem. Zaglądamy naprzemiennie w teraźniejszość oraz przeszłość, analizując i wysnuwając własne wnioski. Dostrzegamy znaczące zmiany pomiędzy pokoleniami kobiet i podejściem do różnych spraw. Dramat, który rozgrywa się na przestrzeni lat, nie pozbawia nas emocji, ale jasno daje do myślenia i zastanowienia się nad ludzkim losem. Pokazuje nam jak bardzo życie może być zawiłe i pokręcone, a my tak naprawdę nigdy do końca nie możemy przewidzieć konsekwencji naszych czynów.

Katie to młoda pełna życia nastolatka, która w szkole jest uważana za dziwadło, ze względu na to, czego się dopuściła. Jej niegdyś najlepsza przyjaciółka, wystawia ją na pośmiewisko przed całą szkołą. Jest krytykowana i wyśmiewana, tylko i wyłącznie z tego powodu, że po prostu chciałaby być sobą, nie musieć nikogo udawać. Polubiłam tę dziewczynę, za niezwykle wielkie serce i ludzką wrażliwość.

Caroline, to kobieta, która ciągle chciałaby mieć wszystko pod kontrolą. Ma za sobą trudne dzieciństwo i ogromny żal do matki. Czasem jej zachowanie doprowadzało mnie na skraj irytacji, moim zdaniem zdarzało jej się postępować zbyt pochopnie, nie licząc się z dobrem innych.

Mary, starsza kobiet z bagażem doświadczeń, które przygotowało dla niej wiele niespodzianek, trudnych decyzji i życiem z ich konsekwencjami. Na starość zapada na demencję, w wyniku czego zapomina kim są otaczający ją ludzie i jak wyglądało jej życie. To kobieta, która zyskała moją sympatię i której było mi żal, gdyż niepamięć to chyba z najgorszych możliwych chorób jaka może nas dotknąć.

Szukanie wspomnienia przypomina próbę patrzenia przez mgłę. Człowiek jest pewien, że ono się tam znajduje, ale nie ma pojęcia, czy jest przyjazne, czy przerażające, czy w ogóle należy do tego świata.


Można powiedzieć, że tę historię napisało samo życie. Pojawiają się bohaterowie z krwi i kości, którzy nie są idealni, popełniają całe mnóstwo błędów, ale za to są prawdziwi. Ich emocje przechodzą na nas samych, a my czytając o nich, niejednokrotnie chwytamy chwilę zadumy nad własnym życiem i dokonywaniem w nich wyborów. Człowiek uczy się całe życie na własnych błędach. Nasze bohaterki przekonały się o tym nie raz. Nie można rozliczyć się z własnym życiem, zapominają kim się jest. Nie można być sobą, jeśli wciąż jest się w ukryciu. A przede wszystkim nie można cieszyć się obecną chwilą, kiedy rozpamiętuje się przeszłość.

Jenny Downham napisała życiową, mądrą, a zarazem smutną historię, która nie jest  jedną z tych powieści, która nic nie wnosi do naszego życia. Wręcz przeciwnie, czytelnik po jej przeczytaniu, łapie chwile zadumy, zastanowienia i analizowania własnego życia. Zastanawia się czy wszystkie wybory jakich dokonuje są słuszne? Czy trzymanie w tajemnicy pewnych spraw, czasem nie szkodzi jeszcze bardziej, aniżeli ujrzałyby one światło dzienne. Bywają chwile, kiedy człowiek czuje się lżejszy na duszy, gdy wyrzuci z siebie to, co siedzi w nim głęboko i nie daje mu spokoju. Niekiedy wyrzucenie z siebie prawdy powoduje, że czujemy się jakby lżejsi, pewniejsi siebie.

Katie wolałaby, żeby mama na nią spojrzała. Chciałaby, by spojrzały sobie w oczy i zrozumiały, że doszły do końca pewnej drogi i muszą zacząć od nowa. Z drugiej strony, może jednak łatwiej jest, gdy nie patrzy na ciebie osoba, której podajesz właśnie na tacy historię swojego życia.


Niepoprawna to niezwykła historia trzech kobiet, które niosą ze sobą bagaż doświadczeń, dramatycznych chwil, ale także ogromnych pokładów miłości. Czasem potrzeba czasu, aby dojrzeć do pewnych decyzji, czasem nie warto gryźć się z własnym sumieniem. Prawdziwa, pełna emocji i wzruszeń historia, którą powinien poznać każdy z nas. Polecam.

 



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję







niedziela, maja 23, 2021

"Zakręcona znajomość" Justyna Leśniewicz [PATRONAT MEDIALNY/PRZEDPREMIEROWO]

"Zakręcona znajomość" Justyna Leśniewicz [PATRONAT MEDIALNY/PRZEDPREMIEROWO]

 



TYTUŁ  "Zakręcona znajomość”

AUTOR Justyna Leśniewicz

 

DATA PREMIERY 31.05.2021

 

WYDAWNICTWO  Plectrum

 

ILOŚĆ STRON 288

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

Niewielka wiejska miejscowość. Roztrzepana singielka. Przypadkowy wczasowicz.


Patrycja to nieco chaotyczna, mieszkająca w małej wiosce trzydziestolatka. Jako że jeszcze nie wyszła za mąż, wśród lokalnej społeczności uważana jest za starą pannę. Fakt ten jest solą w oku jej matki, która naciska, by córka zmieniła stan cywilny. Okazja ku temu trafia się, gdy w okolicy pojawia się tajemniczy Adam.


Umiejętność Patrycji do pakowania się w przedziwne sytuacje sprawia, że ścieżki jej i przystojnego mężczyzny się przecinają.


W przeciwieństwie do matki, dziewczyna nie łudzi się jednak, że ta znajomość zakończy się romantycznym „i żyli długo i szczęśliwie”, zwłaszcza że na palcu letnika połyskuje obrączka.


Jakie sekrety skrywa mężczyzna? Czy dziewczyna ulegnie jego czarowi i złamie swoje zasady? A przede wszystkim – jaki wpływ na relację tej dwójki będą mieli mieszkańcy wioski?



MOJE ODCZUCIA

 

 

Patrycja ma trzydzieści lat, mieszka w uroczej wiejskiej miejscowości Leśnice ze swoją suczką bokserką. Niemalże codziennie słucha opowieści swojej matki, że powinna znaleźć sobie mężczyznę. Patrycja ma to do siebie, że dziwne sytuacje nie lubią jej omijać, a ona sama co rusz wpada w ich centrum. Takim sposobem poznaje Adama, który akurat spędza wakacje w jej miejscowości. Jej myśli coraz częściej wędrują ku temu mężczyźnie, jednak połyskująca obrączka na palcu studzi jej zapędy. Adam kryje w sobie historię, która go spotkała. Czy tych dwoje ma szansę na prawdziwe uczucie?

Potrzebowałam jego bliskości, po raz pierwszy w swoim życiu potrzebowałam kogoś tak bardzo, że miałam ochotę rzucić dla niego wszystko i pojechać choćby na koniec świata.

Justyna Leśniewicz znana nam jako blogerka Książko, miłości moja debiutuje swoją solową powieścią i muszę przyznać, że robi to w lekkim, zabawnym stylu. Bowiem z główną bohaterką nie sposób się nudzić. To kobieta, która powinna nazywać się chaos, zabawne sytuacje zdarzają jej niemalże każdego dnia. Jest tak zakręconą postacią, a przy tym sympatyczną, że nie sposób jej nie polubić. Bije od niej aura niezwykłej autentyczności. Nie wydaje się osobą sztuczną, pozbawioną emocji, wręcz przeciwnie, jest sobą, łącznie ze swoimi zaletami i wadami, co czyni ją taką osobą jak my. Nie udaje, nie wymyśla, a przede wszystkim nie kłamie, zawsze stawia na szczerość. Poniekąd z tymi swoimi wpadkami przypominała mi odrobinę moją przyjaciółkę z lat szkolnych.

Cała powieść napisana jest w lekkim, zabawnym stylu. Książka nie jest lekturą wymagającą, jednakże został w niej zawarty ważny aspekt społeczny o którym moim zdaniem powinno się mówić cały czas. Mowa tutaj o DKMS, czyli fundacji zrzeszającej dawców komórek macierzystych. Sama jestem w niej zarejestrowana jako potencjalny dawca do czego i was gorąco zachęcam. Autorka w swojej powieści porusza właśnie ten temat, pozostawiając czytelnika z garścią istotnych informacji na ten temat.

Wiemy, jak kruche i krótkie jest życie. Nie ma czasu na analizowanie i marnowanie go na zatrzymywanie się w miejscu, w którym niewiele cię trzyma.

Moim zdaniem Justyna Leśniewicz swój debiut może uznać za udany. Patrycja ma tak pokręcone życie, że czytelnik od razu daje się wciągnąć w tę historię i naprawdę nie chce się od niej odrywać. Obserwując drobne potknięcia bohaterki ma się wrażenie, jakby akurat przebywało się obok kogoś, kogo zna się niemalże całe życie. Patrycja z całą pewnością potrafi wprowadzić w doskonały nastrój. Również pozostała reszta bohaterów została odpowiednio nakreślona. Moje serce niewątpliwie zdobył Oliwier i Adam. Oli to niezwykły mały chłopiec, który na swój wiek jest niezwykle dojrzały, czasem jego wypowiedzi chwytały mnie wprost za serce. Jeśli chcecie się dowiedzieć kim on jest, koniecznie przeczytajcie tę pozycję.

Autorka nie tylko bawi swoim debiutem, ale także stara się uświadomić nas o niezwykle ważnej rzeczy – zawsze warto pomagać, bo nigdy nie wiemy, kiedy my sami będziemy potrzebowali tej pomocy. Lubię takie powieści, które wnoszą do naszego życia coś niezwykle istotnego.

[...] W życiu musimy być w pewnym stopniu samolubni. Jeżeli będziemy żyli tylko pod dyktando innych i spełniając ich marzenia, to nigdy nie będziemy w pełni szczęśliwi.

Zakręcona znajomość to historia pokazująca nam, że w życiu nic nie dzieje się bez przyczyny i wszystko ma swój cel. Historia lekka, zabawna, ale także wzruszająca. Gorąco polecam.



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorce oraz




sobota, maja 22, 2021

"Ekoliski. Misja ratowania Ziemi" Marek Marcinowski [PATRONAT MEDIALNY/PRZEDPREMIEROWO]

"Ekoliski. Misja ratowania Ziemi" Marek Marcinowski [PATRONAT MEDIALNY/PRZEDPREMIEROWO]

 




TYTUŁ  "Ekoliski. Misja ratowania Ziemi”

AUTOR Marek Marcinowski

 

DATA PREMIERY 25.05.2021

 

WYDAWNICTWO  Anatta

 

ILOŚĆ STRON 32

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




 

Dwa sympatyczne liski, Miłka i Miłek, zabierają dzieci w podróż po Układzie Słonecznym. Wspólnie z nimi poszukują planty równie pięknej i przyjaznej do życia jak Ziemia, dla której działalność człowieka staje się coraz większym zagrożeniem. Rozważania nad kosmiczną przeprowadzką uświadamiają bohaterom, jak unikatowa jest nasza planeta. O Ziemię warto troszczyć się cały czas – poprzez dobre nawyki i drobne gesty. Ekoliski wzywają do działania, zanim będzie za późno!



MOJE ODCZUCIA

 

 

Bajki nie muszą być tylko bajkami. Mogą bowiem łączyć przyjemne z pożytecznym. Dzisiejsza pozycja taka właśnie jest, nie tylko pozwoli spędzić miło czas, ale skłoni czytelnika i jego odbiorcę do zastanowienia się nad pewnymi kwestiami dotyczącymi naszej Ziemi.

Miłka i Miłek, dwa urocze Ekoliski zabierają Zuzię i Wojtusia w podróż po Układzie Słonecznym, aby wspólnie z nimi odnaleźć równie przyjazną planetę co Ziemia, na której mogliby zamieszkać ludzie. Podróż ta jest niezwykle interesująca i pouczająca, nie tylko dla samych dzieci, ale również i dla nas. Dzieciaki odbywając kolejno podróże po planetach, same dochodzą do wniosku, że nasza Ziemia jest niezwykła i powinniśmy o nią dbać, gdyż na żadnej innej planecie nie można zamieszkać.

- Czyli nasza Ziemia to jedyne dla nas miejsce. Nie można się po prostu spakować i z niej wyjechać. Koniecznie musimy o nią zadbać – rzekł rezolutnie Wojtuś.
- Wróćmy zatem na Ziemię – poprosiła Zuzia, zmęczona już podróżą i zmianą temperatur.
- Taki był cel naszej wędrówki, drogie dzieci. Zobaczyłyście, że nie ma w pobliżu drugiej takiej planety jak Ziemia, więc nie warto niszczyć miejsca na którym mieszkacie – powiedziała Miłka i machnęła ogonem.


Marek Marcinowski w lekki i przyjemny sposób pokazuje czytelnikom, że w głównej mierze to my sami musimy zadbać o naszą planetę, aby nie pogarszać jej stanu i abyśmy mogli cieszyć się życiem na niej. Dlatego za sprawą dwóch uroczych lisków stara się zmobilizować nas, abyśmy zaczęli działać już teraz. Stara się nam również uświadomić, że to starsi powinni wpajać swoim dzieciom od małego jak należy dbać o wiele istotnych spraw, aby nie pogarszać panujących warunków na Ziemi.
Miłka i Miłek starają się nam uświadomić, jakie zagrożenia czyhają na przyrodę, i jak możemy im zaradzić, chociaż w minimalnym stopniu.

Bajki z morałem są niezwykle potrzebne, aby rodzice mogli swoim pociechom, już od wczesnych lat młodości wpajać co jest dobre, a co złe oraz to, że na wiele czynników mamy wpływ my sami. Pokazujmy zatem jak oszczędzać prąd, segregować śmieci, dbać o przyrodę. To niezwykle ważne.

Nasza bajka została wydana w przepiękny sposób. Zdobią ją przepiękne ilustracje, które działają na wyobraźnię i uprzyjemniają czytanie tej pozycji. Dzieci oraz dorośli na pewno będą zachwyceni. Dodatkowo znajdziemy w niej Ekozadania, które mogą wykonać wasze dzieci oraz Ekoquiz, który możecie wykonać wspólnie.  

Ekoliski. Misja ratowania Ziemi to niezwykle ciekawa pozycja w literaturze dziecięcej, która przekazuje ważne informacje oraz uczy swoich odbiorów wielu ważnych spraw dotyczących naszej planety. Polecam.  






Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję Autorowi.




sobota, maja 15, 2021

"Złoty konik dla Palmiry" Ewa Formella [PATRONAT MEDIALNY/PRZEDPREMIEROWO]

"Złoty konik dla Palmiry" Ewa Formella [PATRONAT MEDIALNY/PRZEDPREMIEROWO]

 


TYTUŁ  "Złoty konik dla Palmiry”

CYKL Szkatułka wspomnień (tom 4)

 

AUTOR Ewa Formella

 

DATA PREMIERY 18.05.2021

 

WYDAWNICTWO  Replika

 

ILOŚĆ STRON 312

 

 

 

 

OCENA  6/6

 

OPIS




Kolejna po Listach do Duszki, Muzyce dla Ilse i Kołysance dla Łani opowieść ze szkatułki wspomnień.
Wzruszająca
 historia przyjaźni żydowskiej dziewczynki i polskiego chłopca.

Palmira i Jerzyk wychowują się na jednym podwórku. Wspólnie się bawią i beztrosko poznają świat, nie przywiązując większej wagi do tego, że należą do różnych narodów. Dopiero wybuch wojny boleśnie im te różnice uświadomi, stawiając przed nimi wyzwania, z którymi nie poradziłby sobie niejeden dorosły. Ich przyjaźń zostanie wystawiona na próbę, a dzieci będą musiały przejść przyspieszony kurs dorastania w nieludzkich, dramatycznych warunkach.
Historia prawdziwa. Spisana na podstawnie wspomnień, domysłów i tajemnic.


MOJE ODCZUCIA

 

 

Historie, które wyzwalają w nas cały wachlarz emocji, przyczyniają się do wspomnień odległych lat są niezwykłe, wzruszające i niezastąpione. I taka właśnie jest nasza dzisiejsza pozycja. To niezwykła perełka obok której nie można przejść obojętnie.

Palmira oraz Jerzyk wychowywali się na jednym podwórku. Ona była nieco starszą Żydówką, on młodszym Polakiem. Nie przeszkadzało im to jednak w tym, aby się przyjaźnić. Kiedy wybuchła wojna, ich życie diametralnie się zmieniło. Obydwoje w bardzo krótkim czasie musieli dorosnąć, a wyzwania jakie na nich czekały mogłyby przerosnąć niejednego dorosłego człowieka. Ich przyjaźń została wystawiona na ciężką próbę.
Dziś obydwoje są starymi, doświadczonymi przez życie osobami. I choć życie płynie wciąż do przodu, bolesna przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć.
Ta historia jest prawdziwa, spisana na podstawie wspomnień.

- Posłuchaj, synu! – Jerzy Kolpisz zrobił taką minę, że Michał w pierwszej chwili poczuł dziwną konsternację. – To nie były czasy ciepłych kapci, bajek w telewizji czy chuchania i dmuchania na dziecko, to była wojna! Chociaż za wszelką cenę straciliśmy się zachować jak najdłużej nasze dzieciństwo, grając na podwórku w szmacianą piłkę czy organizując bitwy na drewniane szable, musieliśmy dorosnąć szybciej niż współcześni kilkulatkowie. Gdybyś widział ludzi z postrzałami, gdybyś widział swoich sąsiadów jak bydło wpychanych do ciężarówek, bez względu na to czy to starzec, czy kobieta w ciąży, czy dziecko, gdybyś musiał kraść jedzenie, bo ktoś cierpiał z głodu, zrozumiałbyś, że moje dzieciństwo bardzo się różniło od twojego.


Kiedy zaczęłam czytać tę pozycję, absolutnie wiedziałam, że będzie to niezwykła historia i się nie pomyliłam. Czytając, emocje nie opuszczały mnie ani na moment. Nie raz i nie dwa zatrzymywałam się przy czytaniu i wracałam wspomnieniami do bolesnych przeżyć mojej babci, jako młodej osoby. Była w podobnym wieku do naszych głównych bohaterów, kiedy w jej życiu również odgrywał się dramat, może też ze względu na to, odbierałam tę powieść niezwykle osobiście. Powróciły wspomnienia, niesprawiedliwość ludzkiego losu, a nader wszystko te straszne obrazy niejednokrotnie opowiadane przez moją babcię. Tamte czasy, zarówno mojej babci, jak i Pamiry oraz Jerzyka nie da się wymazać z pamięci, zbyt dużo okropieństwa, zbyt dużo cierpienia. One pozostaną z nami już na zawsze, przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Ewa Formella ujmuje w prostocie przekazu swojej powieści. Powieści, która została spisana na podstawie prawdziwej historii, więc tym bardziej to o czym czytamy, wpływa na nas bardzo emocjonalnie. Nie raz i nie dwa pojawiły się łzy w moich oczach. Historie takie jak ta, uświadamiają nam częstokroć jak niewiele wiemy o swoich przodkach, jak bardzo czasem się mylimy co do nich. Bo to dzięki wnukom naszych bohaterów, poznajemy tak naprawdę ich samych. Anika wnuczka Palmiry po opuszczeniu przez seniorkę szpitala bierze ją na jakiś czas pod swoje skrzydła i dopiero wtedy tak naprawdę poznaje swoją babcię i jej przeszłość. Natomiast Michał, wnuczek Jerzego za sprawą podjęcia pracy we Włoszech dowiaduje się coś więcej na temat korzeni swoich przodków.

- Przepraszam. – Anika pocałowała dłoń seniorki i przytuliła ją do policzka.
- Za co ty mnie, dziecko, przepraszasz?
- Za to, babuniu, że tyle lat żyłam tak daleko, że żyłam obok ciebie zamiast z tobą. Jest mi wstyd, bo mam w rodzinie wielką bohaterkę, a nawet nie zdawałam sobie z tego sprawy.
- Jaką bohaterkę, dziecko. Takich jak ja było setki, tysiące. Ale takie były czasy, dzisiaj niewielu chce o tym mówić.


Autorka pokazuje nam świat, w którym nic nie jest takie jak powinno. Ludzie nie są sobie równi, są lepsi i gorsi. Chociaż tak naprawdę to wojna poróżniła ludzi. Bo czy w rzeczywistości jest ważne to, jakiej jesteśmy narodowości? Skąd pochodzimy? Dziś nie ma to większego znaczenia, ale w tamtych odległych czasach to skąd się pochodziło miało ogromny wpływ na życie. Kiedyś miało znaczenie to z kim się zadajemy, chociaż nie wszyscy mierzyli się jedną miarą. Byli i tacy, którzy mimo zagrożenia potrafili wyciągnąć pomocną dłoń do tych, którzy jej naprawdę potrzebowali. Przedstawiona historia pokazuje nam, że pomimo cierpienia i dramatu zawsze znajdzie się ktoś, kto ma w sobie dobroć i komu nie jest obojętny los innych osób.

Sięgnijcie po tę powieść, usiądźcie wygodnie i poznajcie losy Palmiry oraz Jerzyka, niezwykłej dwójki, która w swoim życiu wiele przeszła.

Mimowolnie dotknęła dłonią złotego wisiorka, z którym nie rozstawała się prawie wcale. Był takim specyficznym łącznikiem między tym a tamtym życiem i chociaż niewiele pamiętała z życia w Polsce, to z sentymentem wracała do tych trudnych, pełnych strachu dni, które przeżyła dzięki swojemu przyjacielowi.

Złoty konik dla Palmiry to powieść, która za długo pozostanie ze mną, a jej wspomnienie zawsze będzie wywoływało we mnie ogrom emocji. Niezwykła, wyjątkowa i poruszająca każde serce. Koniecznie przeczytajcie.



Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję




wtorek, maja 11, 2021

Zapowiedź patronacka "Zakręcona znajomość" Justyna Leśniewicz

Zapowiedź patronacka "Zakręcona znajomość" Justyna Leśniewicz

 

PREMIERA: 31.05.2021



Jest mi niezmiernie miło ogłosić, iż mój blog Czytaninka objął patronatem medialnym książkę Zakręcona znajomość Justyny Leśniewicz. 



👇


Niewielka wiejska miejscowość. Roztrzepana singielka. Przypadkowy wczasowicz.


Patrycja to nieco chaotyczna, mieszkająca w małej wiosce trzydziestolatka. Jako że jeszcze nie wyszła za mąż, wśród lokalnej społeczności uważana jest za starą pannę. Fakt ten jest solą w oku jej matki, która naciska, by córka zmieniła stan cywilny. Okazja ku temu trafia się, gdy w okolicy pojawia się tajemniczy Adam.


Umiejętność Patrycji do pakowania się w przedziwne sytuacje sprawia, że ścieżki jej i przystojnego mężczyzny się przecinają.


W przeciwieństwie do matki, dziewczyna nie łudzi się jednak, że ta znajomość zakończy się romantycznym „i żyli długo i szczęśliwie”, zwłaszcza że na palcu letnika połyskuje obrączka.


Jakie sekrety skrywa mężczyzna? Czy dziewczyna ulegnie jego czarowi i złamie swoje zasady? A przede wszystkim – jaki wpływ na relację tej dwójki będą mieli mieszkańcy wioski?

👆





Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger