Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Orzeł. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wyd. Orzeł. Pokaż wszystkie posty

niedziela, listopada 30, 2025

„Każda nie o Tobie myśl” Mikołaj Kostek

„Każda nie o Tobie myśl” Mikołaj Kostek

 



TYTUŁ  "Każda nie o Tobie myśl”
 

AUTOR Mikołaj Kostka

 

DATA PREMIERY 26.09.2025

 

WYDAWNICTWO Orzeł

 

ILOŚĆ STRON 152

 

 

 

 

OCENA  4/6

 

OPIS

 

 

 


Ile trzeba stracić, aby stać się zupełnie kimś innym? Jaką drogę trzeba przejść, aby w tym, co kiedyś było stałe, dostrzec największą kruchość i ulotność? Czy istnieją słowa, które mogą ukoić ból po stracie – tej, która jest jak cios, po którym nie możemy się podnieść? I czy poezja może być sposobem na wyrażenie tego bólu?

Każdego z nas życie stawia czasami w sytuacjach, które wydają się bez wyjścia. Tracimy miłość, młodość, zdrowie. Znajome osoby się zmieniają, podobnie jak miejsca, które pamiętamy z wcześniejszych lat. A piękno, jako ponadczasowa wartość i idea, często kryje się właśnie w tym, co przemija i staje się ulotne. Stajemy na początku drogi, której nie znamy – nie wiemy, ile potrwa, co zabierze w międzyczasie, co jeszcze przyjdzie nam utracić. A jednak nią podążamy, wiedząc, że na końcu znajduje się to, czego nie znamy.

O tym właśnie opowiada Każda nie o Tobie myśl.

 






MOJE ODCZUCIA

 

 

Przed wami tomik poezji, który został podzielony na cztery części: uczucie, rozkwit, upadek i przemijanie. Autor w swoich wierszach zawiera mnóstwo emocji, bólu, cierpienia, starania się zrozumienia tego co się stało i próby pogodzenia się z tym. Widać, że mierzy się ze stratą kogoś bliskiego i ciężko mu bez tej osoby. Nie jest to jednak nic dziwnego, bo każdy z nas kiedyś kogoś bliskiego stracił i wie, co to żałoba.

ZOSTAWIŁAŚ

Zostawiłaś mnie

Samego

Ze snami, myślami

Niedokończonymi

I pisanymi na opak wierszami

 

Zostawiłaś mnie

Złamanego

Bez światła przy duszy

Na pustkowiu

Wśród łez suszy

 

Zostawiłaś mnie

Zagubionego

Bez uczucia kompasu

Między jednym a drugim

Pocałunkiem grymasu

 

Zostawiłaś mnie

Głuchego

Na piękno burzy

I śpiew ptaków

Z widokiem na pustkę

Naszych dwóch światów

 

Zostawiłaś mnie

Wolnego 

Z darem tak cennym

Czynienia tego wszystkiego

Byle nie z tobą

Oddechu słodkiego


Mikołaj Kostka w prosty sposób ubiera słowa w przeżywane emocje. Wspomina miłe chwile, ale też i te ulotne i niezwykle kruche. Zastanawia się, ile trzeba stracić, aby stać się kimś zupełnie innym. I czy są słowa, które potrafią ukoić ból? A może to właśnie poezja jest jakąś formą terapii?

Już sama okładka tomiku wskazuje, że w środku znajdziemy trudne chwile autora. Dodatkowo w środku znajdziemy kilka fotografii w kolorystyce szarości i czerni, które idealnie współgrają z wierszami ukazując ich głębię. Niektóre wiersze są krótsze, inne dłuższe, nie zmienia to jednak faktu, że każdy jeden to szczera cząstka z życia autora. Nie ma tu upiększeń, jest zwykła prostota. Aby zrozumieć sens niektórych z wierszy być może będzie trzeba je przeczytać kilka razy.

Zastanawialiście się kiedyś, czy poezja może być formą terapii? Myślę, że tak, Zastanawiacie się dlaczego tak uważam? Ponieważ sama kiedyś w ciężkich dla mnie chwilach pisałam wiersze, które mam zapisane w pewnym pamiętniku. I może właśnie dzisiaj wezmę go w dłonie i wrócę do tych wierszy przypominając sobie okoliczności towarzyszące mi podczas ich pisania.

Nie tak łatwo jest ubrać w słowa ciężkie przeżycia. Ale czasem do ich napisania napędza nas uczucie bólu, gniewu, cierpienia i straty. W takich chwilach słowa mogą stać się dla nas ulgą, chociażby tymczasową. Pozwalają nam wyrazić to, co siedzi głęboko w nas. Sprawiają, że czujemy się chociaż odrobinę lżejsi.

Każda nie o Tobie myśl to zbiór przeżyć i uczuć towarzyszących autorowi, do których przyczyniła się strata bliskiej osoby. Pokazuje jak bardzo życie potrafi być kruche, coś jest, a za chwilę tego nie ma. Jeśli lubicie poezję, koniecznie sięgnijcie po ten tomik.





Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję





 

 



niedziela, sierpnia 31, 2025

„Cienka nić świadomości" Marta Rzaniak [PATRONAT MEDIALNY]

„Cienka nić świadomości" Marta Rzaniak [PATRONAT MEDIALNY]

 


TYTUŁ  "Cienka nić świadomości”
 

AUTOR Marta Rzaniak

 

DATA PREMIERY 20.08.2025

 

WYDAWNICTWO Orzeł

 

ILOŚĆ STRON 120

 

 

 

 

OCENA  5/6

 

OPIS

 

 

 

Granica między rzeczywistością a iluzją bywa niezwykle cienka. Czasami ból, uzależnienie i depresja zdają się zdominować każdy dzień, a samotność staje się ciężarem nie do udźwignięcia. Jednak w najciemniejszych chwilach, nawet tam, gdzie wszystko wydaje się stracone, istnieje możliwość odnalezienia siły, miłości i nadziei.

To książka, która nie ocenia, lecz otula zrozumieniem. Pokazuje, że nawet w największym cierpieniu można znaleźć światło, a w chwilach zagubienia pojawia się szansa na nowy początek.





MOJE ODCZUCIA

 

 

Dzisiejsza pozycja to autobiografia samej autorki, która mierzyła się z chorobą psychiczną. W krótkiej, aczkolwiek wyczerpującej opowieści Marta Rzaniak pokazuje nam jak bardzo potrafi być cienka nić świadomości i jak niewiele brakuje, aby tę nić rozerwać. Balansuje ona pomiędzy dwoma światami: tym autentycznym oraz tym, który jest wytworem jej wyobraźni.

Traciłam jakąkolwiek kontrolę nad rozsądkiem, pękała cienka nić mojej świadomości. Raz na jakiś czas, kiedy mój obłęd słabł, wtulałam się w Matczyne piersi – to były jedyne chwile, gdy czułam się bezpiecznie. Przez pozostały czas dręczyły mnie obrazy diabłów. Ja sama i diabły.


Książka nie należy do tych długich, ale niech to was nie zmyli. Czytanie tej pozycji wcale nie jest łatwe, gdyż pokazuje obraz zmagania się z chorobą, która potrafi być podstępna niczym wąż. Jest to opowieść, która wymaga skupienia oraz zrozumienia. Zawarte opisy jak najbardziej są autentyczne, pokazują nam czym jest walka z chorobą czy też uzależnieniem. Człowiek potrafi przy tym wszystkim być samotnym. Opisana walka z chorobą potrafi czasem przyprawić o ciarki na ciele, ale taka właśnie jest rzeczywistość. Autorka ma to szczęście, że u jej boku jest mąż, który niejednokrotnie okazał się dla niej prawdziwym wsparciem.

Przedstawiona historia to nie tylko trudne momenty autorki, ale to również siła i walka by odnaleźć nadzieję i zawalczyć o siebie samą. Zadziwiające jest to, jak cienka potrafi być granica, która potrafi zatracić nasz umysł w cierpieniu.

Majaczona polekowymi wizjami i naprężona cienką nicią świadomości zasypiałam jeszcze przed zmierzchem w za ciasnej głowie i w obawie przed jutrem. Najdotkliwsza była gonitwa myśli, której nijak nie dawało się uspokoić – rozsadzała głowę.


Marta Rzaniak wykazała się odwagą, aby podzielić się swoją historią, która odsłania jej zmagania z chorobą oraz uzależnieniem. Ale może właśnie dzięki temu ta książka pomoże innym zrozumieć chorobę albo pokaże tym, którzy też się z nią zmagają, że zawsze jest nadzieja na polepszenie swojego stanu.

Cienka nić świadomości to prawdziwa i przejmująca opowieść, która pokazuje samą prawdę o zmaganiach z chorobą, jej konsekwencjach, ale również szansą na nowy początek. To historia z tych, których szybko się nie zapomina i które skłaniają do większych refleksji. Polecam.





Za możliwość przeczytania, zrecenzowania i patronowania serdecznie dziękuję 






Copyright © 2016 Czytaninka , Blogger